Takie tam

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
okoombo

: : Takie tam

Postautor: okoombo » 3 listopada 2009, o 09:41

Eol pisze:Hejka wszystkim!
Ale za to rozumiem frustrację, irytację, która wynika z pytania dlaczego ja tak nie mogę? W czym jestem gorszy, że nie potrafię? Dlaczego choć robię wszystko to mi się nie udaje?
Z punktu widzenia racjonalnego i logicznego w jakim jesteśmy wychowani ten cały portal to jedno wielkie łgarstwo .


dokladnie tak, niektorzy nie moga pojac, ze w rozwoju nie chodzi o to, zeby panowac nad materia, tylko nad soba. ja osobiscie wole byc spokojny w kazdej sytuacji i nie umiec panowac nad materia, niz odwrotnie. jezeli ktos jest wielkim mistrzem w przesuwaniu sila woli przedmiotow, widzeniu aury, oddechu i parowaniu wlosow ;-), rozmawia z aniolami, mieszkancami babilonu i atlantydy, a przy tym jest rozdrazniony co godzine to d***. bo za niedlugo padnie wyczerpany, a razem z nim zdolnosc do widzenia, komunikacji itp itd.

Eol pisze:Pozostaje pytanie jak? Kluczem do czegokolwiek jest uwierzenie że jest to możliwe. Kiedyś kolega nauczył mnie przyklejać sobie do ciała metalowe przedmioty. Ale nauczyłem się dopiero wtedy jak zobaczyłem że to możliwe.... I tak to działa... Po prostu uwierz w siebie i chciej dowiedzieć się kim na prawdę jesteś.


sam sobie odpowiedzialaes na pytanie :). zycie to fala (sinusoida). jak poznasz sposob w jaki ta fala dziala, i sie dostosujesz do tych praw (jedynie znajac je i dostosowujac sie do nich mozemy je "kontrolowac") to zostaniesz surferem. a jesli jestes surferem to nie ma dla Ciebie roznicy czy fala jest na gorze czy na dole.

okoombo

: : Takie tam

Postautor: okoombo » 3 listopada 2009, o 09:54

NIKE pisze:frustracje też są potrzebne , bez nich bylibyśmy ubożsi w kolejne doswiadczenie a kiedy zrozumiemy czym są i do czego służą być może przestaną być potrzebne , przestaną istnieć


dokladnie tak. jedyna przyczyna tego, co sie dzieje (generalnie) na swiecie jest ignorancja (niewiedza). jesli pierwszy raz widzisz ogien i nie wiesz jakie ma wlasciwosci (ignorancja) to wkladasz w niego palce (frustracja) ale za chwile pojawia sie zrozumienie (choc sa tez tacy, ktorzy uwazaja ze powodem oparzenia jest zlosliwy diabel ;-)). wiecej nie wkladasz palca w ogien i wiecej sie nie frustrujesz.

V.D.Costa pisze:A po co tygodnie tłumaczyć komuś coś czego nie doświadcza ? Jak zaczniesz doświadczać to posiądziesz zrozumienie i widzę. Mogę przekazać ci wiedzę ale po co ci ona skoro jej nie zrozumiesz ?
Po co przekonywać opętane dzieci do czegoś czego nie widzą czy nie czują ? Po to żeby cię nawymyślały od idiotów czy umysłowo chorych ?

Ja w ogóle nie rozumiem co robią tutaj osoby które nawet nie medytują, Bóg was tutaj sprowadził ale dlaczego i po co ? Teraz to się zacznie zabawa przed 2012, jak masy nieświadomych ludzi zacznie się masowo budzić. Z kilkoma nie można sobie poradzić bo doprowadzają do frustracji



a Ty, V.D. Costa, wkladasz palec w ogien, wyjmujesz na chwile, by ponownie wlozyc. dopoki bedziesz wkladal palec w ogien, dopoty bedziesz slyszal smiechy i usmiechy ;-).

okoombo

Re: Takie tam

Postautor: okoombo » 3 listopada 2009, o 15:10

:evil: :-( :? :stuk :wow :aniol

Awatar użytkownika
coolfon
Posty: 295
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 20:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: coolfon » 3 listopada 2009, o 19:59

Ja tez nie widze zdanych bytow, aur, itp.

Ani ja :-D
Myślę jednak, że widzenie takich rzeczy odbywa się dzięki wrodzonym predyspozycom lub ćwiczeniom. Z tego co wiem, to w ciele ludzkim płynie elektryczność (w nerwach, komórkach), który sprawia skurcze mięśni i dzieki temu się poruszamy. Impulsy elektryczne zamieniają też w móżgu bodźce ze zmysłów na nasze doznania. Aura to zdaje się poświata tej elektryczności. Chyba istnieją nawet urządzenia do obserwowania aury.
Co do pieniedzy to nie wiem w czym tak zwani rozwijajacy sie duchowo widza problem, ja lubie pieniadze i nie ma w tym zadnej ideologii. Wszechmogacy tez lubi ; )

I ja też :-D
Myslę, że z tymi pieniędzmi chodzi o to, że bogaty człowiek ma dużo rzeczy, o których musi pamiętać i o które się troszczy (samochody, kilka domów, śledzenie giełdy itd.) Przez to może mieć mniej czasu i energii na poświęcanie uwagi "rozwojowi duchowemu". Wtedy bogactwo staje sie przeszkodą na drodze do "oświecenia".
Ja bym ci udowodnil, ale nic nie widze, wiec moze tez zaapeluje do reszty, jest jakis kozak, ktory nam to udowodni, no jest taki?

Wrednie zacytuję znowu Full Moona:
Jest to, co Ci sie wydaje że jest, do niczego innego nie masz dostepu. ;-)
Kocham Wieśka

Ekhmm

: Takie tam

Postautor: Ekhmm » 3 listopada 2009, o 20:49

Uwierzcie Full Moonowi, a bedziecie zbawieni. Dobra, zostawiam to tak, jak jest, fajerwerki, typu lewitacja mnie nie interesuja. Nie potrzeba mi dowodow. Jak kiedys sie obudze i bede potrafil zawisnac pod sufitem :), to fajnie, a jak nie to tez fajnie. Jednak badz co badz, wszystko wskazuje, ze nie jest to mozliwe.

Co do aury to sa rozne wersje, ze to jakas forma biopola, czymkolwiek biopole jest, ze to fale elektromagnetyczne emitowane przez cialo, w takim razie widzenie aury oznaczaloby po prostu wyostrzenie zmyslu wzroku na inne czestostliwosci, ale nie wiem, ja aury nie widzialem, kiedys tylko rozmawialem na czacie z kims kto twierdzil, ze posiada jakies tam umiejetnosci i podstawa dla niego bylo wlasnie widzenie aury, wiec troche pocwiczylem wedlug jego wskazowek, odpowiednio ogniskujac wzrok i rzeczywiscie dalo sie zobaczyc lekko niebieska poswiate wokol przedmiotow, czy to aura, nie wiem. Mnie interesuje medytacja.

Eol
Posty: 11
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 16:30
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: Eol » 3 listopada 2009, o 21:15

Eh.....
Podsumowując posty, które się pojawiły stwierdzam, że nikt nie potrafił wytłumaczyć jak odczuć czy zobaczyć aurę ale za to dowiedziałem się ze to moja wina i jeszcze paru bzdur. To po co artykuły na takie tematy jak oczyszczanie czakr? Wynika z tego, że wszystko co jest tu napisane to bzdura. Podejście niektórych osób wskazuje na rozwój materialny a innych na poprawianie własnej wartości.... Costa: jestem ciekawy jak Twoje kontakty interpersonalne i rozwój duchowy skoro nie potrafisz okazać ani odrobiny życzliwości tylko każdą okazję wykorzystujesz żeby się dowartościować poprzez zdołowanie rozmówcy i wmówienie mu demonów, winy czy czegośkolwiek....
Powodzenia życzę - i to życzę szczerze.

Wyjątkiem jest tu EKhmm - przywracasz mi wiarę że są normalni ludzie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: Takie tam

Postautor: NIKE » 3 listopada 2009, o 21:46

No Eol zawiodłam się ......... :lol: kompletnie mnie nie doceniłeś jeśli uważasz tylko EKhmm( o matko ale trudny ten nick do napisania)jest normalny :lol: :lol:
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

Awatar użytkownika
coolfon
Posty: 295
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 20:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: coolfon » 4 listopada 2009, o 06:49

Eh, Eol...
Podsumowując posty, które się pojawiły stwierdzam, że nikt nie potrafił wytłumaczyć jak odczuć czy zobaczyć aurę ale za to dowiedziałem się ze to moja wina i jeszcze paru bzdur.

Nikt nie potrafi mi wyłumaczyć jak poczuć zapach i widzieć pomarańczę. Chyba że znajdzie sie jakiś kozak? :-)
To po co artykuły na takie tematy jak oczyszczanie czakr?

To po co takie artykuchy na takie tematy jak zjawiska bilogiczne, chemiczne i fizyczne zachodzące w ciele (w tym w oczach i nosie)?
Podejście niektórych osób wskazuje na rozwój materialny a innych na poprawianie własnej wartości

jakie znaczenie dla Twojego rozwoju ma podejście innych osób? I co jest niewłasciwego w rozwoju materialnym i poprawianiu własnej wartości?
Przyswajaj użyteczne, odrzucaj to co zbędne - mottto Full Moona :evil: ;-)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Takie tam

Postautor: Prometeusz » 4 listopada 2009, o 08:46

Uwierzcie Full Moonowi, a bedziecie zbawieni. Dobra, zostawiam to tak, jak jest, fajerwerki, typu lewitacja mnie nie interesuja. Nie potrzeba mi dowodow. Jak kiedys sie obudze i bede potrafil zawisnac pod sufitem :), to fajnie, a jak nie to tez fajnie. Jednak badz co badz, wszystko wskazuje, ze nie jest to mozliwe.


Zawsze powtarzam by ludzie wierzyli sobie, w to co się dla nich sprawdza, by doświadczali co jest dla nich dobre, a co nie. Ja również nie ufam opowieściom o zdolnościach parapsychicznych, i jestem jak najdalszy od chęci ich zdobycia. O ile wiem pan W. jest fanem takich gadżetów. Interesuje mnie głównie medytacja, bo wprowadza porządek do mojego życia i działanie umysłu bo takie mam zainteresowanie. Chciałbym, by to zostało jasne do końca.

Eol skoro nie lubisz ocen, po co się w nie bawisz? Zostaw świat takim jaki jest i zastanów się czego chcesz. Wtedy nie będziesz miał pretensji do nikogo

Eol
Posty: 11
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 16:30
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: Eol » 4 listopada 2009, o 08:54

NIKE: ty jesteś artystka a ja artystów nie rozumiem. Dlatego wolę nic nie pisać - wy macie każdy własny świat niekoniecznie dla mnie zrozumiały ;))

rolmops: Pomarańczę jestem w stanie Tobie dać do rąk - będziesz mógł ją odczuć na własny sposób - zapach, kolor, smak.... Na pewno masz rację że odczucia będą unikatowe - po prostu Twoje. Ale będziemy w stanie obaj stwierdzić np. że pomarańcza pachnie mimo że co do zapachu możemy mieć diametralnie inne wrażenia.

Artykuły naukowe mają to do siebie że opisują jakieś odkrycia. Odkrycia natomiast łączy jedna rzecz - są powtarzalne. To znaczy, że w oparciu o moje wskazówki powinieneś nawet na drugim końcu świata uzyskać podobny jeśli nie ten sam efekt. Jeżeli się tak nie dzieje to znaczy że to oszustwo.

Dla mojego rozwoju mam znaczenie tylko ja i podejście innych osób jest mi obojętne. Nie mam także nic do bogacenia się oraz poprawiania własnej wartości pod warunkiem że nie jest to kosztem innych. Mnie różne zaczepki nie ruszają ale może się trafić ktoś bardzo wrażliwy którego to zaboli. Dlatego uważam, że osoby zbierające się pod szyldem "Rozwoju Duchowego" powinny wykazywać większą empatię i życzliwość - żeby zachęcić innych do rozwoju, wskazywać im drogę a nie tworzyć kastę odpychającą innych, broniącą każdego strzępka wiedzy i zasłaniającej się mętnymi argumentami.

W swoim poście zadałem konkretne pytanie ale trochę was okłamałem, ponieważ i owszem medytuję. Dlatego też nie pytałem o medytację bo tutaj istnieją wskazówki, można udzielić rad chociaż jeżeli chodzi o doznania to każdy ma je diametralnie inne.

Przyswajaj użyteczne, odrzucaj to co zbędne - motto Full Moona

Ale nie znaczy ono, że będę przechodził obojętnie gdy ktoś chce skrzywdzić drugiego człowieka. Takie mam zasady i taki jestem. Jeżeli komuś przeszkadza to to tez nie ma sprawy - nie muszę pisać postów, nie mam też zamiaru nikogo pouczać ani zmuszać do bycia wbrew sobie. A pretensje jeżeli już to mam zawsze tylko do siebie ;))

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Takie tam

Postautor: Prometeusz » 4 listopada 2009, o 14:00

Eol nie przejmuj się tym co napisałem na twój temat ;-).

Widzę, że chcesz dobrze i to najważniejsze. Chodziło mi bardziej o to ze ruszyły mnie twoje uogólnienia np: "wszystko co tu napisane to bzdura". Krytyka jest dobra jeśli dotyczy konkretu, raczej nie osób, a ich działań.

To jak się wypowiadamy ma decydujące znaczenie na forum, bo tylko tak jesteśmy odbierani. Dlatego ja teraz pisząc posty zastanawiam się "jak pragnę być odebrany?" Czasem zdarza się że edytuje po 2 razy swoje odpowiedzi.

Awatar użytkownika
coolfon
Posty: 295
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 20:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: coolfon » 4 listopada 2009, o 18:08

Pomarańczę jestem w stanie Tobie dać do rąk - będziesz mógł ją odczuć na własny sposób - zapach, kolor, smak.... Na pewno masz rację że odczucia będą unikatowe - po prostu Twoje. Ale będziemy w stanie obaj stwierdzić np. że pomarańcza pachnie mimo że co do zapachu możemy mieć diametralnie inne wrażenia.

Żeby było jasne: nigdy nie widziałem na własne oczy "aury", chociaż był czas, kiedy próbowałem róznymi sposobami. Ale nic z tego nie wyszło. Nie posiadam także zbyt wielu informacji o tego typu zjawiskach.
Co do poamarańczy, też żeby było jasne - to jest przykład, porównanie. Jesli nie mam zmysłu powonienia (np. został mi jakoś uszkodzony nos :-) ), to nie pogadamy sobie o zapachu pomarańczy. Jesli nie mam odpowiednio przystosowanych zmysłów, to nie zobaczę i nie odczuję "aury". Wiem tylko, że są ludzie, którzy twierdzą, żę widzą takie coś. Dlaczego z góry zakładać, żę "aura" nie istnieje? Wtedy rzeczywiście nie znajdzie się żaden kozak, żeby Ci to udowodnić, szczególnie przy pomocy pisania postów. Nikt nie zobaczy "aury" za Ciebie, może Ci tylko powiedzieć:"Widzę aurę". Ty odpowiedasz: "To nieprawda, bo mi nie udowodniłeś". To samo dotyczy innych dziwnych rzeczy.
W pierszym swoim poscie napisałeś:
nie widzę bytów, nie medytuję tak jak inni, nie wróżę czy co tam potraficie... Ale za to rozumiem frustrację, irytację, która wynika z pytania dlaczego ja tak nie mogę? W czym jestem gorszy, że nie potrafię? Dlaczego choć robię wszystko to mi się nie udaje?

A potem:
Kluczem do czegokolwiek jest uwierzenie że jest to możliwe.

Wierzysz, że widzenie aury jest możliwe?
Artykuły naukowe mają to do siebie że opisują jakieś odkrycia. Odkrycia natomiast łączy jedna rzecz - są powtarzalne. To znaczy, że w oparciu o moje wskazówki powinieneś nawet na drugim końcu świata uzyskać podobny jeśli nie ten sam efekt. Jeżeli się tak nie dzieje to znaczy że to oszustwo.

Rd jest nienaukowy. Nie istnieje gdzieś na zewnątrz, tylko wewnątrz każdego z nas indywidualnie. A każdy z nas jest inhny, ma inne predyspozycje i możliwości. To, co sprawdza się u Zoski, nie sprawdza sie w przypadku Józka. Samych technik jogi jest w sumie ponad 100 000. A joga jest jedną z tysięcy możliwości rd. Dla każdego coś miłego ;-)
Nie mam także nic do bogacenia się oraz poprawiania własnej wartości pod warunkiem że nie jest to kosztem innych.

A ja myslę, że zawsze bogacimy sie kosztem innych. Jakieś 40% ludzi zyje w fatalnych warukach, w nędzy. Jak zostaje mi z wypłaty np. 100 pln, to mogę je przeznaczyć na głodne dzieci z Afryki albo odłozyc na książeczkę. Żeby sie wzbogacić odkładam na ksiażeczkę. Przez to umiera kilkoro dzieci. :-(
Dlatego uważam, że osoby zbierające się pod szyldem "Rozwoju Duchowego" powinny wykazywać większą empatię i życzliwość - żeby zachęcić innych do rozwoju, wskazywać im drogę a nie tworzyć kastę odpychającą innych, broniącą każdego strzępka wiedzy i zasłaniającej się mętnymi argumentami.

Myslę, że empatia często jest uważana za cos równoważnego pobłażliwością i komformizmem oraz łagodnością i "miętkoscią". Tymczasem czasami, dla dobra drugiego człowieka, trzeba trochę "ponaciskać".
Przecież to co boli, to wskazuje na siebie, mówi: "Tutaj, w tym miejscu jest problem!" Myślę, że bardzo często bolą nas np. kompleksy.
Zadawanie bólu jest więc wg mnie bardzo pożyteczne, pozwala zlokalizować problem, dzięki czemu możemy go wyraźniej zobaczyć i cos z nim zrobić. Bez bolesnych doświadczeń nie moglibyśmy się chyba rozwijać.
Co do bronienia strzepków wiedzy - niczego takiego tutaj nie zauważyłem, wręcz przeciwnie :-)
A co do mętnych argumentw - metność zależy od tego, kto czyta ;-)

Full Moon: Kto to jest pan W.? :-D

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Takie tam

Postautor: Prometeusz » 4 listopada 2009, o 20:44

V.D. Costa: Nie wiem co się ze mną dzieje, to chyba zależy od pkt widzenia. Dziękuję za miłe słowa, dążę do tego aby być własną przyczyną, choć nawet już nie planuje być wielkim ezoterykiem, czasem bawi mnie bardziej normalne życie. Teraz pracuje by wrócić do pełnej medytacji Vipassana, a jak już się wtrynie z powrotem, zacznę eksperymentować znów z LD. Choć jestem zdania ze tego typu wydarzeń nie da się w pełni kontrolować, można je wywoływać, można nimi jakoś kierować, ale kontrola to chyba złe określenie. Staram się nie przywiązywać do swojego rozwoju, powiedział sobie, że pozwalam mu przebiegać swobodnie. Życzę Ci powodzenia Costa w twoich planach oderwania się od ziemi, relacjonuj nam swoje efekty :) ja chętnie o tym poczytam.

rolmops: Pana W. nie znasz? Toć on jest wszechobecny na forum ;-)

p.s

tak nawiązując do tematu jak Ci idzie waterFox?

Awatar użytkownika
coolfon
Posty: 295
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 20:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: coolfon » 5 listopada 2009, o 06:23

Aaaaaaaaaaaa, ten pan W. :-)
Kocham Wieśka

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Takie tam

Postautor: Niewinny » 5 listopada 2009, o 21:06

Masę bzdur tu napisaliście to ja dla odmiany coś mądrego.

Gdy pokonacie to co czego nie ma będziecie potężni.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 73 gości