Ekhmm: Ja doceniam konstruktywny konflikt, który zmierza we właściwym kierunku.
A kierunek wlasciwy to niby jaki? Taki, ktory ty uznasz za wlasciwy? Linia polityczna tego forum musi byc sztywno wyznaczona, a kazdy kto zboczy z kursu zostanie uznany za niepasujacego?
Jadnak dużo konfliktów, które odbyło się na forum i które się dalej odbywają nie wydaje mi się konstruktywne, a raczej destruktywne.
Jestes absolutnie o tym przekonany? Czy cala reszta powinna zaufac twoim przekonaniom? Czy twoje negatywne uczucia wobec dyskusji tu przeprowadzanych maja spowodowac, zebym ja tez zaczal uwazac te dyskusje za nieodpowiednie?
Znika temat rozmowy, a pojawiają się sami rozmówcy...
Forum jest o rozwoju duchowym, nie bardzo widze tutaj jakies okresone ramy, w ktorych nalezaloby sie trzymac.
Różnica zdań jest potrzebna by powstała rozmowa, jakaś konwersacja, nie chodzi o słodzenie sobie, ale o poszanowanie zdania innych.
Ja nie jestem tu po to, zeby "szanowac zdanie innych"(co nie oznacza, zeby wszystkich zaraz atakowac), tylko zeby ewentualnie cos nowego zrozumiec, czegos sie dowiedziec..... No dobrze, takie dyskusje to przede wszystkim dobra zabawa.
Postrzegamy świat inaczej, ale żyjemy na tych samych płaszczyznach to powinno rodzić jakąś większą świadomość wspólnoty.
Jakiej znowu wspolnoty?
Nawet jak komuś uda się narzucić swoje zdanie innym, to co się zmienia tak naprawdę?
Jesli boisz sie, ze inni narzucaja Tobie swoje zdanie, to szczerze wspolczuje. Czy literki na monitorze twojego komputera atakuja Ciebie kiedy czytasz to forum?
Zmienia się to że po takim zdarzeniu wszyscy mają przeorane umysły i niesmak w ustach. Czyim celem jest taki stan rzeczy?
Mow za siebie, nie podchodz do tego tak powaznie.