Mam nadzieje, że odpowiedziałem na twoje pytanie, zapewne dopowiadając za dużo :P. Mam też nadzieje, że potraktujesz to jako pole do dalszych rozważań.
Pozdrawiam


Full Moon pisze:Sytuacja z kwiatkiem jest sytuacją patową, nie masz nic dopowiedzianego... Jest raczej swego rodzaju treningiem niż próbą wyjaśnienia czegoś. Wgląd polega na tym że nie obserwujesz tylko kwiatka, obserwujesz całą sytuacje: kwiatka, patrzącego i proces obserwowania kwiatka. Przez wgląd zaczynasz dostrzegać w jakim miejscu powstaje ten kwiatek, a w jakim powstaje obserwator, a w jakim samo dostrzeganie. Nie chodzi o nazwanie tego, czy jest kwiatek i obserwator,czy jest tylko jakiś proces, czy w ogóle nic nie ma, czy wszystko jest jednym, Nie! Wcale o to nie chodzi. Chodzi raczej o nieustający proces badania, ciągłe poszukiwanie, które cały czas dociera głębiej i głębiej i głębiej. Wgląd jest nieustającą aktywnością szukającą swoich podstaw, na bazie swojej treści. W swoim życiu używamy wglądu bardzo rzadko, dlatego jesteśmy nieprzyzwyczajeni z niego korzystać. Częściej idziemy na skróty i mówimy to jest to, a to jest tamto i przy tym pozostajemy. To jest dobre i służy nam, ale funkcjonując jedynie na tym poziomie możemy się gubić i tworzyć konflikty wokół siebie. J.K. miał dobre intencje, ale nie mógł wyjść (tak jak nikt nie może) w przekazie po za ramy swojego języka i uznał to co mówi za prawdę... przysłużył się dając nam pole do manewrów, lecz mówiąc "obserwator jest tym co jest obserwowane, doświadczający jest doświadczeniem" powiedział jedną z wielu prawd zamykając nam jednocześnie możliwość manewru. Człowiek by się rozwijać potrzebuje sytuacji w których może to robić, lecz w ramach RD powinien uczyć się właśnie poprzez "wgląd".
Mam nadzieje, że odpowiedziałem na twoje pytanie, zapewne dopowiadając za dużo :P. Mam też nadzieje, że potraktujesz to jako pole do dalszych rozważań.
Pozdrawiam
V.D.Costa pisze:Człowiek nie może niemieć ego. Bo gdyby nie miał ego ty by nie istniał ani w mentalnym ani astralnym ani w fizycznym. Ego musi działać mądrością. Tworzyć miłość i rzeczywistość w każdej strefie według tej woli.
Jak się pozbędziesz ego w formie jaką rozumiesz czyli twoje spaczone ja, negatyw który przejawiasz swoim charakterem to dopiero twoja świadomość wyląduje w ciele przyczynowym. Dusza, Jaźń, .... Monada .... dopiero zaczynasz podróż a ty myslisz że posiadasz zrozumienie i wiedzę o Jednym, Jedynym.


V.D.Costa pisze:Gdybyś nie miał ego to byś nie napisał tego postu bo byś nie wiedział jak....
....Człowiek nie może niemieć ego. Bo gdyby nie miał ego ty by nie istniał
V.D.Costa pisze:Wiem bo rozumiem, rozumiem bo doświadczam. Mało czytam, w życiu przeczytałem 5 książek
V.D.Costa pisze:Irytuje mnie ten brak świadomości wszędzie, czuje się jak wśród zwierząt.
V.D.Costa pisze: Oprócz mistrzów duchowych niema widzę możliwości żeby na forum czy gdziekolwiek indziej na tej planecie w sferze fizycznej znaleźć człowieka którego nieokreśli się po prostu zwierzęciem.
V.D.Costa pisze: Ty tego nie rozumiesz bo pojęcia nie masz w jakim błędzie żyjesz co robisz, jak i dlaczego. Nie posiadasz takiej świadomości po prostu dlatego że jej nie kontrolujesz. Ja widać ja też mam problemy z kontrolą ale ty z ziemi idziesz do Boga a ja od Boga idę na ziemię.
V.D.Costa pisze:Ja się nie uczę co jest wewnątrz tylko co jest na zewnątrz, jestem starą duszą więc nie mów mi jak coś działa "tam" bo ja z "tamtąd " pochodzę ty mi możesz powiedzieć jak coś działa tutaj ale nie powiesz bo nie jesteś tego także świadomy.
V.D.Costa pisze:nikt >> mówisz że moje podejście jest zbyt intelektualne ale nie pomyślałeś oczywiście że to twój intelekt jest zbyt niski żeby zrozumieć w pełni co piszę. Wszystko działa w dany sposób i wszystko da się wyjaśnić, trzeba mieć tyko tego świadomość.
V.D.Costa pisze:Nie widzą matematyki tylko zakrywają pełne zrozumienie wierzeniami że coś jakoś działa. Gdzieś jest Bóg ale gdzie ?
Coś jest wewnątrz ale co to jest ? Nie potrafisz tego określić dlatego że nie jesteś tego świadomy. Nie potrafisz z doświadczenia ( ponieważ nie doświadczasz ) wyciągnąć zrozumienia z ze zrozumienia wyciągnąć wiedzy.
Będziesz biegle kontrolować 5 wymiarów to zrozumiesz czym jest ego na dzień dzisiejszy musisz starać się robić dobre uczynki i nie tracić świadomości kiedy twoje ciało fizyczne śpi.
Wszechmogacy pisze:V.D.Costa pisze:Irytuje mnie ten brak świadomości wszędzie, czuje się jak wśród zwierząt.
kompletna bzdura!
matematyka istnieje i ma sie znakomice. przeciez drogi moj oswiecony kolego, komputer to sama matematyka w zasadzie, a jednak uzywasz go do wypisywania bzdur o braku matematyki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gdzies czytalem w Twoim poscie, ze i w gry komputerowe grasz. jakim cudem oswiecony moze zajmowac sie urojeniem??!!!!
to, ze nie wiesz, ze reguly istnieja (nie w sensie ludzkim, ale kosmicznym) nie znaczy, ze ich nie ma. a przeciez, jak sam stwierdziles, nie jestes jeszcze stale oswiecony. a zatem nie potrafisz lewitowac non stop. a skoro nie potrafisz lewitowac non stop to i w przerwach, gdy nie jestes oswiecony, dziala na Ciebie prawo grawitacji.
Ekhmm pisze:
Co do regul w sensie kosmicznym... masz racje, chyba ze zalozmy, ze wszechmogacy rzeczywiscie potrafi lewitowac i tworzyc materie z pustki/prozni/niczego, nawet jesli robi to sporadycznie, wtedy logicznym wnioskiem jest ze nastepuje w takich styuacjach cos, co zalamuje prawa fizyki, lub wszechmogacy korzysta z nieodkrytych jeszcze efektow kwantowych. Powiedzmy, ze wystepuje sytuacja pierwsza, oznaczaloby to, ze ponad prawami fizycznymi, ktore rzadza naszym wszechswiatem istnieja jakies nadrzedne prawa, ktore ustalaja te ktore my znamy ; ), idac tym tokiem rozumowania mozna przyjac, ze matematyka/fizyka rzeczywiscie nie istnieje/jest iluzja stworzona na pozytek naszego wszechswiata. W takim wypadku wszechmogacy ma prawo twierdzic, ze mat. nie istnieje.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 75 gości