Nauki Jiddu Krishnamurti

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Prometeusz » 22 października 2009, o 14:36

Sytuacja z kwiatkiem jest sytuacją patową, nie masz nic dopowiedzianego... Jest raczej swego rodzaju treningiem niż próbą wyjaśnienia czegoś. Wgląd polega na tym że nie obserwujesz tylko kwiatka, obserwujesz całą sytuacje: kwiatka, patrzącego i proces obserwowania kwiatka. Przez wgląd zaczynasz dostrzegać w jakim miejscu powstaje ten kwiatek, a w jakim powstaje obserwator, a w jakim samo dostrzeganie. Nie chodzi o nazwanie tego, czy jest kwiatek i obserwator,czy jest tylko jakiś proces, czy w ogóle nic nie ma, czy wszystko jest jednym, Nie! Wcale o to nie chodzi. Chodzi raczej o nieustający proces badania, ciągłe poszukiwanie, które cały czas dociera głębiej i głębiej i głębiej. Wgląd jest nieustającą aktywnością szukającą swoich podstaw, na bazie swojej treści. W swoim życiu używamy wglądu bardzo rzadko, dlatego jesteśmy nieprzyzwyczajeni z niego korzystać. Częściej idziemy na skróty i mówimy to jest to, a to jest tamto i przy tym pozostajemy. To jest dobre i służy nam, ale funkcjonując jedynie na tym poziomie możemy się gubić i tworzyć konflikty wokół siebie. J.K. miał dobre intencje, ale nie mógł wyjść (tak jak nikt nie może) w przekazie po za ramy swojego języka i uznał to co mówi za prawdę... przysłużył się dając nam pole do manewrów, lecz mówiąc "obserwator jest tym co jest obserwowane, doświadczający jest doświadczeniem" powiedział jedną z wielu prawd zamykając nam jednocześnie możliwość manewru. Człowiek by się rozwijać potrzebuje sytuacji w których może to robić, lecz w ramach RD powinien uczyć się właśnie poprzez "wgląd".

Mam nadzieje, że odpowiedziałem na twoje pytanie, zapewne dopowiadając za dużo :P. Mam też nadzieje, że potraktujesz to jako pole do dalszych rozważań.

Pozdrawiam :)

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Niewinny » 22 października 2009, o 17:22

Full Moon pisze:Sytuacja z kwiatkiem jest sytuacją patową, nie masz nic dopowiedzianego... Jest raczej swego rodzaju treningiem niż próbą wyjaśnienia czegoś. Wgląd polega na tym że nie obserwujesz tylko kwiatka, obserwujesz całą sytuacje: kwiatka, patrzącego i proces obserwowania kwiatka. Przez wgląd zaczynasz dostrzegać w jakim miejscu powstaje ten kwiatek, a w jakim powstaje obserwator, a w jakim samo dostrzeganie. Nie chodzi o nazwanie tego, czy jest kwiatek i obserwator,czy jest tylko jakiś proces, czy w ogóle nic nie ma, czy wszystko jest jednym, Nie! Wcale o to nie chodzi. Chodzi raczej o nieustający proces badania, ciągłe poszukiwanie, które cały czas dociera głębiej i głębiej i głębiej. Wgląd jest nieustającą aktywnością szukającą swoich podstaw, na bazie swojej treści. W swoim życiu używamy wglądu bardzo rzadko, dlatego jesteśmy nieprzyzwyczajeni z niego korzystać. Częściej idziemy na skróty i mówimy to jest to, a to jest tamto i przy tym pozostajemy. To jest dobre i służy nam, ale funkcjonując jedynie na tym poziomie możemy się gubić i tworzyć konflikty wokół siebie. J.K. miał dobre intencje, ale nie mógł wyjść (tak jak nikt nie może) w przekazie po za ramy swojego języka i uznał to co mówi za prawdę... przysłużył się dając nam pole do manewrów, lecz mówiąc "obserwator jest tym co jest obserwowane, doświadczający jest doświadczeniem" powiedział jedną z wielu prawd zamykając nam jednocześnie możliwość manewru. Człowiek by się rozwijać potrzebuje sytuacji w których może to robić, lecz w ramach RD powinien uczyć się właśnie poprzez "wgląd".

Mam nadzieje, że odpowiedziałem na twoje pytanie, zapewne dopowiadając za dużo :P. Mam też nadzieje, że potraktujesz to jako pole do dalszych rozważań.

Pozdrawiam :)


To co opisałeś to g*wno.
Człowiek jest jeden.

Awatar użytkownika
coolfon
Posty: 295
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 20:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: coolfon » 22 października 2009, o 17:56

Wszechmogący
Co rozumiesz przez stwierdzenie, że człowiek jest jeden :-) :?:
Kocham Wieśka

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Niewinny » 22 października 2009, o 18:45

Nie mieć ego.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Niewinny » 22 października 2009, o 20:24

V.D.Costa pisze:Człowiek nie może niemieć ego. Bo gdyby nie miał ego ty by nie istniał ani w mentalnym ani astralnym ani w fizycznym. Ego musi działać mądrością. Tworzyć miłość i rzeczywistość w każdej strefie według tej woli.

Jak się pozbędziesz ego w formie jaką rozumiesz czyli twoje spaczone ja, negatyw który przejawiasz swoim charakterem to dopiero twoja świadomość wyląduje w ciele przyczynowym. Dusza, Jaźń, .... Monada .... dopiero zaczynasz podróż a ty myslisz że posiadasz zrozumienie i wiedzę o Jednym, Jedynym.


Może nie mieć ego.
Ego nie ma nic wspólnego z istnieniem, powoduje jedynie cierpienie.
Nie ma żadnej podróży chłopcze, należy odrzucić iluzję.
Ja nie myślę o duchowości, czynią to ludzie zatraceni w wyobrażeniach tacy jak ty.

Obrazek

DUCHOWOŚĆ JEST CAŁKOWICIE CZYM INNYM NIŻ WYDAJE SIĘ ŻE JEST.
DLATEGO WSZYSTKO CO NAPISZECIE NIE BĘDZIE NIGDY MIAŁO NIC WSPÓLNEGO Z DUCHOWOŚCIĄ.

Obrazek

Awatar użytkownika
coolfon
Posty: 295
Rejestracja: 12 kwietnia 2009, o 20:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: coolfon » 23 października 2009, o 07:49

Wiecie, zauważyłem niedawno, że pytanie mądrych i mondryh ludzi o podstawowe rzeczy dotyczące ich przekonań wpływa stymulująco na mój rozwój, więc wybaczcie, że samolubnie zadam znowu kretyńskie pytanie:
V. D. Costa, Wszechmogący:
Co to jest ego? :-)
Możliwe, że wasz spór dotyczy różnych WYOBRAŻEŃ o ego :-)
V. D. Costa:
W jaki sposób ego stwarza możliwość napisania posta przez Wszechmogącego?

PS: Dziekuję wszystkim za inspirujące odpowiedzi.
Kocham Wieśka

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: nikt » 23 października 2009, o 09:10

V.D.Costa pisze:Gdybyś nie miał ego to byś nie napisał tego postu bo byś nie wiedział jak....

....Człowiek nie może niemieć ego. Bo gdyby nie miał ego ty by nie istniał


a)Pisząc posty możesz być "totalnie ego" ale możesz też być "totalnie wolnym od ego".
b)zapędziłeś się....ego nie warunkuje Twojego istnienia.Ono nie istnieje bez "żywiciela".

ps.Wszechmogacy-dawaj proszę,mniejszy format na galerii,bo moja plazma go nie obejmuje :lol:

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: nikt » 23 października 2009, o 16:12

V.D.Costa -niby o tym samym,ale piszemy o zupełnie czym innym.
Dużo czytasz,jak widać i Twoje podejście jest zbyt intelektualne.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: nikt » 25 października 2009, o 17:04

V.D.Costa pisze:Wiem bo rozumiem, rozumiem bo doświadczam. Mało czytam, w życiu przeczytałem 5 książek :)


Ok.W takim razie zracjonalizowałeś szereg ustnych przekazów często sprzecznych wewnętrznie(co widać w Twoich postach).Nie uchwyciłeś istoty "ego",choć na tym forum jest co najmniej kilka "głębokich" i rzeczowych wyjaśnień tego zagadnienia.

..."Wiem bo rozumiem" jest baaardzo zwodniczym doświadczeniem.
...dzień i noc to to samo.Środa i piątek to ten sam dzień,czy jak wolisz piątek jest w środę.Jeśli powiesz,że rozumiesz będziesz w błędzie,jeżeli zaprzeczysz też będziesz w błędzie.Więc co powiesz???
Sugeruję byś poszedł tą drogą,ale wybór należy oczywiście do Ciebie.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: nikt » 25 października 2009, o 17:49

V.D.Costa-widzę,że dokonałeś wyboru.
Strasznie dużo emocji,bardzo się w nich zagubiłeś.Efekt jest taki,że zaprzeczasz często samemu sobie.Tak czy inaczej powodzenia.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Niewinny » 25 października 2009, o 19:02

V.D.Costa pisze:Irytuje mnie ten brak świadomości wszędzie, czuje się jak wśród zwierząt.


Jak się czujesz zależy tylko i wyłącznie od ciebie (pomijam jeden przypadek, tą jedyną rzecz o której nie wiem ale ona tu nie ma nic do rzeczy).

V.D.Costa pisze: Oprócz mistrzów duchowych niema widzę możliwości żeby na forum czy gdziekolwiek indziej na tej planecie w sferze fizycznej znaleźć człowieka którego nieokreśli się po prostu zwierzęciem.


Każdy człowiek jest mistrzem, tylko nie każdy przejawionym ty pewnie takich nie znasz (no poza mną) ale mogę się mylić.

V.D.Costa pisze: Ty tego nie rozumiesz bo pojęcia nie masz w jakim błędzie żyjesz co robisz, jak i dlaczego. Nie posiadasz takiej świadomości po prostu dlatego że jej nie kontrolujesz. Ja widać ja też mam problemy z kontrolą ale ty z ziemi idziesz do Boga a ja od Boga idę na ziemię.


Nie można kontrolować świadomości, to ilzuja, rozdzielenie, ograniczenie.

V.D.Costa pisze:Ja się nie uczę co jest wewnątrz tylko co jest na zewnątrz, jestem starą duszą więc nie mów mi jak coś działa "tam" bo ja z "tamtąd " pochodzę ty mi możesz powiedzieć jak coś działa tutaj ale nie powiesz bo nie jesteś tego także świadomy.


Nie ma wewnątrz i na zewnątrz.

V.D.Costa pisze:nikt >> mówisz że moje podejście jest zbyt intelektualne ale nie pomyślałeś oczywiście że to twój intelekt jest zbyt niski żeby zrozumieć w pełni co piszę. Wszystko działa w dany sposób i wszystko da się wyjaśnić, trzeba mieć tyko tego świadomość.


Nie ma żadnych reguł. Pełna wolność.

V.D.Costa pisze:Nie widzą matematyki tylko zakrywają pełne zrozumienie wierzeniami że coś jakoś działa. Gdzieś jest Bóg ale gdzie ?
Coś jest wewnątrz ale co to jest ? Nie potrafisz tego określić dlatego że nie jesteś tego świadomy. Nie potrafisz z doświadczenia ( ponieważ nie doświadczasz ) wyciągnąć zrozumienia z ze zrozumienia wyciągnąć wiedzy.
Będziesz biegle kontrolować 5 wymiarów to zrozumiesz czym jest ego na dzień dzisiejszy musisz starać się robić dobre uczynki i nie tracić świadomości kiedy twoje ciało fizyczne śpi.


Matematyka nie istnieje to urojenie.
Gdy ty coś dostrzegasz i dzielisz się na obserwatora i obserwowane to g*wno.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Niewinny » 25 października 2009, o 19:49

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Zapewne twoje ciało zaczyna się na truskawkowym a kończy wypierając paliwo rakietowe.

okoombo

Re: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: okoombo » 26 października 2009, o 00:24

Wszechmogacy pisze:
V.D.Costa pisze:Irytuje mnie ten brak świadomości wszędzie, czuje się jak wśród zwierząt.


V.D. Costa, Wszechmogacy ma racje. jezeli czujesz sie jak wsrod zwierzat, oznacza, ze sam jestes zwierzeciem (tzn. nie jestes, ale nie wiesz o tym).

"Każdy człowiek jest mistrzem, tylko nie każdy przejawionym ty pewnie takich nie znasz (no poza mną) ale mogę się mylić."

Wszechmogacy, w jakim celu oglaszasz, ze jestes mistrzem? czy, aby to nie Twoje czyny (slowa) powinny o tym swiadczyc?

"Nie ma wewnątrz i na zewnątrz.
Nie ma żadnych reguł. Pełna wolność.
Matematyka nie istnieje to urojenie."

kompletna bzdura!
matematyka istnieje i ma sie znakomice. przeciez drogi moj oswiecony kolego, komputer to sama matematyka w zasadzie, a jednak uzywasz go do wypisywania bzdur o braku matematyki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gdzies czytalem w Twoim poscie, ze i w gry komputerowe grasz. jakim cudem oswiecony moze zajmowac sie urojeniem??!!!!

to, ze nie wiesz, ze reguly istnieja (nie w sensie ludzkim, ale kosmicznym) nie znaczy, ze ich nie ma. a przeciez, jak sam stwierdziles, nie jestes jeszcze stale oswiecony. a zatem nie potrafisz lewitowac non stop. a skoro nie potrafisz lewitowac non stop to i w przerwach, gdy nie jestes oswiecony, dziala na Ciebie prawo grawitacji.
a jak staniesz sie oswieconym i lewitujesz, to nie znaczy, ze na calym pieknym swiecie znika prawo grawitacji, tylko ze Ty wytwarzasz prawo przeciwne do prawa grawitacji (o ile faktycznie wytwarzasz ;-) ). to chyba oczywiste! a jezeli to nie jest oczywiste, to razem z Twoimi chwilowymi oswieceniami znikaloby prawo grawitacji calkowicie i 6 miliardow ludzi, zwierzeta, i cala materia unosilyby sie chyzo w powietrzu modlac sie o to, aby Twoje oswiecenie trwalo jak najdluzej ;-). no i skoro skoro nie ma wewnatrz, ani zewnatrz to mozna smialo zalozyc, ze wewnatrz = zewnatrz. a skoro jak widac prawa na zewnatrz istnieja, to takze musza istniec wewnatrz.

Wszechmogacy, dlaczego udzielasz sie na tym forum? no bo skoro nie masz "ego" to nie mozesz miec zadnych pragnien i nie mozesz chciec tu sie pojawiac!

pozdrawiam

Ekhmm

: Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: Ekhmm » 26 października 2009, o 10:07

kompletna bzdura!
matematyka istnieje i ma sie znakomice. przeciez drogi moj oswiecony kolego, komputer to sama matematyka w zasadzie, a jednak uzywasz go do wypisywania bzdur o braku matematyki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gdzies czytalem w Twoim poscie, ze i w gry komputerowe grasz. jakim cudem oswiecony moze zajmowac sie urojeniem??!!!!

to, ze nie wiesz, ze reguly istnieja (nie w sensie ludzkim, ale kosmicznym) nie znaczy, ze ich nie ma. a przeciez, jak sam stwierdziles, nie jestes jeszcze stale oswiecony. a zatem nie potrafisz lewitowac non stop. a skoro nie potrafisz lewitowac non stop to i w przerwach, gdy nie jestes oswiecony, dziala na Ciebie prawo grawitacji.


Matematyka oczywiscie istnieje, V.D.Costa cos tam pisal o matematyce, ale samej matematyki nie zaprezentowal.
Co do regul w sensie kosmicznym... masz racje, chyba ze zalozmy, ze wszechmogacy rzeczywiscie potrafi lewitowac i tworzyc materie z pustki/prozni/niczego, nawet jesli robi to sporadycznie, wtedy logicznym wnioskiem jest ze nastepuje w takich styuacjach cos, co zalamuje prawa fizyki, lub wszechmogacy korzysta z nieodkrytych jeszcze efektow kwantowych. Powiedzmy, ze wystepuje sytuacja pierwsza, oznaczaloby to, ze ponad prawami fizycznymi, ktore rzadza naszym wszechswiatem istnieja jakies nadrzedne prawa, ktore ustalaja te ktore my znamy ; ), idac tym tokiem rozumowania mozna przyjac, ze matematyka/fizyka rzeczywiscie nie istnieje/jest iluzja stworzona na pozytek naszego wszechswiata. W takim wypadku wszechmogacy ma prawo twierdzic, ze mat. nie istnieje.

okoombo

: : Nauki Jiddu Krishnamurti

Postautor: okoombo » 26 października 2009, o 10:34

Ekhmm pisze:

Co do regul w sensie kosmicznym... masz racje, chyba ze zalozmy, ze wszechmogacy rzeczywiscie potrafi lewitowac i tworzyc materie z pustki/prozni/niczego, nawet jesli robi to sporadycznie, wtedy logicznym wnioskiem jest ze nastepuje w takich styuacjach cos, co zalamuje prawa fizyki, lub wszechmogacy korzysta z nieodkrytych jeszcze efektow kwantowych. Powiedzmy, ze wystepuje sytuacja pierwsza, oznaczaloby to, ze ponad prawami fizycznymi, ktore rzadza naszym wszechswiatem istnieja jakies nadrzedne prawa, ktore ustalaja te ktore my znamy ; ), idac tym tokiem rozumowania mozna przyjac, ze matematyka/fizyka rzeczywiscie nie istnieje/jest iluzja stworzona na pozytek naszego wszechswiata. W takim wypadku wszechmogacy ma prawo twierdzic, ze mat. nie istnieje.


jezeli kros potrafi lewitowac to tylko na zasadzie wytworzenia sily przeciwnej do grawitacji.
nie mozna stworzyc materii z niczego. nie twierdze, ze nie mozna tworzyc materii. wszystko mozna stworzyc, bo wszystko juz istnieje w swiecie duchowy.

"Powiedzmy, ze wystepuje sytuacja pierwsza, oznaczaloby to, ze ponad prawami fizycznymi, ktore rzadza naszym wszechswiatem istnieja jakies nadrzedne prawa, ktore ustalaja te ktore my znamy"

ale to jest dokladnie to, co ja powiedzialem. ze istnieja nadrzedne prawa (o ile wypada w ogole dzielic prawa na podrzedne i nadrzedne ;-) prawo to prawo dziala bezwzglednie). a istnienie tychze praw wcale nie oznacza, ze te podrzedne sa anulowane. i na przyklad mozna napisac ze 2 + 2 = 5, dlaczego by nie.
ale jezeli pojdziesz do ogrodu i zerwiesz z jednego drzewa 2 jablka, a potem z drugiego kolejne 2 i wrzucisz je do worka, a w domu wysypiesz je na stol, to moge sie z Toba zalozyc, ze wypadna dokladnie 4, a nie 5. i nawet u wielkiego mistrza wypadna 4, o ile swiadomie nie stworzy 5. ale wtedy tez zasady matematyki beda zachowane, bo 4 zerwane jablka + 1 zmaterializowane = 5.

kto tworzyl prawa? tego nie wiem. po co sie w ogole nad tym zastanawiac? czy nie lepiej je poznac i stosowac na wlasna korzysc?


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości