aartefax pisze:No nikt nie walczy z małżeństwami bo to bez sensu,więc bądz tym pierwszym który to zacznie.Jak na razie to każdy sobie wybiera co mu pasuje w zależności od tego co kto chce uzyskać.A i też wielu ludzi uwielbia te ceremonie.
Ale kto mówi o walce? Jak dla mnie ludzie mogą sobie robić co chcą jeśli to mi nie zagraża. Wątek zaczął się od tego jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi (czyli takimi jak Ty w tej kwestii). W ogóle nie ma czegoś takiego jak ludzie otwarci i zamknięci, a jest jedynie wiara, która blokuje zrozumienie, otwartość. Niektórzy ludzie są otwarci na różne kwestie, a na inne zamknięci.
aartefax pisze:Czyli jednak nie potrafisz wskazać skutecznego rozwiązania problemu emerytur.
Jak to nie potrafię? Pisałem, że jest
wiele możliwości, a ja nie jestem przekonany co do tego, która z nich jest tą najlepszą. Nie cierpię jak ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem, tak jak Ty teraz robisz. W każdym razie obecny system jest najgorszym z możliwych i tylko ktoś powiedzmy mało rozgarnięty może go popierać (poza tymi, którzy mają w tym interes).
aartefax pisze:Emerytury należy znieść a ludzie na starość to najlepiej jakby stali się żebrakami.
Pisałem przecież, że ludziom, którzy obecnie dostają emeryturę, albo obiecano im ją trzeba wypłacić, bo taka jest umowa. Może sobie poczytaj co Korwin ma do powiedzenia w tej kwestii, bo w zbliżeniu zgadzam się z nim tutaj. Nie chce mi się tłumaczyć, bo to przecież nie jest temat o tym, tylko to wątek poboczny, który wyszedł w dyskusji i nie ma sensu się teraz nad tym rozwodzić.
aartefax pisze:No bo mało kto będzie myślał o utrzymaniu na starość i to oczywiste jest że powinien być obowiązkowy system emerytalny,jak i składki na renty.
To niech pomyślą, bo kto im broni? Przymus to zło w zdecydowanej większości przypadków. Jeśli ktoś zmusza mnie do odkładania na emeryturę, to znaczy, że mnie nie szanuje i ma za debila. No, ale ok, i tak każdy powinien sobie na emeryturę odkładać. Tylko, że to nie może być na zasadzie piramidy finansowej, tak jak jest obecnie.
aartefax pisze:I oczywiście mają być tacy specjaliści co znają i se z tym poradzą.
Oj czysta utopia
Bo? Bo Ty tak twierdzisz? Po raz kolejny używasz pustych sloganów, rzucasz coś bez uzasadnienia, a nie ma to najmniejszego sensu.
aartefax pisze: Choć ja bym tak nawet chciał bo potrafię lepsze lokaty znalezć i bez takich kosztów. Ale ludzie trzeba przymusić bo inaczej przeżrą wszystko.
Potrafisz znaleźć takie lokaty, a nie wiesz co jest lepszym rozwiązaniem? Trzeba ich zmuszać do niekorzystnej "lokaty" (ZUS)? Otóż nie. Jeśli przeżrą to trudno - trzeba było oszczędzać, a przyszłe pokolenia będą miały nauczkę. Jeśli nie to sobie odłożą na lokaty (to jest jedna z możliwości). Poza tym jeśli już chodzi o politykę prorodzinną to likwidacja ZUS też jest w tym sensie pewnym bodźcem do rozmnażania, bo dzieci będą pomagać rodzicom na starość. Najważniejsze jest danie ludziom wolnego wyboru, bo to on napędza postęp. Debile dostaną wolny wybór, zlikwiduje się im "opiekę" w postaci państwa i z pokolenia na pokolenie zmądrzeją, a mądrzy kiedy zapewni się im przymusową opiekę zaczną być z pokolenia na pokolenie coraz głupsi.
aartefax pisze:Im demokracja jest silniejsza tym jest lepiej.
Haha, dobry żart Ci się udał

Niech Cześki i Zdziski z monopola mają prawo głosu na równi z ekonomistami i politologami

No bo co, przecież im się należy - słowo-klucz

Masakra z takimi mainstreamowymi poglądami polega na tym, że ludzie to powtarzają bez przemyślenia.
aartefax pisze:Tam gdzie dyktatura tam zwykle pełno krwi, ale oczywiście można sobie wyobrazić tego unikalnego wspaniałego dyktatorka który zadba godnie o swój ludek .Może jeden na ileś tam by się znalazł. Faktyczna monarchia to przeżytek.
Trzeba wymyślić nowe rozwiązania. Kto nam broni? Dyktatura jest zła tam gdzie dyktator chce rządzić. Demokracja jest zła, bo idioci (większość) głosują na pasożytów, którzy chcą rządzić. Chęć rządzenia jest najbardziej niszcząca - należy zostawić ludziom wolną rękę, a państwo powinno być dla ludzi, a nie władzą nad ludźmi. Nowa forma monarchii lub dyktatury byłaby dobra, tylko trzeba dokładnie opracować odpowiedni model i należy to zrobić w grupie, a nie w pojedynkę (chyba, że jakiś geniusz opracuje taki plan). Ludzie nie muszą decydować o sprawach, na których się nie znają, a jednocześnie powinni więcej decydować o swoim życiu i pieniądzach. I to jest klucz, a demokracja to uniemożliwia, bo to jak z dziećmi, które chcą dalej być dziećmi i przegłosowują rodziców żeby nie iść do szkoły i żeby zawsze na obiad była pizza.
aartefax pisze:Więc masz ranking państw według wskaznika demokracji.I gdzie najlepiej się żyje pod względem ekonomicznym?
To nie ma znaczenia dla tej rozmowy. Pisałem dlaczego i nie będę się powtarzał.
aartefax pisze:Co oczywiście i tak musisz podważyć bo zawsze racje mieć musisz i już.
To jest Twój slogan, a sam nie widzisz, że dokładnie Ty tak robisz. Projekcja?
Ja po prostu kiedy dyskutuję z Tobą faktycznie przeważnie mam rację - a Ty też nie zmieniłeś zdania.
aartefax pisze:Jaką utopię?
No bo to jest jedna z Twoich utopii :
Cyt:
Nie jest tu potrzebny patriotyzm, a pragmatyzm, logiczne myślenie i kierowanie się własnym kodeksem wartości wystarczy. Patriotyzm jest niepotrzebnym rozszerzeniem i zaszufladkowaniem naturalnego i zdrowego mechanizmu.
Tak jakby dało się takie społeczeństwo wyprodukować.
Utopią jest mój pogląd co do patriotyzmu? O jakim społeczeństwie piszesz? Pisałem o sobie i o swoich poglądach i o tym co ludzie powinni myśleć gdyby byli mądrzy i nie łykali patriotyzmu. Myślisz, że czemu ludzie najczęściej odrzucają patriotyzm? Bo kojarzą go z tym co się ich uczy na ten temat w szkole - trzeba kochać Polskę, godło i barwy narodowe, oraz z powagą śpiewać hymn. Uczy się tej polskości,a dzieci potem mądrzeją i odrzucają to... jeśli nie zmądrzeją do końca, to odrzucają w całości wraz z tym co jest w patriotyzmie dobre i co akurat polecam. Ty wyjeżdżasz z jakimś nie do końca zrozumiałym zarzutem.
aartefax pisze:Ale oczywiście można się pobawić w idealistyczne utopijne teorie i wyobrazić sobie wspaniałe społeczeństwo z idealnym prawem i idealnym ustroju i wspaniałem dyktatorkiem.
Kocur- no zejdz z tych chmurek i spróbuj stać się realistą.
Nie pisałem nic takiego co mi zarzucasz. Czytaj uważnie, a unikniemy tego typu nieporozumień, które w dyskusji z Tobą są bardzo częste.
aartefax pisze:No i właśnie Ty rozmywasz dyskusję i jak traktujesz to jak pojedynek tak jak napisałeś to już wiadomo że nic z tego wyjść dobrego nie może.
Nie, ja zarzuciłem Ci, że Ty to robisz. CZYTAJ UWAŻNIE, bo już mam dość takiej dyskusji, gdzie rozmówca nie wie o czym do niego piszę, a się wymądrza.
aartefax pisze:Ale przyznaję, że nie mam tej mądrości co np FMktóry daje sobie spokój i ustępuje i to nie akurat ze względu na brak argumentów .
Dokładnie z powodu braku argumentów. Ty nieraz przekręcasz moje wypowiedzi, a FM po prostu omija to co mu nie pasuje, odpowiada nie na to, o czym ja piszę i jeszcze potrafi sobie klasycznie wyjść bez słowa kiedy coś mu nie pasuje.
aartefax pisze:No i oczywiście że wszedłem w pewnym momencie na ad personam aby Ci coś spróbować uswiadomić.Nie ja jeden zresztą.
Żeby co uświadomić? Ty masz po prostu taki sposób dyskusji, a teraz wymyślasz wymówkę "żeby coś uświadomić", haha

aartefax pisze:A jak ktoś się obnosi ze swoja wielkością i unikatowością czy czymś takim jak inteligencja i inne to już to jest groteskowe wielce.
Niczym takim się nie obnoszę i jeszcze raz powtarzam, że po prostu odpowiadam w ten sposób kiedy ktoś mnie atakuje ad personam, więc wyciąganie tego jest słabe.
Poza tym jeśli jestem unikatem, to nie widzę powodu udawać szarego podkulonego kocurka.
aartefax pisze:I się nie obrażaj tylko wnioski wyciąg wszak to rozwój duchowy ma być.
Asekurujesz się na wypadek gdybym się obraził? Ja się nie obrażam o literki na forum. Wręcz nie cierpię kiedy ktoś to robi, bo to byłby objaw przewrażliwienia na swoim punkcie. Obrażam się jedynie kiedy ktoś marnuje mój czas odpowiadając z użyciem erystyki. Wiadomo, każdy czasem używa erystyki nieświadomie, ale no bez przesady. Nie wierzę, że faktycznie wyciągasz z moich wypowiedzi to co wyciągasz.
Z drugiej strony takie dyskusje cytat po cytacie są najgorsze, bo odnoszą się nie raz do postów sprzed dobrych kilku stron i ciężko wyłapać meritum. Może to wina właśnie tego.
aartefax pisze:Zwróć uwagę na FM jakiej przemiany tu dokonał.
Moim zdaniem ta zmiana jest na gorsze. Na początku jak tu trafiłem miałem problemy, w których mi pomógł dzięki odpowiedniemu spojrzeniu na sprawę. Później było gorzej kiedy zaczął mi tu wmawiać swoje prawdy objawione, którymi chciał się wypowiedzieć z pozycji eksperta, a kiedy okazało się, że to nie na temat i że to przeczy temu czym mi pomógł kiedyś, to zarzucał mi różne rzeczy. Ok, nic się nie dzieje, podejrzewam, że ma po prostu zły okres. Za to Ty moim zdaniem przeszedłeś niezłą metamorfozę od wojującego chrześcijanina do osoby, która na pewne tematy wypowiada się w mądry i wyważony sposób - ta dyskusja jednak taka nie jest ;)