Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 13 września 2015, o 12:46

aartefax pisze:Kocur

To pozwolę sobie szczególnie wyróżnić,bo tu szczególnie jest to widoczne i namacalne jak Ty kompletnie zupełnie siębie nie widzisz.I ciężko byłoby tu znalezć kogoś który by tego akurat nie doświadczył w dyskusjach z Tobą.


Próbujesz przedstawić moją zaletę jako zarzut? Hmm chyba osiągasz odwrotny efekt :)
aartefax pisze:Oczywiście to inni czegoś tu nie zauważają.No tak na wylot wszystko sobie lubisz przemyśleć i zapewne uzbroić się w stosowna wiedzę.

No bardzo często ludzie bronią swojego zdania. To taki atawizm ewolucyjny - silniejsze poglądy wygrywały, niezależnie od tego czy były prawdą. Ja lubię to rozbierać na czynniki pierwsze i krok po kroku udowadniać błędy myślowe, bo jeśli wychodzi się z błędnych założeń to i wnioski będą złe.


aartefax pisze:A po co wymyślać jak one już są?
Jest wolny wybór nie musisz wstępować w zwiazek małżeński,ale jak ktoś chce to niech sobie wstępuje.
W czym problem?
Nazwa drażni? Chciałbyś coś komuś tu narzucać?


To małżeństwo jest narzucaniem jedynego sposobu na rozwiązanie pewnych kwestii. Co to za wolny wybór? Manipulujesz. Należy cały czas szukać lepszych rozwiązań niż obecne. I tak - rozwój chcę narzucać innym, bo to nadrzędna kwestia żeby ludziom żyło się możliwie jak najlepiej, lepiej niż teraz.

Poza tym zapytałeś mnie o to jak rozwiązać kwestie prawne bez małżeństwa, to pytam po co w takim razie małżeństwo - jakie kwestie prawne ono rozwiązuje, których nie da się rozwiązać innymi sposobami?

Znów erystykę stosujesz, Panie aartefax.

aartefax pisze:Konkretnie jaki system?


Nie ma to znaczenia dla tej dyskusji. Krytykuję obecny złodziejski system i mówię, że można wybrać lepszy. Jest sporo rozwiązań i to już fachowcy powinni zdecydować co jest najlepsze. Powierzyłbym to zadanie ludziom, którzy się na tym znają, a nie pytał o to pana Mirka z warzywniaka i panią Jadzię z 9 piętra.

aartefax pisze:To teraz wskaż mi te niedemokratyczne państwa(monarchia, dyktatura) w których tak się wspaniale żyje.


Wskaż? Nie ma takich, bo choroba demokracji dotarła już prawie wszędzie tam gdzie jest cywilizacja i właśnie demokracja niszczy cywilizację. Natomiast wyjaśniłem jakie są plusy i minusy monarchii, czy dyktatury i jak to jest z demokracją.

aartefax pisze:Bo prawda jest taka że tam gdzie demokracja tam jest największy postęp.I co z tego że ma wady?


A pacjenci po zawale bardziej dbają o serce niż ludzie zdrowi. W takim razie zawał jest dobry dla serca? :D Demokracja współistnieje z postępem, ale go hamuje. Innymi słowy - demokracja niszczy postęp, ale nie aż tak żeby go zahamować. Jak to co z tego, że ma wady? Te wady dyskwalifikują demokrację jako dobry system, a jedyną zaletą jest to, że dajemy sobie uciąć rękę zamiast móc wylosować sytuację ocalenia kończyn - ale eliminujemy także możliwość utraty wszystkich kończyn w tym momencie (a potem niech się inne pokolenia martwią c'nie?).

aartefax pisze:No pisałeś o logicznym myśleniu, a bez inteligencji to chyba ciężko by z tym było.
Więc swojej produkcji jakąś utopię chcesz tu wkręcić.


Jaką znowu utopię? Oj faktycznie u Ciebie ciężko z logicznym myśleniem, ale to raczej nie brak inteligencji tylko woli myślenia. Bo jak chesz wymyślić nowe chwyty erystyczne i szukasz sposobu na "udowodnienie" na siłę tez wbrew logice i faktom, to takie sztuczki znajdujesz.

aartefax pisze:No i po co to pytanie? No chyba musiałem się posłużyć statystykami jak mi ktoś twierdzi, że za kilka lat małżeństw już nie będzie.


Chwytasz się marginalnych stwierdzeń żeby się ich uczepić i zarazem rozmyć ważniejsze tematy, w których popełniasz błędy i przegrywasz dyskusję.

aartefax przypominam, że dyskusja to nie pojedynek polegający na udowadnianiu swojego zdania tak żeby druga osoba przestała dyskutować, tylko wymiana myśli prowadząca do lepszego zrozumienia tematów. Pozostawanie przy swoim, nawet jak zostało merytorycznie skrytykowane i podważone, to ośli upór. Chyba, że masz faktycznie argumenty, ale gdybyś je miał to byś się nie uciekał do manipulacji jakie Ci wykazuję.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 13 września 2015, o 21:10

Kocur

No nikt nie walczy z małżeństwami bo to bez sensu,więc bądz tym pierwszym który to zacznie.Jak na razie to każdy sobie wybiera co mu pasuje w zależności od tego co kto chce uzyskać.A i też wielu ludzi uwielbia te ceremonie.

Czyli jednak nie potrafisz wskazać skutecznego rozwiązania problemu emerytur.
Emerytury należy znieść a ludzie na starość to najlepiej jakby stali się żebrakami.
No bo mało kto będzie myślał o utrzymaniu na starość i to oczywiste jest że powinien być obowiązkowy system emerytalny,jak i składki na renty.
Twój koronny argument to że można wybrać lepszy system i już :lol:
I oczywiście mają być tacy specjaliści co znają i se z tym poradzą.
Oj czysta utopia. Choć ja bym tak nawet chciał bo potrafię lepsze lokaty znalezć i bez takich kosztów. Ale ludzie trzeba przymusić bo inaczej przeżrą wszystko. :)

Im demokracja jest silniejsza tym jest lepiej.
Tam gdzie dyktatura tam zwykle pełno krwi, ale oczywiście można sobie wyobrazić tego unikalnego wspaniałego dyktatorka który zadba godnie o swój ludek .Może jeden na ileś tam by się znalazł. Faktyczna monarchia to przeżytek.

Więc masz ranking państw według wskaznika demokracji.I gdzie najlepiej się żyje pod względem ekonomicznym?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_demokracji

Co oczywiście i tak musisz podważyć bo zawsze racje mieć musisz i już. :)
Dane fatyczne liczyć się nie mogą a gdybanie jak najbardziej ma sens i już.

I nic lepszego tu jak dotąd nie wymyślono więc do dzieła będziesz pierwszy. :mrgreen:

Jaką utopię?
No bo to jest jedna z Twoich utopii :
Cyt:
[i]
Nie jest tu potrzebny patriotyzm, a pragmatyzm, logiczne myślenie i kierowanie się własnym kodeksem wartości wystarczy. Patriotyzm jest niepotrzebnym rozszerzeniem i zaszufladkowaniem naturalnego i zdrowego mechanizmu.
[/i]

Tak jakby dało się takie społeczeństwo wyprodukować.
A właściwie to komu niby miałoby na tym zależeć? Politykom?
Zawsze był i będzie tłumek którym trzeba manipulować i pociągać za sznurki.
Ale oczywiście można się pobawić w idealistyczne utopijne teorie i wyobrazić sobie wspaniałe społeczeństwo z idealnym prawem i idealnym ustroju i wspaniałem dyktatorkiem. :)
Kocur- no zejdz z tych chmurek i spróbuj stać się realistą. :mrgreen:

No i właśnie Ty rozmywasz dyskusję i jak traktujesz to jak pojedynek tak jak napisałeś to już wiadomo że nic z tego wyjść dobrego nie może.

No to niezłą masz fiksację:

Cyt:
''Pozostawanie przy swoim, nawet jak zostało merytorycznie skrytykowane i podważone, to ośli upór. Chyba, że masz faktycznie argumenty, ale gdybyś je miał to byś się nie uciekał do manipulacji jakie Ci wykazuję.''
:shock: :shock: :shock:
No bez jaj. :lol:
Ale przyznaję, że nie mam tej mądrości co np FMktóry daje sobie spokój i ustępuje i to nie akurat ze względu na brak argumentów .
Ze tak powiem powalasz wszystkich argumentami na kolana.To oczywiste.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 13 września 2015, o 21:26

No i oczywiście że wszedłem w pewnym momencie na ad personam aby Ci coś spróbować uswiadomić.Nie ja jeden zresztą. A jak ktoś się obnosi ze swoja wielkością i unikatowością czy czymś takim jak inteligencja i inne to już to jest groteskowe wielce.
I się nie obrażaj tylko wnioski wyciąg wszak to rozwój duchowy ma być.
Zwróć uwagę na FM jakiej przemiany tu dokonał.
I o to tu chodzi. :)
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 13 września 2015, o 22:26

aartefax pisze:No nikt nie walczy z małżeństwami bo to bez sensu,więc bądz tym pierwszym który to zacznie.Jak na razie to każdy sobie wybiera co mu pasuje w zależności od tego co kto chce uzyskać.A i też wielu ludzi uwielbia te ceremonie.


Ale kto mówi o walce? Jak dla mnie ludzie mogą sobie robić co chcą jeśli to mi nie zagraża. Wątek zaczął się od tego jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi (czyli takimi jak Ty w tej kwestii). W ogóle nie ma czegoś takiego jak ludzie otwarci i zamknięci, a jest jedynie wiara, która blokuje zrozumienie, otwartość. Niektórzy ludzie są otwarci na różne kwestie, a na inne zamknięci.

aartefax pisze:Czyli jednak nie potrafisz wskazać skutecznego rozwiązania problemu emerytur.


Jak to nie potrafię? Pisałem, że jest wiele możliwości, a ja nie jestem przekonany co do tego, która z nich jest tą najlepszą. Nie cierpię jak ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem, tak jak Ty teraz robisz. W każdym razie obecny system jest najgorszym z możliwych i tylko ktoś powiedzmy mało rozgarnięty może go popierać (poza tymi, którzy mają w tym interes).

aartefax pisze:Emerytury należy znieść a ludzie na starość to najlepiej jakby stali się żebrakami.


Pisałem przecież, że ludziom, którzy obecnie dostają emeryturę, albo obiecano im ją trzeba wypłacić, bo taka jest umowa. Może sobie poczytaj co Korwin ma do powiedzenia w tej kwestii, bo w zbliżeniu zgadzam się z nim tutaj. Nie chce mi się tłumaczyć, bo to przecież nie jest temat o tym, tylko to wątek poboczny, który wyszedł w dyskusji i nie ma sensu się teraz nad tym rozwodzić.

aartefax pisze:No bo mało kto będzie myślał o utrzymaniu na starość i to oczywiste jest że powinien być obowiązkowy system emerytalny,jak i składki na renty.


To niech pomyślą, bo kto im broni? Przymus to zło w zdecydowanej większości przypadków. Jeśli ktoś zmusza mnie do odkładania na emeryturę, to znaczy, że mnie nie szanuje i ma za debila. No, ale ok, i tak każdy powinien sobie na emeryturę odkładać. Tylko, że to nie może być na zasadzie piramidy finansowej, tak jak jest obecnie.

aartefax pisze:I oczywiście mają być tacy specjaliści co znają i se z tym poradzą.
Oj czysta utopia


Bo? Bo Ty tak twierdzisz? Po raz kolejny używasz pustych sloganów, rzucasz coś bez uzasadnienia, a nie ma to najmniejszego sensu.

aartefax pisze: Choć ja bym tak nawet chciał bo potrafię lepsze lokaty znalezć i bez takich kosztów. Ale ludzie trzeba przymusić bo inaczej przeżrą wszystko.


Potrafisz znaleźć takie lokaty, a nie wiesz co jest lepszym rozwiązaniem? Trzeba ich zmuszać do niekorzystnej "lokaty" (ZUS)? Otóż nie. Jeśli przeżrą to trudno - trzeba było oszczędzać, a przyszłe pokolenia będą miały nauczkę. Jeśli nie to sobie odłożą na lokaty (to jest jedna z możliwości). Poza tym jeśli już chodzi o politykę prorodzinną to likwidacja ZUS też jest w tym sensie pewnym bodźcem do rozmnażania, bo dzieci będą pomagać rodzicom na starość. Najważniejsze jest danie ludziom wolnego wyboru, bo to on napędza postęp. Debile dostaną wolny wybór, zlikwiduje się im "opiekę" w postaci państwa i z pokolenia na pokolenie zmądrzeją, a mądrzy kiedy zapewni się im przymusową opiekę zaczną być z pokolenia na pokolenie coraz głupsi.

aartefax pisze:Im demokracja jest silniejsza tym jest lepiej.


Haha, dobry żart Ci się udał :D Niech Cześki i Zdziski z monopola mają prawo głosu na równi z ekonomistami i politologami :D No bo co, przecież im się należy - słowo-klucz :) Masakra z takimi mainstreamowymi poglądami polega na tym, że ludzie to powtarzają bez przemyślenia.

aartefax pisze:Tam gdzie dyktatura tam zwykle pełno krwi, ale oczywiście można sobie wyobrazić tego unikalnego wspaniałego dyktatorka który zadba godnie o swój ludek .Może jeden na ileś tam by się znalazł. Faktyczna monarchia to przeżytek.


Trzeba wymyślić nowe rozwiązania. Kto nam broni? Dyktatura jest zła tam gdzie dyktator chce rządzić. Demokracja jest zła, bo idioci (większość) głosują na pasożytów, którzy chcą rządzić. Chęć rządzenia jest najbardziej niszcząca - należy zostawić ludziom wolną rękę, a państwo powinno być dla ludzi, a nie władzą nad ludźmi. Nowa forma monarchii lub dyktatury byłaby dobra, tylko trzeba dokładnie opracować odpowiedni model i należy to zrobić w grupie, a nie w pojedynkę (chyba, że jakiś geniusz opracuje taki plan). Ludzie nie muszą decydować o sprawach, na których się nie znają, a jednocześnie powinni więcej decydować o swoim życiu i pieniądzach. I to jest klucz, a demokracja to uniemożliwia, bo to jak z dziećmi, które chcą dalej być dziećmi i przegłosowują rodziców żeby nie iść do szkoły i żeby zawsze na obiad była pizza.

aartefax pisze:Więc masz ranking państw według wskaznika demokracji.I gdzie najlepiej się żyje pod względem ekonomicznym?


To nie ma znaczenia dla tej rozmowy. Pisałem dlaczego i nie będę się powtarzał.

aartefax pisze:Co oczywiście i tak musisz podważyć bo zawsze racje mieć musisz i już.


To jest Twój slogan, a sam nie widzisz, że dokładnie Ty tak robisz. Projekcja?

Ja po prostu kiedy dyskutuję z Tobą faktycznie przeważnie mam rację - a Ty też nie zmieniłeś zdania.

aartefax pisze:Jaką utopię?
No bo to jest jedna z Twoich utopii :
Cyt:

Nie jest tu potrzebny patriotyzm, a pragmatyzm, logiczne myślenie i kierowanie się własnym kodeksem wartości wystarczy. Patriotyzm jest niepotrzebnym rozszerzeniem i zaszufladkowaniem naturalnego i zdrowego mechanizmu.


Tak jakby dało się takie społeczeństwo wyprodukować.


Utopią jest mój pogląd co do patriotyzmu? O jakim społeczeństwie piszesz? Pisałem o sobie i o swoich poglądach i o tym co ludzie powinni myśleć gdyby byli mądrzy i nie łykali patriotyzmu. Myślisz, że czemu ludzie najczęściej odrzucają patriotyzm? Bo kojarzą go z tym co się ich uczy na ten temat w szkole - trzeba kochać Polskę, godło i barwy narodowe, oraz z powagą śpiewać hymn. Uczy się tej polskości,a dzieci potem mądrzeją i odrzucają to... jeśli nie zmądrzeją do końca, to odrzucają w całości wraz z tym co jest w patriotyzmie dobre i co akurat polecam. Ty wyjeżdżasz z jakimś nie do końca zrozumiałym zarzutem.

aartefax pisze:Ale oczywiście można się pobawić w idealistyczne utopijne teorie i wyobrazić sobie wspaniałe społeczeństwo z idealnym prawem i idealnym ustroju i wspaniałem dyktatorkiem.
Kocur- no zejdz z tych chmurek i spróbuj stać się realistą.


Nie pisałem nic takiego co mi zarzucasz. Czytaj uważnie, a unikniemy tego typu nieporozumień, które w dyskusji z Tobą są bardzo częste.

aartefax pisze:No i właśnie Ty rozmywasz dyskusję i jak traktujesz to jak pojedynek tak jak napisałeś to już wiadomo że nic z tego wyjść dobrego nie może.


Nie, ja zarzuciłem Ci, że Ty to robisz. CZYTAJ UWAŻNIE, bo już mam dość takiej dyskusji, gdzie rozmówca nie wie o czym do niego piszę, a się wymądrza.

aartefax pisze:Ale przyznaję, że nie mam tej mądrości co np FMktóry daje sobie spokój i ustępuje i to nie akurat ze względu na brak argumentów .


Dokładnie z powodu braku argumentów. Ty nieraz przekręcasz moje wypowiedzi, a FM po prostu omija to co mu nie pasuje, odpowiada nie na to, o czym ja piszę i jeszcze potrafi sobie klasycznie wyjść bez słowa kiedy coś mu nie pasuje.

aartefax pisze:No i oczywiście że wszedłem w pewnym momencie na ad personam aby Ci coś spróbować uswiadomić.Nie ja jeden zresztą.


Żeby co uświadomić? Ty masz po prostu taki sposób dyskusji, a teraz wymyślasz wymówkę "żeby coś uświadomić", haha :)

aartefax pisze:A jak ktoś się obnosi ze swoja wielkością i unikatowością czy czymś takim jak inteligencja i inne to już to jest groteskowe wielce.


Niczym takim się nie obnoszę i jeszcze raz powtarzam, że po prostu odpowiadam w ten sposób kiedy ktoś mnie atakuje ad personam, więc wyciąganie tego jest słabe.

Poza tym jeśli jestem unikatem, to nie widzę powodu udawać szarego podkulonego kocurka.

aartefax pisze:I się nie obrażaj tylko wnioski wyciąg wszak to rozwój duchowy ma być.


Asekurujesz się na wypadek gdybym się obraził? Ja się nie obrażam o literki na forum. Wręcz nie cierpię kiedy ktoś to robi, bo to byłby objaw przewrażliwienia na swoim punkcie. Obrażam się jedynie kiedy ktoś marnuje mój czas odpowiadając z użyciem erystyki. Wiadomo, każdy czasem używa erystyki nieświadomie, ale no bez przesady. Nie wierzę, że faktycznie wyciągasz z moich wypowiedzi to co wyciągasz.

Z drugiej strony takie dyskusje cytat po cytacie są najgorsze, bo odnoszą się nie raz do postów sprzed dobrych kilku stron i ciężko wyłapać meritum. Może to wina właśnie tego.

aartefax pisze:Zwróć uwagę na FM jakiej przemiany tu dokonał.


Moim zdaniem ta zmiana jest na gorsze. Na początku jak tu trafiłem miałem problemy, w których mi pomógł dzięki odpowiedniemu spojrzeniu na sprawę. Później było gorzej kiedy zaczął mi tu wmawiać swoje prawdy objawione, którymi chciał się wypowiedzieć z pozycji eksperta, a kiedy okazało się, że to nie na temat i że to przeczy temu czym mi pomógł kiedyś, to zarzucał mi różne rzeczy. Ok, nic się nie dzieje, podejrzewam, że ma po prostu zły okres. Za to Ty moim zdaniem przeszedłeś niezłą metamorfozę od wojującego chrześcijanina do osoby, która na pewne tematy wypowiada się w mądry i wyważony sposób - ta dyskusja jednak taka nie jest ;)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Prometeusz » 13 września 2015, o 23:58

Ja mam wrażenie, że nie potrafię odnaleźć się w żadnym ze stylów komunikacji. Mam po trochę ze wszystkich, ale na niskim poziomie. Wydaje mi się, że dużo lepiej ma osoba posiadająca jeden styl, ale opanowany w dużym zakresie. Czasem nawet lepiej być głupkiem, ale spójnym, niż kimś mądrym co czasem coś głupiego odpali. Tak mi się wydaje. A wy co sądzicie na ten temat?

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 14 września 2015, o 11:44

Kocur pisze: Poza tym jeśli już chodzi o politykę prorodzinną to likwidacja ZUS też jest w tym sensie pewnym bodźcem do rozmnażania, bo dzieci będą pomagać rodzicom na starość. Najważniejsze jest danie ludziom wolnego wyboru, bo to on napędza postęp. Debile dostaną wolny wybór, zlikwiduje się im "opiekę" w postaci państwa i z pokolenia na pokolenie zmądrzeją, a mądrzy kiedy zapewni się im przymusową opiekę zaczną być z pokolenia na pokolenie coraz głupsi.



O naiwności ty moja oblubienico. :mrgreen:
Sam nawet zdaje się nie pracujesz i nie odkładasz.
No nie chce mi się bić dalej piany z Twoimi mniemaniami,ale rozumiem, że ktoś może mieć tę iluzję o własnej merytoryczności i wielu innych przymiotach.
I nawet nie wyczuwasz wszędzie mojego sarkazmu.
Już Ci kiedyś pisałem pójdz na dobre studia które odzierają ze złudzeń i mogą spowodować istotne zmiany,a teraz to przejdz na bardziej wymagające forum gdzie dominują ludzie niezle wykształceni,a nie jak tu gdzie prawie sami newage to wtedy inni Ci coś może uświadomią.
Często postronni widzą nas lepiej. :)
Więc jest otwarty ten watek tutaj:
http://ateista.pl/showthread.php?tid=12 ... #pid630641
I ja jestem jak najbardziej otwarty na rozmowę z Tobą ale tylko tam gdzie jak ktoś wypisuje głupoty bez pokrycia to od razu jest stosowna reakcja innych forumowiczów.
Komentarze zabawne i dawno się tak nie uśmiałem. :lol:

Poza tym postaraj się zrozumieć nieco lepiej ludzką naturę i poznać szczególnie jej mankamenty.
Postaraj się też zrozumieć to do czego sami jesteśmy wstanie dojść wykorzystując swój umysł bo inaczej tego typu dyskusje jak np o szczęściu sensu nie mają i tu akurat FM w ciekawy i też na konkretnym,dosadnym przykładzie dobrze to wyjaśnił.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 14 września 2015, o 12:42

Przeczytałem ten wątek, który wkleiłeś. Serio uważasz, że to wysoki poziom dyskusji? Ja tam widzę trolling gimbusów, którzy bawią się erystyką i myślą, że są zabawni.

Ty też masz coś z tego stylu -
aartefax pisze:I nawet nie wyczuwasz wszędzie mojego sarkazmu.


Otóż wyczuwam i to jest element erystyczny dyskusji i sam go muszę stosować, bo takie narzuciłeś warunki rozmowy. Też mojego sarkazmu nie wyczuwasz ;)

aartefax pisze:Sam nawet zdaje się nie pracujesz i nie odkładasz.


A to akurat nie jest do końca prawda - nie pracuję, ale odkładam, bo mam dochody. Mam też fundusz inwestycyjny, który zarabia. Mam zamiar nigdy nie płacić ZUS, a gdybym płacił to i tak nic bym na starość nie dostał - młodzi to dostrzegają i nie chcą pracować na umowę o pracę tak propagowaną przez lewackie środowiska.

aartefax pisze:No nie chce mi się bić dalej piany z Twoimi mniemaniami,ale rozumiem, że ktoś może mieć tę iluzję o własnej merytoryczności i wielu innych przymiotach.


Chyba ją właśnie masz i dlatego rozmowa na argumenty jest utrudniona. Problem polega na tym, że nie czytasz ze zrozumieniem moich postów. Bo co, bo są za długie? Ok, postaram się od tej pory pisać najkrócej jak umiem.

aartefax pisze:Poza tym postaraj się zrozumieć nieco lepiej ludzką naturę i poznać szczególnie jej mankamenty.
Postaraj się też zrozumieć to do czego sami jesteśmy wstanie dojść wykorzystując swój umysł bo inaczej tego typu dyskusje jak np o szczęściu sensu nie mają


To samo radzę Tobie.

aartefax pisze:i tu akurat FM w ciekawy i też na konkretnym,dosadnym przykładzie dobrze to wyjaśnił.


Z tym palącym się joginem? :D

Full Moon
wszystkiego można się nauczyć.

Full Moon pisze: Czasem nawet lepiej być głupkiem, ale spójnym, niż kimś mądrym co czasem coś głupiego odpali. Tak mi się wydaje. A wy co sądzicie na ten temat?


Sądzę, że nie. Mądry człowiek czasem palnie coś głupiego, ale to dlatego, że jest mądry i ma własne przemyślenia - nie wszystko weryfikuje się na bieżąco i niektóre rzeczy musi zweryfikować środowisko. Mój ulubiony przykład analogii to piłka nożna - jeden wchodzi w dryblingi i czasem zrobi coś takiego, że trybuny się zaśmieją, ale nieraz porwie ich swoją grą - granica między geniuszem, a kompromitacją bywa cienka. Natomiast większość woli się nie wychylać i pozostać tłem - nie skompromutują się, ale nie spróbują i też nie osiągną sukcesu.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 15 września 2015, o 00:16

Zabawny to jest ten grizzly i nic dziwnego jak mu tak ego wyskoczyło to tylko sprowokował żeby go ośmieszać.
Wskocz na to forum i mu pomóż,a ja dołączę przeciwnej strony.
No chyba że się czegoś obawiasz. :)

Mój sarkazm pojawia się wtedy jak napiszesz coś bez sensu. Zawsze możesz przez to mniej błędów następnym razem czynić.

Dochody? Ktoś Cię może wspomaga. A z funduszami to jest tak że dziś zarobią a jutro stracą.Patrzac na ich wyniki i biorąc pod uwagę straty na inflacji to żadna rewelacja. Do tego prowizja jeszcze.
Ale Ty oczywiście trafiłeś na ten z wynikami na zielono:
http://www.bankier.pl/fundusze/notowania/wszystkie
I to pomimo tego że giełdy są napompowane(7 lat hossy) Chiny mocno słabną i to się przeniesie na inne rynki i już było pierwsze tąpnięcie. A Anp kto kupił akcje dwadzieścia parę lat temu(fundusze też) w Japoni to dalej jest na sporym minusie.

Argumenty? Swoje wypowiedzi uzasadniam a jeśli one do Ciebie nie docierają to już nic na to nie poradzę.
Często podpieram się jakimiś danymi statystycznymi, czy badaniami naukowymi, czy też wypowiedziami znanych cenionych naukowców z tej akurat dziedziny w jakiej toczymy dyskusję. Ty tego zupełnie nie robisz i bez odpowiedniej wiedzy i odpowiednich danych wyciągasz daleko idące wnioski.
I mam też własne przemyślenia wnioski i logiczne uzasadnienia.

No na tyle znam ludzką naturę że dostrzegam ludzkie ułomności skazy które eliminują np takie mniemania że można zlikwidować system emerytalny a ludzie bedą sobie z tym radzić bo np dzieci będą wspierać rodziców.To działało jakiś czas temu ale to już zupełnie inne czasy.
I na tyle znam ludzką naturą że wiem że władza i pieniądze uderzają do głowy.Dyktator na usługach społeczeństwa to tego jeszcze chyba nie grali.Więc lepsza demokracja bo trochę trzeba się liczyc z wyborcami i choć trochę coś zrobić aby przedłużyć kadencję.
Na zachodzie gdzie demokracja zakorzeniła sie od dłuższego czasu żyję sie prawie zupełnie na luzie,bez dużego stresu.
A demokrację można poprawić poprzez odpowiednią edukację społeczeństwa tylko że politykom to nie na rękę jakby ludzie zaczęli wnikliwiej analizować ich poczynania i jeszcze znali mechanizmy manipulacji.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 15 września 2015, o 10:02

aartefax pisze:Zabawny to jest ten grizzly i nic dziwnego jak mu tak ego wyskoczyło to tylko sprowokował żeby go ośmieszać.
Wskocz na to forum i mu pomóż,a ja dołączę przeciwnej strony.
No chyba że się czegoś obawiasz.


Obawiam się straty czasu ;)

aartefax pisze:Mój sarkazm pojawia się wtedy jak napiszesz coś bez sensu. Zawsze możesz przez to mniej błędów następnym razem czynić.


Ty uznajesz, że to bez sensu, a potem się okazuje, że nawet nie zrozumiałeś, zinterpretowałeś po swojemu (na szybko, zgodnie z tym co znasz) i stąd wynika Twoja bezsilność, a z bezsilności silisz się na sarkazmy, które wcale nie są śmieszne.

aartefax pisze:Dochody? Ktoś Cię może wspomaga. A z funduszami to jest tak że dziś zarobią a jutro stracą.Patrzac na ich wyniki i biorąc pod uwagę straty na inflacji to żadna rewelacja. Do tego prowizja jeszcze.
Ale Ty oczywiście trafiłeś na ten z wynikami na zielono:
http://www.bankier.pl/fundusze/notowania/wszystkie
I to pomimo tego że giełdy są napompowane(7 lat hossy) Chiny mocno słabną i to się przeniesie na inne rynki i już było pierwsze tąpnięcie. A Anp kto kupił akcje dwadzieścia parę lat temu(fundusze też) w Japoni to dalej jest na sporym minusie.


Oczywiście, że większość jest na minusie, bo trzeba sobie wybrać dobry fundusz, a nie zakładać pierwszy lepszy. Fundusz warto wziąć na wiele lat i to daje zysk powyżej inflacji. Gorzej by było gdyby był fundusz obowiązkowy - wtedy zapewne przynosiłby straty. No i poza tym fundusze przynoszą zysk właśnie długoterminowo - widziałeś takie wykresy na podstawie dobrych funduszy? Poza tym dobry fundusz najwięcej zarabia na kryzysie. A o moje dochody się nie martw - nikt mi nie pomaga. Mam mieszkanie, które samo zarabia.

aartefax pisze:Argumenty? Swoje wypowiedzi uzasadniam a jeśli one do Ciebie nie docierają to już nic na to nie poradzę.
Często podpieram się jakimiś danymi statystycznymi, czy badaniami naukowymi, czy też wypowiedziami znanych cenionych naukowców z tej akurat dziedziny w jakiej toczymy dyskusję. Ty tego zupełnie nie robisz i bez odpowiedniej wiedzy i odpowiednich danych wyciągasz daleko idące wnioski.
I mam też własne przemyślenia wnioski i logiczne uzasadnienia.


Ale przecież mówimy o tym, że Ty nawet nie rozumiesz argumentów drugiej strony, bo tak wierzysz w to co piszesz, że sobie nie przeanalizujesz. No i wklejasz nieistotne statystyki, albo zdanie jakiegoś naukowca po to żeby zmanipulować i nie musieć samemu pisać nic mądrego. W Twoich wypowiedziach nie ma konkretów.

aartefax pisze:No na tyle znam ludzką naturę że dostrzegam ludzkie ułomności skazy które eliminują np takie mniemania że można zlikwidować system emerytalny a ludzie bedą sobie z tym radzić bo np dzieci będą wspierać rodziców.To działało jakiś czas temu ale to już zupełnie inne czasy.


Nie ma jak śmieszna próba wymyślenia argumentu. To działało, a teraz to zupełnie inne czasy - zupełnie inne... aaa to już Ci wierzę, że nie zadziała :D Poza tym znów Ci piszę, że to jedna z możliwości. Są fundusze, można samemu odkładać do banku (tylko po co, skoro bank robi z pieniędzmi to samo co fundusze, ale daje dużo mniejszy procent?), można inwestować w różne rzeczy samemu, można liczyć na dzieci. A ZUS? Ten kto to popiera jest złodziejem i tyle. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia i pseudoracjonalizacje mnie nie interesują. ZUS to piramida finansowa, oparta na błędnych założeniach, na dodatek kiedy ktoś umiera to rodzina nie dostaje tej kasy. Ten kto to wymyślił powinien być skazany na karę śmierci w cywilizowanym państwie. Podobnie zresztą jest z innymi ludźmi, którzy rozkradają ten kraj i celowo podsuwają najgorsze pomysły i wmawiają plebejuszom, że to dla ich dobra.

aartefax pisze:I na tyle znam ludzką naturą że wiem że władza i pieniądze uderzają do głowy.Dyktator na usługach społeczeństwa to tego jeszcze chyba nie grali.Więc lepsza demokracja bo trochę trzeba się liczyc z wyborcami i choć trochę coś zrobić aby przedłużyć kadencję.


No właśnie najgorsze jest to, że wydaje Ci się, że znasz, a tu pokazujesz jeszcze, że znów nie zrozumiałeś moich argumentów.

aartefax pisze:Na zachodzie gdzie demokracja zakorzeniła sie od dłuższego czasu żyję sie prawie zupełnie na luzie,bez dużego stresu.


Myślisz, że to dzięki demokracji? :wow2 Proponuję Ci popatrzeć na budżety tych państw - popatrz i wyciągnij wnioski. Zobacz też na to ile socjalu towarzyszy demokracjom (ostateczny argument przeciwko demokracji).

aartefax pisze:A demokrację można poprawić poprzez odpowiednią edukację społeczeństwa tylko że politykom to nie na rękę jakby ludzie zaczęli wnikliwiej analizować ich poczynania i jeszcze znali mechanizmy manipulacji.


No i sam sobie odpowiedziałeś. Poza tym "edukacja" społeczeństwa cały czas trwa, właśnie z winy demokracji trwa ogłupianie ludzi, bo głupi lud zagłosuje tak jak chce władza. Co to w ogóle za pomysł żeby żule i sprzątaczki miały równe prawa wyborcze, żeby grupy mające swój interes w głosowaniu miały prawa wyborcze?
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 16 września 2015, o 00:02

aartefax pisze:Zabawny to jest ten grizzly i nic dziwnego jak mu tak ego wyskoczyło to tylko sprowokował żeby go ośmieszać.
Wskocz na to forum i mu pomóż,a ja dołączę przeciwnej strony.
No chyba że się czegoś obawiasz.


Kocur pisze:Obawiam się straty czasu ;)


Tak masz rację lepiej się nie ośmieszać :mrgreen:


Kocur pisze:Ty uznajesz, że to bez sensu, a potem się okazuje, że nawet nie zrozumiałeś, zinterpretowałeś po swojemu (na szybko, zgodnie z tym co znasz) i stąd wynika Twoja bezsilność, a z bezsilności silisz się na sarkazmy, które wcale nie są śmieszne.

Bredzisz :mrgreen:



Kocur pisze:Oczywiście, że większość jest na minusie, bo trzeba sobie wybrać dobry fundusz, a nie zakładać pierwszy lepszy. Fundusz warto wziąć na wiele lat i to daje zysk powyżej inflacji. Gorzej by było gdyby był fundusz obowiązkowy - wtedy zapewne przynosiłby straty. No i poza tym fundusze przynoszą zysk właśnie długoterminowo - widziałeś takie wykresy na podstawie dobrych funduszy? Poza tym dobry fundusz najwięcej zarabia na kryzysie. A o moje dochody się nie martw - nikt mi nie pomaga. Mam mieszkanie, które samo zarabia.

Znaffca Kocur od wszystkiego sie zno i wi jak wybrać tyn nojlepsy. :mrgreen:
Mieszkanie w spadku po dziadku.Mieszkanko samo zarabia.Ot jak to się robi pieniądze. :mrgreen:



Kocur pisze:Ale przecież mówimy o tym, że Ty nawet nie rozumiesz argumentów drugiej strony, bo tak wierzysz w to co piszesz, że sobie nie przeanalizujesz. No i wklejasz nieistotne statystyki, albo zdanie jakiegoś naukowca po to żeby zmanipulować i nie musieć samemu pisać nic mądrego. W Twoich wypowiedziach nie ma konkretów.

Bredzisz :mrgreen: Znaffca Kocur od wszystkiego niczym nie musi się podpierać łon to wsystko wi.


Kocur pisze:Nie ma jak śmieszna próba wymyślenia argumentu. To działało, a teraz to zupełnie inne czasy - zupełnie inne... aaa to już Ci wierzę, że nie zadziała :D Poza tym znów Ci piszę, że to jedna z możliwości. Są fundusze, można samemu odkładać do banku (tylko po co, skoro bank robi z pieniędzmi to samo co fundusze, ale daje dużo mniejszy procent?), można inwestować w różne rzeczy samemu, można liczyć na dzieci. A ZUS? Ten kto to popiera jest złodziejem i tyle. Na to nie ma żadnego usprawiedliwienia i pseudoracjonalizacje mnie nie interesują. ZUS to piramida finansowa, oparta na błędnych założeniach, na dodatek kiedy ktoś umiera to rodzina nie dostaje tej kasy. Ten kto to wymyślił powinien być skazany na karę śmierci w cywilizowanym państwie. Podobnie zresztą jest z innymi ludźmi, którzy rozkradają ten kraj i celowo podsuwają najgorsze pomysły i wmawiają plebejuszom, że to dla ich dobra.

Tak złodziei z ZUS pod gilotynę i innnych złodziei również i się wszystkim nam poprawi.
No i poucinać ręce za większe kradzieże jak to kiedyś Kocur rzekł.
Taaa na dzieci można liczyć.I samemu inwestować bo to to przecież bułka z masłem jest.
Kiedy wzrosty kiedy spadki to najlepiej na czuja zapewne.

I logika w stylu -kto popiera ZUS który kradnie jest złodziejem.Kto popiera polityków którzy kradną to też pewnie jest złodziejem, a złodziei należy likwidować.
Jeno dyktator byłby tym uczciwym. Jego pokusy imać się nie będą i już.


Kocur pisze:No właśnie najgorsze jest to, że wydaje Ci się, że znasz, a tu pokazujesz jeszcze, że znów nie zrozumiałeś moich argumentów.

Poza kocurem to nikt nie łapie jego argumentów a właściwie jego ''argumentów''
Że też takie mundrości są niedoceniane. :mrgreen:


Kocur pisze:Myślisz, że to dzięki demokracji? :wow2 Proponuję Ci popatrzeć na budżety tych państw - popatrz i wyciągnij wnioski. Zobacz też na to ile socjalu towarzyszy demokracjom (ostateczny argument przeciwko demokracji).

Wyciągnąłem im bardziej demokratyczne państwo tym zasobniejsze społeczeństwo i świetnie że socjal jest bo zwykłym ludziom coś się przynajmniej też należy a przez to jest mniej biedy.



Kocur pisze:No i sam sobie odpowiedziałeś. Poza tym "edukacja" społeczeństwa cały czas trwa, właśnie z winy demokracji trwa ogłupianie ludzi, bo głupi lud zagłosuje tak jak chce władza. Co to w ogóle za pomysł żeby żule i sprzątaczki miały równe prawa wyborcze, żeby grupy mające swój interes w głosowaniu miały prawa wyborcze?
[/quote]

Nie tak jak władza chce ponieważ rządzący się zmieniaj często po wyborach właśnie.
To jedz do Korei Pólnocnej,na Białoruś,Kubę i do innych państw gdzie kiepsko z demokracją. :mrgreen:
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 16 września 2015, o 00:15

Kocur pisze:Oczywiście, że większość jest na minusie, bo trzeba sobie wybrać dobry fundusz, a nie zakładać pierwszy lepszy. Fundusz warto wziąć na wiele lat i to daje zysk powyżej inflacji. Gorzej by było gdyby był fundusz obowiązkowy - wtedy zapewne przynosiłby straty. No i poza tym fundusze przynoszą zysk właśnie długoterminowo - widziałeś takie wykresy na podstawie dobrych funduszy? Poza tym dobry fundusz najwięcej zarabia na kryzysie.


A jak sobie wybrać dobry fundusz?W jaki sposób?
Fundusz obowiązkowy = straty. Dlaczego?
Masz tu złodziejskie fundusze emerytalne z obowiązkowego wybory ZUS albo OFE:

http://www.money.pl/emerytury/porownani ... opy/pro=0/

Jak widać same straty

A dlaczego fundusz miałby najwięcej zarabiać właśnie na kryzysie?
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 16 września 2015, o 11:40

aartefax pisze:Tak masz rację lepiej się nie ośmieszać


Miałem na myśli dysputę z trollami. Lepiej w to nie wchodzić, bo po co mi rozmowa z erystami, skoro już tu mam jednego (Ciebie)? :)

Ale teraz to już tak zaniżyłeś poziom, że odpowiadać nie warto.

Szkoda mi czasu, choć zdaję sobie sprawę, że nie odpowiedziałem na jedno pytanie, a mianowicie chodzi o fundusze. Nie odpowiadam, bo moja wypowiedź i tak zostałaby strollowana, ale jeżeli ktoś inny niż aartefax
chce ode mnie takiej odpowiedzi, to chętnie jej udzielę, bo pracowałem kiedyś w funduszach.

Najgorsze jest to, że aartefax faktycznie myśli, że ma rację, a jego wiedza o polityce i ekonomii jest zerowa. Podpieranie się danymi nie wystarczy - trzeba jeszcze umieć znaleźć odpowiednie dane i wyciągać prawidłowe wnioski.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 16 września 2015, o 12:22

Ponieważ będą zawsze wyśmiewać brednie Kocura z którymi trudno jakoś sensownie dyskutować. Kocura rozdmuchane ego również będzie obśmiewywane.
http://sjp.pwn.pl/sjp/bufon;2552762

Dla potrzeby dyskusji to teraz okazuje się że pracowałeś w funduszach.
Dla potrzeby dyskusji masz domek który zarabia na Ciebie.
I nic konkretnego i sensownego z Twoich naiwnych nierealistycznych wypocin nie wynika. :mrgreen:

A na te pytania jak widać masz trudności z odpowiedzeniem więc musiałeś stchórzyć.


Cyt:

''

A jak sobie wybrać dobry fundusz?W jaki sposób?
Fundusz obowiązkowy = straty. Dlaczego?

Masz tu złodziejskie fundusze emerytalne z obowiązkowego wybory ZUS albo OFE:

http://www.money.pl/emerytury/porownani ... opy/pro=0/

Jak widać same straty

A dlaczego fundusz miałby najwięcej zarabiać właśnie na kryzysie?''
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 16 września 2015, o 12:41

Pioofeles pisze:Sam do niedawna byłem człowiekiem zamkniętym w sobie, uzależnionym, ale pomogła mi terapia uzależnień w poznaniu skutecznie dzieki niej wyszedłem z nałogu, potem korzystałem z usług psychologa i stałem się innym człowiekiem, także można !


Kocur jednak korzysta z terapii tylko że jak widać nie pomaga. :)
Trudno jest dotrzeć do osób zarozumiałych co na wszystkim się znają niestety
.
Dlatego żeby z takimi rozmawiać to tylko by im przytakiwać by należało.Mają prawdy absolutne.
Chociaż złudzenie merytoryczności,logicznego myślenia,wiedzy, własnej wyjątkowości może w jakiś sposób pomóc poczuć się lepiej a przez to złagodzić swoje objawy.

Bez strącenia z wysokiego Ego nic tu się nie da zrobić.Upadające się iluzje jednak bardzo bolą i taka osoba będzie stosować wszelkie mechanizmy obronne.
A najciekawsze jest to że choć niemal każdy to zauważa i komunikuje jak może to i tak nic nie jest wstanie dotrzeć.
No bo poza nią wszyscy muszą być głupcami.No chyba że się zgadają.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 16 września 2015, o 12:43

Kocur pisze:
Sądzę, że nie. Mądry człowiek czasem palnie coś głupiego, ale to dlatego, że jest mądry i ma własne przemyślenia - nie wszystko weryfikuje się na bieżąco i niektóre rzeczy musi zweryfikować środowisko.


Wielką siłą głupców jest to, że nie boją się mówić głupstw.
:)
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości