JamesonWithApple pisze:aartefax
patriotyzm dalej uważam za nic dobrego.. nie przedstawiłeś konkretnych argumentów.. ale po co o nim mówić, właśnie sobie uświadomiłem, że 90%
Polaków nie czuje tej więzi a poświęcić się za ten kraj jest gotów 1 na 10 000.. szkoda mówić o terminie patriotyzm, możemy wspominać jako relikt przeszłości..
Owszem przedstawiłem tylko że Ty tego nie ogarniasz tego zbytnio.

Agumentum ad populum widzę.No i cyferkami,procencikami lubimy tak bezwiednie szastać bez pokrycia.A może 80% czy też 1 na 1000 ?
Widzisz problem patriotyzmu tylko z jednej strony bo Ci tak pasuje do Twojej wizji świata.
Ciekawe tylko gdzie byśmy teraz byli gdyby nie te zrywy solidarnościowe Polaków które w efekcie doprowadziły do przewrotu ustrojowego.
Pewnie samo by się to dokonało.
Dla ułatwienia tylko podaje,że zdaje się w ciemnej d....
To niepokorni ludzie zmieniają ten świat,a pokorni są takimi biernymi przytakiwaczami na cokolwiek(dostrzegam również sens wartości pokory w stosunku do pewnych spraw).
Bez oporu to nikt Ci nic nie da. Z niepokornymi trzeba się liczyć,a spolegliwych świetnie się wykorzystuje.
Owszem patriotyzm ma też złe strony ale suma sumarum jest,był i bedzie potrzebny jednakże może on przybierać różne formy w zależności od sytuacji i podlega on też jakiejś ewolucji . Patriotyzm jest bardziej widoczny tam gdzie jest zagrożenie,jakiś konflikt,wyzysk i to są czynniki spajający potęgujące jakieś nastroje.
Nawet i leniwy Grek zdziebko przejrzał na oczęta przysłoniete przez wczechogarniający dobrobyt płynacy z eurokołchozu.
Tylko ze trochę za pózno i poza pomachaniem sobie flagami nic już się nie mogli zrobić.A daninę trzeba płacić i tylko się cieszyć by się tu należało, że nie więcej.Że dobry pan zostawił jeszcze trochę soczków.
Patriotyzm się ozwał bo michy zabrakło.

A Europa to miała być taka jedna wielka robiąca dobrze ojczyzna.
Zdaje się,że to kryzys spotęgował te tendencje separystyczne w Szkocji czy Katalonii.
Mnie tam w sumie to daleko do patrioty i nawet mnie on nieraz drażni,ale rozumiem też jego sens jak i te mankamenty które mu towarzyszą.
Masz tu tępego,ciemnego profesorka z niewątpliwie zamkniętym umysłem:
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/patr ... 02741.html Dzięki któremu można się poczuć jeszcze większym intelektualistą i z nieco jeszcze większym otwarciem co powinno dodatkowo jeszcze wzmocnić poziom samozadowolenia.
O wyższości ty moja oblubienico.
Ale rozumiem jak ktoś widzi sens w byciu rurkowcem.
https://www.youtube.com/watch?v=9P2QTdS9ItU
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.