Psychiczny wampiryzm

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: aartefax » 19 września 2014, o 23:34

Ksenia pisze:Można wszystkich oszukać, ale nie można okłamać siebie, bo listonosz puka do naszych drzwi wiele razy. Jeżeli ktoś nie chce odebrać przesyłki i śni udając świętego, to wiadomość powraca pod postacią zrządzeń losu... :)


A jeśli ktoś jest narcyzem? Albo schizofrenikiem?
Rozpoznanie prawdy przez niego jest prawie niemożliwe.

żyje sobie taki we własnym świecie jakby pod kloszem.
Narcyz oszukuje się na wiele różnych sposobów i uwielbia okłamywać innych i kimś manipulować.
Lubi być podziwiany i przerabiać innych na swoje poglądy,które mogą być dla niego elementem silnie wartościującym.
Zręcznie ukrywa swoje własne wady i zaciera swoje błędy gdyż dla niego bardzo ważne jest aby dobrze się prezentować przed innymi.
Nie potrafi zrozumieć innego punktu wiedzenia i jest bardzo stronniczy,a jego spojrzenie na świat bardzo subiektywne,mocno ograniczone.
Dysponuje prawdami i racjami absolutnymi nawet w kwestiach trudno rozstrzygalnych.
Broni swoich racji za wszelką cenę i lubi odwracać kota do góry ogonem.

Takim dobrym rozpoznaniem czy ktoś jest narcyzem czy nie jest to jakie ma on relacje międzyludzkie.
Na dłuższą metę narcyz jest nie do zaakceptowania.

Miałem takiego kolegę który rozmaitymi sposobami próbował narzucić skrajnie antyżydowskie poglądy i trzeba było się zgadzać prawie we wszystkim a przede wszystkim w tej kwestii.
Lubiał innym doradzać i być mentorem i miał wiedzę(zainteresowanie psychologią wzięte ze studiów) lecz sam nie mógł sobie sam ze sobą radzić.

Kto miał inne poglądy od niego to ten był głupcem.

A prawda jest taka że głupiec jest zawsze pewny.


Tak więc czy taki ktoś nie może okłamywać siebie?
On może nie zdawać sobie sprawy z własnego stanu.

Pułapka bez wyjścia tak naprawdę.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Ksenia

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Ksenia » 20 września 2014, o 07:11

Myślę, że nawet zdrowi ludzie mają od czasu do czasu zaburzenia percepcji i mijają się z prawdą.

Arti, podane przez Ciebie przykłady takich zaburzeń mają stosunkowo dużo więcej i swoją jednostronną wizję świata projektują na otoczenie. Są to przeważnie osoby samotne, bezrobotne lub na rentach. Mają dużo czasu i często właśnie zakładają blogi związane z rozwojem duchowym.
Czytając wspaniałe książki psychiatry prof. Antoniego Kępińskiego łatwo można wychwycić takich ,,miszczów". Prawie natychmiast wiem z kim mam do czynienia.

Miałam kiedyś wspaniałego, niezwykle uzdolnionego kolegę schizofrenika.
Na początku byłam dla niego oświeconą księżniczką.
Jak nie zgadzałam się z nim to potem już byłam otoczona ciemnością i demonami.
Z jego ambiwalencją chyba tylko osoba święta mogłaby wytrzymać.
Nasze drogi się rozeszły bo jego mania wielkości przeplatana manią prześladowczą nie pozwoliła na swobodne wyrażanie się. W jego wypowiedziach ciągle przewijała się pogarda, a sam wymagał absolutnie szacunku. Uważał, że jest oświeconym człowiekiem, więc jest nieomylny. To wszystko nie trzymało się kupy, bo jego zaburzenia percepcji były dość widoczne.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 20 września 2014, o 08:54

Wrzucam fragmenty do refleksji, dodając również własną. Może ktoś skorzysta. :)

Na wstępie należy wyjaśnić czym jest konflikt. Najprościej sprowadzić go do różnicy w poglądach, pragnieniach, potrzebach i opiniach. Tak pojmowany należy uznać za zjawisko absolutnie normalne i permanentnie występujące w życiu społecznym.

Co zatem powoduje, że postrzegane jest tak negatywnie? Oczywiście strach przed konfliktem. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że jest on rzeczą nieuniknioną, bo wynikają z różnic międzyludzkich. Zapominają, że często stosowane uniki, ucieczki przed nim, konfliktu nie rozwiązują. Tylko stawianie czoła konfliktom pomaga naprawić sytuację, rozwiązać problem. Każde inne zachowanie odkłada go w czasie, powodując jednocześnie gromadzenie się poczucia krzywdy i agresji.

Każdemu konfliktowi należy stawić czoła w momencie, w którym się pojawia. Konflikt sam w sobie jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, gdyż pozwala na zmiany złych wzorców wyniesionych z dzieciństwa czy innych doświadczeń. Kiedy się pojawia najgłupszą rzeczą jaką można zrobić to zareagować na niego gniewem, pretensjami. Takie zachowanie jest typowe dla dzieci – wielu ludzi nie nauczyło się jeszcze radzić sobie w takich sytuacjach, dlatego wykorzystuje mechanizmy, których nauczyli się w dzieciństwie.
http://język-polski.pl/asertywnosc/350-asertywnosc-w-sytuacji-konfliktu

Czyli nie sztuką jest być "uduchowionym" kiedy wszyscy się z nami zgadzają, albo unikać konfliktów stosując różne zagrania. Myślę, że wielu tych guru, których tutaj na forum wstawiamy niestety po prostu tak robi. Nie są żadnymi "prawdziwkami" (takich nie ma, wszyscy mamy jakieś wady), tylko protagonistami w swym oportunizmie.

Konflikty wewnętrzne są zasadniczym elementem pozytywnym w tworzeniu hierarchii wartości, w tworzeniu wielopoziomowego psychicznego środowiska wewnętrznego oraz w budowie konkretnego ideału indywidualnego i społecznego. Dlatego jesteśmy zdania, że jednostka nie może realizować zdrowia psychicznego, w sensie zdrowia rozwijającego się bez udziału takich konfliktów. Z tego też względu jednostki z konfliktami wewnętrznymi, w pewnej mierze również zewnętrznymi związanymi z pierwszymi i im podporządkowanymi będziemy podejrzewać o zdrowie psychiczne, a jednostki nie przejawiające takich konfliktów o upośledzenie uczuciowe (psychopatię), o upośledzenie umysłowe. Procesy konfliktowe są konstruktywne i destrukcyjne — K. Dąbrowski, Wprowadzenie do higieny psychicznej, s. 45

Gdy konflikt powstaje wycofanie się z konfliktu nie jest zdrowym rozwiązaniem. Inną sprawą jest, że na takich forach możemy spotkać tak jak przytoczyłem to wcześniej trolle duchowości. Kiedy nasze próby konstruktywnego przeprowadzenia sporu nie zadziałają z takimi osobami to można się wtedy spokojnie wycofać bez żalu do siebie. Jednak jeśli spór się pojawił, a my zachowujemy kulturę wypowiedzi i druga strona też to robi, to wtedy warto rozmawiać.


Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 20 września 2014, o 09:51

Mam tą książkę Rozenberga i przeczytałem ją dwa razy. :) Model PBP jest dobry, ale niepraktyczny w publicznej debacie. Służy raczej do utrzymywania relacji na stopie prywatnej. Co z tego modelu jest dla Ciebie istotne Kseniu?

Ja to widzę w ten sposób, że jeśli chcemy w dialogu posługiwać się empatią i w ogóle jeśli liczymy na dialog, to lepiej jest używać spersonalizowanych odpowiedzi. Bez tego nie może zajść autentyczna komunikacja. Wrzucając coś co do niczego nie nawiązuje ani do nikogo nie jest skierowane to wygląda to tak, jakbyśmy się wycofali z dialogu za nim w ogóle do niego wejdziemy. Rozmówca może się wówczas poczuć zlekceważony, albo mogą zostać zdeprecjonowane jego potrzeby rozmowy.

Ksenia

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Ksenia » 20 września 2014, o 10:19

Wrzucając powyższy link chciałam zwrócić tylko uwagę, że można się porozumieć bez przemocy. Wszystkie elementy tam są ważne, bo tworzą całość układanki.
Myślę, że w debacie publicznej można podane wskazówki też wykorzystać, aczkolwiek zmodyfikowane pod rozmówcę.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 20 września 2014, o 11:05

I jakie efekty uzyskujesz stosując tą metodę (PBP) ?

Ksenia

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Ksenia » 20 września 2014, o 11:24

Jak pamiętam o tej metodzie to tak jak z TR, efekty są dobre.
A jak zapominam to opłakane. Jeszcze nie utrwaliłam wszystkiego. Moja rogata dusza czasem jest jak bomba atomowa i niestety jest to co jest.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Kocur » 20 września 2014, o 12:42

aartefax
to jak opisałeś narcyza pasuje do 90% społeczeństwa ;)

Wg mnie w dyskusjach dobre są cięte riposty i kąśliwe uwagi tylko, że druga strona nie powinna się na to obrażać i utożsamiać się ze swoimi poglądami. Gdyby obie strony wiedziały, że to tylko debata a nie starcie osobowości to wyglądałoby to zupełnie inaczej.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: aartefax » 20 września 2014, o 13:04

W każdym z nas są zakorzenione niemalże wszystkie wady i każdy z nas jest też po części narcyzem jednakże u narcyza pewne cechy które go charakteryzują są mocno wyeksponowane.

A co do ciętych ripost i kąśliwych uwag to jestem za,ale jak to zrobisz to często zrobią z ciebie trolla.
To musi być odpowiednie forum gdzie jest jakaś wolność.
Nigdzie poza tym forum mnie nie karano za poczucie humoru czy ironię.

No nawet miałem chęć napisać coś kąśliwego do Twojej wypowiedzi.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 20 września 2014, o 16:11

Dobra będę po kawałku wklejał dalszą część tego co mówi Teal.

2. Wampiry psychiczne karmią się negatywnymi intencjami. Celowo wywołują problemy i są źródłem niepotrzebnych napięć międzyludzkich po to, aby skierować wszystkie oczy na siebie. Osoby te nieustannie wdają się w konflikty. Z tego powodu nieważne jak bardzo byś się nie starał pomóc im czy rozwiązać problemy w waszym związku, możesz się czuć jakbyś ciągle wracał do punktu wyjścia. Ponieważ nie zależy im na uzdrowieniu. Zależy im na uwadze, którą dostają od Ciebie kiedy wywołują problemy. Ta osoba nie poczuje się lepiej, niezależnie od tego jak bardzo by nie twierdziła, ze chce poczuć się lepiej, ponieważ nie to jest jej najważniejszym celem.

3. Są zwodnicze. Ich ulubionym sposobem wchodzenia w relacje z innymi czy budowania przyjaźni, jest nastawianie ludzi przeciwko sobie nawzajem. Znane są z przyjmowania stron, grania po czyjejś stronie, podburzania jednych przeciwko drugim. Ponieważ karmią się energią osoby, która staje po ich stronie.

4. Zamiast uczciwej gry - kiedy dwie osoby zgadzają się zaangażować w emocjonalną bitwę kłótni - oni uderzają kiedy się tego najmniej spodziewasz, bez żadnej prowokacji. Kiedy masz naprawdę kiepski moment, wejdą do pokoju i zaatakują. Uderzą prosto w Ciebie.Robią to ponieważ kiedy Ty czujesz się w danym momencie słaby, oni mogą poczuć się silniejsi, a ich poczucie wartości wzrasta.

5. Możesz czuć się wyczerpany, w negatywny, nieprzyjemny sposób nawet na samą myśl o tej osobie.
Pytam, czy czujesz sie wyczerpany w nieprzyjemny sposób ponieważ często kiedy pracujemy z cieniem
albo angażujemy sie w inną formę pracy, mozemy również poczuć się wyczerpani, ale wtedy odczuwamy również pewną istotną satysfakcję. I jest to przyjemne odczucie. Ale jeśli kiedy przebywasz z inną osobą, czujesz się wyczerpany i w nieprzyjemny sposób, istnieje duże prawdopodobieństwo, że spędzasz czas z psychicznym wampirem.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Kocur » 20 września 2014, o 17:15

aartefax kąśliwe riposty najlepiej mi się sprawdzają w realu. Na szczęście nikt się nie obraża chociaż nie wiem co myślą.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: aartefax » 20 września 2014, o 21:04

Kocur pisze:aartefax kąśliwe riposty najlepiej mi się sprawdzają w realu. Na szczęście nikt się nie obraża chociaż nie wiem co myślą.


To zależy w jaki sposób się wypowiesz.

Ja w realu jestem o wiele bardziej łagodny niż na necie i na pewno zbyt mało asertywny.
Kłótliwość w realu to nie moja cecha i chyba musiałbym zwariować jakbym nie radził sobie z ludzmi skoro mieszkam poza granicami kraju i często muszę się przeprowadzać i mieszkać z kimś nowym,a wiekszość ludzi ma jakieś problemy i trochę muszę odpowiednio umieć się ustawić do takich osób.
Umieć żyć z trudnymi przypadkami.
Lepiej tak niż mieć pretensje do ludzi i świata.

A skoro można Ci wytknąć błędy i pretensji mieć o to nie będziesz to ja myślę że sporo Twoich wypowiedzi jest nieprzemyślanych,jakby odgrywały w nich jakieś emocje,czy środowisko którego wyrosłeś.

Twoja rzeczywistość i Twoje doświadczenia to jedno, a rzeczywistość taka jaka ona jest jest to inna sprawa.
Praktycznie jak mamy do czynienia z jakimś zjawiskiem to ono jest zwykle o wiele bardziej skomplikowane i niejednoznaczne.

Czy potrafisz uzasadnić swoje stwierdzenia?

Cyt:

-Chyba nie ma nic gorszego niż wiara w życie po życiu czy to w formie reinkarnacji czy raju lub piekła. Przy takim patrzeniu na świat człowiek jest bezwartościowy i na dodatek skazany na mękę dopóki się nie oświeci lub jeśli nie będzie ascetą.

No jak to uzasadnisz? Na jakich podstawach tu się opierasz?

-Największym wampirem energetycznym jest Bóg jeśli się w niego wierzy i analizuje się siebie przez pryzmat świata i prawidłowości.

Na jakich podstawach tu się opierasz?

Albo to:

Myśląc, że mamy wolną wolę czujemy się winni lub niegotowi na szczęście.


Czy to:

Większość ludzi nigdy nie osiągnie szczęścia bo nie ma do tego genetycznych predyspozycji ale jeśli już tak musi być to przynajmniej nie będę go szukał i o tym myślał ponieważ mogę usiąść i zapalić bata w wolności od rozkmin :)

Może trochę nie w temacie lecz to Twoje przemyślenia zamieszczone tutaj.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Kocur » 20 września 2014, o 23:11

Ja w realu kłócę się tylko z rodzicami ;) A raczej to oni się kłócą ze mną a ja nawet jak zignoruję to już mam łatkę winnego bo nie odpowiadam :D Ale dyskutując na jakiś temat często ośmieszam czyjeś wypowiedzi - nigdy rozmówcę. Coś na takiej zasadzie, że dyskutuję z katolikami to porównuję ich Boga do latającego potwora spaghetti czy innych zeusów, czy dyskutując z socjalistami używam podobnych argumentów do Korwina.

aartefax pisze:Czy potrafisz uzasadnić swoje stwierdzenia?



Tak.

aartefax pisze:-Chyba nie ma nic gorszego niż wiara w życie po życiu czy to w formie reinkarnacji czy raju lub piekła. Przy takim patrzeniu na świat człowiek jest bezwartościowy i na dodatek skazany na mękę dopóki się nie oświeci lub jeśli nie będzie ascetą.

No jak to uzasadnisz? Na jakich podstawach tu się opierasz?



Jeśli wierzymy w życie po życiu, którego celem jest oświecenie to oznacza to, że teraz jesteśmy nieoświeceni czyli nieprawidłowi, mamy jakieś obciążenia, złe wzorce a to wszystko jest przejęte od społeczeństwa i tworzy nasze ego - musimy pozbyć się złego ego i złych nawyków żeby być takimi jak powinniśmy być. A za to, że robimy inaczej dopada nas zła karma. Jeśli mówimy o raju i piekle to znaczyłoby również, że jesteśmy oceniani przez jakieś nieme siły i na podstawie tego ego jakie dostaliśmy tu przypadkowo idziemy do piekła albo nieba- to już totalny bezsens. Oczywiście żeby mieć dobrą karmę lub trafić do raju musimy się zachowywać tak jak ktoś (bóg) ustalił, że należy.

aartefax pisze:
-Największym wampirem energetycznym jest Bóg jeśli się w niego wierzy i analizuje się siebie przez pryzmat świata i prawidłowości.



To samo. Nie pasujemy do Boga, czujemy się przy nim gorsi i musimy się dostosować żeby uniknąć kary lub być szczęśliwym.

aartefax pisze:Myśląc, że mamy wolną wolę czujemy się winni lub niegotowi na szczęście.



Uwarunkowania, które dostaliśmy w spadku po przodkach i przejęliśmy z kultury jako nieświadome dzieci i postępowanie na ich zasadzie to nie jest wolna wola, za którą mamy być nagradzani lub karani. Jeśli mamy złe uwarunkowania a wierzymy, że mamy wolną wolę i musimy się dostosować to trzeba się wyrzec siebie żeby pasować do wszechświata a wierzymy, że to jacy jesteśmy to nasza wina. Lepiej przyznać zgodnie z prawdą, że faktycznie mamy wolę ale nie jest ona wolna i ewentualne oceny powinny dotyczyć tego o czym wiemy, że jest złe a nie robimy tego dla przyjemności tylko np z zemsty, zawiści, nienawiści.

aartefax pisze:Większość ludzi nigdy nie osiągnie szczęścia bo nie ma do tego genetycznych predyspozycji ale jeśli już tak musi być to przynajmniej nie będę go szukał i o tym myślał ponieważ mogę usiąść i zapalić bata w wolności od rozkmin :)


Nasze wbudowane od urodzenia pragnienia są jakie są. Niektórzy nigdy nie będą szczęśliwi bo ich marzenia są nierealne a ich osobowości nie są takie jakby chcieli. Można jednak się zdystansować, przestać tego szukać i czerpać z życia proste przyjemności jak spalenie bata tu podane jako przykład :)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Ksenia » 21 września 2014, o 10:09

Full, widzę, że przydał Ci się filmik Teal.

Myślę, że pamiętanie o porozumieniu bez przemocy, czyli posługiwanie się empatycznym językiem żyrafy jest dopełnieniem rozwiązania wampiryzmu psychicznego. Żyrafa jest spokojnym ssakiem o największym sercu...

Jeżeli zapominamy o pokojowym przedstawieniu swoich spostrzeżeń, uczuć i pragnień. Jak nie nauczyliśmy się prosić, to wkrada się "język szakala", czyli zaczynamy:
-ocenianie,
-porównywanie,
-żądanie,
-zrzucanie odpowiedzialności.

Nikt nie jest doskonały i w pewnych okolicznościach dochodzi nawet do inwektyw, ale to my sami mamy delikatnie kierować naszym niedowartościowanym dzieckiem w nas żeby zobaczyło, że przemoc rodzi przemoc. :kwiatek


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość