Podsumowanie z mojej strony:
Richard Dawkins i jego działalność. "Walka" a raczej edukacja ludzi w zakresie tego jak wygląda i działa religia jest czymś pozytywnym. Dawkins robi dobrą robotę w tym zakresie. Nie znam jego poglądów politycznych, bo nie pamiętam wypowiedzi, w której mówił o tym w sposób bezpośredni lub popierał jakąś stronę. Wiem, że nie jest zwolennikiem darwinizmu społecznego i od tego się odcina.
Nie wiem czy jakakolwiek działalność społeczna może być określona jako obiektywna, bo termin obiektywność ma swoje ścisłe znaczenie w nauce. Kierując ruchem społecznym siłą rzeczy obieramy jakąś stronę i kierunek działań. Jeśli się uprzeć to nawet podstawy dotyczące samego pojęcia obiektywności mogą być zachwiane, szczególnie jeśli nie postawimy im sensownych granic.
Tak jak wykazuje Dawkins na początku swojej książki trzeba dostrzec różnicę między pasjonatem, a fundamentalistą religijnym.
Dawkins z pewnością jest antyteistą, ma swoją misje wyzwolenia ludzi od religii i jest to jego pasja o czym sam pisze. Ludzie tacy jak Dawkins walczą o prawa tej mniejszości ateistycznej, np. o to by ludzie nie bali się ujawnić swojego ateizmu.
Ateizm na świecie.
Są państwa, w których jest spory procent ateistów populacji: Japonia, Francja, Niemcy, kraje skandynawskie, Rosja, Canada. Widzimy też, że w krajach rozwijających się rośnie procent ateistów. Im społeczeństwo bardziej wyedukowane tym odsetek ateistów jest wyższy. Wśród naukowców, szczególnie wśród elity naukowej procent ateistów jest dużo wyższy w stosunku do całej populacji i dominujący. W całej ludzkiej populacji niereligijność jest w mniejszości. Dominująca większość świata jeszcze jest religijna.
Bycie agnostykiem nie jest stanowiskiem w stosunku do wiary (tak jak teizm i ateizm) . Wszyscy jesteśmy agnostykami w kwestii boga.
W Ameryce większość ludzi jest teistami i nie mają dystansu do swoich przekonań. W takim wypadku większość ludzi, którzy zwyczajnie już nie wierzą z obawy przed presją społeczną się nie afiszuje i nie ujawnia. Ludzie boją się mówić, że są ateistami bo odbiór społeczny tego stwierdzenia w Ameryce jest bardzo zły. Przeprowadzane były różne testy które wykazywały, że ludzie gorzej sobie kojarzą ateistów niż gwałcicieli.
Do tej pory tradycja sekularyzmu była dość bierna i ograniczona. Ruch społeczny jakim jest "Nowym Ateizm" próbuje to zmienić.
Sceptycyzm i myślenie krytyczne. Myślenie krytyczne różni się tyle od myślenia racjonalizującego tym, że te pierwsze szuka dziury w całym, a to drugie próbuje wszystko dopasować do siebie, odrzucając jednocześnie przesłanki na fałszywość poglądów. Czyli pierwsze szuka bezwzględnej spójności, a to drugie zadowala się względną spójnością. Racjonalizacja jak sama nazwa wskazuje ma pozory racjonalności, lecz służy jedynie samoutwierdzaniu się. Krytyczne myślenie posługuje się raczej zwątpieniem.
Tak naprawdę tylko nie liczni będą mieli okazje uczyć się myślenia krytycznego od dzieciństwa, bo społeczeństwu nie zależy na jednostce, która myśli krytycznie. Takie myślenie nie sprzyja grupom interesów. Warto też sobie uświadomić naturalne ograniczenia. Irracjonalność ma swoje uzasadnione miejsce w ewolucji i historii człowieka. Dlatego świat jeszcze długo nie będzie gotowy, by wysłuchać Dawkinsa obiektywnie...
Religia nie sprzyja myśleniu krytycznemu. Jest dogmatyczna i każe człowiekowi patrzeć przez filtr umysłu.
http://ateista.blog.pl/2003/08/30/umysl-z-filtrem/ Bóg Urojony. Jest to książka R. Dawkinsa. Dużo można o niej pisać. Znalazła się na listach najlepiej sprzedających się książek o religii i stała się nie jako lekturą obowiązkową dla ludzi zainteresowanych ateizmem.