Kocur pisze:Tak.
Dopuszczam możliwość, że tak mogło być ale przestałem już wierzyć w tego typu sprawy.
Tego typu
A to dobre.
Kocur pisze:Tak.
Dopuszczam możliwość, że tak mogło być ale przestałem już wierzyć w tego typu sprawy.
PPRAWWDA pisze:aartefax pisze:Full Moon pisze: Gdyby racjonalne argumenty były w stanie kogoś przekonać, to na świecie nie byłoby religii
Byłby pokój,spokój,bez wojen i niebiańskie klimaty,a ludzie żyliby dłłłługo i szczęśliwie.
![]()
![]()
Wniosek logiczny :
Bóg wszystkiemu winien
A na czym opiera się racjonalizm? Na tym co znasz.
Części osób nie przekonasz że materializacja, telekineza itp. są możliwe i nazwą cię wariatem.
Powiedz mi teraz jak ja mam się czuć jak czytam/słucham jak ktoś mi mówi że to niemożliwe mimo że sam tego doświadczyłem.
A są zjawiska paranormalne/moce siddhi o dużo potężniejszym działaniu.
Kocur pisze:Dla zdrowia psychicznego tak lepiej. Zagłębianie się w takie sprawy to kopanie wgłąb gówna i może spowodować zatracenie się na drodze bez odwrotu.
Full Moon pisze:Racjonalizm opiera się na dowodach i przesłankach. Opiera się o nieustanne weryfikowanie swoich przekonań. Nie chodzi o przekonywanie się. Co się stanie jeśli kogoś do tego przekonasz, coś się zmieni?
Kocur pisze:Ale dla niego to jest dowodem skoro tego doświadczył :P Równie dobrze może to być urojenie tak jak wspomnienia z poprzednich wcieleń.
Czyli koniec końców i tak decyduje człowiek, nie jesteśmy maszyną że naukowcy czy ktokolwiek coś "udowodnią" lub powiedzą i im wierzymy, to my sami wybieramy w co wierzymy, jakie mamy przekonania.
PPRAWWDA pisze:
A kto ci naopowiadał takich bzdur?
Widzisz, nie doświadczyłeś a już wiesz najlepiej.
Kocur pisze:Skąd wiesz czego doświadczyłem? Wiem jednak, że to była projekcja podświadomości związana z silną wiarą w to, że się coś da. To powoduje odrealnienie, dysocjację i pomieszanie w poglądach. Właśnie doświadczyłem i mam osobisty dowód na to, że to szkodzi.
Religie i filozofie przekazują dokładnie to ale człowiek myśli od drugiej strony - dosłownie interpretując legendy, mity, świat duchowy, tworząc teorie i myśląc jak to jest od strony Boga, od strony Duszy, od strony ezoteryki itd. To jest regres, który instaluje nam społeczeństwo, ludzie którzy do tego doszli ale są niemoralni i celowo trzymają resztę w dezinformacji. Sen to religia, iluzja, matriks - czyli przekonania na temat życia, to co mówimy słowami żeby logicznie wytłumaczyć nasze decyzje podjęte wcześniej instynktownie. Umysł powinien podlegać tej instynktownej części. Spokój ducha gwarantuje dobre postępowanie, postępowanie intuicyjne jest nieomylne z punktu widzenia jednostki ale tylko wtedy kiedy intuicja nie jest zagłuszona przez myśli a jedynie je wykorzystuje.
Czy trzeba czytać o aniołkach, chodzić do wróżek i czytać nauki mistrzów dalekiego wschodu, aby uchodzić za osobę otwartą? 
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości