Plany po życiu pośmiertnym

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Awatar użytkownika
Emmeline
Posty: 22
Rejestracja: 16 kwietnia 2013, o 23:34
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Emmeline » 10 lipca 2014, o 23:18

Mam prośbę odnośnie mojej obecnej inkarnacji. Jestem tu po to by uporządkować sobie sprawy związane z pop. wcieleniami (są tu rzeczy mające mi je przypomnieć - większość tego co ważne już pamiętam) oraz z życiem duchowym. No i właśnie za to drugie nie wiem jak się zabrać - niby wiem co chcę robić po śmierci, ale w ogóle nie wiem jak te plany zacząć, mam 1000 pomysłów na raz! Wiem, że muszę to sobie jakoś uporządkować, ale nie wiem jak kiedy tyle rzeczy na raz mi się przypomina :-/ Mimo, że już naprawdę długo żyję (licząc wszystkie wcielenia i życie duchowe), to część spraw jest niedokończonych, a w tym wcieleniu mam naprawdę dużo czasu dla siebie i ja ten czas marnuję od lat, bo nie wiem jak to wszystko zacząć, a nie chcę po śmierci znowu wchodzić w nowe ciało, bo znowu latami będę sobie przypominać pop. życia i znów będzie to samo, a nie chcę zataczać błędnego koła :-( Chcę to wszystko skończyć w tym wcieleniu i nie wiem jak "ruszyć z kopyta". Pomóżcie :kwiatek

Myślałam nawet by po prostu zapisać sobie "byle jak" te plany i potem je uporządkować oraz coś tam rozbudować, ale jak przychodzi co do czego, to nagle w pewnym momencie mam pustkę w głowie lub nie wiem jak opisać daną rzecz słowami. Na dłuższą metę jest to męczące...
Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej...

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Prometeusz » 11 lipca 2014, o 13:32

Znam różne teorie reinkarnacji choć w nie nie wierzę.

Lecz ich przesłanie jest bardzo proste. To co zrobisz dzisiaj to zaprocentuje jutro, to czego nie zrobiłaś wczoraj jest niezrobione dzisiaj. Z tego wcale nie wynika, że masz nadrabiać to czego nie zrobiłaś wczoraj. Z tego wynika jedynie tyle, że masz chwilę obecną tu i teraz - od tego punktu zaczyna się przyszłość i zawsze się przesuwa się w teraźniejszość. Kiedy jesteś tu i teraz, to znika karma. Nie ma przeszłości i przyszłości. Każde twoje działanie wtedy procentuje w jakiś sposób na przyszłość, lub staje się bogactwem twojej duszy.

"Plan nadrabiania" to g*wniany plan. Plan tworzenia lepszej przyszłości jest ok. Choć jeśli jesteś w chwili obecnej to procenty na przyszłość będą wynikać same przez się.

Dlatego proponuje "plan bycia tu i teraz z wektorem nastawionym w przyszłość (zamiary)"

To czego nie zrobiłaś do tej pory, lub co zawaliłaś jest bez znaczenia. To też się składa na bogactwo twoich doświadczeń i na twoją wiedzę. Tylko tyle. Nie ma żadnego długu do spłacenia, chyba, że postanowisz tak myśleć. :)

Po za tym nawet jakbym wierzył w reinkarnacje, to na pewno nie wybrałbym wariantu w którym dusza ma się doskonalić po to, aby potem się unicestwić. To by było bez sensu. Podoba mi historia w której dusza jest już doskonała, ale postanawia wcielić się, aby doświadczać niedoskonałości (taki wakacje/urlop) i za każdym razem wraca do źródła, po czym znów wyrusza w podróż.

Ksenia

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Ksenia » 11 lipca 2014, o 16:06

Mogę Ci tylko poradzić żebyś zapomniała o swoich planach i bez spinania, z lekkością zajęła się życiem tu i teraz. Całkowicie się zgadzam z FM.
To wszystko jest paradoksem. Im bardziej będziesz się starać, tym gorzej będzie Ci wychodzić. Puść to wszystko, zacznij się bawić życiem, bo cały knif polega na tym, że dopóty, dopóki nie będziesz zadowolona z siebie to wszystko na nic.


http://www.youtube.com/watch?v=V_11PYs2G2A

http://www.youtube.com/watch?v=8ENrYE871eg

Awatar użytkownika
Emmeline
Posty: 22
Rejestracja: 16 kwietnia 2013, o 23:34
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Emmeline » 11 lipca 2014, o 19:29

Full Moon, nie mam tu na myśli karmy. Na tej Ziemi jestem pierwszy raz, więc nie mam żadnych długów w Waszym świecie.

Ksenia, szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Poza tym kompletnie nie zgadzam się z tym zdaniem o staraniu się. Bez starania się nie ma postępów. Poza tym pisałam już, że w tym życiu nie mam się bawić, tylko coś sobie uporządkować.
Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej...

Ksenia

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Ksenia » 11 lipca 2014, o 20:13

Mam pytania:
Czy w czasie tańca lepiej Ci wychodzi, gdy starasz się i myślisz o tym? Czy może lepiej jak tylko wczuwasz się w muzykę i partnera i taniec sam cię niesie. :aniol

Czy w czasie prowadzenia auta wciąż trzymasz nogę na hamulcu, bo chcesz być zawsze przygotowana na kraksę?

Czy mocno trzymasz długopis i z całej siły dociskasz go do kartki w czasie pisania?

Starałam się na początku mojej drogi duchowej i już nie mam zamiaru się więcej starać. Nie widzę dalszego sensu, bo życie prowadzone akuratnie i pod linijkę to największe nieporozumienie.
Czasem trzeba zawierzyć większej Sile w sobie i jej pozwolić na prowadzenie, oraz zrozumieć, że nikt nie ma recepty na rozwój duchowy...



DOM GOŚCINNY

Człowiek jest jak dom gościnny
-każdego ranka nowa wizyta.

Radość, przygnębienie, złość
i chwilowe skupienie
jako nieoczekiwany gość.

Powitaj i przyjmij je!
Nawet jeśli to zbitek smutków,
brutalnie rabujących twój dom
i wynoszących z niego meble,
traktuj każdego gościa z szacunkiem.
Być może oczyszcza twoje wnętrze,
byś mógł radować się znów.

Czarne myśli, wstyd, złośliwość
-powitaj je w drzwiach z uśmiechem
i zaproś do środka.

Bądź wdzięczny, ktokolwiek się pojawi,
każdy bowiem został zesłany z nieznanego
aby cię prowadzić.
Rumi, poeta suficki z XII w.

“Przebudzenie i wolna wola.
Kiedy dusza jest wysoko rozwinięta, jeżeli najwyższą wartością dla niej jest poszukiwanie Boga. Jeżeli wyrwała się z doczesnych kategorii funkcjonowania: tamasu, radżasu i satwy (ignorancji, pożądania i dobroci) wchodząc na wyższe poziomy kategorii tapasu, bhakti i dźniany (wyrzeczenia, oddania i wiedzy duchowej), wtedy ciało Superprzyczynowe budzi się ze stanu świadka i zaczyna działać poprzez duszę. Dalszy rozwój sprawia kolejne podniesienia kategorii jej funkcjonowania na Premę, Satję, Pradźnianę (Miłość, Prawda, Jaźń). Tak dusza się wtapia w Superduszę i staje się Duszą Generalną a nie indywidualną. Wolna wola staje się faktem, i jest częścią Sankalpy (Woli) Boga. Inaczej, Bóg przekazuje przebudzonej duszy część swej Sankalpy. Dopiero wtedy naprawdę dusza (a właściwie już Superdusza) bierze udział w współtworzeniu, a nie jest jedynie marionetką wyższych boskich istot (dew) i popychadłem uwarunkowań i karmy.” Swami SaiSiwa

Awatar użytkownika
Emmeline
Posty: 22
Rejestracja: 16 kwietnia 2013, o 23:34
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Emmeline » 11 lipca 2014, o 21:34

Ksenia, odpowiadam:

1. Tańczę tylko dla tańczenia, głównie do muzyki typu goth (np. Nox Arcana), robię wtedy taki jakby "duchowy" taniec :-D Po prostu wzuwam się w muzykę i "płynę" z nią, raczej wtedy nie myślę wiele :mrgreen:

2. Nie jeżdżę samochodem.

3. Nie dociskam, ale jak mam duży napływ myśli to piszę szybko i przez to bełkotliwie i mało starannie. Czasem używam skrótów, znaków itp., byle by przelać wszystkie moje myśli i... potem nic z tego nie rozumiem :-/

No każdy ma inne życie, a ścieżki niektórych są, powiedzmy... oryginalne.

PS.: Masz leciutką energię, taką jak delikatny kwiat :)

Full Moon, kogo masz na myśli? Jeżeli chodzi o forum Hejala, to napisałam w nim, że już nie będę tam zaglądać ze względu na niski poziom wiedzy rozmówców. To są zwykli ludzie, którzy dopiero raczkują w rozwoju duchowym. Dawniej był tam np. Fate Blesser z dość dużą wiedzą, ale charakter i energię miał paskudną.
Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej...

Ksenia

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Ksenia » 12 lipca 2014, o 07:26

Na forach internetowych siedzą przeważnie samotni ludzie naznaczeni cierpieniem. Ludzie wysoko duchowo rozwinięci nie mają czasu zajmować się konwersacją lub są zbyt skromni i cisi i nie interesują ich często żenujące przepychanki słowne.
Emmeline, nie łudź się, raczej nie otrzymasz pomocy w internecie.
Możesz tylko wyłuskać jakąś czasem cenną wskazówkę, ale nie sądzę, żeby Ci ktoś holistycznie poradził jak wydostać się z koła narodzin i śmierci.
Najlepszą pomocą jest studiowanie nauk oświeconych mistrzów i samodzielne zdzieranie iluzji. :kwiatek
Na tym blogu najbardziej pomogła mi książka Pawła pt. ,,Moment Boskości". Jego przemyślenia są bardzo dobrym drogowskazem, a przede wszystkim czuje się pokorę i spokój. :kwiatek :kwiatek :kwiatek

Ksenia

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Ksenia » 12 lipca 2014, o 09:44

Oświecone nauki też często nie pomagają, bo po prostu są ogólnikowe, symboliczne i nie są rozumiane, a przeważnie nie są praktykowane. Ludzie czytają tylko żeby przeczytać i nic nie stosują w życiu. Zmiany są zbyt niepewne i blokuje niechęć do odraczania gratyfikacji...
Czekają na Łaskę, i im bardziej chcą uniknąć cierpienia, tym bardziej ono ich dotyka. Wyzwolenie z zaprogramowania i utożsamiania się jest podstawową sprawą, ale kto nad tym się zastanawia? Chyba Ci, którym się znudziło narzekanie i zrozumieli pewne sprawy, a reszta śpi głęboko w swoich urojeniach.
Ludzie przychodzą na rebithingi i ciężko im wytrwać leżąc w godzinnym, świadomym, połączonym oddechu. Często po jednej sesji rezygnują, bo przecież to dla nich zbyt ciężka praca.
Wiadomo jak to jest z medytacją. Nawet siedzenie w bezruchu też nie jest atrakcyjne, bo cisza jest przecież zbyt nudna.
No, ale wszyscy jesteśmy przecież Bogami, a życie to wielki teatr.
Konkludując, żeby dostać lepszą rolę aktorską trzeba zrozumieć i wdrożyć zasady panujące na scenie życia, a przede wszystkim trzymać się ,,złotego środka" i przestać myśleć o oświeceniu.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2014, o 09:55 przez Ksenia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Prometeusz » 12 lipca 2014, o 09:53

:) :kwiatek

Awatar użytkownika
Emmeline
Posty: 22
Rejestracja: 16 kwietnia 2013, o 23:34
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Emmeline » 12 lipca 2014, o 11:21

Oj, Kseniu, chyba się nie rozumiemy...
Chodzi mi właśnie o wskazówkę, o to "pchnięcie" by to w ogóle zacząć - czy czytałaś moje posty ze zrozumieniem? Odnoszę wrażenie, że nie.

Nie rozumiem dlaczego mówisz mi o "wydostaniu się z koła narodzin i śmierci". Wystarczy się nie reinkarnować by się wydostać. Reinkarnacja jest wyborem, nie przymusem. Tylko jeśli sobie wmówisz, że kolejne narodziny są Ci potrzebne, to będziesz się wcielać. Akurat mi obecne wcielenie jest potrzebne dla "odetchnięcia" i przemyślenia co robić dalej w zaświatach, swoją ścieżkę reinkarnacyjną praktycznie już skończyłam.

Nie wiem po co piszesz mi o jakichś naukach, czytałam ich wiele i niektóre coś wniosły do mojego życia, inne nie. Poza tym - bez urazy - wielu "oświeconych" leje wodę. Niektórzy mówią/piszą konkretniej, lecz wciąż to samo, więc nie widzę potrzeby czytać inne książki z tym samym sensem, lecz ubrane w inne słówka.
Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej...

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Prometeusz » 12 lipca 2014, o 12:33

Czy rozróżnienie na światy jest potrzebne? Jesteś tu i teraz, to fakt. Pytasz co robić to dostałaś wskazówkę - zagospodaruj chwilę obecną. Tylko tyle trzeba nie ważne w jakim kontekście to umieścisz.

Ksenia też mówi dobrze, chociaż nie rozumiem czemu przy swoim indywidualnym zrozumieniu zasłania się beletrystyką.

Moich słów prócz pierwszego postu nie bierz na poważnie. Ja po prostu widzę, że najchętniej wysłuchałabyś kogoś z poglądami podobnymi do Twoich. A ja bym zasugerował tobie to samo co Ksenia może dlatego "jesteś na ziemi" by pozajmować się sprawami ziemskimi. Bycie w jednym miejscu i myślenie o innym jest raczej czymś rozstrajającym. Poszukaj ziemskiego celu. A sprawy duchowe zostaw dla zaświatów czy do czego tam jesteś przekonana...

Awatar użytkownika
Emmeline
Posty: 22
Rejestracja: 16 kwietnia 2013, o 23:34
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Emmeline » 12 lipca 2014, o 13:33

Full Moon pisze:Czy rozróżnienie na światy jest potrzebne?

Mówiłeś o karmie, ale ja jej tu nie mam, bo nigdy wcześniej u Was nie byłam. Nie da się połączyć karm z różnych światów. Po prostu to dokańczanie starych spraw nie jest związane z karmą.

Full Moon pisze:Ksenia też mówi dobrze, chociaż nie rozumiem czemu przy swoim indywidualnym zrozumieniu zasłania się beletrystyką.

Może nie potrafi dobrze dobrać słów i woli bym przeczytała słowa kogoś innego, kto lepiej się wyraził na temat, który ona ma na myśli?

Full Moon pisze:Ja po prostu widzę, że najchętniej wysłuchałabyś kogoś z poglądami podobnymi do Twoich.

Tak, ale tutaj chyba też są ludzie z innej bajki :-/

Full Moon pisze:A ja bym zasugerował tobie to samo co Ksenia może dlatego "jesteś na ziemi" by pozajmować się sprawami ziemskimi.

Napisałam wcześniej do czego jest mi potrzebna aktualna inkarnacja i zdania nie zmienię.

~

Napiszę jeszcze raz o co mi chodzi, bo nadal mam wrażenie, że nie do końca niektórzy zrozumieli:

Nie wiem jak w ogóle zacząć te plany, bo mam duży natłok myśli na ich temat i chcę je jakoś uporządkować.

Więcej wyjaśniać tego nie będę.
Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej...

Ksenia

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Ksenia » 12 lipca 2014, o 13:56

Na początku mojego rozwoju duchowego (kilkanaście lat temu) właśnie najbardziej interesowały mnie zaświaty. Czytałam książki różnych jasnowidzów i mediów o życiu po drugiej stronie.
Przyczyną tego była niechęć do życia obecnego. Żyłam w ciągle podskórnej nerwicy, która przez cały czas drenowała moją energię.
Ciekawość życia po śmierci była tak ogromna, że po zapoznaniu się z OOBE, zaczęłam podróże astralne.
Po jakimś czasie wyjścia z ciała znudziły mi się, bo na nic ciekawego nie natrafiłam. Oczywiście miałam kilka przypadków odprowadzania duchów i jeszcze innych rzeczy, które z perspektywy czasu traktuję trochę jak fantasmagorie.
Stwierdziłam, że życie po śmierci to też matrix, który indywidualnie tworzą sobie Dusze i przypomina on do złudzenia życie na ziemi. Może dlatego mówi się, że ,,jako na ziemi, tako w niebie".
Po moich doświadczeniach zaświatowych stwierdzam, że najlepszym przygotowaniem do życia po śmierci jest nauczenie się bycia szczęśliwym w obecnym życiu. Nawet powiem więcej, duchowość szczęśliwym ludziom nie jest potrzebna, jeżeli doszli do Prawdy o sobie.
Pewnie moje i FM wskazówki są zbyt proste i ogólnikowe do zastosowania, ale każdy śni swój sen.
Emmeline, prawdopodobnie za jakiś czas będziesz się śmiała ze swoich planów po życiu pośmiertnym, ale do tego dojdziesz sama. :przytul :kwiatek

Awatar użytkownika
Emmeline
Posty: 22
Rejestracja: 16 kwietnia 2013, o 23:34
Reputacja: 0
Płeć: K
Kontaktowanie:

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Emmeline » 12 lipca 2014, o 14:34

Fascynująca historia, ale ja nie jestem taka jak Ty.
Pat­rząc na ciem­ność lub śmierć boimy się niez­na­nego - nicze­go więcej...

Ksenia

Re: Plany po życiu pośmiertnym

Postautor: Ksenia » 12 lipca 2014, o 15:58

Tak, każdy jest inny. Motywacji może być tyle, ile jest ludzi.
Rozmowa była dość ciężka i niezrozumiała, bo też nie pisałaś o konkretach i problemach. Nie stawiałaś szczegółowych pytań. Twoje plany są dość enigmatyczne. Nie pisałaś z czego wynikają. Trudno się wtedy odnieść ze zrozumieniem.
Rozumiem, że wywnętrznianie wirtualne może być odebrane jak naiwność. Tylko powiem szczerze, że największym zdziwieniem w zaświatach jest telepatyczne porozumiewanie się. Człowiek TAM nie ma zbyt wiele do ukrycia, dlatego uczciwość, otwartość, prawość i szczerość to cechy warte urzeczywistnienia tu i teraz.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości