Dżast pisze:
To tylko zachowanie.
To tylko poglądy.
Nasze zachowanie się zmienia, nasze poglądy się zmieniają a człowiek pozostaje człowiekiem.
Jak nic istotnego człowieka nie spotka to raczej niewiele się zmienia.
Mamy taką naturę że lubimy trwać przy swoim
za wszelką cenę.To można by nazwać skostnieniem.
Jak ktoś jest otwarty na zmiany, jest osobą poszukującą, wątpiącą i z góry nic nie ustalającą w kwestiach gdzie to jest tak naprawdę nie możliwe, to wtedy drogą refleksji posiłkując się doświadczeniami własnymi i innych czy też nabywaną wiedzą to do czegoś się dochodzi.
Buduje się wtedy jakiś własny światopogląd który podlega nieustannej weryfikacji.
Pilnie słucha różnych racji,analizuje i nie tworzy autorytetów do których się przykleja, ślepo i tępo wchłaniając ich treści jakby sam miałby być pozbawiony jakiegoś wglądu, jakiegoś samodzielnego wnioskowania.
aartefax pisze: Oto całe wasze myślenie:
Dobrze widzi się tylko sercem.
Dżast pisze:Takie proste i działa.
Działa tak że człowiek dokonuje zupełnie irracjonalnych wyborów i w konsekwencji dostaje po dupie.
Np ktoś się zakochuje w kimś i nie zważa uwagi na jego zachowania i charakter bo serce pokazało w efekcie coś innego i potem wielkie płacze, żale że ten ktoś okazał się zwykłym chamem i prostakiem.
Można zapytać gdzie ten ktoś miał oczy żeby nie widzieć takich oczywistości.
No cóż ale serce zapikało to po co myśleć.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.