świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 23:20

Tylko to jest zabawa funkcjami fizjologicznymi i umysłowymi ciała. Sidd to nie są statystyki, natrafiałem na takie przypadki na forach, również w bardziej rozsądnych książkach można znaleźć takie tematy np, u Junga.

Ale jak potrafisz odpowiedni stosować te techniki i je odpowiedni przypasować do człowieka to spoko. Bo przy chorobach psychicznych uważam, że istnieje bardzo duze ryzyko. Małe przy zdrowych.

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Sidd » 30 grudnia 2013, o 23:41

Większe zaburzenia psychiczne wymagają specjalistycznego traktowania, często klinicznego. W tej sytuacji zazwyczaj nie ma to dużego związku z duchowością, o której tu mówimy.

Droga rozwoju duchowego jest drogą w samotności. Dlatego też każdy bierze odpowiedzialność za siebie.
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 23:54

Ja to się boje ludzi w fartuchach i sypią pigułkami jak cukierkami. Tak czy owak z technikami trzeba obchodzi się ostrożnie.

Kiedyś ktos powiedział, że te techniki to wykonywanie zabiegu na mózgu za pomocą młotka i kombinerek :-D Może jest to naciągane, ale w każdej historii jest ciut prawdy.

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Sidd » 31 grudnia 2013, o 00:02

Ogólnie taki stereotyp psychiatry. Mi się wydaje, że aktualnie poszło to do przodu. Teraz mają dużo większą świadomość terapeutyczną i często są to ludzie o bardzo dużym zrozumieniu duchowym, rozwijający zainteresowania ezoteryczne na równi z wiedzą akademicką.

Jak się nie da czułymi słówkami to trzeba młotkiem i kombinerkami ;).
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 31 grudnia 2013, o 00:14

Hehehe, dobre. Słyszałem, że łączą różne rzeczy, nawet jogę, ale to chyba dopiero dzieje się na zachodzie. Ale nadal ich efektywność jest nieciekawa.

Awatar użytkownika
Piotrek Rymar
Posty: 19
Rejestracja: 19 stycznia 2014, o 23:20
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Piotrek Rymar » 22 stycznia 2014, o 14:02

jak chcesz byc swiadom swoich mysli to sproboj zobaczysz jak ciezko jest je uchwycic i pozostac swiadkiem


Kto chcę łapać myśli i pozostawać świadkiem? Czy to jesteś Ty? :)

Propnuję Ci ćwiczenie, które polega na odpuszczaniu (zamiast próbowaniu na siłę), co również w naturalny sposób prowadzi obecności.

1. Usiądź sobie wygodnie. Zamknij oczy i skup się na tym co dzieje się w Twoim ciele. Poczuj emocje jakie masz, pozwól myślom się pojawiać (nie łap ich ani nie stopuj).
2. Cokolwiek czujesz w środku teraz, zapytaj siebie czy możesz po prostu pozwolić by to było. Czy możesz pozwolić by negatywne emocje (jeśli są) były. Czy możesz pozwolić by ten cały natłok myśli po prostu był. Bez chęci łapania myśli ani zatrzymywania ich.
3. Jeśli czujesz opór przed tym by pozwolić to zadaj sobie pytanie: czy mogę pozwolić bym czuła teraz ten opór. I pozwól sobie się opierać. Albo pozwól sobie łapać myśli i próbować zostawać z nimi. Po prostu pozwól by to się działo i odpuść.

To co się stanie to oddzielisz siebie od tego, który chce medytować i naturalnie wejdziesz w stan obecności.
http://heartpsychology.pl - świadomie na temat życia.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Prometeusz » 25 stycznia 2014, o 09:08

Pamiętacie ten kawał o blondynce?
Że poszła do fryzjera, a ten przez przypadek przeciął kable od słuchawek, które miała w uszach. Blondynka się udusiła. Fryzjer chcąc się dowiedzieć co się stało podłączył do odtwarzacza nowe słuchawki, a tam leciało na nagraniu zapętlone "...wdech...wydech...wdech....wydech...."

Próbując być świadomi oddechu możemy wpaść na słup podczas spaceru.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: aartefax » 25 stycznia 2014, o 16:31

Dobre,ale jednak zbyt seksistowskie.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Niewinny » 25 stycznia 2014, o 19:32

Full Moon pisze:Pamiętacie ten kawał o blondynce?
Że poszła do fryzjera, a ten przez przypadek przeciął kable od słuchawek, które miała w uszach. Blondynka się udusiła. Fryzjer chcąc się dowiedzieć co się stało podłączył do odtwarzacza nowe słuchawki, a tam leciało na nagraniu zapętlone "...wdech...wydech...wdech....wydech...."

Próbując być świadomi oddechu możemy wpaść na słup podczas spaceru.


Racja też nie lubię tych wszystkich "skup się na oddechu" itp., ogólnie rzecz ujmując takiego instruowania co i jak należy robić, każdy ma własną drogę.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 84 gości