a dla margarynki mi innych...
Cyt :Marcinak"
P: (L) Miałam teraz wymianę informacji z Carlą McCarty, która miała channeling z Ra. Powiedziała, że my nie mamy nic ROBIĆ, ale że mamy BYĆ, po to, żeby robić przepływ miłości u nas, jeżeli oni nas porywają, to powinniśmy ich też KOCHAĆ. Nie mogę, tego pojąć...
O: Wszystko co jest, to lekcje !
P: (L) Czy to jest lekcja, jak odwinąć kitę z godnością ? Czy o to chodzi ?
O: Wasze doświadczenie nigdy się nie kończą, a jedynie transformują. Żaden ciałocentryzm nie potrzebuje tu zastosowania.
P: (L) Mówiliście, coś o przejściu do 4. gęstości i tworzeniu "poziomu pola gry". Potem ludzie się obudzą i będzie bitwa pomiędzy ludźmi i kosmitami...
O: Tak.
P: (L) Ale jak, to ma być poziom pola gry, to sytuacja nie będzie taka sama pomiędzy Konkwistadorami i Aztekami...
O: Źle, wszystko w tym dramacie było w 3. gęstości. Króliki, szczury, psy, itd. nie są na poziomie pola gry z wami !
P: (L) Czy kosmici wiedzą o nadchodzących kometach i tego typu rzeczach ?
O: Tak.
P: (L) Czy oni mają pojęcie, że rasa którą tworzą, ma przetrwać te kataklizmy ?
O: Oczywiście.
P: (L) Czy to oczywiście znaczy, że MAJĄ przetrwać, czy WIERZĄ, że mają przetrwać ?
O: I to, i to.
P: (L) Powiedzieliście, ze ma być "kosmiczna bitwa". Wygląda na to, że uciskani mają dostać posiłki. Rozumiecie co mam na myśli ?
O: Nie
P: (L) Chciałam spytać nie wprost: jaka szansę mamy robiąc cokolwiek ?
O: Ciągle nie widzisz "większego obrazu".
P: (L) Co jest większym obrazem ?
O: Wasza dusza, wasza świadomość.
P: (L) Więc, innymi słowy, wybraliśmy akurat ten punkt w czasie by zobaczyć podbój i masowe przejęcie tej planety, i możemy to sprawdzić i reinkarnować się ?
O: Nie.
P: (L) No to mamy możliwości: a) reinkarnować się albo b) przejsc do następnej gęstosći i reinkarnować się. Jaka jest inna opcja ?
O: Jak długo oczekiwałaś żyć ?
P: (L) W normalnych warunkach, optymistycznie biorąc jakieś 70-80 lat.
O: I to jest długo ?
P: (L) No, nie. W kosmicznych standardach, to jak tchnienie. Do czego zmierzacie ?
O: Pomyśl o tym. ? Miałaś jakichś rówieśników, którzy przeszli do piątej gęstości ?
P: (L) Tak.
O: Jak weszli tam ? Jak to może być możliwie ?
P: (L) Ponieważ umarli. Ciało umarło.
O: Dlaczego ?
P: (L) No ciała tak robią.
O :A czy to jest w porządku ?
P: (L) Czy to jest w porządku !? Sądzę, że jeśli to, wybrali.
O: I...
P: (L) Nie wiem dokąd zmierzacie z tym !
O: Wygląda na to, że jesteś pod wrażeniem, że jedynie "dobre" doświadczenia są akceptowalne.
P: (L) No nie, ale miał być jakiś rodzaj wielkiego przejścia tutaj, a ja jestem ciekawa o co tu chodzi ? Dlaczego z wami rozmawiamy ? O co chodzi ?
O: To jest lekcja. Ciągleé nie rozumiesz ? Lekcja, lekcje są wszystkim, co jest. One wszystkie są niezmiernie wartościowe.
P: (L) CHOLERA, TO JEST WSZYSTKO OKROPNE ! ROZUMIECIE MNIE ?! TO JEST OKROPNE !
O: To jest twoja perspektywa.
P: (L) No , czy jak C*** powiedział(a) przez telefon, do czego mamy się obudzić ? Czy mam się obudzić do faktu, że potrafimy WIDZIEĆ, że to wszystko się dzieje ?
O: Tak.
P: (L) Ale czy nie możemy sprawdzić tego teraz ?
O: Ale wtedy ominiecie doświadczenie.
P: (L) Wiec jesteśmy tutaj, żeby doświadczyć bycie miażdżonym i mielonym ...
O: Nie
P: (L) Uwięzieni, kontrolowani, traktowani jak szczury w laboratoryjnej klatce...
O: Pamiętasz o ekstazie ?
P: (L) Ekstaza ?! Rozumiem, że to jest MIŁE i EKSTATYCZNE przeżycie ! Jestem pewna, że William Wallace czuł się idealnie ekstatycznie, gdy go wykastrowali wyciągnęli mu kiszki i spalili na jego oczach !
O: Nie tak dawno temu, twa twarz rozbiła się na chodniku...
P: (L) Czy to było ekstatyczne doświadczenie ?
O: Tak.
P: (L) No wy nie macie twarzy rozbitych na chodnikach !
O: Ani wy/my nie macie/nie będziecie mieli.
P: (A) Mówicie, że wiedza ochrania. Ochrania przed CZYM ?
O: Wieloma rzeczami. Np.: przed traumą po przejściu i frustracją.
P: (L) Mówicie, że to przejście do 4. gęstości ma być traumatyczne i frustrujące. Macie na myśli transformację z 3. do 4.gęstości, czy 3. do 5., znaczy śmierć ?
O: I to, i to.
P: (L) Więc, jak ktoś nie dozna szoku, traumy i frustracji, itd., to jest zdolny funkcjonować lepiej ?
O: Tak.
P: (L) Czy to wskazuje, że osoba może się przesunąć bezpośrednio z 3. do 4. gęstości bez umierania ?
O: Tak.
P: (L) Jak to się czuje ? Jakie to doświadczenie...
O: AK przez lustro.
P: (A) Powiedzieliście, że wiedza ma nas uchronić przed traumą i frustracją, więc trauma jest lekcją. Dlaczego mamy pracować by uniknąć lekcji ?
O: Masz rację, to jest lekcja, ale jeżeli wiesz wcześniej, to uczysz się tych lekcji wcześniej i inną drogą.
P: (L) Więc, jak ktoś się uczy w inny sposób, to czy to złagodzi proces nauki, w czasie przejścia ?
O: Tak. Łagodniej.
P: (L) Nie jestem zdolna o tym rozmawiać z innymi, ponieważ inni w to nie wierzą i jest to bolesne...
O: Nie.
P: (L) Sugerujecie, że MOGĘ powiedzieć ludziom takie rzeczy ?
O: Możesz przekazywać, ale sugerujemy, żeby było to robione w subtelny sposób.
P: (L) A jak to może być subtelne ? Tzn. "cześć, znacie słowa miażdżenie i mielenie, mniam mniam ???"
O: To wszystko nie jest w taki sposób i dobrze o tym wiecie ! Większość nie jest jedzona, tylko manipulowana. Wiedza ochrania w najbardziej zdumiewający sposób. Matematyka jest uczona w waszej rzeczywistości w taki sposób, że tylko kilku wybranych się nauczy. A matematyka jest językiem całego stworzenia. Np. zaawansowane studia matematyczne, takie jak algebra, dostarczają kluczy do otwarcia drzwi pomiędzy wszechświatami materii i antymaterii. Sugerujemy tym obecnym, którzy potrzebują, uczcie się algebry.
P: (L) Sugerujecie, że obecni tutaj uczą się algebry...
O: Kto potrzebuje.
"
a kto potrzebuje ten poszukuje....

