czyli "norma"

wrzucę tylko co ja o tym wszystkim sądzę. (tzn. nie ja, ale z przekazu)
ciekawość materialna prowadzi na manowce. ludzkość zdobyła Księżyc. czy to nie śmieszne, biorąc pod uwagę ogrom kosmosu? a jakim kosztem? ogromnym.
czy to coś zmieniło w kondycji człowieka? (starość,choroby,śmierć)
wiedza zewnętrzna eksploatuje nie dając nic w zamian. doprowadziła np. do tego, że gimnazjalista chodzi objuczony ta wiedzą do granic przytomności (proponuję ponosić chwil kilka plecak gimnazjalisty), napycha się tą wiedzą przez godzin 8 dziennie, potem ma nierzadko zajęcia dodatkowe, po czym uczy się jeszcze w domu, odrabia zadania, a ponieważ nie da się tego wszystkiego obskoczyć w tygodniu, to jeszcze uczy się w sobotę i niedzielę. wyzysk! i to nazywa się edukacją

dorośli tyle nie pracują. podziwiam młodych, że potrafią się jeszcze śmiać i bawić (choć już nie wszyscy)
nawrócenie się Osho fajnie skomentował, chodzi o zmianę kierunku, (też ciekawości:)), z zewnątrz do wewnątrz.
jasne, że młodzi ludzie którzy wchodzą w społeczeństwo musza zapłacić wpierw frycowe (karma) ale uważam, że należy zmienić kierunek ciekawości najszybciej jak się da, tj. po spłaceniu tego i owego.