zydzi maja swoj problem w tym ze odrzucili swego najwiekszego Mistrza, Jeshue i nazwali go antychrystem, tak sprawili ze kwintesencja ich czlowieczestwa musi byc kontrolowana i taki tez swiat tworza, to nie ich wina, takie doswiadczenie tworza, a to tylko by odpowiedziec na nasz zbiorowy strach, lecz teraz to my juz tego doswiadczenia nie potrzebujemy i dziekujemy im za to co dla nas zrobili

Costa czasem zbyt emocjonalnie podchodzi do tego wszystkiego, zbyt zaglebia sie w te energie, a to dlatego ze z glebi serca chce pomoc, kocha, ma odwage w to sie zaglebic, wie tez ze przez to moze te obszary uzdrowic, przez swe wewnetrzne swiatlo, dlatego potrzebowal spokoju by odyzykac pokoj w sobie...


