Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: Niewinny » 25 listopada 2009, o 16:56

SAM pisze:Iluzje sie tworzy...
Tak jak w bibli napisano na poczatku, "na poczatku bylo slowo", wiec...
tym slowem tez wyprowadzasz ludzi z iluzji...
Wydaje Ci sie iz twe techniki mowienia w prost co i jak jest, i ze to jest az tak proste, juz nie byly stosowane...
..i jaki efekt :)
W tym przykladzie sa niwelowane najpotezniejsze wzorce jakie stworzyl umysl, one sa tak potezne iz czlowiek nawet nie moze dosc do stwierdzenia iz JEST, nawet nie moze dosc do poczatku swej drogi (ktoora tez jest iluzja), ale jest po to by w koncu doszedl do stwierdzenia JESTEM TYM KIM JESTEM, do stwierdzenia iz jest WSZYSTKIM i byl w stanie wylaczyc wszystkie iluzje jakie sobie zbudowal...
Wiesz przecie iz umysl jest doskonaly, bo go doskonala istota kreowala, i wiesz przecie iz posiada gozik bezpieczestwa...:)
Trzeba go tylko wylaczyc :)


W biblii napisano wiele różnych głupot.
Słowem nie można nikogo wyprowadzić z iluzji.

Ja nie stosuję żadnych technik.

Dojście do stwierdzenia "Jam Jestem" na poziomie rozumu jest nic nie warte.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: SAM » 25 listopada 2009, o 18:43

Technika to umowne slowo.

Nie ma zadnego poziomu rozwoju.

Jest jedynie przejrzyste widzenie i slyszenie.

Slowem mozna naprowadzic na mniejsza iluzje, tak by sam wyszedl ktos.
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: sensiti » 2 listopada 2010, o 23:51

zaczełam więc skończe, niech coś ostanie się dla potomnych...chociaz nie chce mi się, ale się zmuszę :)...brakuje światła w moim pokoju, bo nie chce mi się włączyć lampki nocnej do prądu..czasem popadamy w nieświadomość z lenistwa...

...aaa wzkazówka (indywiduacja osobowości)

Awatar użytkownika
Henito Kisou
Posty: 8
Rejestracja: 3 listopada 2010, o 07:04
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: Henito Kisou » 6 listopada 2010, o 06:37

Powiem ci, że ta kobieta co ci czakry zamykała to jest straszna idiotka, pozbawiła cię tym samym szansy na swobodny rozwój. To normalne, że czakry są i powinny być otwarte, w przeciwnym razie ich blokada lub zamknięcie powoduje różnorodne komplikacje i problemy życiowe, tak w sferze fizycznej jak i psychicznej, o duchowej-energetycznej nie wspominając.

Pnącej się ku górze wężycy kundalini, archetypowej energii, pierwotnej jaźni duszy nie sposób i nie wolno tłumić. Naturalną konsekwencją jej przebudzenia w sobie jest swobodny przepływ energii i otwierania się czakr, budzenia się ze snu materii do prawdziwego życia, nie tego ludzkiego, a duchowego. Ktoś z przebudzonym kundalini jest na takim poziomie wibracyjnym, że nie potrzebuje żadnych znaków ochronnych, a może realizować swoje plany i marzenia dzięki wizualizacji i intencji, woli, pewności co do ich spełnienia. Warunkiem jest jednak niezakłócony przepływ energii we wszystkich czakrach i praca z energią i różnymi jej formami, a nie zamykanie się na nią, choćby na poziomie czakr. Te fatalne, skrajne stany to tzw. noc duszy, która jest związana z budzeniem się kundalini i oczyszczaniem się energetyki człowieka z negatywnej energii - Sha. Towarzyszą temu wizje nieba, piekła, atakowania przez wyimainowane demony, poczucie winy i wiele innych. To są wszystko te jady, które wydalane powodują takie anomalne stany umysłu. Polecam medytacje/kontemplacje nad jantrami czakr, by przywrócić energii właściwy obieg.
Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: Niewinny » 6 listopada 2010, o 11:05

Henito Kisou pisze:Powiem ci, że ta kobieta co ci czakry zamykała to jest straszna idiotka, pozbawiła cię tym samym szansy na swobodny rozwój. To normalne, że czakry są i powinny być otwarte, w przeciwnym razie ich blokada lub zamknięcie powoduje różnorodne komplikacje i problemy życiowe, tak w sferze fizycznej jak i psychicznej, o duchowej-energetycznej nie wspominając.

Pnącej się ku górze wężycy kundalini, archetypowej energii, pierwotnej jaźni duszy nie sposób i nie wolno tłumić. Naturalną konsekwencją jej przebudzenia w sobie jest swobodny przepływ energii i otwierania się czakr, budzenia się ze snu materii do prawdziwego życia, nie tego ludzkiego, a duchowego. Ktoś z przebudzonym kundalini jest na takim poziomie wibracyjnym, że nie potrzebuje żadnych znaków ochronnych, a może realizować swoje plany i marzenia dzięki wizualizacji i intencji, woli, pewności co do ich spełnienia. Warunkiem jest jednak niezakłócony przepływ energii we wszystkich czakrach i praca z energią i różnymi jej formami, a nie zamykanie się na nią, choćby na poziomie czakr. Te fatalne, skrajne stany to tzw. noc duszy, która jest związana z budzeniem się kundalini i oczyszczaniem się energetyki człowieka z negatywnej energii - Sha. Towarzyszą temu wizje nieba, piekła, atakowania przez wyimainowane demony, poczucie winy i wiele innych. To są wszystko te jady, które wydalane powodują takie anomalne stany umysłu. Polecam medytacje/kontemplacje nad jantrami czakr, by przywrócić energii właściwy obieg.


Czemu sądzisz że istnieje coś takiego jak czakry ?
Można wymyślać tysiące powodów aby próbować wytłumaczyć sobie swoje porażki, i jeszcze więcej sposobów na ich naprawę.

Ludzie uciekają w różne popierzone teorie, szukając wolności oczywiście każda metoda może przynieść tylko poczucie braku wolności.
Człowiek który boi się działać sam i musi mieć narzędzie w postaci techniki nie może nic zdziałać poza pogrążaniem siebie w iluzji.

Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: sensiti » 9 listopada 2010, o 23:56

Wczoraj coś zrozumiałam, nie można się godzić na coś co Cię w jakikolwiek sposób zatrzymuje, a w szczególności jeśli z tym się nie zgadzasz....pobolało ale tak musiało być, w końcu zaczynam robić coś tylko dla siebie, a nie dla innych. Chyba nagły powrót do dzieciństwa to spowodował, złość że jestem taka bezwolna potem kolejny przeskok do sytuacji w której jestem znów dla kogoś dla kogo nie chce być, ale ulegam (znów to samo uczucie bezwolności), lęk mnie paraliżuje. Uczucie przypomina sytuacje kiedy stoisz na torach i widzisz nadjeżdżający pociąg ten moment bezruchu, bezwolności...cały czas poziom serca, ale dziś uczucie lekkości, nie ma męczącego żaru. Wciąż będe obstawać że to zwykła indywiduacja osobowości...


Co znaczy właściwie bycie letnim?

Awatar użytkownika
sensiti
Posty: 248
Rejestracja: 6 września 2009, o 19:28
Reputacja: 0

Re: Proszę o pomoc męczę się z kundalini 1,5 roku :(

Postautor: sensiti » 10 listopada 2010, o 21:29

nie prosto nie krzywo....tylko w bok...


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości