Aha. No jestem zdania, że logiczne rozważania najlepiej podejmować z pasji i z przyczyn praktycznych. W każdym innym wypadku ~life is just a ride~ i możemy wybrać by się cieszyć podróżą i doświadczać ciekawych rzeczy.
Będąc dzieckiem strofowało mnie tylko to, że dorośli tłumaczyli mi coś o czym sami nie mieli pojęcia, a ja nie wiedzialem co robić z dysonansem poznawczym. Potem próbowalem "wierzyć" ale to nie pomagało. To działa tylko wtedy, kiedy działamy w zgodzie ze sobą.
