Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
JamesonWithApple
Posty: 203
Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
Reputacja: 0

Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: JamesonWithApple » 6 września 2015, o 18:16

Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu? pytam na przykładzie znajomej, próbowałem jej przedstawić:
- problem nieistnienia Boga
- problem fałszywej moralności
- zagadnienie jakim jest kosmopolityzm, odrzucenie prostego patriotyzmu
- zalety hedonizmu a raczej braku lęku przed nim, ponieważ od dziecka jesteśmy straszeni żeby przeczyć swoim pożądliwościom
- odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania..
- obalenie pojęcia grzechu przez co zwolnienie się ze źródła zakazów i wyrzutów sumienia z powodu ich złamania

po tej rozmowie osoba po 3 kierunkach nazwała mnie heretykiem, kłamcą, człowiekiem od prania mózgu..

dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 6 września 2015, o 21:02

JamesonWithApple pisze:dlaczego ludzie nigdy nie weryfikują danych a ślepo wierzą we wszystko?

Bo tak jest łatwiej. Bo raz uwierzyli i utożsamili się z tym poglądem, jest to także myślenie stadne - ludzie często wybierają poglądy poprawne politycznie żeby osiągać za ich pomocą korzyści społeczne.

Jak rozmawiać? Jeśli argumenty nie trafiają, to są 2 wyjścia, z czego jednym jest głaskanie ego i następnie trzeba zastosować szereg manipulacji. Nie polecam bo wg mnie to jest kiepskie. Drugie wyjście to przedstawienie swoich argumentów w taki sposób żeby nie było możliwości sprzeciwu. Wytykać manipulacje, mówić z pewnością siebie itd. Nie przekonasz jej na pewno, ba nawet nazwie Cię złym człowiekiem itd. Ale potem będzie jej nieprzyjemnie, będzie czuć dysonans poznawczy i będzie mieć 2 wyjścia - analizę i przyzna Ci rację, albo mechanizm samooszukiwania się i będzie Cię nienawidzić. Ja stosuję to drugie, bo nie interesuje mnie co myślą na mój temat osoby będące na niskim poziomie rozwoju. Dla mnie tematy, o których tu napisałeś są tak oczywiste, że trzeba być kretynem żeby się z nimi nie zgadzać. Ale zanim przemyślałem swoje, tj jak byłem małym knypem to myślałem, że wszystko jest odwrotnie niż tu piszesz, bo tak wmawia społeczeństwo. I jeszcze wierzyłem w socjalizm, dopóki nie zacząłem analizować ekonomii i czytać Smitha, Hayka, Misesa itd.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

JamesonWithApple
Posty: 203
Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
Reputacja: 0

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: JamesonWithApple » 7 września 2015, o 15:43

Kocur
pełna zgoda.. co do ekonomii też ciekawe zagadnienie a dzisiejsza jest niezwykle zakłamana zaś człowiek który próbuje mówić jak jest nazywany jest głupcem..

najbardziej mnie zdziwiło jedno jej zdanie.. za Boga obraziła się wyjątkowo i zapytała dlaczego obrażam JEJ wierzenia.. przecież to nie są jej wierzenia! tylko jej rodziny która od przedszkola straszyła małego człowieka religią, uczyła tego, kazała żałować za przyjemność, chodzić do kościoła..

najgorsze w tym wszystkim jest to, że żałuje za czyny proste i nieszkodliwe bo wmówiono jej to jako ''grzech'', a wszystkie jej cnoty nie należą do niej tylko są zapożyczone..

Człowiek taki nie posiada własnych myśli.. jest ograniczoną kopią kopii innej kopii..
XXI wiek....... ;)

Mój wniosek to myśl aby unikać takich znajomych, dziwnie się czuję z ludźmi którzy nie mają 1% samego siebie w sobie..

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: Kocur » 8 września 2015, o 14:09

Ona czuje się obrażona, bo nie ma inteligencji emocjonalnej. To co mówisz podważa jej strefę komfortu i powoduje dysonans poznawczy, więc odbiera to jako atak na siebie. Nie identyfikuje prawdziwej przyczyny problemu, więc projektuje i kiedy w jej głowie Ty jesteś zły, bo obrażasz, to ona może spać spokojnie i nie musi analizować problemów. Niestety tak to działa i swoją drogą mechanizm ten mnie przeraża, bo przez to mało jest ludzi, z którymi mogę znaleźć wspólny język. Im więcej wiary, tym mniej osoby.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

JamesonWithApple
Posty: 203
Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
Reputacja: 0

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: JamesonWithApple » 8 września 2015, o 14:25

ostatnie zdanie jest niestety czystą prawdą, wiara zamyka myśli każdego człowieka... oczywiście nie mówiłem pusto, argumentacja polegała na kopiowaniu zawartości samej księgi, mimo kopiowania na zmianach przez ostatnie 2tys lat, o wszelkich sprzecznościach, niedorzecznościach w niej zawartych i samych zarzutach ze strony logiki czy filozofii..

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: nikt » 9 września 2015, o 11:42

JamesonWithApple pisze:Jak rozmawiać z ludźmi którzy za jedyną prawdę uznają tylko wprowadzane od dziecka dane do mózgu? .... próbowałem jej przedstawić:


ale właściwie dlaczego próbowałeś ?
znajoma oczekiwała takiej rozmowy? była zainteresowana,otwarta?
No bo jeśli nie :) to taka działalność misyjna :lol: nie przyniesie żadnych efektów.
Co więcej tym sposobem umacniasz i usztywniasz poglądy znajomej.

Słońce wciąż świeci tak dla Ciebie jak i dla Niej .

JamesonWithApple
Posty: 203
Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
Reputacja: 0

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: JamesonWithApple » 9 września 2015, o 15:26

nikt
sama poruszyła te tematy a teraz obrażona za to, że mówię prawdę a sama ma poglądy średniowiecznego chłopa... 21 wiek ;)

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: nikt » 9 września 2015, o 21:41

JamesonWithApple pisze:nikt
sama poruszyła te tematy a teraz obrażona za to, że mówię prawdę a sama ma poglądy średniowiecznego chłopa... 21 wiek ;)


moja rada: udziel/obdarz takich ludzi szeroką przestrzenią zrozumienia a wtedy dostrzeżesz,że ich przemiana czy też brak przemiany nie ma na Ciebie wpływu.(obecnie ma).To jest trudne do uchwycenia i nie pomyl tego z tolerancją.
Generalna zasada: ktoś stoi,ktoś się porusza Ty to obserwujesz i pomagasz lub nie.Luz :)

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 10 września 2015, o 02:36

JamesonWithApple pisze:- zagadnienie jakim jest kosmopolityzm, odrzucenie prostego patriotyzmu


Niby fajne,ale utopijne,idealistyczne,naiwne i w dodatku nudne,no i z pozoru proste no i też chwytliwe.

JamesonWithApple pisze:- odrzucenie małżeństwa jako źródła problemów i rozczarowania..

A jak w takim razie rozwiązać to pod względem prawnym?
Można by też napisać odrzucenie wszelkich związków pomiędzy kobietami i mężczyznami jako zródło problemów i rozczarowania.
Byłby wtedy wniosek taki - bzyknij jak cię chęć najdzie, ale się z nikim nie wiąż, a unikniesz problemów i rozczarowania.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

JamesonWithApple
Posty: 203
Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
Reputacja: 0

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: JamesonWithApple » 10 września 2015, o 07:43

nikt
W przyszłości nie bd dyskutować z innymi na takie tematy, światopogląd ludzi jest tak ograniczony, że panicznie boją się jego naruszenia i atakują jak się mówi coś przeciwnego do średniowiecznych zasad..

aartefax
utopijne? dzisiaj już prawie nikt nie wyznaje patriotyzmu, ewentualnie czasem ktoś udaje.. dzisiaj wiemy, że patriotyzm wcześniej w dziejach historycznych był oddawaniem życia za złe decyzje polityczne rządzących oraz prostotę ludzi - ich nienasycenie i wieczne dążenie do konfliktu..

aartefax
To nie jest problem.. Zniesienie małżeństwa jest ewoluowaniem.. prędzej czy później to nastąpi, nie licząc gejów ludzie odrzucają powoli śluby, jest z roku na rok więcej par żyjących bez tego..
Dzielenie majątku jest nieuczciwością, wiemy dobrze jak wykorzystują to kobiety, choć dzisiaj jest już spora liczba kobiet niezależnych. W przypadku posiadania dzieci, ewentualnych alimentów prawnie musi zostać tak jak jest. Czyli pod tym względem brak ślubu nie zmienia nic.

Ostatni wniosek jest niepotrzebnie ironiczny, lekki i nieodpowiedzialny styl życia nie łączy się z brakiem ślubu.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: nikt » 10 września 2015, o 09:49

JamesonWithApple pisze:nikt
W przyszłości nie bd dyskutować z innymi na takie tematy, światopogląd ludzi jest tak ograniczony..


nie obrażaj się :lol:
dyskutuj ale z takimi co sami są dyskusją zainteresowani.I co ważne nie oczekuj ,że się natychmiast zmienią.Latami kodowali swoją osobowość to i zmiany muszą potrwać.
No i niektórzy (ale to już wiesz :lol: ) nie chcą i nie zmienią się.Ale co to Cię obchodzi,olej to :) .LUZ.

JamesonWithApple
Posty: 203
Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
Reputacja: 0

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: JamesonWithApple » 10 września 2015, o 17:59

nikt
jasne.. ale dla ścisłości to nie ja się obraziłem tylko znajoma i to ona sama temat zarzuciła ;)

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 10 września 2015, o 18:11

JamesonWithApple pisze:

utopijne? dzisiaj już prawie nikt nie wyznaje patriotyzmu, ewentualnie czasem ktoś udaje.. dzisiaj wiemy, że patriotyzm wcześniej w dziejach historycznych był oddawaniem życia za złe decyzje polityczne rządzących oraz prostotę ludzi - ich nienasycenie i wieczne dążenie do konfliktu..

Pamiętam te entuzjazmy po meczykach,flagi i orzełki.
No nie utopijne tylko ma inny wymiar,a jak jest pokój to się tak tego nie odczuwa.Pojawienie się zielonych ludzików w kilku miastach w Polsce trochę by to zmieniło.Poza tym patriotyzm jest jakimś czynnikiem jednoczącym.A co do historii to nasza cywilizacja na krwi powstała i te czynniki jednoczące jak najbardziej sprzyjały rozwojowi.
Scalanie,budowanie organizmu państwowego,podboje- a to wszystko składa się na rozwój.
Fajnie mają indianie gdzieś tam w Amazonii.Nie ma przeciwników, podbojów i tak sobie ciekawie żyją i wprawdzie kiepsko z rozwojem, ale za to pokojowo.
Ludzie łaczyli sie w jakieś społeczności z czymś się identyfikowali i ktoś nimi musiał rządzić.Tak teraz też jest,tylko że troszkę to inaczej wygląda.
Tendencje separastyczne w Europie są jednak coraz bardziej zauważalne.
Także jak jakaś społeczność jest słabo scalona to staje się ona łatwym łupem.Poziom patriotyzmu zależy od sytuacji i np na Ukrainie znacznie wzrósł i ochotnicy dość mocno teraz zaczęli wspierać wojsko.A wcześniej mysleli,że nic im nie grozi i znacznie zredukowali liczbę wojsk.

Zawsze chodziło o to aby czymś,kimś zawładnąć jednak teraz forma inna jeśli chodzi o Europę.
Ekonomiczne uzależnianie państw postępuje.


JamesonWithApple pisze:To nie jest problem.. Zniesienie małżeństwa jest ewoluowaniem.. prędzej czy później to nastąpi, nie licząc gejów ludzie odrzucają powoli śluby, jest z roku na rok więcej par żyjących bez tego..
Dzielenie majątku jest nieuczciwością, wiemy dobrze jak wykorzystują to kobiety, choć dzisiaj jest już spora liczba kobiet niezależnych. W przypadku posiadania dzieci, ewentualnych alimentów prawnie musi zostać tak jak jest. Czyli pod tym względem brak ślubu nie zmienia nic.

Ostatni wniosek jest niepotrzebnie ironiczny, lekki i nieodpowiedzialny styl życia nie łączy się z brakiem ślubu.


Ostatni wniosek ironiczny ponieważ napisałeś tak jakby zlikwidowanie małżeństwa nosiło z sobą rozwiązanie wszelkich problemów pomiędzy partnerami.
Owszem coraz mniej ludzi będzie zawierać małżeństwa i przez to też łatwiej się będzie rozstać,ale też więcej dzieci będzie wychowywanych przez jednego rodzica,albo też w domach dziecka czy też w jakiś przechodnich związkach jak w Szwecji.
Poza tym to wyzwalanie kobiet powoduje,że jest mniej dzieci,a prawda jest taka że przez to emerytury muszą znacznie stopnieć i do tego musi wydłużyć się wiek emerytalny.
Co do alimentów to jest to jedna wielka fikcja, bo ściągalność jest bardzo nikła i praktycznie kobieta sama zostaje z problemem.
Kobiety myślą naprawdę bardzo praktycznie i to im bardziej zależy na znalezieniu stałego partnera,chociażby aby jakaś kaska była i inne różne wsparcia.

A przyroda pustki nie znosi, a czyjś majątek gdzieś i tak trafić musi.Jak nie do partnera to do państwa.
A politycy już się odpowiednio zatroszczą aby go wśród ludu sprawiedliwie rozdysponować. :mrgreen:
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: nikt » 10 września 2015, o 21:19

aartefax pisze:
Poza tym to wyzwalanie kobiet powoduje,że jest mniej dzieci,a prawda jest taka że przez to emerytury muszą znacznie stopnieć i do tego musi wydłużyć się wiek emerytalny.

przekonano Cię :shock:
popatrz na kraje o dużym przyroście naturalnym .W wielu jest potencjał ludzki i potworna bieda.
A co do wydłużenia wieku emerytalnego to idea jest prosta i cwana: dłużej pracujesz,krócej pobierasz świadczenie.Jeżeli uważasz,że dostaniesz wyższe świadczenie to znaczy,że jesteś naiwny.

aartefax pisze:
Co do alimentów to jest to jedna wielka fikcja, bo ściągalność jest bardzo nikła ..


to tylko skutek pierdołowatości administracyjnej i niewydolności aparatu nacisku.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak rozmawiać z ludźmi zamkniętymi?

Postautor: aartefax » 10 września 2015, o 22:49

nikt pisze:przekonano Cię :shock:
popatrz na kraje o dużym przyroście naturalnym .W wielu jest potencjał ludzki i potworna bieda.
A co do wydłużenia wieku emerytalnego to idea jest prosta i cwana: dłużej pracujesz,krócej pobierasz świadczenie.Jeżeli uważasz,że dostaniesz wyższe świadczenie to znaczy,że jesteś naiwny.


No skoro piszę o emeryturach to znaczy, że dotyczy to krajów w których one są wypłacane i nie ma co tu porównywać krajów trzeciego świata z Europą.
Jeśli myślisz,że unikniemy wstrząsu demograficznego to jesteś naiwny.
To co Ty zarobisz nie idzie niestety na Twoje konto emerytalne, a na konta obecnych emerytów.
Także jak Ty przyjdziesz na emeryturkę to pieniążków dostaniesz tyle co kot napłakał ponieważ stosunek ludzi pracujących do niepracujących będzie bardzo niekorzystny głównie ze wzgledu na niski przyrost naturalny.Do tego jeszcze należy uwzględnić ten fakt, że coraz dłużej żyjemy.
W efekcie będziesz musieć zapieprzać więcej a i tak frytki dostaniesz.
To oczywiste że od przyrostu naturalnego sporo zależy jakie będą nasze emeryturki,wiek przejścia na emeryturę i nie tylko.
Dlatego też rządzący na zachodzie kuszą benefitami,a u nas nie ma z czego.


nikt pisze:to tylko skutek pierdołowatości administracyjnej i niewydolności aparatu nacisku.


Których to pierdołowatości nie zmienisz, a fakty są takie jakie są.Do tego aparat sądowy,mankamenty ustaw jak sądzę.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 94 gości