To że jest ewagelia np według św Mateusza to nie znaczy że to on akurat ją napisał.
A raczej mało prawdopodobne ze wzgledu na to że mało kto był piśmienny w tamtych czasach a apostołowie byli prostymi ludzmi.
Jezus też mógł po prostu nie posługiwać się pismem.
A podchodząc tak bardzo surowo,redukcjonistycznie do zródeł spisanych w starożytności gdzie sprzeczności cała masa to musimy wyeliminować znaczną część zdarzeń tamtego okresu i znacząco zredukować postaci.
Wyeliminować np wiele postaci tylko ze względu na nadanie im cech boskich i mity krążące o nich.
Także ''analizując'' samodzielnie zródła historyczne bez odpowiedniej wiedzy o tamtych czasach łatwo stwierdzimy że to same bujdy.
Tak samo jakieś relacje spisane przez historyków rzymskich moglibyśmy wrzucić do kosza ze względu na to że opierali się na swoich.
Wiec do kosza.
Nawet Popol vuch ma swoją wartość.
A jednak naukowcy potrafią wyłapać ich sens,ale to żmudna robota i wymagająca sporej wiedzy.
O tych wszystkich sprzecznościach Biblijnych czy też mitach i legendach i innych problemach dot Biblii które wymieniłeś to też naukowcy zajmujący się Biblią doskonale wiedzą i tego nie ukrywają a jednak mało kto z nich twierdzi że jednak Jezus nie istniał.
I wcale nie twierdzą że ewangelię wiernie oddają jego osobę.
Biblia nie jest zródłem historycznym ale to nie znaczy że nię warto brać jej pod uwagę.
Archeolodzy też szukają potwierddzeń tego co zawarte jest w Biblii.
FM
A Ty dalej w stylu że znajomy referował Ci jakąś książkę(nie wiadomo jaką,jaki autor)
I tak wiele razy.Konkretów mało.Miejmy nadzieję że się zapytasz. No i mało jakoś Ci wierzę w to co wypisujesz i nie tylko w tego typu tematach na tym czy innych forach.
Nie muszę wszystkim ufać i wierzyć w uczciwość co niektórych forumowiczów.
Ale mimo wszystko staram się coś wyłapać.
No i nie będę strugał mędrca, ale też nie uznam Cię za eksperta w tej materii.
