
Mi się co jakiś czas przydarzają i chciałbym mieć gdzie je zadać ;)
Pierwsze dwa pytania zatem-
1. jak umarł ostatecznie Jezus? Na krzyżu pierwszy raz, a pózniej, po zmartwychwstaniu?
2. co sądzicie o Janie Pawle 2?


Ratbers pisze:W takich sprawach pomaga jedynie dobry psycholog z Poznania który myślę po jednej dwóch wizytach wyjaśni ci działanie wszystkiego i twoje życie stanie się klarowne bez krótkich pytań z krótkimi odpowiedziami
piotrekski pisze:1. jak umarł ostatecznie Jezus? Na krzyżu pierwszy raz, a pózniej, po zmartwychwstaniu?
piotrekski pisze:2. co sądzicie o Janie Pawle 2?
Full Moon pisze:Ratbers pisze:W takich sprawach pomaga jedynie dobry psycholog z Poznania który myślę po jednej dwóch wizytach wyjaśni ci działanie wszystkiego i twoje życie stanie się klarowne bez krótkich pytań z krótkimi odpowiedziami
lolpiotrekski pisze:1. jak umarł ostatecznie Jezus? Na krzyżu pierwszy raz, a pózniej, po zmartwychwstaniu?
Ja nie wierzę, że istniał "ten" Jezus. Dla mnie to postać stworzona (wymyślona) na potrzeby nowej ideologii, takich Jezusów z takimi samami przywarami w historii było wielu, a chodziło głównie, o przekazanie pewnych symboli religijnych w formie historii. Choć uważam jest możliwość, że mógł istnieć jakiś charyzmatyczny człowiek w tamtym okresie, któremu potem dopisali całą historię. Co do samego faktu śmierci, to oglądałem na canal+ science teoretyczną rekonstrukcję śmierci jaka miałaby się odbyć zgodnie ze wskazówkami biblii, ale przefiltrowanej przez fakty historyczne, które znamy. Wyszło z tego, że był jakiś przywódca jakiejś bandy składającej się z kilko-kilkunastu osób, w ogóle w tamtych czasach nieznana postać, który został skazany na śmierć za robienie burd podczas jakiegoś żydowskiego święta, a sama egzekucja nie odbyła się na krzyżu, tylko został przybity do krzaka i nikogo przy tym nie było z jego towarzyszy, kto mógłby być świadkiem. Czyli po prostu był jakiś zwykły człowiek o imieniu Jeszua, którego zabili podczas święta, co zostało chyba jakoś odnotowane, a cała reszta, którą znamy z biblii jest bardzo, bardzo nieprawdopodobna. Tak mało prawdopodobna, że możemy ją wykluczyć.
piotrekski pisze:Jest jednak jedna ważna sprawa- zmartwychwstanie. Zakładając nawet, że było wielu buddów- Jezusów którzy głosili słowo boże to chyba nie wielu zmartwychwstawało.
Jest jednak jeszcze jedna kwestia - ludzie inteligentni też mogą wierzyć w chrześcijaństwo. Dzieje się tak dlatego, że w ich umysłach od dziecka wdrukuje się schemat wiary strzeżony mechanizmami obronnymi opartymi na psychomanipulacji. Dlatego wiara w religię jest chorobą. Chorobą wywołaną przez psychomanipulację...Kocur pisze:Nie można tego odrzucić, bo nie da się udowodnić nieistnienia czegokolwiek. Można jednak posłużyć się logiką i wyjdzie na to, że raczej jest to niemożliwe. Dlatego w to nie wierzę. Zawsze zostaje jakiś cień szansy, powiedzmy 0,000000001%, że to jest prawda, ale odrzucam to żeby zachować czystość i spójność umysłu.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość