Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
No ale dalej nie rozumiem co z tego wynika, że nie bierze się za nią korzyści? Chyba lepsze jest coś co daje korzyść niż to co jej nie daje, prawda? Co to za pomoc, którą ktoś wykonuje bezinteresownie? To jakaś utopia i na dodatek nie rozumiem dlaczego miałaby być fajna.
Jeśli sami czujemy się gorzej kiedy ktoś cierpi to świadczy to o naszym człowieczeństwie. Rozumiemy cudzą sytuację bo rozumiemy, że druga osoba to dokładnie to samo co my sami, tylko w innej sytuacji. Wg mnie to ma największą wartość.
Jeśli sami czujemy się gorzej kiedy ktoś cierpi to świadczy to o naszym człowieczeństwie. Rozumiemy cudzą sytuację bo rozumiemy, że druga osoba to dokładnie to samo co my sami, tylko w innej sytuacji. Wg mnie to ma największą wartość.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
JamesonWithApple
- Posty: 203
- Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
- Reputacja: 0
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
wszystko się zgadza, ja mam zdanie o pomocy, że istnieje tylko bezinteresownie.. też nie widzę sensu pomagać komuś bezinteresownie, ja mówię tylko o tym, że nikt nie pomaga, handlujemy..
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Pomoc to pewien rodzaj handlu.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
JamesonWithApple
- Posty: 203
- Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
- Reputacja: 0
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Tylko nie wiem dlaczego nie nazywamy tego od dziecka wymianą usług tylko pomaganiem a większość ludzi uznaje, że pomoc to czyn za który nie biorą korzyści, choć sami w swojej nieświadomości biorą te niematerialne.
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Full Moon
wg mnie to lanie wody. To tak jakbyś powiedział, że Holokaust po prostu był i tyle, ale nie odczuwasz potrzeby wartościowania tego zdarzenia i ludzkich czynów z tamtego miejsca w tamtym okresie.
Bzdura. Czemu miałbym coś takiego mówić? Rozmawiać o holokauście da się mówić tylko w kategoriach dualistycznych. Było to kierowanie się ideą, a to nondualistów nie dotyczy.
Nondualista jest po za tym tematem i tyle.
Bycie nondualistą to posiadanie tej perspektywy. Co nie znaczy, że się traci dualistyczny punkt widzenia.
Cały ten temat jest laniem wody właśnie. Ot, przelewa się, przypływa i odpływa. Szczekanie psa.
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
JamesonWithApple
nie wiem, ale stawiałbym na tezę, że katolicyzm wypacza nasze postrzeganie pomocy. Jest też coś takiego, że ludzie nie zastanawiają się nad tym głębiej i po prostu powielają myślenie, którego się nauczyli i robią to bez analizy.
Full Moon
przyklejanie sobie łatki nondualisty też ma jakiś cel. Np żeby nie trzeba było dyskutować - mówisz, że jesteś nondualistą, a wszystko jest bełkotem i już nie trzeba zmieniać przekonań, bronić racji itd.
Jakie znaczenie ma to czym kierowany był holokaust? A może by tak popatrzeć na sam skutek, same fakty, które się wydarzyły? Wygląda na to, że dla nondualisty to wszystko po prostu było i tyle. Dla mnie to było coś złego, bo oceniam i wartościuję.
nie wiem, ale stawiałbym na tezę, że katolicyzm wypacza nasze postrzeganie pomocy. Jest też coś takiego, że ludzie nie zastanawiają się nad tym głębiej i po prostu powielają myślenie, którego się nauczyli i robią to bez analizy.
Full Moon
przyklejanie sobie łatki nondualisty też ma jakiś cel. Np żeby nie trzeba było dyskutować - mówisz, że jesteś nondualistą, a wszystko jest bełkotem i już nie trzeba zmieniać przekonań, bronić racji itd.

Jakie znaczenie ma to czym kierowany był holokaust? A może by tak popatrzeć na sam skutek, same fakty, które się wydarzyły? Wygląda na to, że dla nondualisty to wszystko po prostu było i tyle. Dla mnie to było coś złego, bo oceniam i wartościuję.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Poznanie mechanizmów pomocy może być dla człowieka przydatne. Lecz moralne wartościowanie tego prowadzi do obłędu i niczemu nie służy. To jeszcze myślenie dualistyczne.
Żadne etykietki nie są potrzebne, po prostu widzę jak się męczycie i mówię, że nie ma takiej potrzeby, ale w sumie zapomniałem, że niektórzy lubią się męczyć.
Tak więc c'est la vie
Żadne etykietki nie są potrzebne, po prostu widzę jak się męczycie i mówię, że nie ma takiej potrzeby, ale w sumie zapomniałem, że niektórzy lubią się męczyć.

Tak więc c'est la vie
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Full Moon pisze:Lecz moralne wartościowanie tego prowadzi do obłędu
Udowodnij

Full Moon pisze: i niczemu nie służy
Służy. Można dzięki temu odróżnić szuje od ludzi.
Full Moon pisze:To jeszcze myślenie dualistyczne.
Tak, a czym jest niedualistyczne myślenie? Czy to aby nie oxymoron?

Full Moon pisze:Żadne etykietki nie są potrzebne, po prostu widzę jak się męczycie i mówię, że nie ma takiej potrzeby, ale w sumie zapomniałem, że niektórzy lubią się męczyć.
Hę? Full Moon moim zdaniem nieraz masz coś do powiedzenia i wtedy przyjemnie się to czyta, ale czasem rzucasz hasła bez uzasadnienia i to już nie jest fajne

Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
1. To nie jest naukowa wypowiedź nic nie muszę udowadniać. Lecz spójrz na społeczeństwo, sam mówisz o jego obłędzie, a robisz to samo. 
2. Tak Ci się wydaje.
3.
Myślenie tworzy dualizm, więc bez sensu twoje pytanie, szczególnie, że napisałem posiadanie takiej niedualnej perspektywy nie wyklucza korzystania z dualizmu. Jako ludzie balansujemy mięty tymi percepcjami.

2. Tak Ci się wydaje.
3.
W percepcji niedualistycznej nie ma znaczenia jak to sobie pookreślacie, w jakie antagonizmy wejdziecie.
Myślenie tworzy dualizm, więc bez sensu twoje pytanie, szczególnie, że napisałem posiadanie takiej niedualnej perspektywy nie wyklucza korzystania z dualizmu. Jako ludzie balansujemy mięty tymi percepcjami.
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Każdą wypowiedź należy przynajmniej uargumentować, a najlepiej udowodnić. W przeciwnym razie lepiej nie mówić nic.
Czyli?
W przypadku społeczeństwa mówię głównie o głupocie, braku samodzielnego myślenia, hipokryzji. To nie do końca to samo co obłęd
ad. 2 co mi się wydaje? Znów ogólnik, brak uzasadnienia stanowiska.
ad 3. - lanie wody, bełkot i chyba duchowe ego
Full Moon pisze: Lecz spójrz na społeczeństwo, sam mówisz o jego obłędzie, a robisz to samo.
Czyli?
W przypadku społeczeństwa mówię głównie o głupocie, braku samodzielnego myślenia, hipokryzji. To nie do końca to samo co obłęd

ad. 2 co mi się wydaje? Znów ogólnik, brak uzasadnienia stanowiska.
ad 3. - lanie wody, bełkot i chyba duchowe ego

Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
JamesonWithApple
- Posty: 203
- Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
- Reputacja: 0
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Kocur pisze:JamesonWithApple
nie wiem, ale stawiałbym na tezę, że katolicyzm wypacza nasze postrzeganie pomocy. Jest też coś takiego, że ludzie nie zastanawiają się nad tym głębiej i po prostu powielają myślenie, którego się nauczyli i robią to bez analizy.
I to jest właśnie powód, religia która sprawia, że ludzie źle definiują pomoc oraz błędne myślenie przekazywane od zawsze..
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Moim zdaniem pomoc z empatii ma sens. Co prawda jest nagroda w postaci dobrego samopoczucia, że się pomogło, ale bez czynnika empatii pomoc traci sens. Ktoś leży i cierpi i człowiek bez empatii przejdzie sobie obok, a człowiek empatyczny zrozumie ból i dlatego będzie chciał pomóc.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Sama empatia ma sens. Niestety często lubią się nią zasłaniać ludzie, którzy jej nie mają, a przynajmniej z niej nie korzystają.
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Ale przecież empatia polega na zrozumieniu dualnego umysłu drugiej osoby, więc wg Ciebie nie powinna mieć sensu. To jaki sens ma wg Ciebie empatia i dlaczego?
Dla mnie ma sens bo jestem jednostką. Inne jednostki są tak jak ja rzucone na ten bezsensowny, głupi świat i dostały inne cechy niż ja. Niektóre podobne, niektóre zupełnie inne. Zrozumienie tych ludzi w ich sytuacjach to podstawa człowieczeństwa.
Ale jeśli ktoś nie jest człowiekiem tylko patrzy z perspektywy niedualnej (wg mnie oxymoron) to nie powinien przejmować się empatią. Nieprawdaż?
Dla mnie ma sens bo jestem jednostką. Inne jednostki są tak jak ja rzucone na ten bezsensowny, głupi świat i dostały inne cechy niż ja. Niektóre podobne, niektóre zupełnie inne. Zrozumienie tych ludzi w ich sytuacjach to podstawa człowieczeństwa.
Ale jeśli ktoś nie jest człowiekiem tylko patrzy z perspektywy niedualnej (wg mnie oxymoron) to nie powinien przejmować się empatią. Nieprawdaż?

Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: Czy pomoc drugiemu człowiekowi istnieje?
Inaczej rozumiem empatie.
Dla Ciebie empatia powinna nie istnieć, bo to tylko koncept na takim samym poziomie abstrakcji co ego.
Zastanawiam się jakie jeszcze rodzaje wykrętów mi pokażesz i co jeszcze sprobujesz zasugerować o moim rozumieniu.
Jesteś ciekawym egzemplarzem do badania manipulacji, szczegolnie, że w niektórych tematach sam opisujesz jak to robisz.
Dla Ciebie empatia powinna nie istnieć, bo to tylko koncept na takim samym poziomie abstrakcji co ego.
Zastanawiam się jakie jeszcze rodzaje wykrętów mi pokażesz i co jeszcze sprobujesz zasugerować o moim rozumieniu.
Jesteś ciekawym egzemplarzem do badania manipulacji, szczegolnie, że w niektórych tematach sam opisujesz jak to robisz.Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
