"Wiara czyni cuda"

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
Awatar użytkownika
piotrekski
Posty: 163
Rejestracja: 28 stycznia 2015, o 17:51
Reputacja: 0
Płeć: M

"Wiara czyni cuda"

Postautor: piotrekski » 15 marca 2015, o 19:57

Witam, dziś zaobserwowałem coś takiego-

Czytając artykuły na tym forum zachciało mi się "zwiększyć" wiarę i jej mocą poruszyć łyżeczkę w szklance. Zmieniałem swoją percepcję (mam z nią problemy mówiąc po za tematem), w jakiś nieznany mi sposób "łączyłem się z łyżeczką" i w pewnej chwili wydawało mi się, że ona się ruszyła.
Jednak tylko mi się wydawało a mimo to momentalnie pojawił się u mnie strach, że sprawiłem aby łyżeczka się poruszyła.
I tutaj mam taką myśl - myślę, że ruszenie przedmiotów ( i inne teoretycznie, dziwne działanie)jest możliwe, ale zależy to od nas samych. Musimy to potraktować "chyba" jako coś normalnego. Tak samo z rozmową z ludźmi. Nasze rozmowy mogą być o razu zaczęte od żartów a nie poczynając od jakichkolwiek pytań gdy zaczynamy rozmawiać z nowo poznaną osobą.

Wszystko to co posiadamy czyli myśli, wierzenia, przekonania, świadomość musi być na odpowiednim poziomie i dopiero gdy tak naprawdę uwierzę (uwierzymy), że telekineza w moim zasięgu poruszę przedmiot bez dotykania a zaraz po tym nie pojawi się strach czy zwątpienie a może radość lub neutralność.
Bo spróbujcie sobie odpowiedzieć na to pytanie- co gdyby udało się wam wyskoczyć z okna i nagle byście zaczęli latać? Lub podnieść siłą woli jakiś przedmiot?
Pojawiło by się dziwne uczucie jak strach czy zwątpienie i byśmy upadli zamiast "żyć chwilą" i lecieć dalej :)

Więc ja dostrzegam dwie strony - moment, w którym żadnego cudu nie zrobiliśmy i drugi moment gdy nam się uda. Pytanie- jaka powinna być ta druga strona? U mnie był to strach, a co musi być?
Kombinuje wymyślić coś z prawem przyciągania jbc ;)
chcesz idź dalej idź choćby z nudów

Awatar użytkownika
mocmilosci
Posty: 229
Rejestracja: 10 stycznia 2009, o 15:47
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: mocmilosci » 15 marca 2015, o 23:44

Cosik z duzo kumbinujesz...

Jeśli pojawja sie STRACH to prze....strachane....

Zła scieżka...

:aniol
JAMJEST
....MIŁOŚĆ....

Awatar użytkownika
mocmilosci
Posty: 229
Rejestracja: 10 stycznia 2009, o 15:47
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: mocmilosci » 15 marca 2015, o 23:48

:czytaj
cyt" Lub podnieść siłą woli jakiś przedmiot"

To cużeś ty zwuntpił i nawet łyżeczki z cukrem masz kłopot podnieść... toć to siła sprawcza WOLA ,ZROZUM to To sie dzieje NOW!



Ale ...najciemniej pod latarnią...
:aniol :aniol
JAMJEST
....MIŁOŚĆ....

Awatar użytkownika
piotrekski
Posty: 163
Rejestracja: 28 stycznia 2015, o 17:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: piotrekski » 16 marca 2015, o 13:17

Nie wiem czy dobrze się wyraziłem, ja ( :lol: ) próbuję podnieść jakiś przedmiot tj. łyżeczkę bez jej dotykania, czyli chcę wywołać zjawisko telekinezy.
chcesz idź dalej idź choćby z nudów

Awatar użytkownika
mocmilosci
Posty: 229
Rejestracja: 10 stycznia 2009, o 15:47
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

: "Wiara czyni cuda"

Postautor: mocmilosci » 16 marca 2015, o 21:03

czqaj czacze...
Telekineza może istnieje...ale...

ja się wyraziłem jasno!

myśl, emocja, czyn!
JAMJEST
....MIŁOŚĆ....

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

: "Wiara czyni cuda"

Postautor: Niewinny » 17 marca 2015, o 17:08

piotrekski pisze:Witam, dziś zaobserwowałem coś takiego-

Czytając artykuły na tym forum zachciało mi się "zwiększyć" wiarę i jej mocą poruszyć łyżeczkę w szklance. Zmieniałem swoją percepcję (mam z nią problemy mówiąc po za tematem), w jakiś nieznany mi sposób "łączyłem się z łyżeczką" i w pewnej chwili wydawało mi się, że ona się ruszyła.
Jednak tylko mi się wydawało a mimo to momentalnie pojawił się u mnie strach, że sprawiłem aby łyżeczka się poruszyła.
I tutaj mam taką myśl - myślę, że ruszenie przedmiotów ( i inne teoretycznie, dziwne działanie)jest możliwe, ale zależy to od nas samych. Musimy to potraktować "chyba" jako coś normalnego. Tak samo z rozmową z ludźmi. Nasze rozmowy mogą być o razu zaczęte od żartów a nie poczynając od jakichkolwiek pytań gdy zaczynamy rozmawiać z nowo poznaną osobą.

Wszystko to co posiadamy czyli myśli, wierzenia, przekonania, świadomość musi być na odpowiednim poziomie i dopiero gdy tak naprawdę uwierzę (uwierzymy), że telekineza w moim zasięgu poruszę przedmiot bez dotykania a zaraz po tym nie pojawi się strach czy zwątpienie a może radość lub neutralność.
Bo spróbujcie sobie odpowiedzieć na to pytanie- co gdyby udało się wam wyskoczyć z okna i nagle byście zaczęli latać? Lub podnieść siłą woli jakiś przedmiot?
Pojawiło by się dziwne uczucie jak strach czy zwątpienie i byśmy upadli zamiast "żyć chwilą" i lecieć dalej :)

Więc ja dostrzegam dwie strony - moment, w którym żadnego cudu nie zrobiliśmy i drugi moment gdy nam się uda. Pytanie- jaka powinna być ta druga strona? U mnie był to strach, a co musi być?
Kombinuje wymyślić coś z prawem przyciągania jbc ;)


Życzę powodzenia z łyżeczką.

Awatar użytkownika
piotrekski
Posty: 163
Rejestracja: 28 stycznia 2015, o 17:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: piotrekski » 19 marca 2015, o 13:15

Czuję ironię lecącą w stronę telekinezy. Mam racje? :idea:
chcesz idź dalej idź choćby z nudów

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: Niewinny » 19 marca 2015, o 13:25

Żadna ironia.

Awatar użytkownika
piotrekski
Posty: 163
Rejestracja: 28 stycznia 2015, o 17:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: piotrekski » 24 marca 2015, o 14:33

Czyli chcesz powiedzieć, że wierzysz aby to się mi lub komuś innemu udało?
chcesz idź dalej idź choćby z nudów

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: Niewinny » 29 marca 2015, o 21:01

Oczywiście że wierzę.

kamil.lisowski
Posty: 51
Rejestracja: 8 kwietnia 2015, o 16:58
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: kamil.lisowski » 8 kwietnia 2015, o 17:35

I g*wno ci z tej wiary... Ale wierz sobie.
A do kolegi, któremu się wydawało, przestań tracić czas na rozwój duchowy, uwierz mi, to nigdy nie działało, nie działa i nigdy nie zadziała. Rozwój jest dla żebraków, którzy nigdy nie pokochali siebie. Pokochaj siebie i zacznij żyć, pomyśl o jakiejś firmie, finansach, załóż rodzinę i ciesz się życiem. Uwierz mi, ta duchowość to strata czasu.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: nikt » 11 kwietnia 2015, o 21:57

kamil.lisowski pisze:I g*wno ci z tej wiary... Ale wierz sobie.
A do kolegi, któremu się wydawało, przestań tracić czas na rozwój duchowy, uwierz mi, to nigdy nie działało, nie działa i nigdy nie zadziała. Rozwój jest dla żebraków, którzy nigdy nie pokochali siebie. Pokochaj siebie i zacznij żyć, pomyśl o jakiejś firmie, finansach, załóż rodzinę i ciesz się życiem. Uwierz mi, ta duchowość to strata czasu.


Rozgoryczenie(?).Frustracja(?).Każdy tego doświadcza.
"Ping-pongujesz" po działach jak raniony zwierz.
Wyluzuj :)

kamil.lisowski
Posty: 51
Rejestracja: 8 kwietnia 2015, o 16:58
Reputacja: 0
Płeć: M

: "Wiara czyni cuda"

Postautor: kamil.lisowski » 15 kwietnia 2015, o 22:06

Nie, ja po prostu nie wierzę w takie rzeczy. Robicie z siebie pośmiewisko. Wierzycie w bajki, ot co. Duchowość jest dla takich jak wy, nieudaczników życiowych, nędzarzy, którzy nic nie mają. Po prostu zgraja przygłupów.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: Niewinny » 16 kwietnia 2015, o 11:33

xDDDDDDD

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: "Wiara czyni cuda"

Postautor: Kocur » 16 kwietnia 2015, o 18:11

<lol_tysionc>
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości