Wolna wola

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wolna wola

Postautor: nikt » 22 lutego 2015, o 11:54

Salix pisze:Jak można rozumieć świadomość, tę świadomość, która ma wpływ na wolę człowieka.


ostrożnie :lol:
świadomość nie wpływa na wolę a jedynie na jakość i selektywność decyzji realizowanych wolą w procesie wyboru :)

Salix pisze: Swoją drogą ciekawe zagadnienie ten "stopień świadomości" :)


a to już temat na inną rozmowę :)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Wolna wola

Postautor: Prometeusz » 22 lutego 2015, o 12:31

Eksperyment, o jakim piszesz, nie jest możliwy do przeprowadzenia.


Co jest niemożliwe w spokojnym siedzeniu i obserwowaniu myśli? Cały trick tego eksperymentu polega na tym, że odpowiedź, która przyjdzie nie będzie konceptualna, będzie po prostu przebłyskiem. Z tym, że ludzie za bardzo komplikują od samego początku i szukają nie wiadomo czego, a to prawda, która że się tak wyrażę jest cały czas przed naszymi oczyma.

Jeśli mam wypatrywać jakiejś myśli, pierwsza myśl, jaka się pojawi, będzie brzmiała "ok, to jaka myśl się pojawia?"


Nie wypatrywać jakiejś myśli, tylko obserwować każdą myśl. Nawet tą którą przedstawiłaś. Ona pojawia się sama, nie ma kogoś w środku głowy kto ją wcześniej wprawił w ruch, bo ten ktoś musiałby o tym wcześniej pomyśleć i błędne koło się zamyka.

O to własnie mi chodziło, że jeśli skupiasz swoją uwagę na chwili teraźniejszej, znikają uwarunkowania i schematy. Nie bez przyczyny mnisi tybetańscy starają się skupić na "tu i teraz". Myślę, że robią to dlatego, że dzięki temu są właśnie wolni (oczywiście między innymi, nie chcę zawężać znaczenia ich praktyk)


Uwarunkowania nie znikają. Znika jedynie perspektywa JA, która filtrowała wcześniej bodźce. Tutaj mam dobry fragment o tym -> https://docs.google.com/document/d/1zV5 ... sp=sharing

Skupianie się w tu i teraz to wchodzenie w kanały pamięci sensorycznej i pamięci krótkotrwałej. Natura czasu do tej pory nie jest znana, wiemy jednak, że to czego doświadczamy nie dzieje się w czasie rzeczywistym, tylko z opóźnieniem.

To już bardziej, jeśli dostałabym szansę skorygowania przymiotnika, użyłabym zwrotu "szamański czas teraźniejszy" To jedyny czas, jak myślę, jaki w ogóle faktycznie istnieje :) Cała reszta jest niewiarygodna.


Zrozumiałem to. :) Chciałem tylko podkreślić, że odrzucam myślenie kategoriami "szamańskimi" w momencie, gdy dostępna jest już konkretna wiedza na temat tych zdarzeń. To "tu i teraz" wg. mnie nie jest czasem tylko jest najbardziej podstawowym odczuciem czasu, bo np. medytując możemy wejść w stan w którym znika pojęcie czasu, a wychodząc z medytacji nie wiemy czy byliśmy tam 5 min, czy kilka dni.

A tak w ogóle, to myślę, że nieco inaczej zdefiniowaliśmy sobie wolną wolę.


Dla Ciebie jeśli dobrze zrozumiałem, wolna wola to zdolność dokonywania wyborów na podstawie tego co się dzieje w danej chwili. Ja do tego dodałem, że tego wyboru nie może nikt dokonywać, co jest uzasadnione i od strony neurologi i od strony fizyki. To już głębszy poziom rozważań. Chociaż jeśli ktoś nie chce się w tym babrać to wystarczy świadomość i "zrozumienie" natury niedualności (podany eksperyment), dałem w cudzysłów zrozumienie, bo coś takiego nie istnieje jak zrozumienie.

Z normalnej perspektywy można się w tym pogubić :)

Umysł się gubi w prostych elementarnych rzeczach i ich nie dostrzega tego, co jest - swoją drogą - naturalnym mechanizmem, który ma nam dać perspektywę dualistyczną (potrzebną do przetrwania organizmu). :D

Z tym masłem maślanym masz rację i to własnie dlatego, że jest sobie po prostu wola. To, czy jest wolna, czy nie, to już inna sprawa. Powtórzę się, a co: na przestrzeni życia napotykamy na dziesiątki uwarunkowań. Tak. Ale zawężając czas do szamańskiego :) czasu teraźniejszego, możemy odsunąć na bok uwarunkowania i możemy być wolni, więc to, co jest naszą wolą, możemy wprowadzać bez większych przeszkód w życie. Tak myślę.


Po zostaje mi tylko odesłać do tego co wyżej napisałem i przedstawiłem, chociaż nie liczę na to, że zostanie to "zrozumiane". Mówisz o medytujących mnichach, opierasz się na nich jak na autorytetach, a w tym wszystkim chodzi o to byś sama zbadała swoją naturę. Bez tego przebudzenia możemy po prostu wymienić się schematami, ale istota znajdująca się po za nimi zostanie nieuchwytna.

Salix
Posty: 10
Rejestracja: 20 lutego 2015, o 23:19
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: Wolna wola

Postautor: Salix » 22 lutego 2015, o 18:43

Akurat mnisi tybetańscy nie są dla mnie autorytetami :) Przeciwnie, wiele miałabym im do zarzucenia. generalnie niektóre techniki mają przydatne i tyle.
Jest też dla mnie oczywiste, że chodzi o to, abym sama zbadała swoją naturę.
Świat wewnętrzny ( a przez to i zewnętrzny) u każdego człowieka wygląda inaczej. To, o co mi chodziło, jeśli chodzi o wolną wolę, to fakt, iż mogę poprzez swoje myśli i działania mieć wpływ. Nikt nie chowa przed nami naszej własnej drogi, ona po prostu nie istnieje, póki nią nie pójdziemy a w którą stronę, jak szybko, z kim (itd) pójdziemy: to już nasz wybór.
To proste myślenie, wiem. Ale... dobrze mi z nim i nie wstydzę się go. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie nie myślę, że tego nie zrozumiesz, przeciwnie, jestem pewna, że ktoś tak mądry, jak ty, zrozumie, o co mi chodzi ( a najwyżej uzna to za idiotyzm; ale to już inna sprawa, filtr oceny)
Nikt - być może faktycznie mój wtręt dotyczący "stopnia świadomości" leży poza tym tematem i nie ma co poruszać go w tym miejscu. Jeśli o świadomość chodzi, nie określiłeś co przez nią rozumiesz, więc nie wiem, czy mogę się zgodzić z tym, że
świadomość nie wpływa na wolę a jedynie na jakość i selektywność decyzji realizowanych wolą w procesie wyboru :)

Czy chodzi o świadomość istnienia, czy o świadomość rozumianą, jako wiedzę, a może świadomość jako stan psychiczny. Nie wiem, więc wolę się nie wypowiadać :)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Wolna wola

Postautor: Prometeusz » 23 lutego 2015, o 03:20

Akurat mnisi tybetańscy nie są dla mnie autorytetami :)


Tak ich użyłaś w swojej wypowiedzi.

Przeciwnie, wiele miałabym im do zarzucenia. generalnie niektóre techniki mają przydatne i tyle.


to ciekawe :)

Świat wewnętrzny ( a przez to i zewnętrzny) u każdego człowieka wygląda inaczej. To, o co mi chodziło, jeśli chodzi o wolną wolę, to fakt, iż mogę poprzez swoje myśli i działania mieć wpływ. Nikt nie chowa przed nami naszej własnej drogi, ona po prostu nie istnieje, póki nią nie pójdziemy a w którą stronę, jak szybko, z kim (itd) pójdziemy: to już nasz wybór.


Tak wygląda dualistyczna perspektywa.

To proste myślenie, wiem. Ale... dobrze mi z nim i nie wstydzę się go. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie nie myślę, że tego nie zrozumiesz, przeciwnie, jestem pewna, że ktoś tak mądry, jak ty, zrozumie, o co mi chodzi ( a najwyżej uzna to za idiotyzm; ale to już inna sprawa, filtr oceny)


Ok. :kwiatek


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości