Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 10 sierpnia 2014, o 16:14

Wg mnie to takie masło maślane te logiczne rozważania na temat bezgraniczności, wszystkiego, nicości itd :P

Ja się zastanawiam nad problemami istnienia. Nie przywiązywać się do niczego to tak prosto powiedzieć ale każdy człowiek ma coś co nadaje życiu sens. A świat zmierza w tym kierunku żeby mi ten sens odebrać. I mam się cieszyć bo wszystko jest bezgraniczne?

Przekonania dające mi przyjemność z życia i spokój okazują się iluzją i z czego tu się cieszyć? Wygląda na to, że lepiej żyć w nieświadomości niż być świadomym tego, że ze swoimi chęciami i upodobaniami nie pasuje się do tego świata.

Ewolucja wymusza na nas coś innego niż umysłowe postrzeganie. Np to http://facet.interia.pl/seks-i-zwiazki/ ... 15,nPack,1
Czyli podobają mi się kobiety, które wg moich przekonań mają być miłe, dobre, kochające a okazuje się, że taki typ kobiet to odwrotność tego czego bym od nich chciał:
http://www.rmf24.pl/nauka/news-seks-a-s ... Id,1414240

na dodatek można być oszukanym przez operacje plastyczne czy sztuczki manipulacyjne a coraz nowsze wynalazki umożliwiają coraz większą możliwość manipulacji. Wtedy to co się podoba zostaje zrównane z tym co się najbardziej nie podoba i chciałoby się tego unikać. To jak skażone źródło wody - istnieje tylko takie. Nie tykam, nie piję bo wiem, że jest szkodliwe i toksyczne ale patrzę na tę wodę i czuję tęsknotę za światem gdzie woda oznacza czystość i można zaspokoić swoje pragnienie. A może wyrzec się tego pragnienia bo liczy się samo istnienie? Można wtedy usiąść na krześle, podłączyć się do sterylnej kroplówki i w ten sposób egzystować. Tylko po co?

I mam wybór pozbyć się pragnienia, bez którego moje życie nie ma sensu albo zmienić swoje myślenie na prawidłowe wyrzekając się siebie. I tu nie chodzi o ego i bronienie swoich poglądów żeby mieć rację tylko o to, że wtedy człowiek znajduje się w patowej sytuacji, z której nie ma wyjścia. Co innego można zrobić niż ignorowanie faktów i wkręcanie sobie dalej tej iluzji, która się nie sprawdziła? Nie widzę żadnej teoretycznej możliwości czegoś takiego. Nawet w stanie głębokiego relaksu zadając sobie takie pytanie nie przychodzi żadna odpowiedź do głowy.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 10 sierpnia 2014, o 18:11

Wszystko w duchowości jest masłem maślanym. :)
Nie umiem Ci pomóc.
Dalsza rozmowa byłaby pieprzeniem kotka za pomocą młotka. :stuk

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 10 sierpnia 2014, o 18:51

Tak myślę, że tu już nic innego niż wkręcanie sobie iluzji nie można zrobić, widocznie tak musiało być. W takim razie czym jest wolna wola? :)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 10 sierpnia 2014, o 19:05

Wolna wola jest wolną wolą, a czymże innym miałaby być...

“Przebudzenie i wolna wola.
Kiedy dusza jest wysoko rozwinięta, jeżeli najwyższą wartością dla niej jest poszukiwanie Boga. Jeżeli wyrwała się z doczesnych kategorii funkcjonowania: tamasu, radżasu i satwy (ignorancji, pożądania i dobroci) wchodząc na wyższe poziomy kategorii tapasu, bhakti i dźniany (wyrzeczenia, oddania i wiedzy duchowej), wtedy ciało Superprzyczynowe budzi się ze stanu świadka i zaczyna działać poprzez duszę. Dalszy rozwój sprawia kolejne podniesienia kategorii jej funkcjonowania na Premę, Satję, Pradźnianę (Miłość, Prawda, Jaźń). Tak dusza się wtapia w Superduszę i staje się Duszą Generalną a nie indywidualną. Wolna wola staje się faktem, i jest częścią Sankalpy (Woli) Boga. Inaczej, Bóg przekazuje przebudzonej duszy część swej Sankalpy. Dopiero wtedy naprawdę dusza (a właściwie już Superdusza) bierze udział w współtworzeniu, a nie jest jedynie marionetką wyższych boskich istot (dew) i popychadłem uwarunkowań i karmy.”
Swami SaiSiwa

https://www.youtube.com/watch?v=9DpMlMCcz74

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 10 sierpnia 2014, o 19:13

Ale to jest religijny opis oparty na sprzecznym dogmacie, że trzeba się wyrzec żeby mieć wolną wolę. Wg mnie to się wyklucza bo wolność nie jest wyrzeczeniem a odrzucanie pragnień i dobroci to niewolnictwo.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 10 sierpnia 2014, o 20:18

Tak czy siak, każdy człowiek cierpiący w jakikolwiek sposób jest niewolnikiem.
Najmniej wolni są ci, którzy się za wolnych poczytują...

W duchowości są same paradoksy.
Żeby wszystko osiągnąć, najpierw trzeba wszystko stracić.

Nie wolno czytać dosłownie, bo najbardziej w tym wszystkim chodzi o brak lgnięcia i bezstronność.

,,Jeśli zdołasz przełamać związek między tonami uczuciowymi i złaknieniem - jeśli potrafisz przyjąć przyjemność, nie goniąc za nią, jeśli potrafisz znieść nieprzyjemność, nie opierając się jej i jeśli potrafisz żyć z tym, co neutralne, nie ignorując tego - to zerwałeś łańcuch cierpienia, przynajmniej na jakiś czas.
Jest to niezwykłe błogosławieństwo i wyzwolenie." :aniol
Dr Rick Hanson :kwiatek

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 10 sierpnia 2014, o 20:37

Bezstronność nie jest dobra. Najlepiej mieć swoje zdanie ale nie utożsamiać ataku na nie z atakiem na siebie.

Brak lgnięcia czyli co konkretnie? Że ma być mi obojętne co będzie? Jeśli coś się lubi to się przyzwyczaja. Grunt to odrzucić wszystkie negatywne myśli na temat pragnień a nie same pragnienia :) Innego rozwiązania być nie może.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 11 sierpnia 2014, o 07:56

Bezstronność uwalnia od nadmiernej reaktywności i walki. Nie jest apatią, ani obojętnością, życzliwie możesz angażować się w różne sprawy, ale nie jesteś już nimi przytłoczony.
Pojawia się przestrzenność, skutkiem czego zachowujesz opanowanie i doskonałe zrównoważenie.
Neutralność jest nieatrakcyjna dla ego, które zawsze chce postawić na swoim i żywi się oporem. :kwiatek

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 11 sierpnia 2014, o 15:26

Od reaktywności i walki uwalnia spokój ducha. Bezstronność to słowo oznaczające, że nie jestem po żadnej stronie czyli nie mam zdania czyli mniej więcej to co się ze mną dzieje teraz. A to oznacza, że nie wiem kim jestem i czego chcę ja a co jest tylko wzorcem ego czy tam krokodylem.

Największy dla mnie problem to brak neutralnej różnorodności. Gdyby wszyscy byli prawidłowi to każdy byłby taki sam a różne odchyły to nie różnorodność tylko wady do zlikwidowania więc trzeba się pozbyć indywidualności i wszystkiego tego co mogłoby nadawać mojemu życiu sens.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 11 sierpnia 2014, o 22:11

Nie wierz mi, bo to co piszę to może być jedna wielka ściema... :roll:

Sam wszystko sprawdzaj, jeżeli coś trwale poprawia Twoje życie na lepsze, to idź za tym... :aniol

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 11 sierpnia 2014, o 22:24

To co piszesz to nie jest ściema. To jest prawda, która jest brutalna i nie akceptuje mojego istnienia i moich pragnień w tym wszechświecie. A to co mi pomaga to zapominanie prawdy i wkręcanie sobie iluzji chociaż do końca to już niemożliwe bo to jak z początkiem "rozwoju duchowego" to złapanie za ogon węża i już na zawsze się z nim jest.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 14 sierpnia 2014, o 07:49

Wg mojej świadomości żeby pozbyć się traumy, problemu, powtarzającej się karmy trzeba usunąć problem z głowy co dotyka poziomu przeżycia emocji i racjonalnego wytłumaczenia, odwrócenia sytuacji, przeramowania jej.

Błędne przekonania i nierozwiązane problemy dążą do tego żeby się zamanifestować, wyrzucić nas ze strefy komfortu i zmusić do rozwoju.

Jeśli jest taka teoria i ona jest nieprzerobiona czyli dopuszczam ją i widzę, że się sprawdza, nie chcę jej ale nie umiem jej racjonalnie odrzucić to zawsze będzie to wracać. W końcu może być tak, że od zawsze dobrze wyczuwałem ludzi a teraz przez poznanie tej teorii będę miał z tym problem. Teoria będzie w podświadomości nawet jak nie będę o niej myślał i można być pewnym, że jeśli po prostu przestanę o niej myśleć będzie mi się to manifestować. Żeby wyczyścić podświadomość muszę obalić to w jakiś racjonalny sposób, tak jak uwolnienie się od katolicyzmu było swojego czasu dla mnie mega ulgą ale przyszło dopiero kiedy w wieku 15-16 lat znalazłem ostateczne dowody na to, że ta religia nie opisuje prawdy. Potem stałem się dobry w takim obalaniu i specjalnie wchodziłem na fora żeby dyskutować z katolikami i udowadniać im, że się mylą. Chciałem im wtedy pomóc. Okazało się jednak, że spotkałem się z jadem i agresją przez co uznałem, że ludzie wierzący w religię to debile.

Medytowałem i podróżowałem po fajnych tęczowych i muzycznych zakamarkach astrala z pięknymi widokami natury i kosmosu. Wtedy miałem odpowiednią wiedzę żeby być szczęśliwym tylko o tym nie wiedziałem, szukałem dalej i natrafiłem na te wszystkie teorie. Przyciągnąłem je sobie myśląc o negatywnych religiach i tym razem trafiłem na takie, z którymi mój umysł nie jest w stanie się rozprawić ostatecznie.Wiedza ezoteryczna - czyli taka, że jak ją poznaję to po kolei odkrywam co jest we mnie nieprawidłowe zgodnie z tymi naukami i mogę je odrzucić jedynie dla wygody. No dobra ale one wrócą z podświadomości więc co ja mogę z tym zrobić? Nie przychodzi mi do głowy żaden pomysł.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 14 sierpnia 2014, o 09:15

Żeby przestać się bać czegokolwiek można by we wszystkim starać się szukać jakiegoś dobra. Nawet najgorsza teoria ma jakieś pozytywy.
Zło jest tylko po to żeby bardziej uwidocznić dobro. A naszym największym zadaniem jest poszukiwanie swojej własnej koherencji serca i dostrzeganie dobra w sobie i w innych.

,W rzeczywistości ostatecznej nie istnieją żadne granice.
Ostateczna rzeczywistość to jedność przeciwieństw.
Pierwotne yin i yang tworzą się wzajemnie, polegają na sobie, nie mogą istnieć bez siebie i odnajdują swoją prawdziwą istotę poprzez zaniknięcie jedno w drugim, po to jedynie by obudzić się razem, połączone w błogości jako cały Kosmos.”

https://www.youtube.com/watch?v=caM3ODiDPEg

Można pisać afirmacje i skupiać się na pozytywach. Zawsze zaczynamy od siebie.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Kocur » 14 sierpnia 2014, o 14:25

Problem w tym, że w takiej teorii nie da się znaleźć pozytywów. Drugą taką teorią jest jeszcze solipsyzm a trzeci to omylność intuicji co uniemożliwia mi nawet nie tyle związek co cieszenie się pięknem kobiet a przez to też inne sprawy tracą o połowę na wartości. W Biblii nie szukałem pozytywów tylko ją po prostu unieważniłem w swojej głowie dzięki argumentom a w takiej wizji świata z krokodylami to już w ogóle wszystko straciłoby na wartości.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Wątpliwości co do "rozwoju duchowego" + problemy miłosne

Postautor: Ksenia » 14 sierpnia 2014, o 19:54

Zostaw te wszystkie teorie i najpierw poszukaj wartości w sobie.
Sam ze sobą poczuj się szczęśliwy a cała reszta sama się ułoży.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość