Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Prometeusz » 1 sierpnia 2014, o 17:30

Nie jest to odpowiedź na moje pytania, ale ok. :) :kwiatek

https://m.youtube.com/watch?v=HhGuXCuDb1U :-)

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 12:08

Jon Kabat-Zinn
GDZIEKOLWIEK JESTEŚ, BĄDŹ

Powiedzenie „odpuść sobie" miałoby wielkie szansę w konkursie na najbardziej wyświechtany komunał stulecia w nurcie New Age. Codziennie jest nadużywane, błędnie stosowane. Puszczanie jest tak znaczącym wewnętrznym aktem, że zasługuje na rozważenie, nawet, jeśli stało się komunałem. Praktyka puszczania uczy czegoś niezwykle doniosłego.
Puszczanie należy rozumieć dosłownie. To zachęta, by przestać lgnąć do czegokolwiek — czy będzie to idea, rzecz, zdarzenie, jakiś szczególny moment, pogląd czy pragnienie. To świadome postanowienie, by poddać się z pełną akceptacją strumieniowi obecnych chwil, zgodnie z tym, jak się rozwijają. Puścić — to znaczy przestać wymuszać, opierać się albo zmagać. W zamian otrzymujemy coś potężniejszego i zdrowszego, co powstaje z pozwolenia, by rzeczy były tak, jak są. Nie pozwalamy, by usidliło nas pragnienie rzeczy albo odrzucanie ich, lepkość pragnień, chęci i niechęci. To tak, jakbyś pozwolił otworzyć się swojej dłoni, żeby puściła coś, czego się trzymała.
Ale usidla nas nie tylko lepkość pragnień związanych z wydarzeniami zewnętrznymi. Czepiać się można nie tylko rękami. Lgniemy również umysłem. Sami siebie wciągamy w grzęzawisko, ponieważ trzymamy się, często kurczowo, ciasnych poglądów, egocentrycznych nadziei i pragnień. Puszczanie w istocie oznacza, że postanawiamy być przezroczyści dla ogromnej siły naszych upodobań i uprzedzeń, a także dla nieświadomości, która popycha nas do lgnięcia do nich. Aby stać się przezroczystymi, musimy pozwolić, by lęki i niepewność wyczerpały się w polu pełnej świadomości.
Puszczenie możliwe jest tylko wówczas, gdy uświadomimy sobie i zaakceptujemy fakt, że ugrzęźliśmy, gdy pozwolimy sobie dostrzec soczewki, które wsuwamy zupełnie bezwiednie pomiędzy obserwatora i obserwowany obiekt, soczewki, które filtrują i zabarwiają, wykrzywiają i kształtują nasze widzenie.

Możemy otworzyć się w tych trudnych chwilach, szczególnie, jeśli potrafimy uświadomić sobie, że szukając własnej korzyści uwikłaliśmy się albo w dążenie i lgnięcie, albo w potępianie i odrzucanie.
Spokój, wgląd i mądrość mogą zaistnieć jedynie wówczas, gdy potrafimy całkowicie zatopić się w obecnej chwili, bez konieczności szukania, zatrzymywania lub odrzucania czegokolwiek. To można samemu sprawdzić.
Spróbuj choćby dla zabawy. Sam sprawdź, czy puszczenie, gdy część ciebie naprawdę chce być uwikłana, nie przynosi głębszego zadowolenia niż lgnięcie.

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: JAR » 2 sierpnia 2014, o 12:57

"To be or not to be."
Czyli dwoistość bycia :)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Prometeusz » 2 sierpnia 2014, o 13:18

Widzę, że Jony się spodobał :)

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 13:50

Z mojej strony była to miłość od pierwszego czytania. :aniol :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :kwiatek :-)

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: JAR » 2 sierpnia 2014, o 14:32

Obrazek

Czy tak wygląda twarz człowieka, który potrfi "zluzować"?
Dla mnie raczej takiego, który permanentnie nie "odpuszcza". ;)

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 14:41

Ja z FM gawędzę o książce, a TY JAR wcinasz się między wódkę a zakąskę.
Odpuść sobie. :roll:

Jeżeli przeczytasz jego książkę, to jestem otwarta na dyskusję, nawet o jej negatywach.
Fotki ludzi czasem są mylące. Nie ocenia się książek po okładce.

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: JAR » 2 sierpnia 2014, o 15:31

Nie gawędziesz, tylko cytujesz.
Nie znasz człowieka, tylko książki.

Ale przynajmniej ta emocjonalna reakcja była Twoja, naturalna i prawdziwa. :)

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 15:39

Czuję, że nie czytałeś jego książki, więc daruj sobie. ;-)

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Niewinny » 2 sierpnia 2014, o 16:08

Z tym puszczaniem wszystkiego to jest tak że można to robić jak nam się w życiu układa itp.
Ale są sytuacje gdzie na nic zda się takie podejście do życia, mówię tutaj np. o wojnach, krajach 3ciego świata itp.
Więc jak dla mnie to takie nabijanie ludzi w butelkę bo odpuszczając sobie możemy czuć się lepiej ale do czasu aż coś złego nie stanie na naszej drodze, wtedy odpuszczenie tego na niewiele się zda.

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 16:36

Nawet jak coś stanie się strasznego, to trzymanie gardy też na niewiele się zda.

Badania wykazują, że zaburzenia psychiczne i neurozy częściej występują u osób próbujących świadomie kontrolować życie i zapanować nad jego nieprzewidywalnymi zawirowaniami. Paradoksalnie więc nasze zdrowie może zależeć od zaakceptowania tego, że nie nad wszystkim mamy kontrolę.

Oczywiście wypośrodkowanie wszystkiego powinno się mieć zawsze na uwadze.
Wszelkie skrajności nadają się do terapii.

Ludzie zajmujący się rozwojem duchowym stawiają największy opór temu co jest i dlatego wciąż biegają jak kot za własnym ogonem. ;-)

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Niewinny » 2 sierpnia 2014, o 16:52

Ksenia pisze:Nawet jak coś stanie się strasznego, to trzymanie gardy też na niewiele się zda.

Badania wykazują, że zaburzenia psychiczne i neurozy częściej występują u osób próbujących świadomie kontrolować życie i zapanować nad jego nieprzewidywalnymi zawirowaniami. Paradoksalnie więc nasze zdrowie może zależeć od zaakceptowania tego, że nie nad wszystkim mamy kontrolę.

Oczywiście wypośrodkowanie wszystkiego powinno się mieć zawsze na uwadze.
Wszelkie skrajności nadają się do terapii.


Badania, zaburzenia psychiczne, neurozy, terapie xD
:lol: :lol: :lol:

Kto decyduje o chorobie psychicznej? Lekarz który wydaje papier.
Ile to jest warte?
NIC.

Równie dobrze ja mógłbym zdiagnozować doktorka.

Nie ma wzoru człowieka idealnego (poza mną) miarą którego można by oceniać ludzi.

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 16:56

Ja odpuszczam sobie. Jeżeli poruszyłam czuły punkt to przepraszam. :przytul :kwiatek

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: JAR » 2 sierpnia 2014, o 18:51

Ucieczka to nie "odpuszczenie". ;)
Poruszyłaś ciekawy temat, a boisz się o nim rozmawiać.
Przecież nie żyjemy po to, by sobie jedynie nazwzajem wklejac obrazki, filmiki z youtube czy jakieś teksty różnych ludzi i wyrazać swoje ochy i achy, czyli w dziesiejszych czasach "lajkować".
Jak napisałem "To be or not to be". Ten słynny, metafizyczny monolog Hamleta pokazuje, że decyzja czy być aktywnym czy pasywnym to jeden z podstawowych dylematów człowieka od poczatku jego istnienia.
Wszystko toczy się na bazie tych dwóch stanów. I każdy jest niezbędny do życia. Bez aktywności człowiek nie przeszedłby metra. Bez snu i odpoczynku, relaksu ulega również destrukcji. Umiejętność życia, to umiejetność bycia raz w jednym stanie a raz w drugim i takie ich zrównoważenie, by nie wylatywać z bezpiecznego marginesu równowagi.
To wcale nie jest takie łatwe, bo szybko się wpada w nawyk przebywania tylko w jednym. Stajemy się niewolnikiem narzucenia sobie takiego stanu. Tym bardziej, że na początku jest on widziany jako "lekarstwo" i przynosi ulgę. Tymczasem, za jakiś czas znowu pojawia się dyskomfort i widzimy, ze cały czar gdzies prysł. Dlaczego to, tak fajne było niedawno, teraz już nie działa? Co jest? Zaczynamy szukać jakiejś zmiany. I nagle, eureka, zajmujemy pozycję odwrotną i znowu ulga ;)
Znowu do czasu...

Ksenia

Re: Zasada działania jasnowidzów, radiestetów itd

Postautor: Ksenia » 2 sierpnia 2014, o 20:20

Nie uciekłam, tylko dokonałam wyboru.

Nie tylko w medycynie, ale we wszystkim występuje zjawisko tachyfilaksji.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tachyfilaksja

“Szczęście jest twoją naturą. Nie ma nic w tym złego, aby go pragnąć. Co jest niewłaściwym, to poszukiwanie go na zewnątrz, gdy jest ono wewnątrz was. “~ Ramana Maharishi

Krótko, na temat i bez ekshibicjonizmu. ;-)


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości