Kocur pisze:Hmm jak by to napisać.
Nie wiedząc po co żyję wiem, że moje życie nie ma wartości. Gdybym wiedział jaka jest prawda to mógłbym żyć spokojnie bo wiedziałbym, że moje wybory są dobre i nie spowodują złej karmy oraz, że to co robię jest wartościowe samo w sobie a nie jest jedynie środkiem do celu Boga jakim jest przebudzenie.
W karmę nie wierzę .....Reinkarnacja jest zupełnie nielogiczna,nie do pogodzenia z pewnymi faktami.To jest takie pytanie o sens życia i tu Kołakowski tak to widzi:
https://www.youtube.com/watch?v=UDaQEakfi1oKocur pisze:No i teraz co do prawdy to widzę ją tak. Piszesz żebym kierował się rozumem a ostatnio ktoś inny mi napisał żeby kierować się jedynie sercem.
I jedno i drugie pokazuje mi jedynie to, że prawda jest po prostu do d*** i po to jest ta cała iluzja. Ale iluzja tez jest zła i trzeba się dowiedzieć prawdy.
A co możesz ogarnąć sercem? Bez rozumu będziesz ślepy i tylko będziesz błądzić bez końca.
Będziesz dawać się beż końca komuś urabiać,bądz tworzyć bez końca jakieś abstrakcje.Rozum porządkuje, ustawia Natomiast trzeba pamiętać że jest on niedoskonały ale i tak nic lepszego nie posiadamy.Jak najbardziej umysł można rozwijać kształtować i nie o pamięć tu chodzi.
Serce,intuicja zaś może być jedynie dopełnieniem rozumu i nie mówię tu żeby je odrzucać lecz należy zachować odpowiednie proporcje.Rozum to podstawa.
Jak ktoś odrzuca rozum to cały zanurza się w iluzji i zaczyna kręcić się w kółko.
Z rzeczy prostych tworzą się rzeczy trudne,a z rzeczy które wymagają głębszego wglądu robią się rzeczy proste choć w istocie takimi nie są.
I stąd to bezgraniczne błądzenie większości którzy postawili na tego typu rozwój duchowy z kręgu New Age.
Poza tym jak chcesz tak bez rozumu to nie w naszej europejskiej cywilizacji gdzie bez niego pogubisz się bez reszty.
Co może się wtedy udać?
Może zatem lepiej od niego zacząć i go kształtować?
Moim zdaniem więcej da lektura choćby znanego psychologa Pietrasińskiego niż zagłębianie się w nieskończoność w nauki różnych guru,bez efektu.
Polecam ''Ekspansję pięknych umysłów'' czy ''Rozwój człowieka dorosłego'' ''Mądrość czyli świetne wyposażenie umysłu''
Cyt:
''„Mądrość rozumiem tu po nowemu – jako wysoką ogólną kulturę poznawczą, połączoną z obszerną wiedzą o życiu. W tym ujęciu jest to ideał stopniowalny, który może przyświecać pojedynczym decyzjom albo całej drodze człowieka. Minimalna dieta umysłowa, dostępna wszystkim jako warunek poprawy jakości sądów i decyzji, jest taka: próbować własnych rozwiązań, patrząc z kilku perspektyw, a następnie sięgać po kompetentne rady ze świadomością, że z początku będzie się w nich szukać stronniczo potwierdzenia własnych konkluzji. (...) Jak dotąd – PRZEDMIOTY FORMUJEMY JAKO EKSPERCI, UMYSŁ I OSOBOWOŚĆ – ZBYT CZĘSTO JAKO AMATORZY''.Generalnie to o wiele bardziej jesteśmy nastawieni na wchłanianie a nie analizowanie.
Często obkładamy się wiedzą zupełnie nieprzydatną nieprawdziwą a nawet i szkodliwą.
Coś jak odkurzacz zasysamy wszystko. Rozum porządkuje dokonuje selekcji.
http://hamlet.edu.pl/testy-rozumienia-1 Kocur pisze: Skoro Bóg z góry ustalił, że mam wyrzekać się siebie żeby być w wiecznym raju to ja tego nie chcę. Właśnie z tego powodu wszyscy tu jesteśmy bo mieliśmy od Boga wszystko czego nam potrzeba żeby było dobrze a odrzuciliśmy to chcąc poznać prawdę.
Dlaczego miałbyś wyrzekać się siebie?
Chodzi tu o poznanie prawdy o sobie takim jakim jesteś.
To jest też zagadnienie wolności gdzie najprościej to robić wszystko na co ma się ochotę i bez ograniczeń jednak tak naprawdę to musi uderzyć w Ciebie i ograniczyć Twoją wolność.
To nie takie proste.
Znam takich ludzi którzy tak właśnie postępowali (robili co chcieli)a teraz życie ich przygniotło.
To jest taka postawa narcystyczna a my do szczęścia potrzebujemy czegoś odwrotnego.
Taka nasza natura.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.