świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 18:38

Ale te pytania są durne, bo nikt tak naprawde nie wie czym jest duchowość, dopóki nie dotrze do pewnego miejsca, a jak dotrze, to nie ma już odwrotu. Mówię o duchowości przekraczania ego.

Człowiek wchodzący w duchowość idzie na ślepo, tak naprawdę nie wie gdzie, żadne pytania nie mają tu sensu, czego się oczekuje, albo jest pragnienie albo go nie ma.

Cytat z Mello spoko ;-)

Awatar użytkownika
mocmilosci
Posty: 229
Rejestracja: 10 stycznia 2009, o 15:47
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: mocmilosci » 30 grudnia 2013, o 20:27

cyt:"Nim zostałem oświecony, byłem przygnębiony; po tym, jak zostałem oświecony,..."

ja jestem Now -teraz_ teraz jestem ZAŻENOWANY... ale to OGROMNA różnica!."

TERA masz świadomość dzieciaku ŻYJ na maks z SZACUNKIEM DLA SIEBIE I INNYCH ISTOT.
Profity za kwilkie(trening cierpliwości)zaczną spływać ze wszech...stron...NIE?
TAK!
Ja to wiem i wielka jest liczba moich dni ...Hioba mineła załoba
:ok :aniol :aniol
mocmilosci jest z tobą!

ŻYJ!!!!
Wyrzuć wstyd i inne wkręty ,przypatrz się Matce...Gai,ziemi, naturze jej energii ...ZROZUMIESZ!
:-D :D :ok
No to masz...adne kfiatki ...
:kwiatek :kwiatek :kwiatek
:calus :przytul
JAMJEST
....MIŁOŚĆ....

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Sidd » 30 grudnia 2013, o 21:15

Ale te pytania są durne, bo nikt tak naprawde nie wie czym jest duchowość, dopóki nie dotrze do pewnego miejsca, a jak dotrze, to nie ma już odwrotu. Mówię o duchowości przekraczania ego.


Rozpoczęcie podróży w duchowość ma zawsze jakąś przyczynę. Ważne by dobrać metodę do celu. Jeśli dla przykładu pierwotną motywacją była chęć uzdrowienia emocjonalnej fiksacji to vipassana może doprowadzić do frustracji. A wystarczy skorzstać z odpowiednich narzędzi psychologii aby zauważyć i uzdrowić problem. Dopiero potem ruszyć w stronę nonduality czy czegokolwiek.

Mówię o duchowości przekraczania ego.

Z tego punktu widzenia te pytania faktycznie nie mają za bardzo sensu :)
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Niewinny » 30 grudnia 2013, o 21:29

dalete
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2013, o 21:34 przez Niewinny, łącznie zmieniany 1 raz.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 21:33

Sidd, Cierpienie jest powodem i przepustką, nie ma innych.

Awatar użytkownika
mocmilosci
Posty: 229
Rejestracja: 10 stycznia 2009, o 15:47
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: mocmilosci » 30 grudnia 2013, o 21:34

cyt:ta w której stosowane są techniki, to dla mnie cukierkowe bagno."

Zgadzam się !
dla mnie medytacją jest BYCIE w bycie TERAZ!
Dawno to zauważyłem ...
Reszta to ŚCIEMA!
:aniol :aniol :aniol
przychodzi swiadomość że siedzisz i myślisz ,a to MEDYTACJA!
MYŚlcie bez NIE.
POZYTYWAMI!
Ja wam to piszę, TO DZIAŁA na FULL(w pełni)

:ok :aniol :aniol
o kurka mam jakieś najscie wyższego ja... chiba ,zajefajna inspiracja ,samo sie pisze... nie zdążammmm/zdanżam... klikać klawiery...to jest TO!
Buziaki dla Paki! :calus :przytul :aniol
JAMJEST
....MIŁOŚĆ....

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 21:37

A gdzie kfffiatki?

Awatar użytkownika
mocmilosci
Posty: 229
Rejestracja: 10 stycznia 2009, o 15:47
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: mocmilosci » 30 grudnia 2013, o 21:45

cyt:"Sidd, Cierpienie jest powodem i przepustką, nie ma innych."

DIS (od tyłu) Cierpie ...NIE Jest to po wódka i prze na pustką,nie... MA INNYCH.
:stuk :stuk :stuk
To interpretacja i magia Arki N :stuk O..EGO
Czaicie baze?
Pisałem o tym na forum


"Na początku było słowo,
a słowo ciałem sie stało"...

:? :aniol :czytaj :mrgreen:

cyt"A gdzie kfffiatki?"

oko.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
JAMJEST
....MIŁOŚĆ....

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Sidd » 30 grudnia 2013, o 21:51

Sidd, Cierpienie jest powodem i przepustką, nie ma innych.

Prawie zawsze. Czasem może ciekawość.

A jeśli cierpienie jest przyczyną, wracamy do punktu wejścia, czyli pytań umożliwiających identyfikację problemu. Różne problemy, różne metody.
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 22:08

No to współczuję ciekawskim ;-)

Czy chcesz wskazać techniki Vispassany, przepraszam jeżeli napisałem z błędem, za metody mogące leczyć choroby psychiczne, czy uświadamiać ludziom problemiki?

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Niewinny » 30 grudnia 2013, o 22:11

villah pisze:No to współczuję ciekawskim ;-)

Czy chcesz wskazać techniki Vispassany, przepraszam jeżeli napisałem z błędem, za metody mogące leczyć choroby psychiczne, czy uświadamiać ludziom problemiki?


Problem XXI wieku że cokolwiek k***a jest chorobą psychiczną a karierowicze którzy idą po trupach do celu do zupełnie zdrowi na umyśle ludzie.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 22:13

Włacha!

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Sidd » 30 grudnia 2013, o 22:36

Jeśli miałbym się pokusić o jakąś przybliżoną regułę, to... Do subtelnych problemów umysłu (np. egzystencjalnych, filozoficznych) to vipassana jak najbardziej, ten etap jest drogą poza ego. Choć akurat ta medytacja może być z powodzeniem wykorzystywana na każdym poziomie jako wsparcie innych metod.

Do problemów związanych z podświadomością i nieuzdrowionymi emocjami (traumy, poczucie winy, trzymanie urazu, lęki itp.) bardziej konkretne metody, np. psychologia procesu, gestalt, terapia rodzinna lub bardziej ezo typu, rebirthing, regresing, Rolfing, afirmacje itp.
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: villah » 30 grudnia 2013, o 22:54

Jeżeli pomaga uporać się ludziom z problemami, to tylko gratulować. Ale ja słyszałem , że u niektórych ludzi występują zaburzenia oddechowe po tych technikach.

A co Sidd, jakbyś takiej osobie zaproponował technikę, a ona miałaby z tego powodu problemy? Wielu ludzi, którzy zaczęli tą wędrówkę nie skończyła za dobrze.

Kto za ofiary weźmie odpowiedzialność? A Ci co jeżdzą za mistrzami wydając krocie, szukając niczego czasami latami? Dlatego nikomu, kto nie miał styczności z duchowieństwem nie powiem, żeby się w to pchał.

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: świadomość w spoleczenstwie/skutki medytacji

Postautor: Sidd » 30 grudnia 2013, o 23:12

Nie znam statystyk, jednak wydaje mi się, że są to marginalne przypadki lub właśnie takie, w których ludzie wybrali nieodpowiednią metodę dla siebie lub problemu.

Każdy opowiada za siebie. Mogę jedynie zainspirować, pokazać możliwości. Nie jestem z tych co uznają "jedynie słuszną drogę" i ciągną za sobą niewidomych wydających krocie. Jeśli metoda nie spełnia założeń - najlepiej ją zmienić.
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość