W rzeczywistości

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 6 maja 2013, o 13:48

Zawsze uważałem że należy uczyć się na własnych błędach,umiejętnie wyciągając wnioski.Jeszcze lepiej jest uczyć się na błędach innych .
Napewno warto jest korzystac z doświadczen innych ,a zwlaszcza tych którzy poradzili sobie ze swoimi trudnymi problemami .
Zauważyłem że można przeczytać multum książek o rozwoju ,duchowości a mimo to prawie nie zrobić żadnych postępów,może nawet cofnąc się do tyłu jeśli przyswoimy sobie treści z pozoru korzystne, jednak na dłuższą metę szkodliwe .
Chodziło by tu o zmianę nastawienia do samego siebie i świata,o uzyskanie odpowiedniego dystansu który sprawi że życie nie będzie nas tak kopało.

Myślę że warto posłuchać co mają do powiedzenia ludzie którzy odnależli sie w życiu pomimo bardzo trudnego dzieciństwa,życia w patologii .Warto się zastanowić czym się kierują w życiu ,co ich napędza ,co sprawia że mają takie silne poczucie własnej wartości ,na czym je oparli ,jaki jest tego skutek .

Wiec puszczam kilka utworków hiphopu:

Desiderata:

http://www.youtube.com/watch?v=nj3_je2BTgQ

Powiedz czy porównujesz się z innymi ,jeśli tak to możesz stać się zgorzkniały i próżny.

Bądz sobą ,nie próbój własnych uczuć ukrócić.

Czy my też tacy jesteśmy ? :

http://www.youtube.com/watch?v=9c7HVMDp43s

Niestety są to typowe,powszechne zachowania naszego społeczeństwa .
sami sobie ze wzajemnością czynimy piekiełko

Życie depcze wyobraznię:
http://www.youtube.com/watch?v=khnfpI2HPQk

Czysta chora rzeczywistość

Za dużo widzę:
http://www.youtube.com/watch?v=ypF-DlKoYdw

Ludzie gubią się, gubią sens
chcą mieć zamiast być
Jeśli non stop kontrolujesz się jak jesteś postrzegany to sam zakładasz na ręce sobie kajdany.
Za dużo widzę żeby wybrać zle
Żeby się dobrze bawić to najlepiej kogoś zabić,nachlać się
Brak umiaru społeczeństwo żądne jest skandalu
W każdym calu społeczeństwo zostało zatrute
Ludzie myślą że to się nazywa korzystanie z życia
chcą spróbować wszystkiego panicznie zbierają przeżycia
Chcą wszystkich zaliczać jakby miało nie być jutra
Chcesz tak żyć widzieć tylko czubek swego...
Za dużo widzę żeby widzieć tylko ludzi błedy.

Dowód odpowiedzialności ,wychowani na błedach:

http://www.youtube.com/watch?v=M059E6PCe_0

odpowiadasz za swe czyny
miłość ,przyjazń i dobre słowo tego nauczyłem się żyjąc hardkorowo
szanuj najbliższą rodzinę, ziomka wspieraj w działaniach
jak się starasz tak masz w życiu nikt ci nic nie da

Warto być przy tym wyluzowany:

http://www.youtube.com/watch?v=UymAoyAT_bI

Próbować się zdystansować.

Być zajarany życiem realizując zwykłe codzienne powinności :

http://www.youtube.com/watch?v=vzonteKwceI

Teksty:
http://teksty.org/sokol-feat.-pono,teksty-piosenek

Myślę że są w życiu pewne wartości bez których nie można być tak naprawdę szcześliwym na dluższa metę ,a życie to nam i tak kiedyś pokaże.
Trzeba też wiedziec na czym zbudowac poczucie własnej wartości żeby być odpornym na przeciwności losu. :)

Te wszystkie prawdy są niewygodne we współczesnej popkulturze ,jednak idąc z ta modą możesz tylko stracić.Znam dużo takich co coś ich gryzie i niewiedzą dlaczego,maja jakąś depresje,udają ,widzą tylko siebie ,a przez to własne ego czuja się samotni ,i właściwie sami się na nią skazuja ,wydaje im się że są wolni,a nie są wstanie dostrzec ze ta ich wolność to ułuda.

Uczę się uczuć:

http://www.youtube.com/watch?v=Zqm0oXpQwJ4

Mam w sobie przeszłość i tego niewyrzuce ,zapomniałem uczuć i teraz znów się ich uczę
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: W rzeczywistości

Postautor: villah » 6 maja 2013, o 21:16

Wiele piosenek napisanych jest przez ludzi, którzy łącząc się z "jednym" tworzą. Wyraźnie tak odbieram wiele piosenek, które wcześnie mogłem uważać za utwory o miłości.

Sokół :ok



Prawdziwy reset, to klucz do życia.

blinky
Posty: 193
Rejestracja: 16 grudnia 2012, o 17:42
Reputacja: 0

Re: W rzeczywistości

Postautor: blinky » 8 maja 2013, o 00:46

Człowiek krzesze światło w nocy, kiedy wzrok mu gaśnie. Żywy dotyka umarłych we śnie, budząc się, przypomina śpiącego.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 27 lipca 2014, o 00:24

Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: W rzeczywistości

Postautor: Kocur » 27 lipca 2014, o 12:20

No proste, że niektórzy raperzy dają lepszy przekaz na temat rozwoju duchowego niż większość mistrzów :)

Sokół - Z samym sobą

http://www.youtube.com/watch?v=FdDwWHlCsNQ&hd=1

Chyba najlepszy przekaz w całym polskim rapie ;)

Gural - wlot/wylot

http://www.youtube.com/watch?v=ig-bxh19Hko&hd=1

Gural - złoty róg

http://www.youtube.com/watch?v=OzbXcx8R2sU&hd=1

Gural - to o tym jest między innymi

http://www.youtube.com/watch?v=FPwh-djwGzk&hd=1

Pokoj Z Widokiem Na Wojne feat. Sokol i Marysia Starosta - Pokoj z widokiem na wojne

http://www.youtube.com/watch?v=GfkKinTRCPI&hd=1

RR Brygada-kawałek nieba

http://www.youtube.com/watch?v=SwKiZIM3ON8&hd=1
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Svietlana
Posty: 7
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 22:23
Reputacja: 0
Płeć: K

: W rzeczywistości

Postautor: Svietlana » 27 lipca 2014, o 22:46

aartefax pisze:Zauważyłem że można przeczytać multum książek o rozwoju ,duchowości a mimo to prawie nie zrobić żadnych postępów,może nawet cofnąc się do tyłu jeśli przyswoimy sobie treści z pozoru korzystne, jednak na dłuższą metę szkodliwe .
Chodziło by tu o zmianę nastawienia do samego siebie i świata,o uzyskanie odpowiedniego dystansu który sprawi że życie nie będzie nas tak kopało.


Mógłbyś uściślić co co rozumiesz jako "szkodliwe"? Bo ja uważam, że książki o rozwoju duchowym są dobrej i złej jakości. Drugie są faktycznie szkodliwe w tym znaczeniu, że ich efekt jest krótkotrwały i płytki. Tak naprawdę niewiele od książki zależy, a od chęci przemiany czytelnika i pogodzenia się z przeszłością. Dlatego ja bym raczej nie zarzucała nic książkom. One mają być bodźcem dla tych, w których już coś wykiełkowało, bądź mają zasiać dobrą myśl, dla których bodźcem będzie co innego.
Przemiany też nie zachodzą przecież za pstryknięciem palca. W tym cały sęk rozwoju duchowego i świadomości. Książki mogą być pewnym etapem.

A jeśli chodzi o muzykę, to np. na mnie nie robią wrażenia słowa raperów, ale wiem, że do wielu mogą docierać i docierają. Na mnie robi duże wrażenie np. muzyka filmowa, ona mi wiele uświadamia. Umysły są różne i różne rzeczy różnie do nas docierają.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

: : W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 28 lipca 2014, o 00:42

Svietlana pisze:
aartefax pisze:Zauważyłem że można przeczytać multum książek o rozwoju ,duchowości a mimo to prawie nie zrobić żadnych postępów,może nawet cofnąc się do tyłu jeśli przyswoimy sobie treści z pozoru korzystne, jednak na dłuższą metę szkodliwe .
Chodziło by tu o zmianę nastawienia do samego siebie i świata,o uzyskanie odpowiedniego dystansu który sprawi że życie nie będzie nas tak kopało.


Mógłbyś uściślić co co rozumiesz jako "szkodliwe"? Bo ja uważam, że książki o rozwoju duchowym są dobrej i złej jakości. Drugie są faktycznie szkodliwe w tym znaczeniu, że ich efekt jest krótkotrwały i płytki. Tak naprawdę niewiele od książki zależy, a od chęci przemiany czytelnika i pogodzenia się z przeszłością. Dlatego ja bym raczej nie zarzucała nic książkom. One mają być bodźcem dla tych, w których już coś wykiełkowało, bądź mają zasiać dobrą myśl, dla których bodźcem będzie co innego.
Przemiany też nie zachodzą przecież za pstryknięciem palca. W tym cały sęk rozwoju duchowego i świadomości. Książki mogą być pewnym etapem.

A jeśli chodzi o muzykę, to np. na mnie nie robią wrażenia słowa raperów, ale wiem, że do wielu mogą docierać i docierają. Na mnie robi duże wrażenie np. muzyka filmowa, ona mi wiele uświadamia. Umysły są różne i różne rzeczy różnie do nas docierają.


Fajnie to napisałaś.Też tak myślę.

Książki mogą być tylko szkodliwe dla tych którzy nie mają oczu.

Musimy wiedzieć że w wielu książkach mamy do czynienia z manipulacją.
Mnipulacja może być świadoma bądz nieświadoma.

Może też być tak że autor choć ma dobrą wolę to może nie mieć rozeznania w tym co dobre a co złe.

Rozeznanie nie jest proste ale to zależy od tematyki.Tzn czy to jest np książka o duchowości czy jakaś pozycja naukowa.(rozum ważny)

Prawdziwe rozeznanie duchowe tkwi w sercu, prostocie.

Po prostu trzeba nauczyć się patrzeć sercem.

Umysł wolny od szufladek.Do tego trzeba dojść.

Powinniśmy wiedzieć mieć tę świadomość jak on funkcjonuje.

Umieć się wyzwolić z własnego JA

Mieć świadomość jak leci z nami w kulki i jak nasze emocje przysłaniają nam pole widzenia.

Swiadomość a wiedza to różnica.

Porzucić siebie dla siebie.

Rozeznać się i mieć świadomość na czym polega manipulacja i jakie jej techniki się używa w tym celu.

Uwolnić się od etykietek i mieć tę świadomość jak one nas blokują.

Wtedy to właśnie książki czy ktoś krzywdy nam nie zrobią.

Ciemność stanie się jasnością.


Ale to nie znaczy jeszcze że nie będziemy popełniać błędów i ego + emocje na nas zagrają.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 28 lipca 2014, o 01:03

Wiem że dużo ludzi przez nieodpowiednią literaturę czy też filmiki z youtube pobłądziło

Ale też może być książka odpowiednia ale my coś zle zrozumieliśmy albo też może być problem z przekazem autora.

Pułapek jest pełno.

Typowe przykłady z tego typu forach:

Niezrozumienie co tak naprawdę znaczy pozwolić sobie na bycie dzieckiem.

Dlaczego ludzie tu uważają że rozum przeszkadza.

Jak rezygnujesz z rozumu to myślisz emocjami.

Ale też

Naprawdę dobrze widzi się sercem.

O co chodzi z tym JA tak naprawdę?

Ja bym to tak zrobił :

Jest Tolle
jest Mooji

Tolle sztuczny taki jakiś i nie ma w nim naturalności

Generalnie moim zdaniem Tolle może nam skomplikować wszystko i możemy się niezle zapętlić

Mooji - w nim jest radość szczerość

Przekaz prosty z serca


Dlatego Aartefax

Wybiera Mooji

a odrzuca Tollego

Z tym że zanim zrozumiałem Moojego to trochę czasu musiało upłynąć.

Ale De Mello swoi prostym przekazem trafił od razu choć nie w całości.
Zmiany nastąpiły szybko.
Ale nie wszystko od razu pojąłem.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: W rzeczywistości

Postautor: Kocur » 28 lipca 2014, o 01:28

Ja zacząłem od de Mello i tak naprawdę to by mi wystarczyło z całej duchowości. klucz to zrozumienie a on to wszystko przedstawił najprzystępniej dla mnie, a późniejsze lektury to pokomplikowały. Siła tkwi w prostocie i wyjaśnieniu, że nie da się wcale tego wyjaśnić :D
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 28 lipca 2014, o 01:33

http://www.youtube.com/watch?v=jLaAk9iMLBM

Tu patrzymy tylko sercem.

Automatycznie poczujemy klimat i wejdzemy w ten świat tego dziecka.

Poczujemy to w sercu.

Wejdziemy w emocje tego dziecka

Dużo zrozumiemy

Ale klucz ważny.

Poczuj

Prawda jest w naszym wnętrzu


klucz ważny
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 28 lipca 2014, o 01:42

Kocur pisze:Ja zacząłem od de Mello i tak naprawdę to by mi wystarczyło z całej duchowości. klucz to zrozumienie a on to wszystko przedstawił najprzystępniej dla mnie, a późniejsze lektury to pokomplikowały. Siła tkwi w prostocie i wyjaśnieniu, że nie da się wcale tego wyjaśnić :D


Tak właśnie ale tych kluczy jest kilka i trzeba użyć ich wielu żeby drzwi się otworzyły.

Pukajmy a otworzą nam.

Obniżenie ego to też jeden z kluczy.

Więcej wtedy widać.

łuski z oczu same zaczynają odpadać
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

: : W rzeczywistości

Postautor: aartefax » 28 lipca 2014, o 02:05

Svietlana pisze:
A jeśli chodzi o muzykę, to np. na mnie nie robią wrażenia słowa raperów, ale wiem, że do wielu mogą docierać i docierają. Na mnie robi duże wrażenie np. muzyka filmowa, ona mi wiele uświadamia. Umysły są różne i różne rzeczy różnie do nas docierają.


Można też wchodzić w różne klimaty, słuchać bardzo różnej muzyki.
Wyjść poza to co nas ogranicza.

Otwierają się wtedy nieograniczone przestrzenie.

Jazz mnie nie kręcił był zbyt trudny ale gdy pokonałem tę barierę to go zacząłem uwielbiać.

Nie na siłę

Samo przyszło

Nie wszystkie gatunki jazzu mam tu na myśli.

Można tak :

http://www.youtube.com/watch?v=QWX63De-sQ8

Albo tak:

http://www.youtube.com/watch?v=1iBruBiyIRw

A oni o tym samym tak naprawdę.

Kaen nie nadał etykietki w tytule.

Jakbyśmy wtedy przyjęli ten kawałek gdyby tytuł był

Przebudzenie?

ona też o tym samym:

http://www.youtube.com/watch?v=p4d5eHuyWhM

Czy nie nałożyliśmy jakiejś etykietki która nas blokuje i nie pozwala widzieć?

Jakaś szufladka ,utożsamienie czegoś z czymś.

Uprzedzenia.

Etykietki

A co z naszymi emocjami jak coś jest niezgodne z naszym punktem widzenia z naszymi wartościami?

Sami sobie zakładamy powrózki mentalne.

W tych przypadkach naprawdę dobrze widzi się tylko sercem

Serce

Prostota
Ostatnio zmieniony 28 lipca 2014, o 02:17 przez aartefax, łącznie zmieniany 1 raz.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Svietlana
Posty: 7
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 22:23
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: W rzeczywistości

Postautor: Svietlana » 28 lipca 2014, o 02:16

Aartefax, zgadzam się z każdym słowem. Tzn. prawie, ponieważ nie mogę odnieść się do Tolle'go, którego nie znałam, ale właśnie go sobie "wyjutjubowałam" i zaraz wysłucham. A Mooji i de Mello są naprawdę wspaniali.

Ludzie zanadto sobie komplikują. Przewodnika rozwoju wewnętrznego/duchowego należy, moim zdaniem, obrać jednego. Bo tak naprawdę oni wszyscy chcą przekazać to samo, tylko do jednych będzie trafiał jeden, a do drugich drugi. Tak że nie ma się co przejmować, że jednego się rozumie, a drugiego nie. ;-) W gruncie rzeczy jak pojmuje się w całości Moojiego, to raczej nie ma problemu z odbiorem innych (no chyba, że wytworzą prawdziwy bełkot lub/i będą mówili o czym kompletnie innym niż Mooji). Przy tym jedni wola/potrzebują bardziej surowych, inni łagodnych, poważnych, powściągliwych, radosnych itd.

W ostatnim czasie doszłam tez do wniosku, że nawet rozumienie tych nauk i stosowanie się do nich nie wystarcza. Nie wiem, czy zauważyliście, ale te nauki wspomagają odpuszczenie sobie umartwianiem się błahostkami oraz zjednoczenie z Całością, ale nie rozwijają wrażliwości na drugiego człowieka. Uważam, że te nauki (np. Moojiego) potrzebują jeszcze swojego rodzaju dobudowy. Bo związane są silnie z syndromem "kocham ludzkość, lecz drażni mnie człowiek". Co z tego, że człowiek czuje spokój, błogość, radość sam na sam ze sobą, skoro i tak nie odpowiada na wezwania ludzi tuż obok niego i wciąż wyprowadzają go oni z równowagi?

Chyba właśnie dlatego dzieci są piękne, ponieważ nie koncentrują się na tym, by czuć się dobrze, ale czują - to raz, a dwa - są zainteresowane przede wszystkim otaczającym, najbliższym światem, a nie sobą, czy ideami.

Svietlana
Posty: 7
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 22:23
Reputacja: 0
Płeć: K

: : : W rzeczywistości

Postautor: Svietlana » 28 lipca 2014, o 02:30

[quote="aartefax"]Można też wchodzić w różne klimaty, słuchać bardzo różnej muzyki.
Wyjść poza to co nas ogranicza.

Otwierają się wtedy nieograniczone przestrzenie.

Jazz mnie nie kręcił był zbyt trudny ale gdy pokonałem tę barierę to go zacząłem uwielbiać.

Nie na siłę

Samo przyszło

Nie wszystkie gatunki jazzu mam tu na myśli.

Można tak :

http://www.youtube.com/watch?v=QWX63De-sQ8 [quote]

Do jazzu to ja cały czas się nie mogę przekonać. ;-) Może jeszcze do niego nie dojrzałam, a może to nie moja muzyka po prostu.

Co do Kaena to nie mogę go przetrawić. Zarówno słowami jak i muzyką przemawia do mnie LUC.

Nabroiłam z cytatem.
Ostatnio zmieniony 28 lipca 2014, o 03:04 przez Svietlana, łącznie zmieniany 3 razy.

Svietlana
Posty: 7
Rejestracja: 27 lipca 2014, o 22:23
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: W rzeczywistości

Postautor: Svietlana » 28 lipca 2014, o 02:34

Tollego obejrzałam jeden filmik i budzi zarazem moje rozbawienie jak i sympatię. Wikipedia podaje, że pisał w swoim czasie książki o duchowości najbardziej wywierające wpływ na ludzi. To chyba typowy umysł analityczny - zadasz mu pytanie, chcesz przejrzystej i krótkiej odpowiedzi (albo chociaż przejrzystej), a on wykłada szczegółami blablabla (co nie znaczy, że treść jest błędna; choć nawet nie dałam sobie tego zweryfikować do końca, bo łatwo szybko go przestać słuchać). Nie czytałam jego książek, ale może faktycznie został stworzony do pisania, a nie nauczania mową.
Ostatnio zmieniony 28 lipca 2014, o 02:59 przez Svietlana, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości