dziwne odczucia po medytacji
-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
dziwne odczucia po medytacji
Witam
mam za sobą około 20 medytacji (wiem ze to mało),każdą medytacje odczuwam na umysle nawet krótką tzn moje odczucia są takie : jasność umysłu,koncentracja,spokój jest to dziwne ale przyjemne uczucie i trwa jakieś 5 minut po skonczonej medytacji
a oto moje pytanie czy wy też takie coś czujecie ? czy ten stan po medytacji będzie dłuższy ?
Re: dziwne odczucia po medytacji
Może będzie dłuższy, a może nie ;)
Mysle, że medytaja cie wycisza i jesteś zwyczajnie zrelaksowny, wypoczety na jakiś czas.
A jaki rodzaj medytacji praktykujesz?
Mysle, że medytaja cie wycisza i jesteś zwyczajnie zrelaksowny, wypoczety na jakiś czas.
A jaki rodzaj medytacji praktykujesz?
-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
też może tak być nie znam się zbytnio
oczywiście relaks też znajduje się między tymi odczuciami ale jest to umysłowy relaks ciekawy w doznaniu jakiego wczesniej nie spotykałem, to nie piwko nad wodą w lato ;) lecz zastanawia mnie dlaczego wpływa to na mój wzrok hmm ciężko jest mi to opisać to jak by jasność umysłu wpływała na moje widzenie tak to odczuwam w danej chwili tzn przez kilka minut po medytacji widze inaczej niż zwykle na codzień jak na chaju heh
jak już pisałem ciężko mi wyrazić to co odczuwam, jeśli tak jak piszesz jest to wyciszenie no to jestem zdumiony jego siłą ;) co do praktyki hmm jest to raczej medytacja wschodnia ale staram sie też łączyć modlitwy tzn medytacja z mantrą to taki mix hehe ;D uważasz że mixy różnych medytacji np z oddechem afirmacją czy też mantrą idą w złym kierunku ? można tak robić ? bardziej odczuwam medytacje w domu niż w przyrodzie spacerując, chociaż pierwsza moja medytacja odbyła się spacerując po łąkach
tzn wolno spacerowałem nigdzie sie nie spiesząc skupiałem sie na oddechu obsrewowałem otaczającą mnie przyrodę z usmiechem
lubie ładne krajobrazy ;) po wyjściu z medytacji poczułem to "wyciszenie" pierwsze moje
delikatne ale odczwalne tak jak pisałem w domu czuje mocniej bardziej intensywnie może to ma związek ze światłem lub z przemieszczaniem sie ciała hmm nie mam pojęcia ;o za bardzo sie rozpisałem ;o a Ty koleżko ile praktykujesz medytacje ? jakie stosujesz techniki ?
oczywiście relaks też znajduje się między tymi odczuciami ale jest to umysłowy relaks ciekawy w doznaniu jakiego wczesniej nie spotykałem, to nie piwko nad wodą w lato ;) lecz zastanawia mnie dlaczego wpływa to na mój wzrok hmm ciężko jest mi to opisać to jak by jasność umysłu wpływała na moje widzenie tak to odczuwam w danej chwili tzn przez kilka minut po medytacji widze inaczej niż zwykle na codzień jak na chaju heh
jak już pisałem ciężko mi wyrazić to co odczuwam, jeśli tak jak piszesz jest to wyciszenie no to jestem zdumiony jego siłą ;) co do praktyki hmm jest to raczej medytacja wschodnia ale staram sie też łączyć modlitwy tzn medytacja z mantrą to taki mix hehe ;D uważasz że mixy różnych medytacji np z oddechem afirmacją czy też mantrą idą w złym kierunku ? można tak robić ? bardziej odczuwam medytacje w domu niż w przyrodzie spacerując, chociaż pierwsza moja medytacja odbyła się spacerując po łąkach
tzn wolno spacerowałem nigdzie sie nie spiesząc skupiałem sie na oddechu obsrewowałem otaczającą mnie przyrodę z usmiechem
lubie ładne krajobrazy ;) po wyjściu z medytacji poczułem to "wyciszenie" pierwsze moje
delikatne ale odczwalne tak jak pisałem w domu czuje mocniej bardziej intensywnie może to ma związek ze światłem lub z przemieszczaniem sie ciała hmm nie mam pojęcia ;o za bardzo sie rozpisałem ;o a Ty koleżko ile praktykujesz medytacje ? jakie stosujesz techniki ?Re: dziwne odczucia po medytacji
Dla mnie to wygląda tak: Ludzie sa różni. To co robią róznie na nich wpływa. Nie mam zielonego pojęcia co z Tobą robi Twoja medytacja. Z tego co piszesz wnioskuję, że po medytacji czujesz się zrelaksowany i wypoczęty.
Kiedy ja medytuję, mam podobne odczucia potem. Mogę Ci napisac jak ja to widzę u siebie, co nie znaczy, że z Tobą jest tak samo:
Dużo myślę, przetwarzam sporo informacji, bo sprawia mi to radość. Jestem intelektualistą. Kiedy zaczynałem medytować, moje myśli traciły na sile, coraz bardziej zanikały. Było to podobne do snu bez marzeń sennych. Zasypiałem, ale nie traciłem świadomości (dużą role odgrywało w tym utrzymywanie pozycji siedzacej i odczuwany co jakiś czas dyskomfort związany z siedzeniem ciagle w tej samej pozycji). Po każdej takiej medytacji czułm się bardzo odświeżony, widziałem otaczający mnie świat duzo wyraźniej - głównie dlatego, że widok nie pzysłniały mi myśli. trwało to krótki czas, po czym myśli stopniowo wracały, umysł miał "restart". To bardzo przyjemny stan. Dla mnie jest to relaks umysłowy.
Trochę czasu zajeło mi, zanim doterło do mnie (czyli zrozumiałem to nie tylko intelektualnie), że w medytacji wazny jest ten stan, w którym, myśli znikają, a nie stan PO medytacji. Od kiedy to dotarło do mnie, mogę ten stan "włączyć" lub "wyłączyć" kiedy chcę i na jak długo chcę.
Kiedy ten stan jest "włączony" mogę wykonywać wszystkie czynności, jak w stanie "wyłączonym" - na zewnatrz nie widac róznicy. Wszystko odbywa sie automatycznie. W tym stanie nie moge sie jednak uczyc, przyswajć wiedzy. Moge sie jednak komunikować irobić inne rzeczy, które juz umiem.
W stanie "włączonym" moge tez skupic sie troche bardziej - doświadczam wtedy tresci, które nie są "moje", jednak są do mnie "przypisane" - w języku psychologii są to treści nieświadomości. Tych treści nie jestem w stanie opisać, mogę powiedziec tylko czym sa i jakie są w formie metafory, przybliżenia, poezji, symbolu itp. - myslę, że tak powstały rózne mitologie, systemy jogi (np kundalini i te jej czakramy), "wymiar astralny" itd.
Co do innych Twoich pytań: nie potrafie się rzetelnie ustosunkowac do tego jak miksy będą na Ciebie wpływać. Myslę, że nijak - jesli praktykujesz sam od siebie, bez jakiejś konkretnej metody i kogoś kto Cię naucza, to sa to raczej niewinne próby, które może kiedys doprowadzą Cie do wypracowania własnej metody, a może Ci sie znudzi ta medytacja - nie mam pojęcia. Watpię, żeby taka praktka mogła miec jakis negatywy wpływ na Ciebie, ale tez niewiele da w sensie "rozwoju duchowego". Dla relaksu jest w sam raz i chyba TYLKO tyle.
Praktykuję medytację przez całe zycie z przerwami
Jako dziecko byłem bardzo zintrowertzowany, więc medytowałem w sposób naturalny, potem nie medytowałem, potem podjałem wysiłek medytacji, dzieki czemu stałem się zekstrweryzowany, czyli niemedytacyjny, potem medytowałem z wewnętrznej potrzeby i stałem się taki i taki
od tego czasu medytuję albo nie medtuję, kiedy jest na to odpowiedni czas.
Techniki wprowadziłem przy wysiłku medytacji - pierwsza technika to był miks
A następna technika - cóż - nietaka technika 
Kiedy ja medytuję, mam podobne odczucia potem. Mogę Ci napisac jak ja to widzę u siebie, co nie znaczy, że z Tobą jest tak samo:
Dużo myślę, przetwarzam sporo informacji, bo sprawia mi to radość. Jestem intelektualistą. Kiedy zaczynałem medytować, moje myśli traciły na sile, coraz bardziej zanikały. Było to podobne do snu bez marzeń sennych. Zasypiałem, ale nie traciłem świadomości (dużą role odgrywało w tym utrzymywanie pozycji siedzacej i odczuwany co jakiś czas dyskomfort związany z siedzeniem ciagle w tej samej pozycji). Po każdej takiej medytacji czułm się bardzo odświeżony, widziałem otaczający mnie świat duzo wyraźniej - głównie dlatego, że widok nie pzysłniały mi myśli. trwało to krótki czas, po czym myśli stopniowo wracały, umysł miał "restart". To bardzo przyjemny stan. Dla mnie jest to relaks umysłowy.
Trochę czasu zajeło mi, zanim doterło do mnie (czyli zrozumiałem to nie tylko intelektualnie), że w medytacji wazny jest ten stan, w którym, myśli znikają, a nie stan PO medytacji. Od kiedy to dotarło do mnie, mogę ten stan "włączyć" lub "wyłączyć" kiedy chcę i na jak długo chcę.
Kiedy ten stan jest "włączony" mogę wykonywać wszystkie czynności, jak w stanie "wyłączonym" - na zewnatrz nie widac róznicy. Wszystko odbywa sie automatycznie. W tym stanie nie moge sie jednak uczyc, przyswajć wiedzy. Moge sie jednak komunikować irobić inne rzeczy, które juz umiem.
W stanie "włączonym" moge tez skupic sie troche bardziej - doświadczam wtedy tresci, które nie są "moje", jednak są do mnie "przypisane" - w języku psychologii są to treści nieświadomości. Tych treści nie jestem w stanie opisać, mogę powiedziec tylko czym sa i jakie są w formie metafory, przybliżenia, poezji, symbolu itp. - myslę, że tak powstały rózne mitologie, systemy jogi (np kundalini i te jej czakramy), "wymiar astralny" itd.
Co do innych Twoich pytań: nie potrafie się rzetelnie ustosunkowac do tego jak miksy będą na Ciebie wpływać. Myslę, że nijak - jesli praktykujesz sam od siebie, bez jakiejś konkretnej metody i kogoś kto Cię naucza, to sa to raczej niewinne próby, które może kiedys doprowadzą Cie do wypracowania własnej metody, a może Ci sie znudzi ta medytacja - nie mam pojęcia. Watpię, żeby taka praktka mogła miec jakis negatywy wpływ na Ciebie, ale tez niewiele da w sensie "rozwoju duchowego". Dla relaksu jest w sam raz i chyba TYLKO tyle.
Praktykuję medytację przez całe zycie z przerwami
Techniki wprowadziłem przy wysiłku medytacji - pierwsza technika to był miks
Re: dziwne odczucia po medytacji
Medytacja bywa zwykle mylona z technikami dochodzenia do stanu medytacyjnego, gdy już dochodzisz do właściwego stanu, to nie ma nikogo kto mógłby praktykować, to samo się praktykuje.
-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
"Po każdej takiej medytacji czułm się bardzo odświeżony, widziałem otaczający mnie świat duzo wyraźniej - głównie dlatego, że widok nie pzysłniały mi myśli." myśle ze to odpowiedz na moje pytanie ;) myślący umysł to chory umsysł w pewnego tego słowa znaczeniu ;) co do praktyki to mam okreslone techniki medytacyjne
piszesz ze kazdy powienien miec własną metode medytacji wiec po co te wszystkie techniki na tej str czy w książkach poświeconych temu zagadnieniu ? mają wprowadzić ludzi w błąd ?:) są w nich opisane tyko "niewinne próby " ? jesli tak jak piszesz praktykowałeś całe życie medytacje to chyba też to były niewinne próby jeśli człowiek medytuje powiedzmy 6 lat to w ciągu tego czasu powienien zdobyć wiedze absolutną
prawde uniwersalną o życiu na ziemii śmierci czy Bogu, połączenia sie ze swoją nadświadomością
"Techniki wprowadziłem przy wysiłku medytacji" co mam rozumiec przez to zdanie ?
piszesz ze kazdy powienien miec własną metode medytacji wiec po co te wszystkie techniki na tej str czy w książkach poświeconych temu zagadnieniu ? mają wprowadzić ludzi w błąd ?:) są w nich opisane tyko "niewinne próby " ? jesli tak jak piszesz praktykowałeś całe życie medytacje to chyba też to były niewinne próby jeśli człowiek medytuje powiedzmy 6 lat to w ciągu tego czasu powienien zdobyć wiedze absolutną
prawde uniwersalną o życiu na ziemii śmierci czy Bogu, połączenia sie ze swoją nadświadomością
"Techniki wprowadziłem przy wysiłku medytacji" co mam rozumiec przez to zdanie ?-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
Medytacja bywa zwykle mylona z technikami dochodzenia do stanu medytacyjnego" hmm czyli Ty też uważasz że wszystkie opisywane techniki medytacji na tych stronach, książkach itd są tylko wstępem ? nie rozumiem Twojej wypowiedzi
mógłbyś ją rozwinąć villah z łaski swojej ;)
mógłbyś ją rozwinąć villah z łaski swojej ;)Re: dziwne odczucia po medytacji
Złodziej Czasu pisze:piszesz ze kazdy powienien miec własną metode medytacji wiec po co te wszystkie techniki na tej str czy w książkach poświeconych temu zagadnieniu ? mają wprowadzić ludzi w błąd ?:) są w nich opisane tyko "niewinne próby " ?
Najogólniej mogę powiedzieć tak: celem technik medytacyjnych jest poznanie swojego wnętrza.
Można to zrobić na wiele sposobów, stąd wiele technik medytacyjnych.
Zdecydowana większość technik medytacyjnych została opracowana w oparciu o filozofię i religię wschonią i jest dostosowana do tamtejszych uwarunkowań i potrzeb. Dlatego wiekszość tamtejszych technik jest nieskuteczna w przypadku praktykowania ich przez ludzi zachodu - my mamy inne uwarunkowania i potrzeby-bardziej potrzebna jest nam kontemplacja albo aktywna imaginacja.
Zwykle jest tak, że jakiś tamtejszy mistrz stwarza jakąs techike medytacyjną, którą uczy swoich uczniów - jeśli jest on dobrym nauczycielem, to wymysla takie techniki, które sa dla każdego ucznia najlepsze (bo każdy uczń ma inne uwarunkowania, na podstawie których działa).
Poniewaz tradycja medytacji ma na wschodzie juz wiele tysięcy lat, na przestrzni czasu udało sie wypracowac wiele wspólnych wzorców, matryc tych milionów róznych technik. Mógłbym techniki medytacji porównać do naszych wzorów matematycznych - wzory sie nie zmieniaja, ale liczby się zmieniają. Każdy człowiek jest innym równaniem.
Miks medytacji to jakby pomieszanie wzorów - wtedy przestaja one spełniać swoją funkcję i nie prowadza do celu, do jakiego poinny prowadzić.
Złodziej Czasu pisze:jesli tak jak piszesz praktykowałeś całe życie medytacje to chyba też to były niewinne próby jeśli człowiek medytuje powiedzmy 6 lat to w ciągu tego czasu powienien zdobyć wiedze absolutną prawde uniwersalną o życiu na ziemii śmierci czy Bogu, połączenia sie ze swoją nadświadomością
Mądrala
Złodziej Czasu pisze: "Techniki wprowadziłem przy wysiłku medytacji" co mam rozumiec przez to zdanie ?
Medytacje mozna rozumiec na dwa sposoby: albo jako technikę, albo jako stan istnienia (mentalnośc wschodnia ma duzo mniej ostre rozróznienie miedzy pojęciem bycia i robienia czegoś niz mentalnośc zachodnia). Stan medytacji to bycie "tu i teraz". Stan nie-medytacji to uwikłanie w rózne emocje, mysli, działania itd. Technika medytacyjna to wysiłek doprowadzajecy do nie-wysiłku, czyli medytacji. To jest troche tak, jakbysmy uczyli sie odpoczywać:
jak odpoczywać? - to jest technika medytacji (jakas aktywność)
odpoczynek - to jest medytacja; odpoczynek jest zaprzeczeniem tego "jak" - jest to wyłączenie aktywności.
Re: dziwne odczucia po medytacji
Złodziej Czasu pisze:Medytacja bywa zwykle mylona z technikami dochodzenia do stanu medytacyjnego" hmm czyli Ty też uważasz że wszystkie opisywane techniki medytacji na tych stronach, książkach itd są tylko wstępem ? nie rozumiem Twojej wypowiedzimógłbyś ją rozwinąć villah z łaski swojej ;)
Techniki medytacyjne są dobre, bo możesz dzięki nim uzyskać punkt odniesienia, wyrobić silną koncentrację. Techniki opisywane w książkach mogą się tobie przydać, może niekoniecznie, może przerobisz jakąś pod siebie, kto wie. Ja na początku skupiałem się w to dziwne miejsce, gdzie "śpi wąż", obserwowałem umysł lub koncentrowałem się na oddechu, mieszałem techniki, przez jakiś czas stosowałem też techniki oddechowe, teraz tylko obserwuje wszystkie bodźce.
Gdy już osiągniesz jakiś "stopień", stan medytacyjny będzie utrzymywał się długo po medytacji, a kontakt "z duchem" będziesz odczuwał w każdym momencie. Ludzie mogą zacząć twierdzić, że jestes oderwany od rzeczywistości, ale Ty nie ufaj świrom.
-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
Nietak a więc jesli wschodnia medytacja ma mały wpływ na ludnosc z zachodu to jaką polecasz medytacje dla nas dla zachodu ;) modlitwe daną przez Jezusa ? bo to też jest medytacja prawda ? Ja chce dzięki medytacji zbliżyc sie do Boga do nadświadomosci zwiekszyc swoją inteligencje, intuicje, poprawić stan zdrowia psychicznego jak i fizycznego po prostu chce być lepszym człowiekiem
może mi to zająć bardzo dużo czasu lecz to nie jest ważne
ważny bedzie rezultat osiągniety dzięki medytacji
ważny bedzie rezultat osiągniety dzięki medytacji-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
villah mi jako początkującemu spodobała sie technika z oddechem
czy jest ona dobra ?:) w ogóle są lepsze i gorsze techniki ? rozumiem że każdy człowiek powinien znaleść swoją własną technike a książki itp w tym pomagają tak jak piszesz możemy dzięki nim znaleść punkt odniesienia
myśle że po jakimś czasie odnajde swoją technike
pozytywne miałeś skutki medytacji z oddechem ?" Gdy już osiągniesz jakiś "stopień", stan medytacyjny będzie utrzymywał się długo po medytacji, a kontakt "z duchem" będziesz odczuwał w każdym momencie " ciekawi mnie to co napisałeś
rozumiem że każdy człowiek w innym czasie osiąga ten "stopien" zależy to pewnie od jego starań jak i rodzaju medytacji
mogę wiedzieć jaki Ty masz już stopień ?:) ciekawe kiedy ja go osiągne
" teraz tylko obserwuje wszystkie bodźce" co mam przez to zdanie rozumieć ?:)
czy jest ona dobra ?:) w ogóle są lepsze i gorsze techniki ? rozumiem że każdy człowiek powinien znaleść swoją własną technike a książki itp w tym pomagają tak jak piszesz możemy dzięki nim znaleść punkt odniesienia
myśle że po jakimś czasie odnajde swoją technike
pozytywne miałeś skutki medytacji z oddechem ?" Gdy już osiągniesz jakiś "stopień", stan medytacyjny będzie utrzymywał się długo po medytacji, a kontakt "z duchem" będziesz odczuwał w każdym momencie " ciekawi mnie to co napisałeś
rozumiem że każdy człowiek w innym czasie osiąga ten "stopien" zależy to pewnie od jego starań jak i rodzaju medytacji
mogę wiedzieć jaki Ty masz już stopień ?:) ciekawe kiedy ja go osiągne
" teraz tylko obserwuje wszystkie bodźce" co mam przez to zdanie rozumieć ?:)Re: dziwne odczucia po medytacji
Skoro spodobała się Tobie, to musi być dobra, to zależy od Ciebie, a nie ode mnie. Ja stosując tą technikę miałem czasami kłopoty z bezdechem, im dłużej medytujesz, tym bardziej techniki medytacyjne stają się bezużyteczne lub używasz ich w okrojonym zakresie, bo w "stan medytacyjny" co raz częściej wchodzisz "z marszu", sama medytacja co raz częściej zaczyna Cię "nawiedzać" to znaczy zachodzi ona spontanicznie bez Twojej świadomej woli.
Na pewno są różni ludzie i najpewniej każdy będzie sobie radził z medytacją różnie. Co do "stopni" to jest tylko pojęcie umowne, trudno jest to zweryfikować, natomiast można rozróżniać co raz mniejszą identyfikację z umysłem, zmniejsza się ilość czasu potrzebnego na medytację, czy można różnic stany medytacyjne/świadomości.
Jak dla mnie, to jest kolejny sposób na życie.
Na pewno są różni ludzie i najpewniej każdy będzie sobie radził z medytacją różnie. Co do "stopni" to jest tylko pojęcie umowne, trudno jest to zweryfikować, natomiast można rozróżniać co raz mniejszą identyfikację z umysłem, zmniejsza się ilość czasu potrzebnego na medytację, czy można różnic stany medytacyjne/świadomości.
Jak dla mnie, to jest kolejny sposób na życie.
Re: dziwne odczucia po medytacji
Złodziej Czasu pisze:Nietak a więc jesli wschodnia medytacja ma mały wpływ na ludnosc z zachodu to jaką polecasz medytacje dla nas dla zachodu ;) modlitwe daną przez Jezusa ? bo to też jest medytacja prawda ?
Modlitwa to nie medytacja
Co do medytacji wschodnich, to uważam, że do medytacji związanych z mitologia hinduską potrzebna jest dobra znajomość mitologii hinduskiej ( i nie mam tu na mysli jedynie przeczytania jakichś ksiażek na ten temat, ale "przesiakniecie tematem") - bez tej znajomości może stac sie wiele złego. To tak jakbyś robił operacje chirurgiczna brz znajomości anatomii.
Inne medytacje wschodnie tez powstały na jakimś podłożu, którym trzeba by nasiąknąć, aby sobie nie zaszkodzić.
Niejeden człowiek po niewłasiwym stosowaniu różnych technik skończył w psychiatryku albo na OIOMie.
Polecam medytacje stworzone przez OSHO oraz aktywną imaginację.
-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
nietak widzisz każdy ma inne zdanie na ten temat
czytałem już i to sporo razy nawet na tej stronie że modlitwa to medytacja z mantrą
np "Ojcze Nasz " to składnia, kombinacja słów które mają uderzać do twojej nadświadomości co do medytacji wschodniej to nie mam zamiaru bawić sie z czakrami... medytacja z oddechem czy afirmacją lub autosugestią wydaje mi sie bezpieczna i nie zaszkodzi to mojemu zdrowiu psychicznemu jak i fizycznemu takie mam odczucie ;)
czytałem już i to sporo razy nawet na tej stronie że modlitwa to medytacja z mantrą
np "Ojcze Nasz " to składnia, kombinacja słów które mają uderzać do twojej nadświadomości co do medytacji wschodniej to nie mam zamiaru bawić sie z czakrami... medytacja z oddechem czy afirmacją lub autosugestią wydaje mi sie bezpieczna i nie zaszkodzi to mojemu zdrowiu psychicznemu jak i fizycznemu takie mam odczucie ;)-
Złodziej Czasu
- Posty: 8
- Rejestracja: 10 marca 2013, o 09:21
- Reputacja: 0
- Płeć: M
Re: dziwne odczucia po medytacji
villah czyli jak na razie będę kontynuował obrane przeze mnie techniki
" im dłużej medytujesz, tym bardziej techniki medytacyjne stają się bezużyteczne lub używasz ich w okrojonym zakresie, bo w "stan medytacyjny" co raz częściej wchodzisz "z marszu" mam rozumieć że z czasem praktyki medytacja zacznie słabnąć ? aa medytacja sama będzie się odbywała ?:) hmm czytałem że wszyscy mistrzowie duchowi nauczali że medytacja powinna odbywać się 24 h 365 dni w roku
czyli to coś podobnego ?
" im dłużej medytujesz, tym bardziej techniki medytacyjne stają się bezużyteczne lub używasz ich w okrojonym zakresie, bo w "stan medytacyjny" co raz częściej wchodzisz "z marszu" mam rozumieć że z czasem praktyki medytacja zacznie słabnąć ? aa medytacja sama będzie się odbywała ?:) hmm czytałem że wszyscy mistrzowie duchowi nauczali że medytacja powinna odbywać się 24 h 365 dni w roku
czyli to coś podobnego ?Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 79 gości