Pieprzycie, koleżanki i koledzy. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jaki to wysiłek dziecko musi włozyć, by zacząć chodzić...
Może powiecie to samo ludziom po urazach, którzy byli jakiś czas unieruchomieni lub tym, po udarach - ciało samo się uleczy i nie trzeba robić wysiłku...
Pokażcie co potraficie, dokonajcie tego bez wysiłku... Bo jedynie pitolicie swoje trzy po trzy i oczekujecie, że ktoś coś za was zrobi.
Podstawową tendencją ciała jest jego śmierć. Jak przejdziecie okres gwarancyjny (40), to wtedy zrozumiecie.
A, icaro, z małpiego przedrzeźniania cudu nie będzie. To oznacza porażkę.

