Hałas.

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Hałas.

Postautor: icaro » 25 września 2011, o 18:06

.
Ostatnio zmieniony 26 września 2011, o 16:07 przez icaro, łącznie zmieniany 1 raz.

mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: Hałas.

Postautor: mocmilosci2 » 25 września 2011, o 19:33

Pogadaj se i....kochaj
:stuk :stuk :stuk :ok
adne kfiatki :kwiatek :kwiatek :kwiatek
JAM JEST
..............miłość.............

Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: NIKE » 25 września 2011, o 20:59

icaro
wszystko zależy od tego czego "świadomie" chcesz doświadczyć
w tłumie zawsze jest się graczem bez względu na to czy jest to tłum fizyczny czy mentalny, realny czy wirtualny
w tłumie jest sie bombardowanym emocjonalnie i mentalnie i trudno zachować równowage, niemniej można próbować i ćwiczyć ... ćwiczyc siebie samego , swą siłę ale zawsze będzie to siła związana z przebijaniem się przez innych lub inaczej podporządkowywanie sobie innych , ocenianie, szufladkowanie, stawianie stopni, kara i nagroda i chęć bycia lepszym (zazwyczaj ze strachu aby nie zostać zdominowanym)

odbierasz więcej ponieważ dajesz się wciągać ( uzależnienie) w grę innych grając tym samym lub czerpiesz satysfakcję( forma energii) z wymiany zdań myśli emocji prowokując innych do jakielkolwiek reakcji
wykluczam nadwrażliwośc - bo masz rewelacyjny system obronny ...

woda jest nośnikiem energii a człowiek składa się w ok 80% z wody nie trzeba tu żadnej duchowości nadzwyczajnej aby się o tym przekonać

internet i literki pisane na forum tez są nośnikiem energii ( emocji)

energia podąża za świadomością - nie daj się wciągać albo raczej zaobseruj chwilę w której coś wciąga Cie w odbiór bo wierz mi odbieranie na maxa innych nie jest człowiekowi do niczego potrzebne , na krótką chwile może to i fajny gadżet ale potrafi stworzyć niezłe spustoszenie zarówno w psychice jak i organiźmie- nie zasilaj więc tego świadomością a przestanie istnieć - o ile faktycznie chcesz coś z tym zrobic

szczerość wobec samej siebie i samoobserwacja to najlepszy sposób aby poradzić sobie z tym o czym piszesz
może lepiej by było czerpać energię z samej siebie ?
spróbuj zauważyć swoje uzależnienie
utknęłaś świadomie czy nieświadomie na tym forum?
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: villah » 25 września 2011, o 21:54

To chyba jest ta gra coś za coś, moim zdaniem niestety nie ma możliwości wyjścia z tego bez szwanku na czyściocha, ale ja osobiście lubie po takim dniu z ludkami xDDD siąść w kącie i otrzepać się z pyłu, który na mnie osiadł.
Chyba ważne jest, żeby w relacjach z ludzmi wszystko brać na chłodno wtedy mniej śladu zostawiamy, jakby mniej sie przywiązujemy,ale czy to jest rozwiązanie, nie wiem, ja lubie czasem emocjonalnie zagrać :p

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: icaro » 26 września 2011, o 15:37

Nie załapaliście o czym piszę.
W każdym bądz razie Nike witam z powrotem. :przytul Ciekawy sie martwił.
Nie utknęłam na forum...to mój wybór.
Nie piszę żeby inny reagowali tylko z potrzeby serca.
Nie gram z ludzmi Nike, nie mam takiej potrzeby...generalnie staram sie ograniczać kontakt gdy jestem wyczerpana psychofizycznie...piszę co czuje.
To o czym pisze dzieje sie nawed jak nie jestem w kontakcie z ludzmi...proszę przeczytajcie uważnie.
Zgadzam sie że tak może wyglądać Twoja rzeczywistość Nike...dla mnie trudna do przyjęcia... nie funkcjonuje w moje świadomości. Emocja jest mocą. Intencja jest kierunkiem. Fakt może na forum pozwalam sobie na wiekszą ekspresje..bo tutaj nie ma żadnych zależności. Nikt mi raczej nie dołoży :-D Tylko CIekawość.
Chciałabym to robić w życiu bardziej...bardziej wyrażać siebie ale bez tego cyklonu wokół mnie. Bez ludzi prawiących mi kazania np. i mówiących mi jaka jestem.
Bo ich coś tam uwiera.Niektórzy naprawdę idą w zaparte.
I jescze jedno nie chce rezygnować ze swoje wrazliwości- lubie siebie taką ...jestem sobie wtedy bliska jak wolisz. To niewyklucza bezwglednosci.
Ale to wszystko nie na temat.
Temat był tak jak pisze Vill - on sie otrzasa.
Jakby nasiąkał.
Jak potrzebuje dużo być sam żeby to sie uspokoiło.Zwykle wiaże sie to z zapomniniem mnie. Kiedyś staram sie być niewidzialna. Ale to wysoka cena za spokój innych i mojego serca -za wysoka.
We mnie to gra nawed jak sie w kącie zaszyje.
MM kocham calkem mądrze...tak sądze.
Ale co zrobić z przypadami wymagącym pogotowia ratunkowego :-D
nie żyjemy w XIX wieku -dawniej wypadało pieknie zemdleć.
Facet cie łapal i romans murowany.Albo nie i wtedy był guz i wsrząs który dobrze robił omdlewającej.
Chodzi o to żeby nie tak intensywnie...bo przecież trzeba pogadać :lol: ...w tym zeslizgu :-D i to tak zeby to było zrozumiałe i nie wyść na kosmite :lol: no to mamy XXI wiek.
Ale to znowu nie o tym.
Rożni są ludziei rózni maja intecje...niektórych to wolałabym nie znać...a znam.
Zaśniewamy sie nawed o tym nie wiedząc. Ja mam tego świadomość. Zauważam jak to napływa.
Jak idę sie otrzasać to czasami jest głośniej ...o tym piszę.
Wszystko co pod powieżchnią napływa, Wszytko co szemrane i ukryte.
I to wszystko odbywa sie na poziomie ciała i motoryki.
To mnie odsuwa od ludzi a te odsunięcie wywołuje kolejną fale spekulacji.

Jar możesz wyjaśnić to pull/push.Nie łapię?A chcę.
Ostatnio zmieniony 26 września 2011, o 17:43 przez icaro, łącznie zmieniany 1 raz.

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: icaro » 26 września 2011, o 16:46

Zalapałam Jar..coś koło tego...ja bym nazwała to centrowaniem.
Pojawia sie nowe i system sie przbudowuje.
Pojawiaja sie apostołowie Nowego anioły i diabły oporu...toputy nie zostanie zasymilowane.
Ty musisz poprostu scentrowac sie...cholera ale na czym..na szcześciu ?
Nawed nie wiecie jakie trudno mi sie skoncentrować...aż sie boje że to spekukacja.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: Hałas.

Postautor: villah » 26 września 2011, o 19:38

Wydaje mi się, że ważne jest aby nasz rozwoju testować w praktyce, w konfrontacji z ludźmi, dzięki temu możemy kształcić u siebie różne umiejętności radzenia sobie z tym problemem, jak na poligonie. Zdaje się, że Jezus mówił o ludziach praktykujących i unikających konfrontacji jako "letni",obojętni.

Ja dzięki doświadczeniu potrafię wyselekcjonować, co mi szkodzi w kontaktach z ludźmi, ja lubię przebywać, tworzyć coś, pograć w jakiś sport, nawet potrafię dzięki intuicji i empatii wynalesc człowieka z którym mozna wymienić jakieś poglądy,

Ograniczam jednak kontakty ze "stałymi" przyjaciółmi, najlepsze na świecie są przypadkowe spotkania z nieznajomymi, takie, że swierdzasz, ze tego człowieka bóg Ci zesłał, zero scenariusza, czysty spontan xD

Ludzie chyba też odpierają energie innym ludziom, nie wiem na jakiej zasadzie to działa, czy to jakaś równowaga, np człowiek wymęczony przez umysł zabiera energię temu naergetyzowanemu, np dzięki medytacji, czy np istnieją wampiry energetyczne, np źli ludzie wyszkoleni w manipulowaniu, ich aura jest silna, bo pobierają energie od zmanipulowanych ludzi.

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: Hałas.

Postautor: JAR » 26 września 2011, o 21:02

.
Nie będziemy, icaro rżnąć głupa.

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: icaro » 27 września 2011, o 15:05

Nie złość się JAR ...zgłosiłam post do usunięcia. Muszę to wszystko sama przemyśleć. Coś z tej twojej wypowiedzi zadzwięczało blisko...dla ciebie to może głupoty a dla mnie nieznany teren. Chyba wiem jak to działa...choć nie rozumiem swoich motorycznych reakcji.
Kiedy podążasz za sercem...to sie zasatawiasz nad wszystkim co przychodzi...
Nad diabłami co chca usadzić bo tak wypada..nad aniołami które wprawiają cie wosłupienie i zachwyt. Jesteś sprawdzany.Oddasz serce -dusze. Wiesz mi naprawdę czasami trudno rozpoznać umysłem co jest co.
Dynamikę....jedynie poczucie radości daje ci wytyczne.. I musisz być na bierząco.
Czujny...
Dzisiaj przyszło mi do głowy że jeżeli coś cie zachwyca to jest tobą...bo cię ciągnie
coś ja pisałeś. Jeżeli coś sprawia że chcesz uciekać to tobą nie jest.
Zastanawiam sie tylko na tym twoim pchaniem...naprawdę sie zastanawiam... to coś z motoryki międzyludzkiej.
a jeżeli ciągnie i chcesz uciekać równocześnie to coś tu nie gra.
Uciekasz przed sobą.Jak sie wtedy popchać...

Chciałam wszystkim podziękować zanim pousuwam co tu nagryzmoliłam.
Ostatnio zmieniony 27 września 2011, o 20:57 przez icaro, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dobek
Posty: 133
Rejestracja: 9 lipca 2010, o 21:37
Reputacja: 0
Płeć: M

: : Hałas.

Postautor: Dobek » 27 września 2011, o 17:31

villah pisze:Wydaje mi się, że ważne jest aby nasz rozwoju testować w praktyce, w konfrontacji z ludźmi, dzięki temu możemy kształcić u siebie różne umiejętności radzenia sobie z tym problemem, jak na poligonie. Zdaje się, że Jezus mówił o ludziach praktykujących i unikających konfrontacji jako "letni",obojętni.

To jest zajebiście ważne, bo wielu ludziom w tym mnie, przy zetknięciu z duchowością często wkręca się właśnie ten film "letniości". Zaczynamy usprawiedliwiać duchowym pieprzeniem własne słabości i niechęć do działania. Dla mnie to potężny problem :-(

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

: : : Hałas.

Postautor: icaro » 27 września 2011, o 18:05

Dobek pisze:
villah pisze:Wydaje mi się, że ważne jest aby nasz rozwoju testować w praktyce, w konfrontacji z ludźmi, dzięki temu możemy kształcić u siebie różne umiejętności radzenia sobie z tym problemem, jak na poligonie. Zdaje się, że Jezus mówił o ludziach praktykujących i unikających konfrontacji jako "letni",obojętni.

To jest zajebiście ważne, bo wielu ludziom w tym mnie, przy zetknięciu z duchowością często wkręca się właśnie ten film "letniości". Zaczynamy usprawiedliwiać duchowym pieprzeniem własne słabości i niechęć do działania. Dla mnie to potężny problem :-(

Tak. Poprostu rób to.
Jar mysle żeby sie przydał post Jara o popychaniu.

Evolution
Posty: 241
Rejestracja: 23 kwietnia 2011, o 13:52
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: Evolution » 27 września 2011, o 18:33

W dzisiejszych czasach to co nazywane slaboscia powinno leczyc swiat i byc mocna strona.

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Hałas.

Postautor: Ciekawy » 27 września 2011, o 21:00

Treść problemu nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia zennn :-D i również mojego: :-D .
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: : : Hałas.

Postautor: villah » 27 września 2011, o 21:48

Dobek pisze:
villah pisze:Wydaje mi się, że ważne jest aby nasz rozwoju testować w praktyce, w konfrontacji z ludźmi, dzięki temu możemy kształcić u siebie różne umiejętności radzenia sobie z tym problemem, jak na poligonie. Zdaje się, że Jezus mówił o ludziach praktykujących i unikających konfrontacji jako "letni",obojętni.

To jest zajebiście ważne, bo wielu ludziom w tym mnie, przy zetknięciu z duchowością często wkręca się właśnie ten film "letniości". Zaczynamy usprawiedliwiać duchowym pieprzeniem własne słabości i niechęć do działania. Dla mnie to potężny problem :-(


z mojego doswiadczenia
Miałem podobnie, trafiłem na drogę RD po to, żeby tak naprawdę naprawić swoje problemy z otaczającym światem, praktykując zaczynałem zmieniać swoje cele, zmieniłem je na pragnienie doświadczeń mistycznych, odnalezienie drugiej rzeczywistości, i te wszystkie wymysły, nie byłem świadom, że mój pierowtny problem został naprawiony.
Nigdzie już nie zapieprzam, poznałem siebie, jestem znacznie bardziej pokorny, potrafie korzystać z życia, bawić sie iluzją, a przytym nadal szlifować swój rozwój.

Trzeba coś robić, najlepiej coś, co będzie twoją pasją, co spowoduje, że już same działanie w tym kierunku będzie przyjemnościa, a nie cel, choć wyniki tez sa przyjemne, dzieki rd moge całkowicie skupić się na pracy, nic mnie nie rozprasza, nie mam takiego ciśnienia na wynik, cieszy mnie robota niezależnie od wyniku ^^ a wyniki musza kiedys przyjsc xD

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Hałas.

Postautor: villah » 27 września 2011, o 21:56

Ciekawy pisze:Treść problemu nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia zennn :-D i również mojego: :-D .


Jeżeli nie ma znaczenia, to po co ten człowiek nadaje do tych ludzi? przeciez to nie ma znaczenia...


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 34 gości