Mimowolny rozwój?

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: Mimowolny rozwój?

Postautor: JAR » 2 maja 2011, o 00:37

Ariana pisze:Jakby tego było mało po tygodniu straciłam połączenie z Wyższym Ja. To nie było na zasadzie "ojej duszki mi nie odpowiadają" Nie. Miałam wrażenie, że wręcz wyrwano mi część duszy. Kiedy próbowałam spojrzeć w swoje wnętrze nie widziałam nic, tylko pustkę. .


He, pewno nieładnie, ale to miło słyszeć, że inni też mają problemy ;)
Najważniejsze, nie panikować. Nauka panowania i kierowania energiami to chyba żmudny proces. I bardzo zwodniczy, bo co wczoraj przyniosło ulgę i zadowolenie z osiągnięcia, jutro juz zaczyna powodować dyskomfort.
Pustka nie jest zła, daje ukojenie i relaks. Problem jest zawsze, gdy skupiamy uwagę czymś zbyt długo. Podświadomość się szybko przyzwyczaja i sama tam dalej kieruje naszą uwage. W ten sposób blokuje się odreagowywanie i tworzy się blokade dla energii przeciwnych - stąd dyskomfort, najpierw psychiczny, a następnie fizyczny.
Moim zdaniem, zawsze trzeba szukać i dokonać takiego "zwrotu" by poczuć ulgę - czyli doprowdzic do zrównoważenia. Jesli skupiasz się zbyt często na wnętrzu to zblokowane jest to, co zewnętrzne. Tak samo góra i dół, lewo i prawo. Plus i minus. Aktywność powienna być zrównoważona pasywnością. Niebo I Ziemia. Równowaga.
Nikt z zewnątrz raczej nie pomoże, bo to zupełnie indywidualny tor jazdy.

Może przydadzą się na rózne przypadki takie pojęcia:
- puszczam wszystko, niech się dzieje
- jestem całością
- jestem jednością
- wyjść na zewnątzr i stopić się z otoczeniem

Każde z nich może w pewnym stanie przynieść ulgę i pomóc. Ale nie na stałe....
To, że pomogło, odczuje się samemu. Jesli nie, i spowodowało większy dyskomfort, to spróbować czegoś przeciwnego.
Nie ma jednego, dobrego sposobu, sztuka polega na tym, aby w każdej sytuacji wiedzieć jaką postawę przyjąć. W dzieciństwie to się działo spontanicznie, samo - teraz "czowiek" sam sięga za cugle i się uczy na własnej skórze ;)
Wyższe "ja", a co to kurna jest? JA JESTEM. :)

Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: NIKE » 2 maja 2011, o 11:03

no no normalnie aż mi dech zaparło z wrażenia ,że JAR tyle napisał
a jaki jest drugi biegun słowa człowiek ?

Ariana wyjdziesz z tego labiryntu niemocy - chcieć to móc :przytul
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: Mimowolny rozwój?

Postautor: JAR » 2 maja 2011, o 11:53

villah pisze:
JAR pisze:Nie chlej tyle.


moje chlanie jest mniej szkodliwe od twojego myślenia.


Tak myślisz? A jednak... nie możesz je*** na okrągło :lol:

Awatar użytkownika
Ariana
Posty: 110
Rejestracja: 18 marca 2007, o 14:00
Reputacja: 0

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: Ariana » 2 maja 2011, o 14:32

Icaro, Twoje porównanie jest dość dobre. Ktoś mi już mówił jak Ty, żeby "skapitulować". Może niedługo do tego dojrzeje, póki co staram się zrobić wszystko inne. :)

Ps. Widzę, że faktycznie dużo się tu zmieniło. Moi drodzy, albo odpowiadacie cokolwiek w temacie, albo idźcie na sb, albo priv. Komentarze w stylu villah i spam tylko śmiecą. Do tego są inne działy. Dziękuję za uwagę.
Jesteśmy częścią historii, częścią opowieści ....

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: Ciekawy » 2 maja 2011, o 14:56

Araiano, chyba mialem podobnie... Duzo metafizyki u Ciebie widac (wnioskuje z postów). Moim zdaniem trzeba dopuscic do siebie lęk - wiem latwo sie mówi i to na dobrą sprawę banał - ale wg mojego doswiadczenia, to moze w jakis blizej nieokreslony sposob pomoc...

chyba czulem cos zblizonego do Twoich stanów:

Noc
W plaskim świecie
po gipsowym nasypie
bokiem się chodzi
po utwardzonych stępach
zagęszczonych żółtkiem gotowanego jajka.

A obrócić tylko na wspak
myśli.
Więc strach…
Sam na sam,
w skali jeden do tysiąca

Mały robak potworem,
a co dopiero strzęp tradycji...

Pozdrawiam!
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: JAR » 2 maja 2011, o 15:27

Ariana pisze: Ktoś mi już mówił jak Ty, żeby "skapitulować". Może niedługo do tego dojrzeje, póki co staram się zrobić wszystko inne. :)


Kapitulacja blokuje zwycięstwo - utrwali stan "przegrania" i uzależniania się od innych. Dużo jest takich, co to swoją kapitulację stawiają na ołtarzach....
Nie chodzi o to, by skapitulować, ale nauczyć się "odpuszczać". Dystans i poczucie humoru w tym bardzo pomagają. Ale to rownież trzeba wypracować samemu...

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

: Mimowolny rozwój?

Postautor: SAM » 2 maja 2011, o 15:36

wstecz
IMPRESJE POETYCKIE

"Chwila"

Jak już to wiesz iż nie ma niczego...
Spójrz w moje oczy...
Spójrz w oczy tego czego ci brak...
Spójrz w te piękne głębokie oczy...

Widzisz jak czas się zatrzymał, w tej jednej chwili...
Serca nasze płomieniem się rozpaliły...
Oddech głęboki i spokojny się stal...
Wszystkie myśli znikły...
W tej jednej chwili...

Teraz wiesz co JEST gdy po prostu JESTEŚ
To jest ZYCIE w BOSKIEJ CHWILI,
TWOJEJ WŁASNEJ CHWILI...
Wiec ŻYJ W TYM PIĘKNYM UCZUCIU JEDNOŚCI.

Udźwignąć ciężar samotności nie mając nic, a jednocześnie mając wszystko, Siebie Samą... życie w własnych rękach.

Obrazek
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: villah » 2 maja 2011, o 15:56

Ariana pisze:Icaro, Twoje porównanie jest dość dobre. Ktoś mi już mówił jak Ty, żeby "skapitulować". Może niedługo do tego dojrzeje, póki co staram się zrobić wszystko inne. :)

Ps. Widzę, że faktycznie dużo się tu zmieniło. Moi drodzy, albo odpowiadacie cokolwiek w temacie, albo idźcie na sb, albo priv. Komentarze w stylu villah i spam tylko śmiecą. Do tego są inne działy. Dziękuję za uwagę.



uwzasz ze ktokolwiek tutaj jest wstanie ci pomóc ?

chyba żartujesz?
albo ten "rozwój duchpowy" całkiem odberał ci myślenie

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: icaro » 2 maja 2011, o 22:08

Dojrzeje...to najlepsze słowo dla ciebie. To jak z owocem. Spadnie. Stanie sie. Samo.

Pozdrawiam ciepło. :)

Awatar użytkownika
Ariana
Posty: 110
Rejestracja: 18 marca 2007, o 14:00
Reputacja: 0

Re: Mimowolny rozwój?

Postautor: Ariana » 3 maja 2011, o 09:30

JAR kapitulacja/odpuszczenie, kwestia nazewnictwa, każdy pod słowem kapitulacja zrozumie coś innego. Nic się nie bój.

Villah skarbie, bardzo bym chciała żeby odebrał mi myślenie, o czym więcej można marzyć? :D
Pomóc? Oczywiście. Pomoc to nie tylko recepty na życie, czasem wystarczy inspiracja, nieświadome potwierdzenie zdania, czy przeczuć danej osoby, albo chociaż dobre słowo. Nie znasz mnie, więc się tak nie spinaj nie warto.

Miłego dnia
Jesteśmy częścią historii, częścią opowieści ....

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: Mimowolny rozwój?

Postautor: villah » 3 maja 2011, o 10:20

no troche mnie poniosło :-D ale zdanie podtrzymuje//

daga
Posty: 236
Rejestracja: 20 stycznia 2020, o 20:39
Reputacja: 0

Mimowolny rozwój?

Postautor: daga » 23 czerwca 2025, o 08:09

Ze swojej strony mogę Wam wszystkim polecic ofertę, z której sam skorzystałem i jestem bardzo zadowolony. Jeżeli szukacie sprawdzonej szkoły nauki jazdy w Gdyni, to polecam Wam sprawdzić stronę https://osk-tempo.pl/c/ , gdzie znajdziecie ofertę OSK TEMPO.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości