Nie jest to moim problemem, lecz ostatnio dzięki kłopotom m.in. mojej anielicy pogubiłem pewne informacje, do których zdobycia dążyłem na własnej "skórze".
Może ktoś z własnego doświadczenia mi nakreśli, jaka komenda dla umysłu wywołuje wyrzucenie ducha z ciała?
Jedną z działających prawie w każdej sytuacji jest "chce" prosto z serca, jednak może czegoś jeszcze brakuje - wiem, że to podejście jest bardziej informatyczne, jak duchowe, jednak by zrozumieć pewne zasady postępowania, jest mi to potrzebne.
Głównie nie dla zabawy, tylko dla przyszłej/obecnej pracy, więc bardzo ważna sprawa.
Jeśli sie położe, bądź znajde w jakiejkolwiek, lecz wygodnej pozycji, wycisze umysł, poczuje więlkość ducha nad ciałem, skupie na swoim centrum i jednocześnie oddam bogu (Bardzo Ogromnemu Gościowi
Od razu napisze, że wyobrażenie sobie takich głupot, jak spadnięcie z drzewa nic nie daje, a to dlatego, że jestem przekonany (i to mi też pomaga w "zaginaniu" oraz uczeniu sie tego łamiania rzeczywistości), iż cokolwiek mi sie nie przydaży, to i tak przeżyje.
I drugie moje pytanie, jak sprawić, by zasypiając pamiętać o tym, o czym chce pamiętać także we śnie (mam na myśli sen LD) ?
[W dawnych czasach pamiętałem i świetnie mi to szło, lecz po drodze do obecnego punktu w "czasie" wydarzyło sie wiele nieprawidłowości, które część wiedzy zagubiły].
Pozdrawiam ;)
/Pośród Was i w Was, lecz nigdy nie sam
/