A co z metafizyką codzienności.

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

A co z metafizyką codzienności.

Postautor: icaro » 16 lutego 2011, o 03:11

To że mnie z życia mojego wywala ostatnio...mogę przeboleć, planuje ciekawsze...
ale że mi windows wywaliło po wejsciu na potral...to już trochę za dużo.
I to po tym jak zrobiłam porzadki ( zwiekszające mane ;-) cholera z tą praną maną) Komputera nie tykałam.
Co myślicie ?
człowiek gubi dokumenty-problem z tozsamością,
człowiek traci twarz(dosłownie)... czas na przemodelunek wizerunku
czlowiek się zaziębia- ma dosyć swojej pracy.
łamie kończyny- jest zmuszony do introwersji, i przemysleń na temat kierunku i przyjaciół.
gubi zeby-ma problemy z samoobroną
bałagani na podłodze -depresja nadciąga.
Ale co jak mu windows wywala bez powodu?
Prosze o godne tego forum podpowiedzi... :evil:
bo ten komputer do była deska relaksacyjno-ratunkowa...teraz to już chyba wpław.

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: Ciekawy » 16 lutego 2011, o 07:47

"godne tego forum" - zebys sie nie zdziwila :) Co najwyzej czeka Cie zloty cielec..

Tak jak sama sugerowalas, ujmujac to zgrabnie - "czekac na brzegu az trup wroga wyplynie", wiec sama sobie odpowiedzialas, wyprzedzajac fakty.

Winows to zawsze wywala z jakiegos powodu, najlepiej zrob format, jesli chcesz nadal leserwac z komputerem. :D

Poza tym zrob sobie orzechową kawę, wymocz nogi, poczytaj dobrą książkę, najlepiej literaturę piękną. Mam jeszcze jeden taki sposob na cierpienia egzystencjalne, ale obawiam sie ze Twoja forma fizyczna nie pozwoli na jego wykorzystanie....

Nie rozmyslaj tyle nad planami, 18 lutego jest pelnia wtedy mozesz zaczac planowac i czarowac. 8-) :-D

Pozdrawiam gorąco! :przytul
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: SAM » 16 lutego 2011, o 15:22

Co myślicie ?

...czuje ufajac sobie

bo wszystko jest wlasciwie gdy kochasz siebie...
:ok
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: icaro » 16 lutego 2011, o 16:46

Dziekuję...trochę byłam zła na utrate danych. Jeśli mówie że planuje...jest zwiazane z konkretnymi działaniami.Komputer był mi potrzebny do realizacji...
Ale wezmę pod uwagę twoją sugestie...
Sobie to ja ufam ale co z techniką :-(
Ale bardziej zależalo zeby poruszył sie temat znaczeń wydarzeń ktore nas spotykają niespodziewanie, a na które sobie bezwiednie pracujemy lub nie. Pod każdym takim wydarzeniem jest dużo łagodniejsza sugestia i informacja o nas samych....

Między metafizyką snu(idei) i rzeczywistości nie ma takich barrier jakby się wydawało.
poczytaj sobie Bransztetera. Jesusa z Nazaratu. On to ładnie opisuje.
A ja wierze że jak cię życie szturcha...to wie co robi. My nie zawsze,a taka wiedza uspokaja. Można wtedy laptopowi powiedzieć dziekuje.

Znam facetów przemawiających do swoich samochodów i nie podejrzewam ich szamanizm miejski (samochód jest związany z witalnością)...
Pamiętam chudziudką kobietę którą mistrz zen zrobił kucharką, stała przed wypełnioną po brzegi spiżarką krzycząc bladziudka ze stresu że ludziom braknie jedzenia.
Jak zaczynasz zauważać mądrość i dowcip sutuacji...to wzrasta twoje zaufanie do życia...i miłość.

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: icaro » 16 lutego 2011, o 16:51

ciekawski jestem ciekawa twojej tajemniczej recepty...o moją formę fizyczną sie nie martw. :-D Mam całkiem zgrabną formę :->

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: Ciekawy » 16 lutego 2011, o 19:52

:-D No i icaro, zdaje sie ze dalas mi sposobnosc odegrania roli ratownika. madam , madmuazel, a ja przyznaje- nieswiadmie, gdyz jestem niewinny jak dziecko, zastawilem na Ciebie haczyk, w postaci tajemniczej receptury. Ty - ze tak zepsuje czar tej gry - natomiast kusisz "cialem" znaczy formą. No no, nidlugo zacznioemy sobie pokazywac numery gg? :-) 8-)
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: icaro » 16 lutego 2011, o 21:27

I to ma być ta tajemnica :-( .Pułapka.

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: Ciekawy » 16 lutego 2011, o 21:35

tajemnica jest jak sie patrzy.... ja nie stosowalem chwytow samo wyszlo.
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: icaro » 16 lutego 2011, o 21:39

:-D twoje miłosierdzie cie zgubi.

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: A co z metafizyką codzienności.

Postautor: Ciekawy » 16 lutego 2011, o 21:45

jesli po przepowiednie, to tylko do Ciebie. Najpierw marny trunek, a teraz milosierdzie ma prowadzic do mojej zguby.. Tajemnica jest niezwykle nowatorska i niecodziena. :)
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 82 gości