looking 4U

Powitania, pytania, informacje o użytkownikach.
lenalilia
Posty: 4
Rejestracja: 28 maja 2007, o 22:12
Reputacja: 0

looking 4U

Postautor: lenalilia » 1 czerwca 2007, o 19:13

Po co jestem? Kim jestem? Dlaczego tutaj i teraz? Skad przyszlam i dokad podazam? Któredy isc?
Komu ufac a komu nie? Czy isc przez zycie samej, w parze, w grupie? Strasznie duzo pytan rodzi sie w moim umysle
i domaga odpowiedzi.
Mowi sie, ze wszystkie drogi prowadza do Rzymu. To moze i prawda ale jedne sa wygodniejsze i szybsze, inne powolne i uciazliwe.
Jedne mniej, drugie bardziej uczeszczane. Ktora wybrac? Wbrew pozorom nie jest to latwe.
Zamknieci w ograniczajacej, materialnej wizji, obciazeni balastem uwarunkowan nalozonym przez rodzicow, religie, szkole - czesto
gubimy sie, trwamy w blednym kole przyzwyczajen nie prowadzacych donikad.
Wiem, ze mozna to zmienic. Wiem, ze mozna odnalezc esencje bytu, przyczyne inkarnacji - tej i wszystkich pozostalych.
Wiem, ze sa sposoby na rozwijanie calosci istoty a nie zaliczanie "odlotow" konczonych najczesciej mocnym i glosnym uderzeniem o materie.
Wiem, ze mozna zyskac panowanie nad energia przeplywajaca przez czlowieka a jest jej przeciez tak wiele na skrzyzowaniu pomiedzy nieskonczenie malym i nieskonczenie duzym, tym co wewnatrz i tym - co na zewnatrz, miedzy niebem i ziemia. Wiem, ze sa ludzie podobni do mnie, ktorzy - tak jak i ja - poszukuja prawdziwej inicjacji, prawdziwego wtajemniczenia i nie zadawalaja sie pólprawdami. Takich ludzi szukam i wiem, ze ich znajde.

Czy bedzie to tutaj?


Zapraszam na moj blog:

www.lenalilia.blog.onet.pl

Sidd
Administrator
Posty: 587
Rejestracja: 13 czerwca 2006, o 08:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Postautor: Sidd » 2 czerwca 2007, o 05:32

Twe pytania (rozterki) są myślą. Jest to pewien układ energii na polu mentalnym. Ten układ po prostu istnieje, tak jak cała Twa istota. Odpowiedzi na te pytania również są pewną konfiguracją energii. Zarówno pewność jak i niepewność jest tą samą energią o różnym kształcie. Wszystko jest w Tobie. Nie trzeba szukać gdzie indziej.

Ciało istnieje samo. Jest utrzymywane przy życiu przez naturę. Podobnie jak myśli i uczucia. Wszystko jest grą przyczyny i skutku. Twe pole energii (wraz z myślami, uczuciami, ciałem) jest dokładnie wynikiem wcześniejszych przyczyn. Wszystko jest na miejscu.
Cokolwiek zrobisz, będzie to dobre i naturalne. Wszak nie TY działasz, tylko natura. TY jako dusza obserwujesz, poznajesz... i radujesz się nieskończenie z tego doświadczenia. :)
"Nie ma większej tajemnicy niż ta, że my, będąc Rzeczywistością, dążymy do osiągnięcia Rzeczywistości." - R.Maharishi
www.RozwojDuchowy.net

Leaozinho
Posty: 32
Rejestracja: 31 maja 2007, o 22:31
Reputacja: 0

Postautor: Leaozinho » 2 czerwca 2007, o 17:05

Nie wydaje mi sie by cokolwiek moglo istniec "samo". Z prostej przyczyny, ze wszystko jest powiazane. Jak sam piszesz - jest gra przyczyny i skutku. Istnieja bardzo konkretne przyczyny, dla ktorych zostalo stworzone to cialo jak i cala reszta stworzenia.
Faktycznie wszystko jest na miejscu ale znacznie lepiej jest swiadomie i aktywnie uczestniczyc w procesie niz tylko biernie obserwowac, nieprawdaz?

Gdyby nie trzeba bylo szukac to nie byloby nikogo, kto szuka. Szukanie tez jest zawarte w Wielkim Planie. Ono ma jakis sens i nalezy ten sens odkrywac.

Duzo latwiej i przyjemniej zreszta podrozuje sie z towarzystwem niz samemu, a niektorych zadan, jakie stawia przed nami Natura nie jestesmy w stanie wykonac sami i potrzebujemy odrobiny wsparcia. Szukanie jest dobre i kto szuka - ten znajdzie. :)

Awatar użytkownika
Ariana
Posty: 110
Rejestracja: 18 marca 2007, o 14:00
Reputacja: 0

Postautor: Ariana » 2 czerwca 2007, o 18:05

Racja. :)
Zależy jeszcze co jest rozumiane przez pojęcie 'samo'. Biorąc pod uwagę, że wszystko jest jednym ruchem energii, tej samej energii, to można powiedzieć, że świat istnieje sam z siebie. Ale nasze wybory, nasze myśli i działania go kształtują. Dochodzą do tego jeszcze i inne czynnki, które mają wpływ także na nas, dzięki temu istniejemy.

Dlaczego ciało żyje, komórki przeprowadzają procesy, krew rozprowadza tlen itp. Wygląda, że samo z siebie to robi. Ale to nasza podświadomość odpowiada za te procesy.
Nie wiem dokładnie, co rozumiane jest w tym przypadku pod pojęciem natury, więc na ten temat się nie wypowiem ;)

Czy w ogóle jest możliwe po prostu siąść i obserwować, co się będzie działo jest kwestią sporną. (nie bardzo to sobie wyobrażam). Można się dać ponieść nurtowi i patrzeć dokąd nas to zaprowadzi, ale poprzez wybory możemy sami zadecydować, jaki będzie nasz cel podróży. Szczęśliwy, czy też i nie. Świadomie możemy wybrać i naprawdę nie musimy doświadczać pewnych rzeczy, jak jest przyjęte przez niektórych. W każdej chwili można zmienić naszą osobistą rzeczywistość, która nas otacza. Czym? Świadomą myślą. Ponieważ odpowiada za to pewne prawo. Przyciągania. W uproszczeniu myśl negatywna przyciąga więcej negatywnych, pozytywna więcej pozytywnych, a tym samym szczęścia i powodzenia, to przyciąga jeszcze więcej szczęścia i powodzenia itd. To już zmienia sytuacje w naszym otoczeniu. Możemy znacznie poprawić naszą sytuację i nie musimy się poddawać pewnym zdarzeniom. Mimo iż nawet jeśli coś spotyka nas przykrego i się to powtarza, hmm 'tak ma być' 'jesteśmy wtedy na miejscu' itp. Aleeee nie musimy być akurat w takiej formie na miejscu. :D
To my przecież tworzymy i kreujemy świat ;)
Jesteśmy częścią historii, częścią opowieści ....

Jeden_Z_Wielu
Posty: 14
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 16:39
Reputacja: 0

Postautor: Jeden_Z_Wielu » 14 czerwca 2007, o 14:33

lenalilia pisze:Zapraszam na moj blog:

www.lenalilia.blog.onet.pl
_________________
www.interneland.com


Wybiórcze cytowanie :przytul :ok
Jakbyście nie zauważyli, to była reklama ;-)
Ta osoba nie chce od was waszych mądrości, ma swoje i jeśli rozmawia z kimś, to uznaje tylko swoją wiedzę jako prawdziwą, a każde słowo jako godne szacunku (nawet, jeśli sie myli) - miałem z nią nieprzyjemność rozmawiać (rozmawiałem w nadzieji na normalną, równoważną przyjaźń). Jeśli ktoś napisze jeden post (na jej blogu macie dokładnie taki sam tekst), zostawi odsyłacze do swoich stron, to na bank to jest reklama swojej osoby i/lub swoich stron.
Nie dajcie sie ;-)
Razem i osobno.

Jeden_Z_Wielu
Posty: 14
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 16:39
Reputacja: 0

Postautor: Jeden_Z_Wielu » 14 czerwca 2007, o 14:37

Leaozinho pisze:Nie wydaje mi sie by cokolwiek moglo istniec "samo"

Istenieje samo, lecz nie samo w odniesieniu do innych. Samo dla siebie może istnieć. Ale z reguły jesteśmy, albo inni są zależni od nas. Więc zależy to od punktu widzenia. Jeśli opiekujesz sie kimś, istniejesz dla niego, a nie sam dla siebie. Jeśli masz wszystkich w nosie, istniejesz sam dla siebie, wtedy masz to: "samo".
Razem i osobno.

lenalilia
Posty: 4
Rejestracja: 28 maja 2007, o 22:12
Reputacja: 0

Postautor: lenalilia » 14 czerwca 2007, o 16:39

...
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2007, o 03:31 przez lenalilia, łącznie zmieniany 1 raz.

Jeden_Z_Wielu
Posty: 14
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 16:39
Reputacja: 0

Postautor: Jeden_Z_Wielu » 14 czerwca 2007, o 22:55

Ktoś Cie nie uprzedzał, a może ja tego nie zrobiłem, ale Ci nie pozwalam i pozwolić nie zamierzam, abyś pisała mi po imieniu. Oraz nie zwracaj sie do mnie per "kolego", gdyż twoim kolegą nie jestem.
Jak również i ciebie potraktować poważnie nie mogłem, szczególnie jeśli wymagasz szacunku do swojej osoby, nawet jeśli nie jesteś jego godna.
Jeśli chcesz przewodniczyć w stadzie nie biorąc pod uwage tego, co stado ma do powiedzenia, to wybacz, ale tylko ślepcy za tobą podąrzać będą.
Razem i osobno.

Leaozinho
Posty: 32
Rejestracja: 31 maja 2007, o 22:31
Reputacja: 0

Postautor: Leaozinho » 14 czerwca 2007, o 22:57

Jeden_Z_Wielu pisze:Jeśli opiekujesz sie kimś, istniejesz dla niego, a nie sam dla siebie. Jeśli masz wszystkich w nosie, istniejesz sam dla siebie, wtedy masz to: "samo".


Nie moge sie z tym zgodzic.
trzymając się Twoich przykładów: jeśli się kimś opiekujesz to istniejesz dla niego, dla siebie i dla całej reszty Stworzenia, oraz tego, co niestworzone... jesli natomiast masz wszystkich w nosie - ciągle wpływasz na nicha oni na Ciebie - bez względu na wielkośc Twego nosa.
NIC nie jest oddzielne - wszystko jest połączone - bez względu na punkt widzenia (a raczej patrzenia, bo niektórzy patrza ale nie widzą).


Pozwolę sobie miec taką sugestię: jeśli macie jakieś sprawy do uregulowania, które nie dotyczą tematu, to lepiej unikajcie offtopów i załatwcie to via PM. A propos szacunku - każdy jest jego godzien, czasem tylko trudno to dostrzec gdy nasza własna pycha zasłania nam obraz.

Jeden_Z_Wielu
Posty: 14
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 16:39
Reputacja: 0

Postautor: Jeden_Z_Wielu » 15 czerwca 2007, o 14:57

Leaozinho pisze:załatwcie to via PM

Okey, jednak jeśli strzelają do ciebie na forum, to też na tym forum i ty do nich musisz odpowiedzieć. Inaczej będziesz ofiarą, której można wszystko udowodnić - nawet jeśli to jest kłamstwem. Odważni walczą, tchórze sie skrywają (a mędrcy z tego polewają :lol: ).

Leaozinho pisze:A propos szacunku - każdy jest jego godzien, czasem tylko trudno to dostrzec gdy nasza własna pycha zasłania nam obraz.

Gdyby każdy był go godzien, to wszyscy byli by piękni i cudowni, więc jakby wtedy ta nasza nauka przebiegała? Było by za lekko, nie uważasz? Godzien jest go ten (i wszystkiego innego także), kto zapracuje na niego, a nie powie nam/sobie, że taki jest.
[Przykład: Bogiem jest dla nas to, co uważamy za najwspanialsze, co jest ponad wszystkim innym. A nie to, co każdy dla siebie i innych nim nazwie, tylko po to, by coś z własnej chciwości wypromować]

Leaozinho pisze:NIC nie jest oddzielne

Nie jest, jednak jasność od mroku oddzielasz. Razem istniejemy, jednak niektóre nosy istnieją tylko dla siebie, więc w ich mniemaniu istnieją sami dla siebie (wtedy jest "samo"). Jeśli spojrzą te same nosy w taki sposób, w jaki my patrzymy (dobro), to będzie to co piszesz. Chodzi tu o punkt widzenia. Jasność istnieje dla jasności oraz ciemności (ale w ciemności jasność nie zagości i to nie dlatego, że nie chce, ale dlatego że jej tam nie chcą), ciemność dla jednostek.

Leaozinho pisze:nasza własna pycha zasłania nam obraz

Ludzka prawidłowość. Wcale nie mroczna, a czasami nawet urocza.
Razem i osobno.

Leaozinho
Posty: 32
Rejestracja: 31 maja 2007, o 22:31
Reputacja: 0

Postautor: Leaozinho » 16 czerwca 2007, o 02:35

Jeden_Z_Wielu pisze:Okey, jednak jeśli strzelają do ciebie na forum, to też na tym forum i ty do nich musisz odpowiedzieć.


Póki co, obserwuję, że Ty pierwszy wyciągasz broń. Zastanów się więc, czy jest to "godne szacunku" postępowanie.

Jeden_Z_Wielu pisze:Odważni walczą, tchórze sie skrywają (a mędrcy z tego polewają :lol: ).


Odważni stawiają czoła swoim słabościom, tchórze gardłują i "walczą o swe racje" a mędrcy nie zatrzymują się na błahostkach tylko zajmują tym, co esencjonalne.

Jeden_Z_Wielu pisze:Gdyby każdy był go godzien, to wszyscy byli by piękni i cudowni, więc jakby wtedy ta nasza nauka przebiegała? Było by za lekko, nie uważasz? Godzien jest go ten (i wszystkiego innego także), kto zapracuje na niego, a nie powie nam/sobie, że taki jest.


Nie, wcale tak nie uważam. Uważam, że każdy jest godzien szacunku, gdyż każdy jest dzieckiem Ojca i nośnikiem nauczania dla innych. Zapracowac na szacunek można tylko nie domagając się go.

[Przykład: Bogiem jest dla nas to, co uważamy za najwspanialsze, co jest ponad wszystkim innym. A nie to, co każdy dla siebie i innych nim nazwie, tylko po to, by coś z własnej chciwości wypromować]


Bogiem jest wszystko to, co jest przed nami a za nami są nasze dzieci, nasi uczniowie lub nasze demony.

Jeden_Z_Wielu pisze:Nie jest, jednak jasność od mroku oddzielasz.


Nie oddzielam, gdyż wiem, że jasnośc nie istnieje bez mroku.

Jeden_Z_Wielu pisze:Razem istniejemy, jednak niektóre nosy istnieją tylko dla siebie, więc w ich mniemaniu istnieją sami dla siebie (wtedy jest "samo").


Powtarzam jeszcze raz: nic nie istnieje dla siebie jedynie, wszystko jest połączone.
Po analizie konieczna jest synteza, każdy głupiec to wie.

Jeden_Z_Wielu pisze:Jasność istnieje dla jasności oraz ciemności (ale w ciemności jasność nie zagości i to nie dlatego, że nie chce, ale dlatego że jej tam nie chcą), ciemność dla jednostek.


W ciemnym polu - jasny punkt i w jasnym polu - punkt ciemności,
chocbys nie chciał, drogi mój - jedno w drugim ciągle gości.

Jeden_Z_Wielu pisze:Ludzka prawidłowość. Wcale nie mroczna, a czasami nawet urocza.


Nie prawidłowośc tylko ułomnośc, de rewizji i poprawy. Uroku w tym żadnego nie ma, no chyba że się ktoś lubuje w dekadencji i śmierci :lol:

Jeden_Z_Wielu
Posty: 14
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 16:39
Reputacja: 0

Postautor: Jeden_Z_Wielu » 16 czerwca 2007, o 08:39

Póki co, obserwuję, że Ty pierwszy wyciągasz broń. Zastanów się więc, czy jest to "godne szacunku" postępowanie.

Inaczej. Napisałem do tej na L na gg w nadzieji, że to jakaś sympatyczna osoba z którą można sobie spokojnie porozmawiać, nawet jeśli sie wejdzie na tematy religijne. Ona mi wyjechała coś na temat szacunku i taką serią puściła, że ho ho. Więc dlatego też, doświadczony tą nie miłą sytuacją, napisałem tego pierwszego posta tutaj. A potem to już wymiana ognia.
Ja nie rządam szacunku dla siebie, więc ty sie zastanów co mi tu wciskasz :>

Odważni stawiają czoła swoim słabościom, tchórze gardłują i "walczą o swe racje" a mędrcy nie zatrzymują się na błahostkach tylko zajmują tym, co esencjonalne.

Każdy ma inne zdanie. A jak sie tak zastanowić, to każdy jest każdym po trochu, w mniejszej lub większej części.

Leaozinho pisze:Zapracowac na szacunek można tylko nie domagając się go.

O to to, zapracować. W oczach/duszach tych, którzy są w otoczeniu tego, który
"pracuje".

Leaozinho pisze:Uważam, że każdy jest godzien szacunku

Ty uważasz, zbyt słoneczko ci przygrzewa na tym nieboskłonie, zejdź na ziemie aniele ;-)

Bogiem jest wszystko to, co jest przed nami a za nami są nasze dzieci, nasi uczniowie lub nasze demony.

Już rozumiem skąd ten wątek o szacunku. Bóg, energia źródła jest poniekąd nad nami i w nas samych, my jesteśmy równi sobie oraz innym.
Za nami, czy przed nami to porównanie do przeszłości i przyszłości. Tego nie ma, jest za to "Tu i Teraz".

Nie oddzielam, gdyż wiem, że jasnośc nie istnieje bez mroku.

Odwrotnie, mrok nie istnieje bez jasności. Inaczej najwyższą wartością nie jest dobro, lecz zło, a jego synami są wszelakie pomioty piekielne :-P.

Leaozinho pisze:każdy głupiec to wie.

To ja jestem mędrcem, gdyż skoro każdy głupiec to wie, ja o tym nie wiem, a większym głupcem od każdego głupca być nie można.

Leaozinho pisze:nic nie istnieje dla siebie jedynie

Powiedz to jaszczurom... hihihihihi, i uważaj, żeby cie na sałatke nie przerobiły...

W ciemnym polu - jasny punkt i w jasnym polu - punkt ciemności,
chocbys nie chciał, drogi mój - jedno w drugim ciągle gości.

Wyjdź na ulice i zobacz, gdzie ty masz te swoje punkty, w umyśle tylko.
Realizmu ci brak drogi aniele :>

Leaozinho pisze:Uroku w tym żadnego nie ma, no chyba że się ktoś lubuje w dekadencji i śmierci

Urok jest w każdej cząstce istnienia, cieszyć sie możemy z niego i skłaniać w strone uśmiechu.

Leaozinho pisze:Nie prawidłowośc tylko ułomnośc

Czemu nie? Prawidłowość dla mnie, ułomność dla ciebie.

Nie długo pomyśle, że na tym forum jest banda egoistów, którzy tylko kombinują jak pokazać innym, że nie są lepsi.
Czyżby wasze drogie togi przesłoniły wam oczy i nie chcecie już niczego oprócz nich widzieć?
Razem i osobno.

Awatar użytkownika
Ariana
Posty: 110
Rejestracja: 18 marca 2007, o 14:00
Reputacja: 0

Postautor: Ariana » 16 czerwca 2007, o 08:47

Nie ma lepszych i gorszych. To tylko narzucony przez umysł sposób myślenia.
Jesteśmy częścią historii, częścią opowieści ....

Jeden_Z_Wielu
Posty: 14
Rejestracja: 13 czerwca 2007, o 16:39
Reputacja: 0

Postautor: Jeden_Z_Wielu » 16 czerwca 2007, o 09:00

Więc są. Lecz w naszej nauce jest, by sie wystrzegać takiego myślenia, bo to prowadzi do zachwiania równowagi (której i tak w pewnych miejscach nie ma za wiele).

Przykład
Jestem lepszy od Ciebie, bo jestem starszy, Ty jesteś lepsza ode mnie, bo jesteś młodsza. Jednak czas nie ma tu nic do gadania i jesteśmy równi, choć znów... nie tacy sami (miałem cie nie nauczać, przepraszam :( )
Razem i osobno.

lenalilia
Posty: 4
Rejestracja: 28 maja 2007, o 22:12
Reputacja: 0

Postautor: lenalilia » 16 czerwca 2007, o 13:23

Jestem ciekawa czy zastanawiales sie kiedys jak chaotyczne i niekonsekwetne sa Twoje slowa, musisz sam przed soba zastanowic sie jakie stanowisko chcesz zajac w danej sytuacji bo czesto sam sobie zaprzeczasz...
Zal mi Cie, bo bez wzgledu na to jak wiele informacji masz plynacych z gory to stajesz sie rzeczywiscie tylko "jednym z wielu" ktorzy marnotrawia...
:-?


Wróć do „Użytkownicy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości