A co do argumentów,to (IMHO) obaj macie rację.
Wszystko popsułeś! Ja się chciałem kłócić!
Tekst przedstawia znaczenie "Ja" jako funkcji mózgu by wyjaśnić pewne zjawiska, które przy takim twierdzeniu są potwierdzalne.
A widzisz-DOGMAT!!!
A co do argumentów,to (IMHO) obaj macie rację.
Wszystko popsułeś! Ja się chciałem kłócić!
Tekst przedstawia znaczenie "Ja" jako funkcji mózgu by wyjaśnić pewne zjawiska, które przy takim twierdzeniu są potwierdzalne.
Full Moon pisze:Nie obraź się, ale na samym początku popełniasz błąd rzeczowy. Umysł nie może wchodzić w interakcje z mózgiem, mówiąc w przenośni to by było jakby fala wchodziła w reakcje z wodą. Fala jest wodą. W tym wypadku fala jest pojęcie opisującym kinestetyczno-dynamiczne właściwości wody.
Nasza wiedza o mózgu jest znikoma w porównaniu do jego genialności. Jednak nie ma w tym wypadku co filozofować - konkretne uszkodzenia prowadzą do konkretnych zaburzeń, nawet jeśli mózg i umysł nie są tożsame to decydującym faktem jest że nie są to niezależne byty, a umysł wyłania się z funkcjonowania mózgu.

civilmonk pisze: Przeciez nie ja to wymyslilem![]()
Wszechmogacy pisze:civilmonk pisze: Przeciez nie ja to wymyslilem![]()
Ale podpisujesz się pod tym
Full Moon pisze:masz jakiś uraz do mnie, że chcesz się kłócić?masz jakiś uraz do dogmatów? xD
Oczywiście. Mózg to nośnik, a umysł to program.Full Moon pisze:Mózg jest substratem, umożliwiającym powstanie umysłu.
Nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na istnienie umysłu bez mózgu.
Są niezliczone dowody na to, że mózgi tworzą umysły.
Oczywiście. Mózg realizuje programy witalne zupełnie nie kontrolowane przez świadomość (m.in. oddychanie, mruganie, bicie serca itd) i dotyczy to wszelkich istot posiadając ten organ.Full Moon pisze:Uszkodzenia mózgu prowadzą do dobrze określonych zaburzeń poznawczych, afektywnych, osobowości.
Nawet proste neuro-podobne modele komputerowe wytwarzają umysło-podobne funkcje, np. złudzenia wzrokowe, pamięć skojarzeniową, syndromy neuropsychologiczne.
Oczywiście. Znamienny jest wpływ chemii (alkohol, psychotropy, substancje hakucynogenne) na stan świadomości i "pracę" umysłu.Full Moon pisze:„Ja” jest jedną z wielu rzeczy, które robi mózg.
Umysł jest cieniem neurodynamiki, kompleksem zdolności związanych z poznawaniem, działaniem i tworzeniem własnego obrazu świata.
Mózg jest jedynie substratem umożliwiającym powstawanie umysłu, tak jak atomy na ekranie komputera umożliwiają powstawanie obrazu.
Stany umysłu wynikają z indywidualnej historii, jak i prehistorii gatunku.
Umysł jest więc niematerialny, chociaż potrzebuje substratu – mózgu.
A to już założenie wypowiedziane jako twierdzenie. Zabrakło słowa: BYĆ MOŻEFull Moon pisze:każdy system mózgopodobny komentując swoje stany
wewnętrzne musi twierdzić, że ma wrażenia i jest świadomy.
Świadomość jest czynnikiem sprawczym impulsów w mózgu pobudzających motorykę zgodnie z wolą istoty świadomej.Full Moon pisze:Powstawanie świadomych wrażeń jest wynikiem wewnętrznej interpretacji przez korę przedczołową; podglądanie aktywności kory mózgu pozwala dostrzec decyzję o 0.5 sekundy wcześniej niż to sobie uświadomi badana osoba. Świadomość nie jest czynnikiem sprawczym.
Full Moon pisze:Trudności w zdefiniowaniu koncepcji takich jak umysł, świadomość czy nieświadomość, nie przeszkadzają w badaniach; można np. badać sytuacje, w których jesteśmy świadomi lub nie, oraz neurofizjologiczne korelaty związane z procesem uświadamiania.
cdn
Robakks pisze:A to już założenie wypowiedziane jako twierdzenie. Zabrakło słowa: BYĆ MOŻEFull Moon pisze:każdy system mózgopodobny komentując swoje stany
wewnętrzne musi twierdzić, że ma wrażenia i jest świadomy.
Robakks pisze:Full Moon pisze:Powstawanie świadomych wrażeń jest wynikiem wewnętrznej interpretacji przez korę przedczołową; podglądanie aktywności kory mózgu pozwala dostrzec decyzję o 0.5 sekundy wcześniej niż to sobie uświadomi badana osoba. Świadomość nie jest czynnikiem sprawczym.
Świadomość jest czynnikiem sprawczym impulsów w mózgu pobudzających motorykę zgodnie z wolą istoty świadomej. Ta interpretacja o której piszesz jakoby "aktywność kory mózgu pozwalała dostrzec decyzję o 0.5 sekundy
wcześniej niż to sobie uświadomi badana osoba" - jest fałszywa.
Tego, że człowiek coś sobie uświadamia nie widać na EEG - widać dopiero gdy chce wykonać ruch.
Zgadzam się, że można sobie wymyślić taką teorię w którejFull Moon pisze:Zdanie jest trochę wyrwane z kontekstu, dlatego w tym miejscu masz watpliwości i BYĆ MOŻE zasadne, jednak w tym przypadku akurat chodzi tu o model ewolucyjny, zatem każdy system mózgopodobny ukierunkowany na przetrwanie będzie twierdził że ma wrażenia i jest świadomy. Oczywiście jest tu też kwestia znaczeniowa, bo co znaczy twierdzić? Chodzi tu raczej o przyswojenie sobie, odbieranie wrażeń i faktu świadomości (na razie stwierdzone tylko u człowieka) jako własnych.Robakks pisze:A to już założenie wypowiedziane jako twierdzenie. Zabrakło słowa: BYĆ MOŻEFull Moon pisze:każdy system mózgopodobny komentując swoje stany
wewnętrzne musi twierdzić, że ma wrażenia i jest świadomy.
Teoretycy tak właśnie mają, że powtarzają za kimś zasłyszane interpretacje, a nie mają pojęcia czego doświadczenie dotyczy. Ja znam przebieg tego doświadczenia od czasu gdy w Usenecie na pl.sci.psychologia toczyła się rozmowa na ten temat. Zanim zabrałem głos to zapoznałem się z przebiegiem doświadczenia i stwierdziłem, że interpretacja i wnioski są fałszywe.Full Moon pisze:Hmmm. Nastąpiło tu lekkie nieporozumienie tak mi się wydaje. Zastawiam się czy wiesz o jaki eksperyment chodzi (nie chodzi tu o badanie egg, tylko o dokładne obrazowanie mózgu i jego ośrodków), z którego wysnuto ten fakt i czego on dokładnie dotyczy? Jest to delikatna materia, gdyż dużo elementów trzeba uwzględnić.Robakks pisze:Świadomość jest czynnikiem sprawczym impulsów w mózgu pobudzających motorykę zgodnie z wolą istoty świadomej. Ta interpretacja o której piszesz jakoby "aktywność kory mózgu pozwalała dostrzec decyzję o 0.5 sekundy wcześniej niż to sobie uświadomi badana osoba" - jest fałszywa.Full Moon pisze:Powstawanie świadomych wrażeń jest wynikiem wewnętrznej interpretacji przez korę przedczołową; podglądanie aktywności kory mózgu pozwala dostrzec decyzję o 0.5 sekundy wcześniej niż to sobie uświadomi badana osoba. Świadomość nie jest czynnikiem sprawczym.
Tego, że człowiek coś sobie uświadamia nie widać na EEG - widać dopiero gdy chce wykonać ruch.
Obserwacja wygląda tak:Full Moon pisze:Zdarzenia które dokonują się w mózgu, przebiegają z taką szybkością, że zauważenie opóźnień w funkcjonowaniu świadomości jest niemożliwe, dlatego mamy wrażenie, że nasze działania wykonujemy świadomie.
Zgodzę się z tym, że nasze działania zależą od naszej woli, która wynika z naszej świadomości, jednak to ma miejsce w dłuższej perspektywie czasowej, na zasadzie regulacji. Jednak jeśli weźmiemy perspektywę czasową krótszą dotyczącą sekund, a nawet milisekund, dostrzeżemy na obrazie mózgu sekwencje, w której uświadomienie sobie faktu wykonania w tym wypadku ruchu (będącego aktem wolicjonalnym) następuje w ostatnim etapie tej sekwencji.
Dlatego informacja podana wyżej jest raczej wynikiem obserwacji niż twierdzeniem. Z tej obserwacji jeszcze nie można wysnuwać daleko idących wniosków dotyczących roli świadomości i o istocie ludzkiej woli, jednak ta informacja skłania do przemyśleń.
a na pytanie dlaczego szympansy czy inne stworzenia posiadające mózg nie komentują w sposób zrozumiały twierdzeń, że muszą twierdzić - zawsze można odpowiedzieć, że nie chodzi o rzeczywistość, która JEST lecz o wymysł.
Teoretycy tak właśnie mają, że powtarzają za kimś zasłyszane interpretacje, a nie mają pojęcia czego doświadczenie dotyczy. Ja znam przebieg tego doświadczenia od czasu gdy w Usenecie na pl.sci.psychologia toczyła się rozmowa na ten temat. Zanim zabrałem głos to zapoznałem się z przebiegiem doświadczenia i stwierdziłem, że interpretacja i wnioski są fałszywe.
Świadomość jest czynnikiem sprawczym impulsów w mózgu pobudzających motorykę zgodnie z wolą istoty świadomej.
Ta interpretacja o której piszesz jakoby "aktywność kory mózgu pozwalała dostrzec decyzję o 0.5 sekundy
wcześniej niż to sobie uświadomi badana osoba" - jest fałszywa.
Tego, że człowiek coś sobie uświadamia nie widać na EEG - widać dopiero gdy chce wykonać ruch.
Obserwacja wygląda tak:
Podłącza się człowieka do aparatury i na podstawie zmiany obrazu "fal mózgowych" próbuje się ustalić o czym człowiek myśli, ale te obserwacje nie przynoszą żadnego efektu: To o czym człowiek myśli a więc to czego jest w danej chwili świadomy i na czym koncentruje uwagę - nie zmienia bioprądów.
Reakcja rozpoznawana pojawia się dopiero wówczas, gdy człowiek zapragnie wykonać ruch, bowiem to mózg jest pośrednikiem pomiędzy duchem a ciałem i żeby ciało mogło wykonać ruch musi być materialnie pobudzone.
.Obserwowane zmiany mapy aktywności kory mózgowej są efektem działania, a nie myślenia (świadomości czegoś).
Pomyśl sobie w duchu taką sentencję:Full Moon pisze:Głosisz tym twierdzeniem dualizm ducha i ciała.Robakks pisze:Reakcja rozpoznawana pojawia się dopiero wówczas, gdy człowiek zapragnie wykonać ruch, bowiem to mózg jest pośrednikiem pomiędzy duchem a ciałem i żeby ciało mogło wykonać ruch musi być materialnie pobudzone.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości