Struktura schizoidalna

Tu można wpisywać wszystko, co nie mieści się w innych kategoriach. :)
Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Kocur » 15 września 2014, o 13:00

Full Moon pisze:
Brak lęku czy strachu w sytuacjach w których inni z uzasadnionych powodów czują lęk i strach jest patologią psychiczną (zaburzeniem psychicznym). Inną sprawą jest umiejętność radzenia sobie z tymi uczuciami.



Można wyćwiczyć brak lęku i jest to pożądane. Lęk ma ostrzegać człowieka przed zagrożeniem i ewolucyjnie już przestaje być potrzebny kiedy mamy rozum informujący o zagrożeniu. Ja bym powiedział, że nadmierny lęk to patologia uniemożliwiająca życie a brak lęku jest pożądany ale nie zawsze jest narzędziem w rękach odpowiedniej osoby bo wielu wykorzystuje to do osiągania nieuczciwej przewagi.

Full Moon pisze:Dziękuję. Ktoś w końcu zauważył mój argument :)



Ale on dotyczy tego tekstu jak i diagnoz psychologów. Kryteria są tylko pomocniczym modelem a psycholog stawia diagnozę F cośtam i implikuje pacjentowi cechy, których nie miał. A często w ogóle te diagnozy są błędne i różni psycholodzy tej samej osobie postawią inną diagnozę. Testy osobowości, które się rozwiązuje zawierają masę bezsensownych pytań, na które raz odpowiedziałem tak a w innym dniu zaznaczyłbym co innego.

Full Moon pisze:Być może akceptacja to nie najlepszy wyraz. Stąd też takie twoje skojarzenie. W moim rozumieniu jest to stanięcie przed faktem takim jaki on jest, bez dodawania ocen i stosunków emocjonalnych. Ty to nazywać możesz analizą, przy zrównoważeniu. Z tego miejsca wypływa działanie, bo nie jest to tolerancja (ale też nie jest nietolerancja jako kumulowanie uczuć). Bez akceptacji świadomość nie może wzrosnąć.


Faktycznie samo słowo "akceptacja" mi tu nie pasuje. Może lepiej pasuje dystans i obiektywizm ;)

Full Moon pisze:Ooo. Widzę, że od ostatniego nawiązania do tego tematu, przybyło obiektywizmu w twoich wypowiedziach :) Przynajmniej ja to tak odbieram :ok


Metody NLP pomogły :D

Full Moon
zgadzam się z Arystotelesem a przedtem patrzyłem przez model karmy i oświecenia co było fatalne dla mojej psychiki. Nie ma chyba nic gorszego niż tego typu modele i religia (teraz rozumiem jak bardzo może komuś zaszkodzić katolicyzm, a podejrzewam, że mi też zaszkodził mimo tego, że nie wierzyłem).

Co do schizoidów to nie jest tak, że każdy kto kiedyś wszedł w rozkminianie ezoteryki miał tego objawy? :D

Ksenia pisze:To dlatego cały system duchowy Jezusa można streścić do jednego słowa: Kochaj. Cały system duchowy Tao streszcza się do jednego: żyj. Cały system duchowy Buddy to: Bądź uważny. To ich następcy zaczęli budować skomplikowane systemy i duch wolności, który kryje się pod słowami : Kochaj, Żyj, czy bądź uważny, został zamknięty w klatkach. A wokół tych klatek rosną piękne pałace astralne, tym wyższe, im walka Światła i Cienia zażarta.


Jedno i drugie tworzy iluzję przebudzenia i stanu miłości. Dlatego lepiej opracować swój system i spójnie o nim opowiadać tak żeby ludziom było jak najłatwiej zrozumieć. Gdybym wcześniej przeczytał to tak jak teraz mogę opisać swoimi słowami to bym nie rozkminiał tylu rzeczy po drodze.

Ja bym to opisał inaczej i chyba prościej ;)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Prometeusz » 15 września 2014, o 15:37

Można wyćwiczyć brak lęku i jest to pożądane. Lęk ma ostrzegać człowieka przed zagrożeniem i ewolucyjnie już przestaje być potrzebny kiedy mamy rozum informujący o zagrożeniu. Ja bym powiedział, że nadmierny lęk to patologia uniemożliwiająca życie a brak lęku jest pożądany ale nie zawsze jest narzędziem w rękach odpowiedniej osoby bo wielu wykorzystuje to do osiągania nieuczciwej przewagi.

Można wiele rzeczy zrobić. Można też patrzeć na wszystko z różnych perspektyw. Jednak ostatecznie to złudzenie, że ktoś może coś zrobić, że ktoś może coś kontrolować. To iluzja wywołuje chęć uzyskania i wykorzystania przewagi w zły sposób.
Ale on dotyczy tego tekstu jak i diagnoz psychologów. Kryteria są tylko pomocniczym modelem a psycholog stawia diagnozę F cośtam i implikuje pacjentowi cechy, których nie miał. A często w ogóle te diagnozy są błędne i różni psycholodzy tej samej osobie postawią inną diagnozę. Testy osobowości, które się rozwiązuje zawierają masę bezsensownych pytań, na które raz odpowiedziałem tak a w innym dniu zaznaczyłbym co innego.

Zgadza się. Lecz trzeba zdać sobie sprawę, że to jest proces zaakceptowany przez społeczeństwo. Mówię proces, gdyż ta nauka i wynikające z niej techniki oraz metody ewoluują i się doskonalą. W przeciwieństwie do religii i "systemów duchowych" nie jest tak skostniały, bo skostnienie jeśli nawet się pojawi to przeważnie trwa do jednego pokolenia. Postawione są też wyraźne granice między tym co zostało zaobserwowane - jest wiadome, a tym co jest niewiadome - czyli do dalszych badań i obserwowania. Ostatecznie wykonanie ogranicza się do "czynnika ludzkiego". Jest też ciemna strona tej dziedziny, którą omawia właśnie książka "Zakazana Psychologia" przytoczona tu przez Ksenie.

Faktycznie samo słowo "akceptacja" mi tu nie pasuje. Może lepiej pasuje dystans i obiektywizm ;)

Jak zwał tak zwał :) Ja wolę używać słowa akceptacja, gdyż ma ono charakter bardziej "ludzki" niż "ścisły", dotyczy też spraw osobistych, a nie zwyczajnych podmiotów myślenia. Ktoś może być świetnym matematykiem i w tej dziedzinie być bardzo obiektywny, a mieć rozsypane inne sfery życia i nie potrafić iść z tym na przód. Wtedy sugerowałbym mu by skupił się na akceptacji sytuacji, gdyż obiektywizm i myślenie ścisłe może sprawiać, że zamknie się na pewne rozwiązania.
Metody NLP pomogły :D

Full Moon
zgadzam się z Arystotelesem a przedtem patrzyłem przez model karmy i oświecenia co było fatalne dla mojej psychiki. Nie ma chyba nic gorszego niż tego typu modele i religia (teraz rozumiem jak bardzo może komuś zaszkodzić katolicyzm, a podejrzewam, że mi też zaszkodził mimo tego, że nie wierzyłem).

To gratuluje. Pewnie poczułeś jak to jest kiedy ten bagaż z nas spada :)
Co do schizoidów to nie jest tak, że każdy kto kiedyś wszedł w rozkminianie ezoteryki miał tego objawy? :D

:-o
Jedno i drugie tworzy iluzję przebudzenia i stanu miłości. Dlatego lepiej opracować swój system i spójnie o nim opowiadać tak żeby ludziom było jak najłatwiej zrozumieć. Gdybym wcześniej przeczytał to tak jak teraz mogę opisać swoimi słowami to bym nie rozkminiał tylu rzeczy po drodze.

Ja bym dokonał pewnego rozróżnienia. Można mieć system by:
- Nabyć umiejętności.
- Wydobyć jakieś oczekiwane cechy.
- Ostatecznie znaleźć się w punkcie do którego dążyliśmy.
Lecz żadna z tych rzeczy nie mówi o duchowości, która jest bezwarunkowa i po za iluzją. Wszystkie te dążenia są tak naprawdę materialne, a że nie ma podziału miedzy materią, a duchem więc można mówić o celach duchowych, lecz w moim rozumieniu może to właśnie tworzyć kolejną iluzje, pomieszanie, a w samych konsekwencjach być po prostu nieefektywne, a czasem odgradzające od życia takim jakie jest. Nie mówię, że to jest złe. To jest po prostu inna forma przejawiania się. Chciałbym po prostu, aby była jasność w tym temacie, odmitologizować te sprawy.

Ja bym to opisał inaczej i chyba prościej ;)

:ok

A wracając do cieni, miałem to na końcu języka, ale znalazł się ktoś kto w miarę obrazowo wyraził to co miałem na myśli:


Ksenia

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Ksenia » 16 września 2014, o 06:33

Wracając do ,,złotego środka" skojarzyło mi się, że serce leży mniej więcej w środku człowieka.
Czuję, że droga serca jest najlepszym środkiem, bo nie zajmuje się filozoficznym bujaniem w obłokach, ani nie wpada nadmiernie w materializm, a jednocześnie wszystko to łączy...

Autentycznie otwarte i koherentne serce jest związane z:
-wdzięcznością,
-przebaczeniem,
-skromnością,
-zrozumieniem,
-dzielnością,
-współodczuwaniem.
https://www.youtube.com/watch?v=BZF13Y39MNs

https://www.youtube.com/watch?v=dw20FTLS8GI
https://www.youtube.com/watch?v=caM3ODiDPEg

:kwiatek :aniol

,,Możemy studiować wszystkie słowa przekazywane przez naszych proroków i naukowców, lecz jeśli nie wyrażamy sześciu cnót serca, to napełniamy nasze głowy jedynie słowami, konceptami oraz intelektualną brawurą..."

Ksenia

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Ksenia » 16 września 2014, o 07:47

,,Twoim zadaniem nie jest poszukiwanie Miłości,
lecz zaledwie odnalezienie barier,
które przeciw niej zbudowałeś w swym wnętrzu."
RUMI

Może barierami są cechy przeciwne do 6 cnót serca...

Ksenia

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Ksenia » 16 września 2014, o 09:28

B. Massaro chyba idzie drogą serca...

https://www.youtube.com/watch?v=qS1fL4bDV_s

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Prometeusz » 16 września 2014, o 12:16

@up z wywiadu:

- to co nazywałbym duchowością, to rozwój potencjału ludzkiego, który przychodzi po "oświeceniu" (zajączek :-D ), jak dla mnie, nie wcześniej. Może być kultywowany przed oświeceniem, ale wtedy zawsze będzie skażony rozwijaniem się. Zawsze będzie zawierał zmaganie się i ból związane z wiarą, że w głębi serca nie jesteśmy idealni. A więc nadal to będzie zmaganie, próba rozwijania się tak, że kiedyś tam w przyszłości będę mógł być wolny. - Mam tu na myśli, że najpierw uświadamiamy sobie wolność, a potem cieszymy się tą wolnością w jej pełni. Przyjmijmy na moment, że umysł jest władcą wszystkiego, co się objawia w naszym doświadczeniu. Zostaje dostrojony, robi się co raz bardziej wyrafinowany, a jego potencjał jest nieograniczony. Staje się coraz bardziej subtelne, jeśli chodzi o potencjał i możliwym staje się otwarcie, i otwieranie się coraz, coraz bardziej. Razem z tym zwiększa się coraz bardziej radość i wszystko staje się coraz jaśniejsze, ale nie jest to coś co możemy kultywować. Musimy rozpoznać rzeczy takimi, jakie są, w sensie perfekcji tego doświadczenia, nieunikniowości tego doświadczenia. Musimy zamatować (term. z szachów) siebie ciągle, dopóki nie uświadomimy sobie, że nie ma żadnej innej strategii po za doświadczeniem. I wtedy to otwarte, wolne doświadczenie staje się bazą do życia. Staje się jak branie kąpieli i przemakanie, przemakanie i czerpanie przyjemności i jako rezultat tej przyjemności, tego przemakania... fiuu. To tak jakbyśmy kwitnęli, emanowali i to otwiera nas i nasze możliwości. Duchowość dopiero zaczyna się na tym poziomie. I wszystkie te medytacje, których tak bardzo pragniemy, wszystkie te samadhi, wszystkie te moce, to wszystko przychodzi później, z większą łatwością i bez trucizny w postaci wiary w to, że jesteś niedoskonały.

Ksenia

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Ksenia » 16 września 2014, o 12:56


Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Kocur » 16 września 2014, o 18:25

Full Moon pisze: Jednak ostatecznie to złudzenie, że ktoś może coś zrobić, że ktoś może coś kontrolować. To iluzja wywołuje chęć uzyskania i wykorzystania przewagi w zły sposób.



Tzn nikt nie może nic zrobić ani kontrolować bo to tylko iluzja?

Czemu w zły sposób? Pozbycie się lęku nie jest budowaniem przewagi tylko własnego komfortu. To stan pożądany. Empatia i moralność to nie lęk i współczucie. Lęk jest zły więc znika gdy pozbywamy się myśli, która go wywołuje.

Full Moon pisze:Zgadza się. Lecz trzeba zdać sobie sprawę, że to jest proces zaakceptowany przez społeczeństwo



Myślę, że raczej społeczeństwo bardziej ulega temu z powodu nieświadomości niż akceptuje to. Wiele osób tego nie akceptuje więc nie można mówić, że to proces zaakceptowany przez społeczeństwo.

Hmm są rzeczy, które naukowcy badają i nie są w stanie a ezoterycy stosują z powodzeniem. Mówimy wtedy, że to placebo a czy mamy pewność? Też nie mamy. Odrzucamy to co nam nie pasuje a w ezoteryce nie pasuje w zasadzie wszystko więc odrzucamy dla swojego komfortu. Myślę, że gdyby nawet naukowcy znaleźli dowód na reinkarnację to lepiej by było żeby tego nie ogłaszali bo to rozpoczęłoby piekło dla większości osób. Podobnie jest możliwość, że wiedzą o wiele więcej niż nam się wydaje tylko nie ogłaszają tego oficjalnie a tych, którzy to badają nazywa się pseudonaukowcami przedstawiającymi
fałszywe teorie.

Co do akceptacji to mi jednak to słowo nie pasuje. Ktoś choruje i słyszy, że ma to zaakceptować albo zdradziła go miłość życia a ten słyszy "zaakceptuj to" i jeszcze, że to czego doświadcza to tylko iluzje ego. Pewne rzeczy są nie do zaakceptowania a myślę, że jest ich większość na tym świecie. Nie akceptuję ale nie mam na to wpływu więc analizuję to z boku i przestaję o tym myśleć.

Full Moon pisze:To gratuluje. Pewnie poczułeś jak to jest kiedy ten bagaż z nas spada :)


Przez jakiś czas czułem wręcz ekstazę co potem przeszło bo negatywnych rzeczy jest nadal bardzo dużo. Chociażby to, że i tak nie wiem jak to życie przeżyć nie mając żadnej umiejętności i mając nieciekawą osobowość i błędne skojarzenia na każdy temat i wszystkie błędne dotychczasowe poglądy. Ale sama myśl, że po śmierci nie będę musiał "przerabiać" tych problemów jest ukojeniem dla duszy.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Ksenia » 16 września 2014, o 20:32

Moje rozważania to szukanie kluczy do otwartych drzwi, więc weźcie tylko to, co czujecie, że Wam się przyda, a resztę zostawcie... :kwiatek

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Prometeusz » 16 września 2014, o 21:46

@Kocur - trochę lingwistycznego szumu się pojawiło. :)

Tzn nikt nie może nic zrobić ani kontrolować bo to tylko iluzja?


To nie jest tak, że jesteśmy my, a wszystko w koło to iluzja. Jest po prostu iluzja. Zawieszona w nie wiadomo czym i nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo dla nikogo.

Czemu w zły sposób?


Nawiązałem do nieuczciwości. Ludzie nie wiedzą, że są jednością, więc się nawzajem oszukują. Tak jak z tym wspomnianym taksówkarzem w załączonym wyżej filmie, który wyłudza kasę od ludzi, którzy nie znają cen i języka.

Pozbycie się lęku nie jest budowaniem przewagi tylko własnego komfortu.


Pytanie w jaki sposób chcesz się pozbyć lęku? On sam ustępuje, gdy pojawia się wiedza, umiejętności, świadomość tj. u ludzi którzy pływają z rekinami. Ćwicząc inteligencje emocjonalną nie "pozbywamy się" lęku, lecz uczymy się go kontrolować. Osoba przebudzona nawet go nie kontroluje, nie ma takiej potrzeby, to po prostu kolejne doznanie, które się pojawia, by potem zniknąć. Nie ma potrzeby go usuwać, gdyż stopień jego warunkowania jest bardzo mały jak nie znikomy. Natomiast są sytuacje ekstremalne lub wyjątkowe, w którym działają instynkty, a świadomość się nie włącza, dochodzi wtedy do zaskakujących rzeczy jak np. uduszenie małżonki w takim transie.

Empatia i moralność to nie lęk i współczucie.


Tak

gdy pozbywamy się myśli, która go wywołuje.


Co oznacza pozbyć się myśli i jak to zrobić? Jak wyćwiczona zostanie uwaga to można sterować tym co przepływa przez świadomość, jest to jednak nie do końca dokładne i efektywne. Natomiast jest inne podejście po części przedstawione powyżej. Myśli mogą się pojawiać tak jak uczucia, lecz kiedy jest bliskość doświadczenia, to robią one się bardzo lekkie i znika ich funkcja warunkująca, bo znika utożsamienie się z nimi.

Myślę, że raczej społeczeństwo bardziej ulega temu z powodu nieświadomości niż akceptuje to. Wiele osób tego nie akceptuje więc nie można mówić, że to proces zaakceptowany przez społeczeństwo.

Hmm są rzeczy, które naukowcy badają i nie są w stanie a ezoterycy stosują z powodzeniem. Mówimy wtedy, że to placebo a czy mamy pewność? Też nie mamy. Odrzucamy to co nam nie pasuje a w ezoteryce nie pasuje w zasadzie wszystko więc odrzucamy dla swojego komfortu. Myślę, że gdyby nawet naukowcy znaleźli dowód na reinkarnację to lepiej by było żeby tego nie ogłaszali bo to rozpoczęłoby piekło dla większości osób. Podobnie jest możliwość, że wiedzą o wiele więcej niż nam się wydaje tylko nie ogłaszają tego oficjalnie a tych, którzy to badają nazywa się pseudonaukowcami przedstawiającymi
fałszywe teorie.


Długo by rozmawiać :) Tematy socjologiczne to temat rzeka....

Co do akceptacji to mi jednak to słowo nie pasuje. Ktoś choruje i słyszy, że ma to zaakceptować albo zdradziła go miłość życia a ten słyszy "zaakceptuj to" i jeszcze, że to czego doświadcza to tylko iluzje ego. Pewne rzeczy są nie do zaakceptowania a myślę, że jest ich większość na tym świecie. Nie akceptuję ale nie mam na to wpływu więc analizuję to z boku i przestaję o tym myśleć.


Akceptacja nie rozwiązuje sytuacji, tym bardziej nie robi tego nieakceptacja. Ona sprawia jedynie, że znika cierpienie, a tym samym możemy konstruktywniej zająć się tym co mamy.

Przez jakiś czas czułem wręcz ekstazę co potem przeszło bo negatywnych rzeczy jest nadal bardzo dużo. Chociażby to, że i tak nie wiem jak to życie przeżyć nie mając żadnej umiejętności i mając nieciekawą osobowość i błędne skojarzenia na każdy temat i wszystkie błędne dotychczasowe poglądy. Ale sama myśl, że po śmierci nie będę musiał "przerabiać" tych problemów jest ukojeniem dla duszy.


:mrgreen: :ok

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Kocur » 16 września 2014, o 22:33

Full Moon pisze:To nie jest tak, że jesteśmy my, a wszystko w koło to iluzja. Jest po prostu iluzja. Zawieszona w nie wiadomo czym i nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo dla nikogo.



Myślę, że wiadomo, że w umyśle a reszty faktycznie nie wiemy bo trzeba by było opisać czym jest umysł a sam opis jest już iluzją :D

Full Moon pisze:Nawiązałem do nieuczciwości. Ludzie nie wiedzą, że są jednością, więc się nawzajem oszukują. Tak jak z tym wspomnianym taksówkarzem w załączonym wyżej filmie, który wyłudza kasę od ludzi, którzy nie znają cen i języka.


A ja myślę, że lęk powoduje większość nieuczciwości - drugą jest chęć posiadania coraz więcej.

Full Moon pisze:Pytanie w jaki sposób chcesz się pozbyć lęku? On sam ustępuje, gdy pojawia się wiedza, umiejętności, świadomość tj. u ludzi którzy pływają z rekinami. Ćwicząc inteligencje emocjonalną nie "pozbywamy się" lęku, lecz uczymy się go kontrolować. Osoba przebudzona nawet go nie kontroluje, nie ma takiej potrzeby, to po prostu kolejne doznanie, które się pojawia, by potem zniknąć


No właśnie nie muszę się pozbywać tylko sam zniknął i nie muszę nic robić. Pojawił się kiedy jechałem samochodem a kierowca przed samym zakrętem puścił kierownicę żeby odebrać telefon ale już nie mam lęku przed kompromitacją, przed chorobami i zdradą bliskich ani przed złą karmą.

Full Moon pisze:Co oznacza pozbyć się myśli i jak to zrobić? Jak wyćwiczona zostanie uwaga to można sterować tym co przepływa przez świadomość, jest to jednak nie do końca dokładne i efektywne. Natomiast jest inne podejście po części przedstawione powyżej. Myśli mogą się pojawiać tak jak uczucia, lecz kiedy jest bliskość doświadczenia, to robią one się bardzo lekkie i znika ich funkcja warunkująca, bo znika utożsamienie się z nimi.



Dokładnie w ten sposób - dojść do tego dlaczego myśl powodowała lęk i pozbyć się tego myślenia za pomocą zrozumienia, że to tylko myśl i ona się pojawia ale nie muszę się z nią utożsamiać ;) Nie ma technik, musi pojawić się zrozumienie. Chociaż przyznam, że niektóre metody na pojedyncze myśli działają i chyba w ten sposób dotarłem do sedna tak, że już teraz nie trzeba tego robić. Nie wiem czy jest jakaś inna droga do tego niż przez ból związany z sypaniem się starych wzorców.

Full Moon pisze:Akceptacja nie rozwiązuje sytuacji, tym bardziej nie robi tego nieakceptacja. Ona sprawia jedynie, że znika cierpienie, a tym samym możemy konstruktywniej zająć się tym co mamy.


Nie musimy akceptować ale to nie oznacza, że tego nie akceptujemy ;) Nie akceptuję np katolicyzmu i uważam, że jest zły ale pogodziłem się z tym, że jest. Chyba pogodzenie się pasuje lepiej niż akceptacja.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Prometeusz » 16 września 2014, o 23:46

Myślę, że wiadomo, że w umyśle a reszty faktycznie nie wiemy bo trzeba by było opisać czym jest umysł a sam opis jest już iluzją :D


Konstrukt językowy :) Ogólnie robi się niezłe pranie mózgu jak zaczynamy to wszystko sobie tłumaczyć - to czego nie da się wytłumaczyć :-D

A ja myślę, że lęk powoduje większość nieuczciwości - drugą jest chęć posiadania coraz więcej.


Pośrednio tak.

ale już nie mam lęku przed kompromitacją, przed chorobami i zdradą bliskich ani przed złą karmą.


:)

Nie wiem do końca co tam zostało w środku, jakieś warunkowania są może jeszcze w tym ciele, ale nie ma "mnie", który by się tym przejmował. Część na pewno wyparowała, gdyż stała się dla organizmu kompletnie bez sensu.

Nie wiem czy jest jakaś inna droga do tego niż przez ból związany z sypaniem się starych wzorców.


Na SB pisałem o swojej koleżance. Ona żadnego katharsis nie przechodziła. Co prawda przed zrozumieniem tych kwestii zakręciła się dwa razy w kółko, ale to były krótkie epizody i raczej nie wiązały się z jakimś wielkimi przeżyciami. Lecz tak, większość do których przyszło zrozumienie przechodziło jakąś drogę mniej lub bardziej krętą, przeżywało jakiś kryzys. Kontrast wywołany dołkiem pozwala zrozumieć skąd przychodzi nacisk i przyjrzeć się temu baczniej.

Nie musimy akceptować ale to nie oznacza, że tego nie akceptujemy ;) Nie akceptuję np katolicyzmu i uważam, że jest zły ale pogodziłem się z tym, że jest. Chyba pogodzenie się pasuje lepiej niż akceptacja.


Rozumiem. Te słowa są w zasadzie synonimami. To i tak tylko język. :kwiatek

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: aartefax » 20 września 2014, o 00:02

Ksenia pisze:Aarti, jeżeli czujesz lęk to wchodzenie w niego polega na tym, że po prostu pozwalasz mu być. Nie stawiając oporu pozwalasz na wszystko co się pojawia. Obserwujesz swoje ciało, myśli i emocje.
Do integracji lęków pomocna jest wyprostowana postawa i spokojne, pogłębione i połączone oddychanie. W czasie napadu lękowego ludzie przeważnie oddychają płytko, szybko i wstrzymują często oddech, oraz mają szybkie tętno.
Powolny oddech jakby przeczy szybkiemu biciu serca i wtedy ciało nie wiedząc co jest grane uspokaja się.
Myślę, że ważne jest obniżenie wartości obiektu na którym nam zależy, nie zakładanie niczego z góry i nie branie niczego do siebie.

https://www.youtube.com/watch?v=VR5xEbU6A78


To są na pewno cenne wskazówki i warto je znać i na pewno doraznie pomogą, jednakże te stany lękowe muszą skądś się brać i mają jakąś swoją przyczynę.

Dla mnie poza rozpoznaniem przyczyny dobrą metoda na lęki było podejmowanie wyzwań,przezwyciężanie oporów.

Myślę że na tego typu forach dużo osób jest wycofanych, izolujących się od społeczeństwa,
a internet sprzyja tworzeniu iluzji a także jakichś utożsamień z wirtualnymi osobami.
Droga do nikąd tak naprawdę.
Wycofanie sprzyja stanom lękowym,a co niektórzy lubią tkwić w tym stanie gdyż boją się życia.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Ksenia

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Ksenia » 20 września 2014, o 06:41

Arti, masz rację, najlepszą metodą jest stawianie czoła wyzwaniom.
Podobno jacyś psycholodzy stwierdzili, że pozytywne powtórzenie 200x uwalnia od lęku. Na początku na pewno są upadki, ale jak ktoś uparcie wchodzi w swoją ciemność to ona nagle zamienia się w jasność...

,Nasz system nerwowy i nasza dusza, aby pozostały zdrowe, muszą się stykać z wyzwaniami i odnosić sukcesy. Kiedy ta potrzeba nie jest zaspokojona lub kiedy stajemy przed wyzwaniami i nie odnosimy sukcesów, przestajemy być żywotni, nie potrafimy w pełni zaangażować się w życie” Albo inaczej:
,,Statki w porcie są bezpieczne, ale nie to jest ich przeznaczeniem” :kwiatek

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Struktura schizoidalna

Postautor: Prometeusz » 20 września 2014, o 09:43

Są różne drogi. Można pokonywać przeszkody, ale można przyjąć model TR i nie mieć przeszkód. A można też się przebudzić i po prostu żyć :)


Wróć do „Rozmowy o wszystkim”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości