Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 16:46

Kocur pisze:

Myślę, że musi zadziałać, tylko trzeba znaleźć odpowiednie rozwiązanie i tego teraz szukam.



i to już jest jakiś cel :)

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: Kocur » 15 sierpnia 2015, o 16:53

Ten cel mam od dawna i już nie bardzo wiem jak szukać dalszego rozwiązania.

Mógłbyś napisać coś więcej o tym scaleniu osobowości?
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 17:01

a co do scalania.
Zazwyczaj "ja" ma stabilną pozycje, nieznacznie dodaje do siebie lub od siebie odejmuje ale bywa,że próbując wyprzeć źle postrzegane cechy powołuje drugie lepsze pożądane "ja".Nie ma w tym procesie zrozumienia jest ukrycie i wyparcie.Tamto "ja"(stare) funkcjonuje nadal poprzez myśli itp. a że ciało i umysł masz jeden,to pojawiają się ogromne sprzeczności i dobrze wiesz kto (które "ja") jest górą.
To taki ogólny,trochę zagmatwany opis :)


skrajną tego postacią jest tzw.rozdwojenie jaźni.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 17:12

kocur-myślę,że Full mógłby ci w tej sprawie dużo pomóc i wyjaśnić.
Ma on, o ile pamiętam profesjonalne przygotowanie.
W miarę możliwości służę oczywiście także swoją nieskromną osobą :)

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: Kocur » 15 sierpnia 2015, o 17:19

nikt
ciekawa teoria, ale nie do końca ją zrozumiałem. Zgodnie z tym co wiem o psychologii tak nie jest, bo na "ja" składa się wiele składników. Można powiedzieć, że każdy człowiek bez wyjątków ma mnóstwo "osobowości", ale one są scalone w jedno główne self. Ja niczego nie wypieram, tylko jestem świadomy problemu i chcę go zmienić, ale nie umiem i póki co żaden terapeuta nie potrafił tego zrobić (z góry mówili, że się nie da, a w jednym przypadku terapia nadal trwa już jakiś czas, ale po czasie wyszło, że jednak też się nie da).


Full Moon przede wszystkim jest nadinterpretatorem. Może i sporo wie, ale jest zamknięty na zrozumienie drugiej osoby, a to uniemożliwia dialog.

viewtopic.php?f=19&t=3040&start=105

Zobacz, najpierw wyraził się nieprecyzyjnie mówiąc o biologii, więc zinterpretowałem to jako całą biologię człowieka i na to odpowiedziałem, a on odpisał, że manipuluję. Odparłem, że naprawdę inaczej bo zrozumiałem, a on wbrew faktom wmawia mi, że jest inaczej. To człowiek, który myśli, że wie lepiej ode mnie co myślę, więc raczej mi nie pomoże.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: Prometeusz » 15 sierpnia 2015, o 17:25

Nikt nie podjąłbym się tego przypadku. :roll:

Zresztą Kocur już przecież wszystko wie. :)

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 17:38

"ja" jest wytworem wielu składników.Natomiast w całości stanowi i wyczuwa jedną osobowość(dodając odejmując coś na rdzeniu).I tak ma być :)

Problem powstaje wówczas gdy w systemie szybkich zmian i wyparcia zaprzeczymy całej "otulinie" "ja".Skrajnie silne postanowienia bycia kimś innym(nie tym poprzednim popaprańcem) powołuje wytworzenie nowego rdzenia i dodanie myślowej nowej "otuliny",ale stara kula nie rozpoznana i wyparta ciąży i wpływa na nas.

Otulinę(dodatki do rdzenia(ja) trzeba weryfikować w procesie zrozumienia a nie wyparcia poprzedniego "ja" jako całości.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 17:39

Full Moon pisze:Nikt nie podjąłbym się tego przypadku. :roll:

Zresztą Kocur już przecież wszystko wie. :)


szkoda. :-(
nikt nie wie wszystkiego.Nawet ja :lol:

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: Kocur » 15 sierpnia 2015, o 17:47

nikt
rozumiem, ale w moim przypadku nie bardzo wiem co można zrobić. To co napisałeś mnie nie dotyczy, bo ja mam w ogóle jakieś zaburzenia w postrzeganiu jakiegokolwiek "ja" u siebie. Postrzegam siebie jako "przypadek", jakiś obiekt widziany z zewnątrz, który składa się z różnych programów i jednym z programów jest to pragnienie i złe preferencje, a drugim programem jest prawda i ocena z obiektywnego pkt widzenia. I teraz tak:
nikt pisze:Skrajnie silne postanowienia bycia kimś innym(nie tym poprzednim popaprańcem


Nie chcę być nikim innym, bo nie uważam żebym był kimkolwiek. Szczególnie nie interesuje mnie myśl, że jestem popaprańcem, bo nie jestem. Mam po prostu taką popapraną cechę, która ode mnie nie zależy. I ja jej nie wypieram, bo wiem, że ją mam i cały czas o tym myślę. To drugie "ja", o którym piszesz leży jedynie w sferze marzeń i jest docelowym punktem, do którego zmierzam, ale ja tego nie mam i nie wiem jak to zrobić żeby tak mieć.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 17:54

kocur-popapraniec to tylko przyklad :)
wydzieliłeś obserwatora(wewnętrznego) i cenzora i to jest problem :)
Poczytam trochę twoich postów(dotychczas ich unikałem :) )to może poszerzę swoje spojrzenie na Twój problem.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: Kocur » 15 sierpnia 2015, o 18:02

Czemu problem? Samoobserwacja i zmiana złych cech to rozwój. Teraz potrzebuję zmienić najgorszą z cech i wtedy już będę miał z górki. Większość osób po prostu nie zmaga się z takim problemem, bo jak ktoś już ma takie preferencje, to raczej nie ma autorefleksji (mało osób tak ma i mało osób jest na tyle świadoma żeby się obserwować). Cenzora? A co to znaczy w Twojej definicji? :)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 18:15

Kocur pisze:Postrzegam siebie jako "przypadek", jakiś obiekt widziany z zewnątrz, który składa się z różnych programów i jednym z programów jest to pragnienie i złe preferencje, a drugim programem jest prawda i ocena z obiektywnego pkt widzenia.


To jest rzeczywisty Twój problem.I sam go zdefiniowałeś. :ok
Popadłeś w konflikt ocen.Rozumiesz potrzebę zmian ale nie rozumiesz dlaczego Twoje rozumienie nie przekłada się na zmiany.Powstał bunt.
Tyle mądrej diagnozy :)

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 18:22

Kocur pisze: Teraz potrzebuję zmienić najgorszą z cech .... Większość osób po prostu nie zmaga się z takim problemem, bo jak ktoś już ma takie preferencje, to raczej nie ma autorefleksji


cenzor :stuk cenzor :stuk

czujesz co mam na myśli :)

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: Kocur » 15 sierpnia 2015, o 18:29

Też nie tak ;)

To, że oceniam siebie z boku to motor napędowy rozwoju i krok do przodu w świadomości. Każda myśl i tak ma "swoje ja". Uważam, że tylko ludzie mało świadomi obserwują świat przez pryzmat własnych emocji. Ja stworzyłem sobie obiektywny punkt widzenia (prawie obiektywny, bo obiektywizm w ludzkim mózgu nie istnieje).

Rozumiem dlaczego rozumienie nie zmienia negatywnych preferencji. Z tego samego powodu co świadomość narkomana, że narkotyk jest zły nie powoduje, że on przestaje ćpać, bo narkotyk jest dla niego całym życiem.

Kiedy chcę zmienić złe pragnienie napotykam się po prostu na brak metody. Dokładnie ten sam problem mają ze mną fachowcy, bo nauka nie zna takiej metody na dzień dzisiejszy.

nikt pisze:Powstał bunt.


I przeszedł. Praktycznie emocje wraz z nim. Została mi rozumowa świadomość, że problem trzeba rozwiązać, to emocje może wrócą. A może już nigdy nie wrócą bo stres poprzepalał mi styki.

nikt pisze:cenzor cenzor

czujesz co mam na myśli


Hmm nie, bo to jest ta obiektywna ocena, a nie żaden cenzor :P
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak poradzić sobie z bolesną prawdą?

Postautor: nikt » 15 sierpnia 2015, o 18:39

kocur-za ostro siebie oceniasz.

piszesz cyt"Rozumiem dlaczego rozumienie nie zmienia negatywnych preferencji. Z tego samego powodu co świadomość narkomana, że narkotyk jest zły nie powoduje, że on przestaje ćpać, bo narkotyk jest dla niego całym życiem."

no to wbiłeś mi nóż w plecy :lol:
Patrząc na to co piszesz powinieneś stopniowo( i to już )uwalniać się ze swoich "zgryzów" a ja w wielu Twoich postach wyczuwam jakąś deprechę i niemoc.
Wprowadziłeś mnie w zakłopotanie :)


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości