Syf a nie rozwój duchowy

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: mocmilosci2 » 6 lutego 2011, o 20:56

cyt:
":zrobiło mi się przyjemnie. To może nagroda?
Warto to czuć! - NIE
Mysle, ze Cie z grubsza rozumiem.. PZDR"

lubisz czuć się nie-ciekawie????
rosumiem ciem s cieńsza...
bo mogiem rozumieć tylko siem....biem :D
upsssss... :wow2
tfuj wypur! :stuk

Dzienx za pzdr.
PZPR :roll:

:aniol
JAM JEST
..............miłość.............

Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: NIKE » 6 lutego 2011, o 21:21

niestety droga błękitna bebe
aby się dostać do czystej duchowości trzeba wypłukać syf
inaczej duchowość syfem będzie
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

: : Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: Ciekawy » 6 lutego 2011, o 21:27

mocmilosci pisze:cyt:
":zrobiło mi się przyjemnie. To może nagroda?
Warto to czuć! - NIE
Mysle, ze Cie z grubsza rozumiem.. PZDR"

lubisz czuć się nie-ciekawie????
rosumiem ciem s cieńsza...
bo mogiem rozumieć tylko siem....biem :D
upsssss... :wow2
tfuj wypur! :stuk

Dzienx za pzdr.
PZPR :roll:

:aniol

No ale mozesz myslec ze rozumiesz.
Mysl co chcesz, zkaladaj co chcesz....
szukasz rzeczywistosci w jezyku TFuJA sprawa...
Lecz jezyk to tylko powierzchnia.
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: mocmilosci2 » 6 lutego 2011, o 21:41

:czytaj
Przeca wiem że mogę co chcę ... no cio ty ....
a język....
rzeczywizda jest na wierzchu , ale tak na prawdę służy do smakowania....
życia we wszelki sposób np XXXX
Zajeboza.!
"na początku było słowo , a słowo ciałem się stało" i w g*wno* się zmieniło...

g*wno* :ok - bardzo potrzebna mieszanka utrzymywana w tajemnicy przez większość...w swoim wnętrzu! :wow2
Służy do odżywiania organizmu, i wyssana do cna z wartości odżywczych-Nie zawsze (patrz monty python -sens życia ...mały miętowy listeczek...)...
po wydaleniu uważana za coś OKROPNEGO!

:ok
JAM JEST
..............miłość.............

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: villah » 6 lutego 2011, o 21:59

to ja sobie zapodam koszulke z napisem "góóóównooo, niose je w sobie, góóóóówno.." lalalala

mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: mocmilosci2 » 6 lutego 2011, o 22:55

:czytaj
Płogosłafiem ci na trogem!

ale to jest przeca PRAWDA W samyn SEDNIE
W nocy i we DNIE! :roll:
Czubkiem ciem nazwom :przytul
Dowalom ci chemiczne lobotomie i stfiercom że, masz zapuszenia...trawienne....
:ok :wow2
P ozdrawiam!
JAM JEST
..............miłość.............

icaro
Posty: 759
Rejestracja: 11 lutego 2011, o 10:50
Reputacja: 0

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: icaro » 11 lutego 2011, o 13:06

Z moich bardzo skromnych doświadczeń ...
Lepiej się trochę uziemić...to znaczy macać rzeczywistość bardziej sensorycznie.
Ciasto upiec, psa pogłaskać, powąchać coś co się lubi...i poprzytulać się.
Nie pytać kim była mrówka w poprzednich wcieleniach.
Duchowość to ocean...zarozumiałością jest chcieć go wypic.
Z tym otwieraniem na głębie wszechświata to trzeba powoli, bo jak przez mózg to za dużo chcesz przepuścić ,to umysł nie daje rady z asymilowaniem...
mnoży koncepcje, podejrzenia i lęki dla nowych rzeczy. W istocie jesteśmy tym oceanem, ale to jak próba zobaczenia swoich oczu. Latwiej patrzeć na nasze odbicie wokoło. Słuchać wszystkiego jak siebie samego i obdażać wszystkim co chcielibyśmy sobie zaoferować. Dziwić się i podziwiać.
Świadomie zdezerować...jak nie czujesz sie z tym dobrze. Poczucie szcześcia i radości to dobrzy przewodnicy.Serce to jedyna busola jaką mamy. I od niej trzeba zaczać... Nie można wypływać na głebokie wody bez kompasu. Poprostu usiąć i posłuchaj swoich uczuć...a nie metafizycznych bełkotów. Reszta sama przyjdzie. To musi pracować na planie realnym też.

Ekhmm

: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: Ekhmm » 11 lutego 2011, o 18:10

Rozwój duchowy jest trudny, nie ma tu żadnych utartych ścieżek, zostajesz sama i sama musisz sobie poradzić. Ktoś kiedyś napisał, że to jakby otworzyć puszkę pandory, albo przetrwasz, albo nie. Dlatego RD nie można nikomu wmusić, większość ludzi kocha iść utartymi szlakami, bo to daje poczucie bezpieczeństwa, jednak niektórzy dostrzegają, że to złudne bezpieczeństwo, bo co byśmy nie zrobili, to odpowiedzi pochodzące od innych nie są naszymi odpowiedziami, a na końcu każdego z nas czeka (ARGGHHH!!!) śmierć ;-)
Więc RD może doprowadzić do rozstroju emocjonalnego, do depresji, zresztą trzeba mieć świadomość, że większość materiałów w internecie na temat RD, to śmieci (tak, jak w życiu, większość specjalistów z danej dziedziny, to "specyaliści" za dychę), dlatego wiara w ich skuteczność i to że głoszą prawdę, prawdę i tylko prawdę może być wątpliwa. Po prostu, dla zainteresowanego prawdziwym RD wszystko musi być brane pod uwagę, ale wszystko też powinno być analizowane i sprawdzane. Jest taki znany cytat z Buddy, którego nie cierpię, ale gościu dobrze mówi o byciu sceptycznym.

Stan, w którym się w nic nie wierzy nie jest zły, od lat nie wierzę, najwyżej wiem, lub nie wiem, raczej więcej nie wiem, niż wiem. Wiara do życia nie jest niezbędna, a sam brak wiary nie szkodzi.

W miłość się nie wierzy, tylko ją czuje, albo nie.

mocmilosci2
Posty: 173
Rejestracja: 8 kwietnia 2007, o 11:38
Reputacja: 0
Kontaktowanie:

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: mocmilosci2 » 6 czerwca 2011, o 20:56

A jeśli ty ciekawy :roll: do kawy, chciałeś mnie urazić to sorry. Moimi emocjami i myślami steruję JA , więc zrobiło mi się przyjemnie. To może nagroda?
Warto to czuć! - TAK!!!!!!!
JAM JEST
..............miłość.............

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: KamilMichał » 2 stycznia 2012, o 13:54

Dzisiaj piękna siateczka na moim kawałku nieba.
Depopulacja pełną parą :/
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Przyjaciel Noni
Posty: 28
Rejestracja: 2 stycznia 2012, o 14:27
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: Przyjaciel Noni » 2 stycznia 2012, o 15:23

"Rozwinełam się " już tak że zaczełam mieć totalne schizy. "Zaczełam widzieć duchy", "czytałam w myślach".


Jeśli dla Ciebie to nie jest coś normalnego to daruj Sobie bowiem to właśnie jest normalne. Zdrowy człowiek widzi, czuje i wie oraz posiada wiele innych zdolności które z czasem przy rozwoju duchowym zostają odblokowane.

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: KamilMichał » 2 stycznia 2012, o 15:43

Dokładnie Noni.
Zauważyłem że natura celowo ociepla klimat żeby nie truć tak środowiska węglem.
To dopiero wstęp do rewolucji.
Zima w polsce tego roku może nie nadejść jeśli zaczniemy wiecej mówić o chemtrails.
Dzisiaj szumią cały dzień nad moją głową mam tego dosyć QRWA.

pzdr
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Przyjaciel Noni
Posty: 28
Rejestracja: 2 stycznia 2012, o 14:27
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: Przyjaciel Noni » 2 stycznia 2012, o 17:31

Znacie teorie , że Nasza galaktyka dokładniej jakieś promienie wpływają na słońce które pod wpływem tego wpływu :) samo emituje w kierunku ziemi inne cząstki. Te inne cząstki wpływają na Nas modyfikując DNA i wspierając proces transformacji.


Chemitrails to dywan z cząstek aluminium i odbija 80% tych cząstek od słońca.

To być może nie jest główny cel istnienia chemitrails ale coś w tym jest też.

KamilMichał
Posty: 255
Rejestracja: 23 listopada 2011, o 16:13
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: KamilMichał » 5 stycznia 2012, o 12:07

Co do chemtrails to mówiłem już kilku nieświadomym osobom że cyklon B rozpylają na niebie bo chcą nas wszystkich wytruć …………..

Jeśli mamy umierać to umierajmy jak najbardziej świadomie…………….. :)

pzdr
Prawdziwa miłość jest nauralna i przychodzi bez wysiłku,
Prawdziwa miłość jest esencją twojej istoty



pozdrawiam

Przyjaciel Noni
Posty: 28
Rejestracja: 2 stycznia 2012, o 14:27
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Syf a nie rozwój duchowy

Postautor: Przyjaciel Noni » 5 stycznia 2012, o 17:17

Skład chemitrails jest znany, bez przesady to nie jest broń chemiczna ale nie jest obojętna dla zdrowia człowieka.


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości