Potrzebuję krótkiego argumentu odpowiadającego na tego typu głupoty. Np koleś mówi mi, że jakiś jego kolega był na mszy i ksiądz powiedział, że ktoś tu jest chory na raka i gość, który był chory wyzdrowiał i Jezus go właśnie wyleczył. Nie chce mi się wtedy tłumaczyć dlaczego katolicyzm i tak jest bez sensu i to bzdury. Chciałbym odpowiedzieć na ten konkretny przypadek. Jak?
Bo dla mnie to jest tak: jeśli X = 100, a Y = 80, a ktoś mówi, że X=Y i że to dla nas niepojęte mimo, że logika wskazuje co innego, to dla mnie sprawa jest jasna. Z tego powodu chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm to głupoty. Ale ktoś odpowiada mówiąc o świadectwach, cudach itd i wtedy nie wiadomo czy faktycznie ktoś mu to powiedział, a jeśli tak to w jakim celu i z jakiego powodu? Bo jeszcze całun turyński można łatwo wytłumaczyć, ale świadectwa czyichś znajomych?
"Święte" miejsca, wysłuchane modlitwy, świadectwa, opętania
"Święte" miejsca, wysłuchane modlitwy, świadectwa, opętania
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
-
JamesonWithApple
- Posty: 203
- Rejestracja: 21 czerwca 2015, o 14:38
- Reputacja: 0
Re: "Święte" miejsca, wysłuchane modlitwy, świadectwa, opęta
Ostatnio miałem ostrą wymianę zdań z kolegą na tematy religijne.. próbował mi udowodnić istnienie Boga oraz prawdziwość Biblii przez mówienie o cudownych uzdrowieniach, egzorcyzmach... Po długiej rozmowie stwierdziłem jedno:
NIE JESTEM W STANIE JEMU POMÓC.. ;)
NIE JESTEM W STANIE JEMU POMÓC.. ;)
- Prometeusz
- Posty: 1615
- Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
- Reputacja: 0
- Płeć: M
- Kontaktowanie:
Re: "Święte" miejsca, wysłuchane modlitwy, świadectwa, opęta
Ostatnio oglądałem program o tym, że gdzieś w Indiach leczą w ten sposób, że robią jakiś lek, nie wiadomo z czego, ale nie zawiera substancji aktywnych (były robione badania) i podaje się go chorym w ten sposób, że bierze się żywą małą rybkę wkłada się tą pastę w jej pyszczek i pacjent musi ją połknąć.
Placebo jakąś tam moc ma. ;)
Oj, tutaj na forum mieliśmy zażartego obrońcę całunu ;)
Nie ważne co byś Kocur nie powiedział to nie przekonasz. Możesz zapytać ile osób się modli do boga o uzdrowienie, a ile z tych osób zostaje rzeczywiście uzdrowiona - dostaniemy błąd statystyczny
Albo zapytaj się komu odrosła noga, albo ręka. ;) Zdobądź też fachową wiedzę o placebo i wytłumacz rozmówcy na czym ono polega i to, że też często jest mylone z opóźnionym działaniem prawdziwego leku.
Placebo jakąś tam moc ma. ;)
Bo jeszcze całun turyński można łatwo wytłumaczyć, ale świadectwa czyichś znajomych?
Oj, tutaj na forum mieliśmy zażartego obrońcę całunu ;)
Nie ważne co byś Kocur nie powiedział to nie przekonasz. Możesz zapytać ile osób się modli do boga o uzdrowienie, a ile z tych osób zostaje rzeczywiście uzdrowiona - dostaniemy błąd statystyczny
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości
