'ja' jest iluzją

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: nikt » 11 lutego 2015, o 12:20

Bragiel pisze:I jeszcze-skoro ciebie nie ma, mały klałmliwy urwisku, to kto napisał tego posta?

Rzeczywistość?




Bragiel-jest czwarta rano,piszesz dwa posty.Przypadek? Nie sądzę :lol:

Bragiel
Posty: 3
Rejestracja: 11 lutego 2015, o 04:10
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Bragiel » 11 lutego 2015, o 20:06

No ale co za różnica...

Czwarta rano czy piąta po południu.

Pisałem to o czwartej rano bo nie mogłem spać i studiowałem spekulatywny nie-buddyzm i natknałem się w google na posty

osoby o nicku Robert która uprawiała typowe brzuchomóstwo buddyjskie.

Więc sie zarejestrowałem i odpisałem.

Wątpie, że ta osoba odpisze.

Pozdrawiam.

Salix
Posty: 10
Rejestracja: 20 lutego 2015, o 23:19
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Salix » 20 lutego 2015, o 23:51

A czy to będzie też buddyjska nowomowa, jeśli postawię tezę, iż Robertowi chodziło (być może) o to, że nie istniejemy my w sensie EGO a przynajmniej nie tylko tacy MY istniejemy?
W zasadzie to jakby się poważnie, albo może i nie poważnie ale nieco dłużej zastanowić, można by dojść do wniosku zgoła przeciwnego, niż on: istnieje wiele wymiarów nas samych, łącznie z obserwatorem, ale obserwator w nas może być tylko przedłużeniem nas, połączoną z nami projekcją/cenzorem, jakiemu zlecamy pewne zadanie do wykonania.
Ja wiem, wiem: odrzucenie JA brzmi jak ześwirowanie, ale uczynienie z jednego JA wiele różnych JA również nie świadczy o normie zdrowia psychicznego.
No ale "norma" ma swoje ciemne strony :)

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: nikt » 21 lutego 2015, o 22:22

myśl o istnieniu "ja" czy też o jego nie istnieniu pozostaje zawsze tylko myślą

Salix
Posty: 10
Rejestracja: 20 lutego 2015, o 23:19
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Salix » 22 lutego 2015, o 11:21

A czy od myśli nie zaczyna się jakiekolwiek działanie? I czy myśli nie budują rzeczywistej, namacalnej praktyki życia człowieka? Nauczyłam się już, że myśli mają tzw. moc sprawczą i znów - wiem, że to mało odkrywcze. Ale czasami nigdy dość powtarzania banału bo po osiągnięciu "wielkiej" wiedzy zawsze potem wraca się do podstaw. A podstawą a wręcz punktem wyjścia jest to, że dzieje się nam tak, jak myślimy, że nasze myśli wpływają na to, jak wygląda nasze życie.

nikt
Posty: 368
Rejestracja: 4 marca 2009, o 11:25
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: nikt » 22 lutego 2015, o 12:30

Salix pisze:A czy od myśli nie zaczyna się jakiekolwiek działanie? ..... nasze myśli wpływają na to, jak wygląda nasze życie.


temat rzeka :) i to raczej na inny dział ;-)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Prometeusz » 22 lutego 2015, o 13:03

Salix pisze:Ale czasami nigdy dość powtarzania banału bo po osiągnięciu "wielkiej" wiedzy zawsze potem wraca się do podstaw.


A doszłaś już do wielkiej wiedzy? :) Bo widzę, że odrzucasz ją za nim do niej doszłaś, ale wypowiadasz się tak jakbyś tam już była. :-D

Salix pisze:A czy od myśli nie zaczyna się jakiekolwiek działanie? I czy myśli nie budują rzeczywistej, namacalnej praktyki życia człowieka? Nauczyłam się już, że myśli mają tzw. moc sprawczą i znów - wiem, że to mało odkrywcze.(...) A podstawą a wręcz punktem wyjścia jest to, że dzieje się nam tak, jak myślimy, że nasze myśli wpływają na to, jak wygląda nasze życie.


To zależy, to twierdzenie może być i prawdziwe i fałszywe. W rozwoju duchowym najczęściej skupiamy się na funkcji metakognitywnej, czyli mówiąc ludzkim językiem, myśleniu* o myślach. :)

*) choć jest to subtelniejszy poziom myślenia, bardziej utożsamiany z przytomnością, czujnością, uważnością, inhibicją.

Salix
Posty: 10
Rejestracja: 20 lutego 2015, o 23:19
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Salix » 22 lutego 2015, o 18:28

Nie, Full Moon, nie doszłam do wielkiej wiedzy w takim jej znaczeniu, jaki ty uznałbyś za prawdziwie wielką wiedzę. Nie mam pojęcia o funkcji metakognitywnej, przy okazji dyskusji o wolnej woli okazało się, że "głupio" upierałam się, że mamy na coś wpływ a wykazaliście, że nawet, jeśli jest coś, dzięki czemu mamy na coś wpływ, jest to pewnego rodzaju iluzją, lub też wpływa na rzeczywistość w wąskim zakresie.
Więc nie, nie doszłam, jak widzisz, do wielkiej wiedzy.
Doszłam do czegoś innego może, ale na pewno nie do tej wiedzy, która łączy naukę z duchem. Postrzegam czas szamański i ideę "tu i teraz" w sposób nie poparty naukową neuropsychologią, opieram się na prostocie zasady, że nasze myśli budują naszą rzeczywistość i kieruje mną wiara w to, że moja wola może być wolna. Każdą ideę da się rozłożyć na składowe i wykazać bezsens każdej z nich, używając tego, co akurat wygodne: dla wykpienia teorii naukowej można użyć nowomowy buddyjskiej, wspomnianej w tym wątku; dla wykpienia teorii szamańskich mamy cały zestaw naukowych rozważań, dowodów, statystyk, badań i eksperymentów. Robimy to za pomocą wiedzy. A moja nie jest wielka. Więc nie będę jej używała "przeciw". Każde przeciw nie ma większego sensu. Tak energetycznie. To tak, jakbym była przeciw mnie samej. To bez sensu :)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Prometeusz » 23 lutego 2015, o 03:40

Nie, Full Moon, nie doszłam do wielkiej wiedzy w takim jej znaczeniu, jaki ty uznałbyś za prawdziwie wielką wiedzę.


Powiedziałaś pewne stwierdzenie, ja się pytam, z czego ono wynika, z doświadczenia i skuteczności, czy z nabytych przekonań. Sam nie postawiłem żadnego twierdzenia w tym temacie. Nie powiedziałem, czy się zgadzam czy nie zgadzam z twoim twierdzeniem.

Trzeba tu dokonać pewnego rozróżnienia:
- informacji jest wiele,
- wiedza jest tylko jedna
nie mnóżmy niepotrzebnie znaczeń.

Doszłam do czegoś innego może, ale na pewno nie do tej wiedzy, która łączy naukę z duchem. Postrzegam czas szamański i ideę "tu i teraz" w sposób nie poparty naukową neuropsychologią, opieram się na prostocie zasady, że nasze myśli budują naszą rzeczywistość i kieruje mną wiara w to, że moja wola może być wolna. Każdą ideę da się rozłożyć na składowe i wykazać bezsens każdej z nich, używając tego, co akurat wygodne: dla wykpienia teorii naukowej można użyć nowomowy buddyjskiej, wspomnianej w tym wątku; dla wykpienia teorii szamańskich mamy cały zestaw naukowych rozważań, dowodów, statystyk, badań i eksperymentów. Robimy to za pomocą wiedzy. A moja nie jest wielka. Więc nie będę jej używała "przeciw". Każde przeciw nie ma większego sensu. Tak energetycznie. To tak, jakbym była przeciw mnie samej. To bez sensu :)


Sofizmat. Masz oczywiście prawo do swoich przekonań. Na pewno część z nich pomaga w poruszaniu się w dualnym świecie i uczestniczy w procesie kreacji. :) Mojego testu jednak nie zdałaś. Więc pozostaje mi tylko życzyć miłej zabawy na forum :)

Salix
Posty: 10
Rejestracja: 20 lutego 2015, o 23:19
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Salix » 23 lutego 2015, o 17:11

Ach, więc tu chodzi o testy i oceny... Nie wiedziałam.
Skoro więc wielcy mędrcy rozmawiają poza piaskownicą a mnie wysyłają do zrobienia babek z piasku, życząc mi dobrej zabawy, pozostawię panów mędrców z ich mądrością i jeszcze na koniec będę życzyła mniej oceniania a więcej próby zrozumienia innych. To ta "mała" wiedza, Full Moon, ta podstawa. Ta, która pozwala cieszyć się z zabawy w piaskownicy. Chyba już jej nie widzisz, zajęty zastawianiem sideł i przygotowywaniem testów, niczym nauczyciel. Aż strach pomyśleć, czego możesz nauczyć.
Trzymaj się cieplutko!

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: aartefax » 23 lutego 2015, o 23:32

Salix pisze:Ach, więc tu chodzi o testy i oceny... Nie wiedziałam.
Skoro więc wielcy mędrcy rozmawiają poza piaskownicą a mnie wysyłają do zrobienia babek z piasku, życząc mi dobrej zabawy, pozostawię panów mędrców z ich mądrością i jeszcze na koniec będę życzyła mniej oceniania a więcej próby zrozumienia innych. To ta "mała" wiedza, Full Moon, ta podstawa. Ta, która pozwala cieszyć się z zabawy w piaskownicy. Chyba już jej nie widzisz, zajęty zastawianiem sideł i przygotowywaniem testów, niczym nauczyciel. Aż strach pomyśleć, czego możesz nauczyć.
Trzymaj się cieplutko!


Wielcy mędrcy, a raczej mędrkowie coś tam sobie smęcą bawiąc się w jakieś swoje teorie z których są dumni wielce. :)
Rozmawiają ci oni poza piaskownicą ponieważ do budowania zameczków z piasku w kolektywie się nie nadają.
Dla mnie w rozwoju duchowym wolność,swobodne wyrażanie swojego zdania to jedna z podstaw.
Jeśli z tym musisz się kryć i czegoś się obawiać, ponieważ komuś to nie pasuje bo ma swoje inne, to wtedy
tamujesz przepływ, a z tym się wiążą jakieś niekorzystne emocje.
Jak my czujemy się w takim towarzystwie gdzie swobodnie możemy wyrażać swoje myśli i poglądy?
Jak ktoś nas próbuje wysłuchać i zrozumieć.
Każdy inny- inna przeszłość,warunki środowiskowe,doświadczenia, zdarzenia.
Uważam że ludzie którym udało się obniżyć własne EGO mają szerokie przestrzenie na osiąganie celów w rozwoju,uczą się od innych,są wstanie dostrzec własne błędy, nie narzucają, a bardziej słuchają. Akceptacja.
Pozwoliłem sobie być uczniem,ale nie tych akurat mędrków. :)

:aniol
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Prometeusz » 24 lutego 2015, o 01:00

Salix pisze:Ach, więc tu chodzi o testy i oceny... Nie wiedziałam.
Skoro więc wielcy mędrcy rozmawiają poza piaskownicą a mnie wysyłają do zrobienia babek z piasku, życząc mi dobrej zabawy, pozostawię panów mędrców z ich mądrością i jeszcze na koniec będę życzyła mniej oceniania a więcej próby zrozumienia innych. To ta "mała" wiedza, Full Moon, ta podstawa. Ta, która pozwala cieszyć się z zabawy w piaskownicy. Chyba już jej nie widzisz, zajęty zastawianiem sideł i przygotowywaniem testów, niczym nauczyciel. Aż strach pomyśleć, czego możesz nauczyć.
Trzymaj się cieplutko!


Widzę, że potraktowałaś tą dyskusje personalnie. Szkoda. Pozdrawiam :)

Anunaki
Posty: 3
Rejestracja: 3 marca 2015, o 21:55
Reputacja: 0
Płeć: M

: 'ja' jest iluzją

Postautor: Anunaki » 3 marca 2015, o 22:41

robert pisze:Witam, mam na imię Robert.
Ostatnio odkryłem coś niezwykle oczywistego aczkolwiek wspaniałego w swojej prostocie. Muszę się tym podzielić.

A więc odkryłem, że 'ja' - coś za co uważałem się przez całe swoje dotychczasowe życie jest iluzją. 'Ja' nie istnieje. Zawsze wydawało mi się, że to ja patrzę, że ja słyszę, że ja jestem świadomy. Kilka dni temu odkryłem, że to co istnieje naprawde to widzenie, słyszenie i świadomość. Ja jest tylko z góry przyjętym za prawdziwe założeniem, że jeżeli istnieje doświadczenie, to musi istnieć ktoś kto doświadcza. A to jest nie możliwe. Żeby istniał "obserwator" rzeczywistości, musiałby istnieć poza nią. Nic nie istnieje poza rzeczywistością, poza bieżącą chwilą. To nasze mózgi stworzyły koncepcje ja i przez cały czas wiązały je z przeżytymi doświadczeniami, myślami utożsamiając nas z nimi. Jednak to co istnieje to czyste doświadczenie, które jest w 100% pełne i nie potrzebuje "świadka" żeby istnieć.

To jest prawda którą da się zweryfikować. Wystarczy sprawdzić czy to stwierdzenie jest prawdą: 'Ja' nie istnieje. Nie chce żebyś w to uwierzył, chce żebyś wstał od komputera, przemyślał to i sprawdził czy to co powiedziałem jest prawdą. To DA się DOSTRZEC. Do roboty!


A co się dzieje z Twoim ja gdy przeżywasz marzenia senne? Na coś patrzysz, gdzieś się poruszasz,coś robisz----przecież nie jest to rzeczywistość, jesteś poza nią. A jednak Twoje ja tego wszystkiego doświadcza.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: 'ja' jest iluzją

Postautor: Niewinny » 4 marca 2015, o 18:04

robert pisze:Witam, mam na imię Robert.
Ostatnio odkryłem coś niezwykle oczywistego aczkolwiek wspaniałego w swojej prostocie. Muszę się tym podzielić.

A więc odkryłem, że 'ja' - coś za co uważałem się przez całe swoje dotychczasowe życie jest iluzją. 'Ja' nie istnieje. Zawsze wydawało mi się, że to ja patrzę, że ja słyszę, że ja jestem świadomy. Kilka dni temu odkryłem, że to co istnieje naprawde to widzenie, słyszenie i świadomość. Ja jest tylko z góry przyjętym za prawdziwe założeniem, że jeżeli istnieje doświadczenie, to musi istnieć ktoś kto doświadcza. A to jest nie możliwe. Żeby istniał "obserwator" rzeczywistości, musiałby istnieć poza nią. Nic nie istnieje poza rzeczywistością, poza bieżącą chwilą. To nasze mózgi stworzyły koncepcje ja i przez cały czas wiązały je z przeżytymi doświadczeniami, myślami utożsamiając nas z nimi. Jednak to co istnieje to czyste doświadczenie, które jest w 100% pełne i nie potrzebuje "świadka" żeby istnieć.

To jest prawda którą da się zweryfikować. Wystarczy sprawdzić czy to stwierdzenie jest prawdą: 'Ja' nie istnieje. Nie chce żebyś w to uwierzył, chce żebyś wstał od komputera, przemyślał to i sprawdził czy to co powiedziałem jest prawdą. To DA się DOSTRZEC. Do roboty!


Ja samo w sobie nie istnieje bo to tylko słowo.

SAM pisze:No i jak przestajesz być "Kimś" to paradoksalnie JESTEŚ tym "Kimś", bo zawsze byłeś i zawsze będziesz. Stąd można znaleźć takie słowa jak JAM JEST nakreślający ciągly przepływ życia w Całym Tobie. lecz to są słowa umysłowe, a to co poczujesz między wdechem i wydechem... TO ... TO

Obrazek


Jeszcze do niedawna myślałem że Jam Jest znaczy coś, teraz doszedłem do wniosku że to kolejne puste słowa tylko mocno wyforsowane.

Demiurg Karmy
Posty: 10
Rejestracja: 9 marca 2015, o 19:14
Reputacja: 0

: 'ja' jest iluzją

Postautor: Demiurg Karmy » 9 marca 2015, o 22:38

robert pisze:Witam, mam na imię Robert.
Ostatnio odkryłem coś niezwykle oczywistego aczkolwiek wspaniałego w swojej prostocie. Muszę się tym podzielić.

A więc odkryłem, że 'ja' - coś za co uważałem się przez całe swoje dotychczasowe życie jest iluzją. 'Ja' nie istnieje. Zawsze wydawało mi się, że to ja patrzę, że ja słyszę, że ja jestem świadomy. Kilka dni temu odkryłem, że to co istnieje naprawde to widzenie, słyszenie i świadomość. Ja jest tylko z góry przyjętym za prawdziwe założeniem, że jeżeli istnieje doświadczenie, to musi istnieć ktoś kto doświadcza. A to jest nie możliwe. Żeby istniał "obserwator" rzeczywistości, musiałby istnieć poza nią. Nic nie istnieje poza rzeczywistością, poza bieżącą chwilą. To nasze mózgi stworzyły koncepcje ja i przez cały czas wiązały je z przeżytymi doświadczeniami, myślami utożsamiając nas z nimi. Jednak to co istnieje to czyste doświadczenie, które jest w 100% pełne i nie potrzebuje "świadka" żeby istnieć.

To jest prawda którą da się zweryfikować. Wystarczy sprawdzić czy to stwierdzenie jest prawdą: 'Ja' nie istnieje. Nie chce żebyś w to uwierzył, chce żebyś wstał od komputera, przemyślał to i sprawdził czy to co powiedziałem jest prawdą. To DA się DOSTRZEC. Do roboty!


Udowodnię teraz JA, że nadal jesteś JA i niczym innym, mówisz nadal od siebie od swojego JA i nigdy od niego nie uciekniesz jakbyś sie nie starał. Będę cytowął Twoje zdania i umiejscawiał JA tam gdzie go brakuje, bo dokonałeś zabiegu samomanipulacji poprzez wyrzucenie zewsząd słowka JA i sadzisz, że się go w ten sposób pozbyłeś, ono jest dominujące w Twojej wypowiedzi.

Ostatnio (JA) odkryłem coś niezwykle oczywistego aczkolwiek wspaniałego w swojej prostocie. (JA) Muszę się tym podzielić.
A więc (JA) odkryłem, że 'ja' - coś za co (JA) uważałem się przez całe swoje dotychczasowe życie jest iluzją.
Kilka dni temu (JA) odkryłem, że to co istnieje naprawde to widzenie, słyszenie i świadomość. itp itd.

z tego wynika że JA odkryło że JA nie istnieje - poprostu super logika! jestem pełen podziwu dla takiej filozofii.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości