Empatia
: 14 sierpnia 2015, o 22:50
Skąd się to bierze? Żeby mieć empatię trzeba zrozumieć jak to jest znajdować się w takiej sytuacji co ktoś inny. Są 2 rodzaje: empatia polegająca na współodczuwaniu tego co czuje ktoś inny, oraz empatia polegająca na zrozumieniu rozumowym czyjejś sytuacji, w której się znajduje, czyli rozumienie jakie ma motywy, a co za tym idzie usprawiedliwienie sytuacji, w której ta osoba się znajduje, albowiem taki człowiek musiał się tak zachować.
No i tu coś mi nie gra co do 1 rodzaju. Drugi polega na używaniu rozumu i to rozumiem. Pierwszy sposób to współodczuwanie, ale skąd wiedzieć co ktoś czuje? Wyobrażamy sobie co sami czulibyśmy w tej sytuacji. Ale różni ludzie różnie się czują w danych sytuacjach...
Gdyby za to wziąć pod uwagę 2 definicję to prawie nikt nie rozumie mnie dobrze, czyli jakby prawie nikt nie ma empatii polegającej na współodczuwaniu? Niemożliwe. I tu wkracza zrozumienie. Stawiam tezę, że brak empatii jeśli nie jest uwarunkowany biologicznie, to brak chęci zrozumienia czyjejś sytuacji i przekonanie, że samemu jest się w stanie rozwiązać większość cudzych problemów.
Co robicie żeby zrozumieć innych?
No i tu coś mi nie gra co do 1 rodzaju. Drugi polega na używaniu rozumu i to rozumiem. Pierwszy sposób to współodczuwanie, ale skąd wiedzieć co ktoś czuje? Wyobrażamy sobie co sami czulibyśmy w tej sytuacji. Ale różni ludzie różnie się czują w danych sytuacjach...
Gdyby za to wziąć pod uwagę 2 definicję to prawie nikt nie rozumie mnie dobrze, czyli jakby prawie nikt nie ma empatii polegającej na współodczuwaniu? Niemożliwe. I tu wkracza zrozumienie. Stawiam tezę, że brak empatii jeśli nie jest uwarunkowany biologicznie, to brak chęci zrozumienia czyjejś sytuacji i przekonanie, że samemu jest się w stanie rozwiązać większość cudzych problemów.
Co robicie żeby zrozumieć innych?
