Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
robin625
Posty: 1
Rejestracja: 25 września 2014, o 00:16
Reputacja: 0
Płeć: M

Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: robin625 » 25 września 2014, o 00:37

Dobry wieczór wszystkim państwu,

mam problem, który występuje u mnie od kilku lat. W 2009 roku modliłem się do Jana Pawła II o poznanie wartościowej, odpowiedniej kobiety. 2 tygodnie później poznałem Agnieszkę. Od razu wiedziałem, czułem, że to ta kobieta. Nigdy wcześniej tego nie czułem mimo, że spotykałem wiele kobiet. O Agnieszkę się starałem, modliłem, ona była zamknięta ale zdobyłem jej mądre, kochane serce. Było cudownie, związek z Bogiem, czułością, rodzinny.

Tuż przed wyjazdem na studia zerwała, uciekła ale codziennie pisała smsmy, przepraszała, że zerwała, potem się pokłóciliśmy jak już była na studiach i całkowicie zerwała ze mną kontakt. Czasem odpisała ale generalnie im dłużej to trwało tym nie odpisywała, teraz nie odzywa się wcale, minęło 4 lata. Wiem tylko, że czyta moje myśli, aforyzmy i teksty (również o Bogu, miłości i przeznaczeniu) na mojej stronie internetowej, jednak realnie się nie odzywa, jest obojętna, bez odzewu, studia, nowi koledzy....

Ja myślałem, że zapomnę (jak zawsze szybko zapominałem) a tu nie. Od zerwania pojawia się (chyba w mojej duszy, nie wiem jak to opisać) głos wewnętrzny, wyraźny obraz Jana Pawła II, który mówi mi "Będziecie razem", "Jeszcze nie czas", "Prosiłeś mnie o miłość a ja nigdy nie odmawiam jak ktoś prosi z serca. Bądź cierpliwy. Doskonal się", "Miłość i odpowiedzialność są najważniejsze-pamiętaj".
Takich głosów jest sporo, czasem na kilka miesięcy zanikają, potem są wyraźne, zwłaszcza w ciszy.
Jednoznacznie dają mi do zrozumienia, że Agnieszka to moje przeznaczenie. Coś każe mi wewnętrznie pisać na stronie o przeznaczeniu, o miłości z akcentem "Pisz to, Agnieszka to przeczyta". I faktycznie widzę, że ona pod róznymi nickami to czyta, czasem często a czasem ma 3 miesiące przerwy. Pojawia się też Ojciec Pio, który wytyka mi moje błedy, pojawia się czasem jak grzeszę i krzyczy głośno "Ty chcesz być z Agnieszką? Niedojrzałeś do tego jeszcze, wylecz się ze swojego egoizmu", "Jak poradzisz sobie z tym grzechem będziesz gotowy. teraz nie jesteś" - takich i podobnych słów jest więcej. Czasami w kościele z obrazu mówi do mnie, czasami niespodziewanie. Jest też głos, który każe mi 2-3 razy w roku jechać do jej miasta, do kościoła gdzie razem chodziliśmy i tam się modlić. W tamtym kościele przed obrazem Matki Bożej jak nie ma ludzi potrafię się tak rozpłakać, że przez kilkanaście minut nie mogę się opanować. Od 4 lat się zmieniam, to widoczne. Jednak moja kochana Agnieszka nie odpowiada, Jan Paweł II pojawia się i mówi spokojnie o przeznaczeniu, o tym że się zejdziemy, że mam wierzyć w miłość i w modlitwę do Niego. Ojciec Pio pojawia się tylko by mnie zganić jak robię coś źle, wytyka mi wewnętrznie te błedy. Nakazał mi także wewnętrznie "Ja Ci pomogę. Ufaj mi. Jak pogodzisz się z Agnieszką przyjedź do mnie do San Giovanni Rotondo, do mojej celi. Przyjedź".

Spowiednicy nakazują czekać, polecają spokój, mówią, że Bóg działa na podświadomości człowieka więc to nie są zjawy. Byłem nawet u psychiatry, który stwierdził, że jestem całkowicie zdrowy psychicznie bo szczerze przyznam, że już się sam tych głosów bałem.....boję się do dziś, to takie niezwykłe, niesamowite, tyle lat minęło, ja wciąż kocham. Szukam nowej kobiety, mam konta na portalach randkowych ale nic nie wychodzi. NIC. Kiedyś usłyszałem głos "Nie szukaj szczęścia tam gdzie go nie ma na tych portalach nie znajdziesz miłośći. Agnieszka to Twa miłość i przeznaczenie, które ja Ci dałełem. Odnajdziesz je gdy będziecie gotowi". Wszystko się potwierdza, szukam ale każda randka się kończy po pierwszym razie, nic nie czuję i jeszcze te głosy, te słowa, to że ona wchodzi na tą stronę, czyta. ...

Kochani: jak mam to rozumieć? Jesteście zapewne mądrzejsi, pomóżcie mi co o tym sądzić?
Jak mam to rozumieć? Ona mnie odepchnęła, jej rodzina też, nie mamy kontaktu a tu ta cała sfera duchowa, nie mam się z kim tym podzielić dlatego piszę do Was. Jak to rozumieć? Czy to Boży plan?

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: villah » 25 września 2014, o 12:13

Jeżeli sobie z tym sam nie radzisz, spróbuj skorzystać z dobrego psychoterapuety.

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 25 września 2014, o 12:34

Robin, Twoja ukochana podała zapewne jakieś przyczyny zerwania. Może nad tym trzeba pracować...

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Kocur » 25 września 2014, o 15:08

Katolickie wahadło wciąga Cię w jakąś swoją gierkę. To nie JPII ani Ojciec Pio tylko Twoje wyobrażenia o nich. Myślę, że powinieneś o niej zapomnieć i starać się dystansować od tego typu myśli zastępując je bardziej konstruktywnymi np szukaniem nowej partnerki.
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 25 września 2014, o 16:47

Kocur mądrze mówisz. :ok

Robin, myślę, że jak byś uzdrowił swoje emocje to może przestałbyś słyszeć te głosy. Czuję, że jesteś w dużym stopniu ich niewolnikiem.
Prawdziwa wolność to cisza wewnętrzna. Mediumizm lub channeling nie ma wysokich wibracji i często może prowadzić na manowce. Kilkanaście lat temu też czasem coś tam słyszałam. Były to pojedyncze słowa lub zwroty. Po rebirthingu i zakwestionowaniu wielu rzeczy związanych z rozwojem duchowym już nic nie słyszę. Czuję się bardzo zwyczajna i dobrze mi z tym.

Czasem trzeba zatoczyć ogromne koło żeby wrócić do punktu wyjścia i poczuć, że pewne sprawy nas tylko pętają i są kulą u nogi.

Na portalach randkowych moja znajoma wyhaczyła fajnego chłopca, ale to raczej wyjątek. Przeważnie są tam chyba wstydliwi nieudacznicy i wyuzdani seksoholicy.
Te skrajności mogą się w jakiś sposób przyciągać i uczyć wzajemnie..., ale to już ich sprawa.

Ja byłam 3x na ,,ustawieniach rodzinnych" wg. Hellingera. Była tam dziewczyna, która ustawiła reprezentanta chłopca, którego kochała. Niestety ów chłopiec odwrócił się i oddalił. Po tym ona zrozumiała, że to już koniec i mogła uwolnić się od złudnej nadziei. Nie sugeruję Ci ustawień, bo czasem osoba prowadząca projektuje tam swoje fantasmagorie, ale uwolnienie od iluzji to ważna sprawa.
Możesz prosić też o sen wskazujący jak się do Ciebie ma Agnieszka. Prawda może Cię bardzo zaskoczyć. Tylko czy zdołasz ją przyjąć? Jeżeli nastąpi zrozumienie to będzie też uwolnienie... :kwiatek :aniol

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 25 września 2014, o 18:12

,,Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna"
Eckhart Tolle

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Prometeusz » 25 września 2014, o 18:59

Padłeś ofiarą samospełniającej się przepowiedni.

Miałeś fajny związek jak dla mnie to już dużo. Można się cieszyć wspomnieniami.

Zawsze myśl, że Bóg przyszykował dla Ciebie coś jeszcze lepszego. Nie dostrzeżesz tego jeśli nie będziesz uważny.

Znajdź szczęście w sobie, a reszta przyjdzie for free.

:kwiatek

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 25 września 2014, o 19:58

Jak naprawdę umiemy kochać to pojawia się w nas taka błogość, że przysłania nawet obiekt naszej miłości. Ten stan jest tak fascynujący, że nawet w końcu docieramy do zrozumienia, że nikt nie musi nas kochać.
Czujemy, że najszczęśliwsi jesteśmy wtedy, gdy my kochamy...Czyż to nie jest fascynujące, że wtedy od tak, z lekkością przyciągamy wszystko co chcemy... :aniol

https://www.youtube.com/watch?v=t7X2BDga5v0

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 25 września 2014, o 21:22

,,Oto wielka tajemnica: Szczęście nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik szczęścia. To takie doniosłe stwierdzenie, że warto je powtórzyć. Szczęście nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik szczęścia. Dotyczy to również każdego innego stanu istnienia. Miłość nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik miłości. Miłosierdzie nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik miłosierdzia. Obfitość nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik obfitości. Podstaw na to miejsce jakikolwiek inny stan, a pozostanie prawdą, że Bycie poprzedza doświadczenie i je wytwarza.
Ponieważ tego nie rozumiałeś, wymyśliłeś sobie, że abyś czuł się szczęśliwy, muszą się zdarzyć pewne rzeczy[...] W ten sposób zrodziła się pierwsza ILUZJA – myśl, że Istnieje Potrzeba. Był to pierwszy błąd. Potrzeba nie istnieje! To fikcja! W rzeczywistości nic nie jest potrzebne do szczęścia.” SZCZĘŚCIE TO STAN UMYSŁU! /N.D.Walsch ‘Wspólnota z Bogiem’/

,,Powiedz każdemu, kogo znasz: “Moje szczęście zależy tylko ode mnie, więc nie jesteś za nie odpowiedzialny”. A następnie wykaż to. Bądź szczęśliwa, bez względu na to, co oni robią. Praktykuj dobre samopoczucie, bez względu na wszystko. I zanim się zorientujesz, nie będziesz pociągać nikogo innego do odpowiedzialności za to jak się czujesz – a następnie, pokochasz ich wszystkich. Ponieważ jedynym powodem, że ich nie kochasz jest to, że używasz ich jako pretekstu, aby nie czuć się dobrze." Abraham-Hicks

“Szczęście jest twoją naturą. Nie ma nic w tym złego, aby go pragnąć. Co jest niewłaściwym, to poszukiwanie go na zewnątrz, gdy jest ono wewnątrz was. “~ Ramana Maharishi

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 26 września 2014, o 10:18

Życie codziennie nas weryfikuje...
To my sami wybieramy to jak się czujemy...

https://www.youtube.com/watch?v=fjK8RapdFHE

Ksenia

Re: Jak ocenić i zdefiniować słyszalny głos wewnętrzny

Postautor: Ksenia » 27 września 2014, o 10:51

Jeżeli trzymamy coś w swoich dłoniach to na początku jest lekkie. Po pewnym czasie czujemy niewygodę. Jeżeli to ,,coś" nie służy nam to staje się tylko utrapieniem i zbędnym balastem.
Każdy z nas powinien zadać sobie pytanie co dźwiga niepotrzebnie jak ciężki plecak na swoich ramionach, czemu oddaje energię bez wzajemności, co przestało go budować...i jest tylko więzieniem.
Przekierowanie swojej uwagi na sprawy inspirujące i pozwalające rozwinąć skrzydła wymaga odwagi i samozaparcia. Siła przyzwyczajenia jest bardzo przygniatająca i tylko wewnętrzna mądrość i rozsądek są w stanie stawić jej czoła... :aniol

Sztuką jest stać się znów dzieckiem, z lekkością zanurzyć się w życiu i zachwycać się drogą...

,,Na początku dla dziecka szczęściem i powodem zachwytu jest wszystko: szczęście to mama, grzechotka, pluszowy miś, mokra pielucha czy widok sufitu nad głową. W ten sposób przejawia się nieświadomy mistycyzm dziecka. Potem dziecko wchodzi w fazę konformizmu i chłonie wpływ kultury i społecznego otoczenia. Wtedy szczęściem jest to, co inni uważają za szczęście – źródłem szczęścia staje się spełnianie oczekiwań otoczenia, upodobnienie się do innych, bycie częścią jakiejś grupy czy społeczności. Wtedy też dzieci zaczynają naśladować konsumpcyjne wzorce szczęścia i już jako dorośli ludzie realizują ten model. Dopiero po latach powtarzające się doświadczenie przemijania sprawia, że zaczynamy na pytanie o szczęście znowu odpowiadać jak dzieci; że szczęście to filiżanka herbaty albo uśmiech dziecka, spacer z psem, kwitnąca jabłoń, oddychanie, promyk słońca – że każda chwila życia jest szczęściem."
Wojciech Eichelberger :kwiatek


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości