Ciężka sprawa :(

Pytania i Pomoc Duchowa - Masz jakikolwiek problem, napisz tu.
Awatar użytkownika
catharsis
Posty: 136
Rejestracja: 3 stycznia 2007, o 16:30
Reputacja: 0

: : : Ciężka sprawa :(

Postautor: catharsis » 31 sierpnia 2010, o 13:07

robinson pisze:
SAM pisze:Nikomu nic nie musisz udowadniać.
................................................................................
(lecz wtedy pewnie skutki będzie pała i uwaga inaczej represje),
Pozdrowionka.

Ja mam podobne problemy;
I co mam wyleciec ze szkoły, zrezygnowac z matury?
W jakies posob to wszystko pogodzic?



Wybierz mniejsze zło...może lepiej troche teraz się poświęcić i skończyć tą szkołę niż później żałować? Chyba, że już masz plan na życie i szkoła czy matura nie jest Ci do niczego potrzebna...

___________________________________________________________________

http://kino5.pl/pl,3718.html link polecajacy, zarejestruj sie:)

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: : Ciężka sprawa :(

Postautor: villah » 31 sierpnia 2010, o 16:22

Ekhmm pisze:Ciekawe podejscie villah. Po prostu widzisz, to co widzisz i wydaje ci sie, ze wszyscy maja tak, jak ty.



albo ktoś tu chodzi z głową w chmurach.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: : : : Ciężka sprawa :(

Postautor: villah » 31 sierpnia 2010, o 16:33

Wszechmogacy pisze:
robinson pisze:
SAM pisze:Nikomu nic nie musisz udowadniać.
................................................................................
(lecz wtedy pewnie skutki będzie pała i uwaga inaczej represje),
Pozdrowionka.

Ja mam podobne problemy;
I co mam wyleciec ze szkoły, zrezygnowac z matury?
W jakies posob to wszystko pogodzic?


Masz nie pytać się innych co masz robić tylko robić co chcesz.


opatentujmy to!

robinson
Posty: 40
Rejestracja: 31 sierpnia 2010, o 11:12
Reputacja: 0

: : : : Ciężka sprawa :(

Postautor: robinson » 31 sierpnia 2010, o 21:39

Wszechmogacy pisze:
robinson pisze:
SAM pisze:Nikomu nic nie musisz udowadniać.
................................................................................
(lecz wtedy pewnie skutki będzie pała i uwaga inaczej represje),
Pozdrowionka.

Ja mam podobne problemy;
I co mam wyleciec ze szkoły, zrezygnowac z matury?
W jakies posob to wszystko pogodzic?


Masz nie pytać się innych co masz robić tylko robić co chcesz.



No, ale moje potrzeby sie zmieniaja. Raz mi sie chce rzucic szkole, a raz szkola nie wydaje mi sie az taka upierdliwa i jest znosnie. Nie wiem dokladnie czego chce. A Wy wiecie czego chcecie na 100 procent?
Jestem juz tym wszystkim zmeczony...............

robinson
Posty: 40
Rejestracja: 31 sierpnia 2010, o 11:12
Reputacja: 0

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: robinson » 31 sierpnia 2010, o 22:15

i bądz tu wyluzowany w dzisiejszych czasach.... No chyba ze masz pokazne konto, a wtedy nie musisz przejmowac sie wyscigiem szczurów: finansami i przelozonymi, nauczycielami itd
Czyli wszystko sprowadza sie do kasy........... biologii (piekne i silne cialo). Jeden wielki determinizm!!!!!!!!????????????????????????????? Czy to ja jestem ograniczony? Bo ten swiat wydaje sie taki plaski.




ps Tak w ogole to jestem tu nowy, witam wszystkich i pozdrawiam

robinson
Posty: 40
Rejestracja: 31 sierpnia 2010, o 11:12
Reputacja: 0

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: robinson » 31 sierpnia 2010, o 22:21

Nie chce marudzic. Ale tak takie ma na to wszystko spojrzenie. Tak piekielnie brakuje mi pewnosci. Czym jest prawda i pewnosc? Moze tylko ich miarą jest opinia czlowieka, natomiast wszystkie idealy, systemy, pomysly duchowe to oszustwo? Mam nadzieje,ze tak nie jest i wierze w to goraco, ale co mi z tej wiary. Skad to zwątpenie niepewnosc, chwiejnosc i slabosc?

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

: Ciężka sprawa :(

Postautor: JAR » 31 sierpnia 2010, o 23:19

Po to się człowiek uczy, by zdobywać wiedzę. Wiedza daje poczucie pewności.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: Niewinny » 1 września 2010, o 00:09

Robinson to co robisz to twoja sprawa. Człowiek nie jest maszyną która może działać na określonej zasadzie.
Sam działasz, jesteś sobą a nie kimś innym.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: villah » 1 września 2010, o 00:38

na moim przykładzie ci powiem, nie chcesz iść tam gdzie chcesz isć więc po co ci to?
porzucisz matkę, ojca, kumpli, problemy? tym czym żyłeś dotchczas? nigdy nie stawiłeś temu czoła, ja to zrobiłem i powiem ci k***a, że podróż w głąb siebie jest cięższa niż zabawa iluizją, jaka by ona nie była ciężka czy łatwa, opuszczasz dotychczasowy byt, k***a twoje życie zmienia się 360 j****ch stopni, albo w to wchodzisz albo nawt nie próbuj, ta pdróż jest w jedną stronę, cokolwiek inni mówią ona jest w jedną stronę, w jedną strone.

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: Niewinny » 1 września 2010, o 00:42

To że duchowość (a raczej coś co za nią uważasz) sprawia trudności tobie nie znaczy że u innych będzie tak samo

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

: : : : Ciężka sprawa :(

Postautor: villah » 1 września 2010, o 00:45

catharsis pisze:
robinson pisze:
SAM pisze:Nikomu nic nie musisz udowadniać.
................................................................................
(lecz wtedy pewnie skutki będzie pała i uwaga inaczej represje),
Pozdrowionka.

Ja mam podobne problemy;
I co mam wyleciec ze szkoły, zrezygnowac z matury?
W jakies posob to wszystko pogodzic?



Wybierz mniejsze zło...może lepiej troche teraz się poświęcić i skończyć tą szkołę niż później żałować? Chyba, że już masz plan na życie i szkoła czy matura nie jest Ci do niczego potrzebna...


nie ma gorszego zła czy dobra, porostu jestes nieprzystosowany, i nikogo nie będzie obchodzić, czy ty sie w tym znjdziesz czy nie, masz przerąbane człowieku, jeżeli chcesz żyć życiem, to rodzi kolejne problemy. co z matką ? co z moimi problemami, przecież ty jesteś tym problemem, jakbyś mógł wyrzec się siebie? jeąeli tego nie potrafisz nie zaglądaj na tą strone, bo reszta to tylko problemy, albo wchodzisz w to całkiem, albo szukasz problemu.


ja nie potrafie, a ty?

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: villah » 1 września 2010, o 00:47

Wszechmogacy pisze:To że duchowość (a raczej coś co za nią uważasz) sprawia trudności tobie nie znaczy że u innych będzie tak samo


nie bądz alfą i omegą, bo to podróż na całe życie, chociaż mało doświadczyłem, a ty mistrzu wielce, to jest pewne że podróż w głąb siebie jest bardziej ciężka niż zabawa iluzją(jak by nie była, zła czy dobra) to co mam go głaskać po głowie?

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: villah » 1 września 2010, o 00:52

myślisz że. co wymyślisz antidotum n a jego promeby skoro on znajdi inne, to proste, jest do tego przywiązany ięc niech z tąd zmyka za nim się dowie na czym rzecz polega. nara pedały

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: Niewinny » 1 września 2010, o 00:53

villah pisze:nie bądz alfą i omegą, bo to podróż na całe życie, chociaż mało doświadczyłem, a ty mistrzu wielce, to jest pewne że podróż w głąb siebie jest bardziej ciężka niż zabawa iluzją(jak by nie była, zła czy dobra) to co mam go głaskać po głowie?



Papież.jpg



Nie ma podróży w głąb siebie, nie ma odkrywania prawdziwego siebie.
Ludzie są cholernie mocno przywiązani do tych poszukiwań, to dla nich sprawa najwyższej wagi, za cholerę nie chcą przestać a powinni.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

robinson
Posty: 40
Rejestracja: 31 sierpnia 2010, o 11:12
Reputacja: 0

Re: Ciężka sprawa :(

Postautor: robinson » 1 września 2010, o 08:00

Wszechmogacy pisze:
villah pisze:nie bądz alfą i omegą, bo to podróż na całe życie, chociaż mało doświadczyłem, a ty mistrzu wielce, to jest pewne że podróż w głąb siebie jest bardziej ciężka niż zabawa iluzją(jak by nie była, zła czy dobra) to co mam go głaskać po głowie?



Papież.jpg



Nie ma podróży w głąb siebie, nie ma odkrywania prawdziwego siebie.
Ludzie są cholernie mocno przywiązani do tych poszukiwań, to dla nich sprawa najwyższej wagi, za cholerę nie chcą przestać a powinni.

Wielkie dzieki za odpowiedzi!!!!

Słyszałem o tej teorii; zaprzestań poszukiwań, odpusc sobie, wyluzuj sie "to" samo przyjdzie, ale sęk w tym ze moge to zrobic jedyne na chwilkę.
A w momencie kiedy sobie odpuszcze, natychmiastowo sie rozleniwiam i nic mi sie nie chce, popadam w jakas apatie, jestem malo produktywny (mowie o nauce) i jestem sklonny tylko do przyjemnych stanów.
Nie mam ochoty na wyrzeczenia, trudy jakich przeciez pelno w zyciu.

Czy podazanie jedynie za przyjemnosciami do czegos mnie zaprowadzi? Mam sie wyluzowac, wąchać kwiatki na łące, popasc w blogostan.
Nie znam czlowieka, ktory zyje tylko dla przyjemnosci.
A jakos nie potrafie odnalezec dlugotrwalej satysfakcji z powodu obowiazków.


A tutaj wyczytuje w artykulach np osho, ze wystarczy sie wyluzowac, a wszystko samo przyjdzie.
Czy to nie jest kolejna "łatwa" prawda, niczym reklamowe slogany w stylu "coca cola to jest to"?


Wróć do „Pytania i Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości