Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Wiele inspiracji natemat narzedzi duchowego rozwoju.
Ekhmm

: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Ekhmm » 3 marca 2010, o 17:45

"Integracja Oddechem"

Znasz Marsa?
Kiedys interesowalem sie chwile IO i Rebirthingiem.

Po jednej z sesji pracy z emocjami, gdzie pusciłem przyczynę tego problemu, jeszcze tego samego dnia, wieczorem spotkałem moją obecną żonę - przyczyna lęk, paraliż emocionalny, a konkretnie coś co zobaczyłem jak miałem 3 latka.
Wow, co za zbieg okolicznosci, przypadek, szczescie.

Na komfort życia ma wpływ wiele czynników, 90% z nich leży w zapisie podświadomości – poza naszą świadomością.
Dokladnie.

Chcąc niechęcąc działamy według schematu do którego się tak przyzwyczailiśmy, ze myślimy, że to my sami i bronimy go jak siebie samych.
Ja juz mam to dawno za soba. Nie mam juz czego bronic, choc czasami widze, ze tak sie dzieje, jednak nawet jesli, to wiem, ze tak na prawde to tylko moja wyuczona reakcja, w kazdej chwili moge bez zalu przestac.

Dlatego też afirmacje mało i niewiele zmieniają, jeżeli nie używa się ich z emocjami, jeżeli nie wywołują w nas uczuć.
Afirmacje to Newage'owska bzdura, one w niczym nie sa w stanie pomoc, to przykrywanie problemu slowami i wyobraznia.

Nie powiedział bym, że sztuczny, a po prostu dość ogólny.
Moim zdaniem zbyt szczegolowy, bo kiedy emocje sie uwalniaja, to nie ma znaczenia, czy wybaczyles mamie, tacie, babci, czy komus obcemu, realacje poprawiaja sie na kazdym polu. Podzial na poprawe kontaktu z kobietami, kiedy wybaczysz mamie jest nieprawdziwy.

Wiadomo, że nie ma reguł, jednakże dla przykładu wszystkie nasze związki z kobietami w mniejszym lub większym stopniu bazują na naszym pierwszym związku z kobietą, czyli matką. I na takiej bazie budujemy – nieświadomie dążymy do odwzorowania tego związku z resztą kobiet i takie przyciągamy, które pasują do schematu naszej bazy. I mógłbym ci tu naprawdę posypać jak z rękawa, przykładami z życia… Zawsze jednak znajdą się mniejsze, lub większe wyjątki.
Nic z tego, stworzyles sobie w umysle sztuczna zasade, co z tego, ze nawet niektore szkoly psychologii o tym mowia, to nie prawda. Moze tak to wyglada z twojej perspektywy, z mojej jest inaczej. Kontakty z matka, to osobny rozdzial. Oczywiscie mozesz dostrzegac pewna prawidlowosc na tym polu, ale ta prawidlowosc to kolejny zapis w pamieci/podswiadomosci, ktory wydaje sie byc prawdziwy lecz nie jest.

Dlatego też wybaczanie Ojcu, czy Bogu nie ma nic wspólnego z Bogiem i Ojcem.
Tak, co wiecej, myslenie o Bogu, modlenie sie do Boga, wyobrazanie sobie Boga nie ma nic wspolnego z Bogiem :-D A tym karmia sie wierzacy, nalezacy do wiekszosci religii i nie tylko.

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: : Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: FreeGhost » 4 marca 2010, o 11:15

Ekhmm pisze: Znasz Marsa?
Znam, trudno go nie znać… jak się zna IO

Wow, co za zbieg okolicznosci, przypadek, szczescie.
Nie wierzę w coś takiego jak przypadek, zbieg okoliczności, czy szczęście. Za to jest pewna prawidłowość , jeżeli czegoś pragniemy, chcemy, potrzebujemy, to na pewnym poziomie dokładnie tego samego nie chcemy, odrzucamy, wypieramy się, boimy się i odpychamy od siebie. Inaczej już by to było częścią naszego doświadczenia. Kiedy puszczasz nieświadomy opór przed tym i lęk to automatycznie pojawia się samo bez żadnej ingerencji w twojej przestrzeni. Z wieloma rzeczami tak miałem.
Ja juz mam to dawno za soba. Nie mam juz czego bronic, choc czasami widze, ze tak sie dzieje, jednak nawet jesli, to wiem, ze tak na prawde to tylko moja wyuczona reakcja, w kazdej chwili moge bez zalu przestac.
Co nie zmienia faktu, ze przy podobnej sytuacji pojawi się pewnie ponownie jako reakcja. Nie znam cię ale śmiem wątpić, że masz to za sobą.
Afirmacje to Newage'owska bzdura, one w niczym nie sa w stanie pomoc, to przykrywanie problemu slowami i wyobraznia.
Całkowicie się zgadzam. Nie mniej jednak wiele osób się jeszcze w to bawi. Jest pewien poziom mentalny, na który one wpływają i zmieniają pewne aspekty, życia. Ale na dłuższą metę prowadzi do jeszcze większych problemów.
Tak, co wiecej, myslenie o Bogu, modlenie sie do Boga, wyobrazanie sobie Boga nie ma nic wspolnego z Bogiem :-D A tym karmia sie wierzacy, nalezacy do wiekszosci religii i nie tylko
Zgodzę się jedynie z wyobrażaniem… Co do reszty są wierzący i są wierzący.
Znam Franciszkanina z Krakowa Ojciec Józef który modląc się uzdrowił i uzdrawia wiele osób i jest to udokumentowane. Kiedy kładzie na kimś ręce mało który człowiek zostaje w pionie i trzeba go łapać by nie wyrznął o ziemię. Poszedłem by się sam przekonać jak to jest, no i musieli mnie łapać, nie mogłem się podnieść z ziemi przez 3 minuty. Dość ciekawe doświadczenie wewnętrzne…

Zgadzam się może 1% z całej populacji wierzących doświadcza tego w co wierzy.
Kiedyś czytałem biografie różnych świętych katolickich i zdziwiło mnie że praktycznie większość z nich za życia byli prześladowani przez kościół , księży i biskupów ówczesnych, ponieważ ich drogi, doświadczenia, poznanie były całkowicie inne niż kościoła. Swą świętość dostawali zazwyczaj po śmierci :)
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Ekhmm

: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Ekhmm » 4 marca 2010, o 12:37

Co nie zmienia faktu, ze przy podobnej sytuacji pojawi się pewnie ponownie jako reakcja. Nie znam cię ale śmiem wątpić, że masz to za sobą.
Zgadza sie, ale ja mialem na mysli ten fragment
ze myślimy, że to my sami i bronimy go jak siebie samych.

Wiem, ze nie mam czego bronic. Nie znaczy to, ze nie reaguje schematycznie, bo reaguje, ale wiem, ze kiedys bylo inaczej, kiedys mialem "racje", dzis juz ta "racja" jest mniej istotna i nawet, gdy czuje, ze przeciez racja jest po mojej stronie(!), to i tak na pewnym poziomie to wszystko bzdety. Nie ma zadnej racji.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: villah » 5 marca 2010, o 23:13

a może leipie niż wybacza zrozumieć? bo jak zrozumiesz to i wybaczysz :?:

Awatar użytkownika
FreeGhost
Posty: 149
Rejestracja: 17 stycznia 2010, o 16:20
Reputacja: 0
Płeć: M

: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: FreeGhost » 6 marca 2010, o 01:27

Zgadzam się...

Czasami aby wybaczyć, trzaba wpierw zrozumieć...
A czasami by zrozumieć, trzeba wpierw wybaczyć...
“Gdy pozwolicie powstać temu, co jest w was, wtedy to, co macie, uratuje was. Jeśli nie istnieje to, co jest w was, wtedy to, czego nie macie w sobie, uśmierci was”.

Awatar użytkownika
NIKE
Posty: 706
Rejestracja: 11 maja 2009, o 18:32
Reputacja: 0

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: NIKE » 6 marca 2010, o 09:08

nie wybaczysz bez zrozumienia
NIE JESTEM NIKE ...

magia to umiejętne wykorzystanie siły umysłu - to zdolność czerpania mocy z własnego wnętrza ...

Awatar użytkownika
shestealsclouds
Posty: 16
Rejestracja: 9 czerwca 2010, o 14:40
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: shestealsclouds » 10 czerwca 2010, o 20:06

Jedna rzecz mnie tu niepokoi, żeby zaistniało wybaczanie trzeba uznać czyjąś winę. W moim odczuciu wiele czynów jakie popełniamy wiąże się z brakiem świadomości tego czym jesteśmy.... z nieprawidłowa "optyką", bardzo możliwe, że komuś przydatną w danym momencie. Mimo wszystko do mnie to wybaczanie nie przemawia, bo nie uznaję idei "winy".
"It is a profitable thing, if one is wise, to seem foolish."

malami
Posty: 14
Rejestracja: 7 lipca 2010, o 10:29
Reputacja: 0
Płeć: K

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: malami » 17 sierpnia 2010, o 15:22

Ja myślę że takiej wiedzy nie można sobie po prostu wziąśc z książki jak recepty na ciasto i zastosowac. Jest niestety rozbieżnośc między tym co przyswaja umysł, głowa, a tym co rozumiemy. Zrozumieć można tylko to co się przeżyło. Intelekt nie ma za wiele wspólnego z emocjonalnością.

Kurvik
Posty: 128
Rejestracja: 27 października 2010, o 23:44
Reputacja: 0

: : Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Kurvik » 28 października 2010, o 12:13

Afirmacje to Newage'owska bzdura, one w niczym nie sa w stanie pomoc, to przykrywanie problemu slowami i wyobraznia.
Nieźle mistrzu, mądry jesteś. Rozumiem, że Ujrzałeś, co? Widziałeś jak działa Wszystko. Widziałeś Wszechświaty ułożone jak warstwy, jeden na drugim, miliardy istnień we fraktalnym cytrusie, cząstka obok cząstki i wiesz teraz dobrze jakie zasady tym sterują, co działa co nie działa, si?

Nie wymądrzaj się, bo nawet w połowie taki mądry jak byś mógł być nie jesteś.


Tak, co wiecej, myslenie o Bogu, modlenie sie do Boga, wyobrazanie sobie Boga nie ma nic wspolnego z Bogiem :-D
Nie masz pojęcia o Bogu. Wszystko ma nieskończenie wiele wspólnego z Bogiem, od tego nie uciekniesz.
I to jebnięte uczucie, że wszystko co piszę to straszna bzdura, wcale nie tak ale muszę to przecież JAKOŚ napisać, bo tak to bym się w ogóle nie odzywał. Not so wiesz.

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Ciekawy » 28 października 2010, o 16:43

A Ty widziales te fraktalne cytrusy kurwik? :)
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad

Kurvik
Posty: 128
Rejestracja: 27 października 2010, o 23:44
Reputacja: 0

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Kurvik » 28 października 2010, o 17:18

Jo. I warstwy, wszechświat na wszechświecie, wibrowały, rezonowały, czasem się przenikały, nakładały, czasem były zupełnie niepowiązane oddziaływaniami. Wszystko wypełniał jeden, niski, najgłębszy, najbardziej rezonujący dźwięk jaki da się objąć umysłem.


Ale to tylko kolejna iluzja. Ale pozwoliła mi zrozumieć: nie ma zasad. Nie ma działa/nie działa.
I to jebnięte uczucie, że wszystko co piszę to straszna bzdura, wcale nie tak ale muszę to przecież JAKOŚ napisać, bo tak to bym się w ogóle nie odzywał. Not so wiesz.

JAR
Posty: 538
Rejestracja: 7 października 2009, o 10:49
Reputacja: 0

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: JAR » 28 października 2010, o 18:01

Kurvik pisze:Jo. I warstwy, wszechświat na wszechświecie, wibrowały, rezonowały, czasem się przenikały, nakładały, czasem były zupełnie niepowiązane oddziaływaniami. Wszystko wypełniał jeden, niski, najgłębszy, najbardziej rezonujący dźwięk jaki da się objąć umysłem.


Ale to tylko kolejna iluzja. Ale pozwoliła mi zrozumieć: nie ma zasad. Nie ma działa/nie działa.


O, znam to. Przeżywam codziennie rano na kibelku :lol:

Ekhmm

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Ekhmm » 28 października 2010, o 20:13

Nieźle mistrzu, mądry jesteś. Rozumiem, że Ujrzałeś, co? Widziałeś jak działa Wszystko. Widziałeś Wszechświaty ułożone jak warstwy, jeden na drugim, miliardy istnień we fraktalnym cytrusie, cząstka obok cząstki i wiesz teraz dobrze jakie zasady tym sterują, co działa co nie działa, si?

Nie wymądrzaj się, bo nawet w połowie taki mądry jak byś mógł być nie jesteś.
Ja nie wiem, ale widze, ze ty uwazasz, ze wiesz lepiej.

Kurvik
Posty: 128
Rejestracja: 27 października 2010, o 23:44
Reputacja: 0

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Kurvik » 28 października 2010, o 23:04

Tak, uważam że określanie czegoś jako "nie działa", "nie pomaga" są bardzo na wyrost. Na bardzo bazowym poziomie: skoro ludzie tego używają i czują sięlepiej to pomaga. Na głębszym poziomie: to co znasz to nieskończenie, nieopisywalne drobny fragment wszystkiego, zestawu zasad, praw, elementów. Nie ma czegoś co nie działa, każdy magiczny rytuał daje przypisywane efekty. Albo inaczej: nie ma ustaloneo, skrystalizowanego świata ze swoimi zasadami. Jeśli dla kogoś naprawdę afirmacje są metodą na coś to dzięki woli tej osoby afirmacje działają. Samsara jest jak plastelina, wola jest jak ciepło, które ją uplastycznia.
I to jebnięte uczucie, że wszystko co piszę to straszna bzdura, wcale nie tak ale muszę to przecież JAKOŚ napisać, bo tak to bym się w ogóle nie odzywał. Not so wiesz.

Ciekawy
Posty: 763
Rejestracja: 26 października 2009, o 19:23
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Wybaczanie - sposób na zdrowie, szczęście i sukces!

Postautor: Ciekawy » 7 listopada 2010, o 19:11

No racja, ale w takim razie co z moim porsche? :-P
"Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem, i tak zawsze aż do końca."

Joseph Conrad


Wróć do „Medytacje, Afirmacje i Modlitwy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości