Jaka medytacja??

Wiele inspiracji natemat narzedzi duchowego rozwoju.
Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jaka medytacja??

Postautor: SAM » 24 sierpnia 2010, o 15:53

Kwestia w tym wypadku jest jasna...

Ty po prostu nie kochasz Siebie :)
A co to znaczy, dałeś ważność wielu potencjałom, gdyż starasz się na silę pokochać siebie, a wiesz w myślach że jest to jedynie możliwe jak zmienisz siebie tak czy siak.
Kochanie Siebie polega na samym kochaniu, na takim kochaniu w teraz. Na akceptowaniu siebie jakim się jest w tej chwili, dopiero wtedy możesz coś zmienić.
To tak jak z dzieckiem, najpierw go akceptujesz że jest, a potem patrzysz jak dorasta, jak go tworzysz...

co możesz zrobić. Obniż ważność rzeczy jakim dałeś nadmierną ważność. Twa depresja jest spowodowana brakiem miłości, albo dokładniej mówiąc brakiem drugiej strony której chciał byś ja zademonstrować/okazać/przekazać. Tak naprawdę nie potrzebujesz nikogo by dać mu tą miłość. Związki między kobietą i mężczyzna są tylko szkołą, która ma nauczyć człowieka jak kochać Siebie, czyli cząstki stwórcy w nim samym. Gdy Mężczyzna kocha kobietę i jest szczęśliwy, to też kocha Boga, gdyż czuje wtedy od niej coś więcej niż tylko jej pokład energii, coś więcej... a jest to takie piękne, że tylko wystarcza mu sam fakt że to jest, lecz gdy zabraknie to zaczyna się problem... , gdyż prędzej nie udało mu się tego znaleźć w sobie. A więc dałeś ważność wielu cechom swym, że jesteś taki i siak, że jeśli tego nie zrobisz to to się nie stanie itd...
Już samo nadanie ważności pozwala różnym wahadłom wzięcie cie w swe obroty, które działają poprzez mechanizm zamiaru wewnętrznego człowieka, czyli oddziaływają na tego który o nie zaczepi, poprzez nadawanie ważności swym cechom oraz nie swoim cechom, a jak nadajesz ważność swym cechą, poprzez zwrócenie uwagi na nie, teraz już łatwo możesz się domyślić czemu nadałeś zbyt wielką ważność, co urodziło nadmierny potencjał i zmusiło siły równoważące do zmiany tego, a im łatwiej zmienić twój los niż całego świata. Taką ważnością jest ocena, jest nią też krytyka, jest też przerysowanie siebie. Brak ważności na swej osobie można opisać słowami "jestem jaki jestem" bez określenia siebie w jakąkolwiek stronę.
To co wydaje ci się że ludzie o tobie myślą to jedynie twój slajd który sobie zamatowałeś w głowie, a że tak postrzegasz to tak się zachowujesz, działasz mimowolnie, wtedy faktycznie ludzie zaczynają tak o tobie mówić.
W pracy możesz się oddać w najem. Czyli zostać obserwatorem swoich działań, wykonać to co masz wykonać, a potem wrócić do swych rozmyślań...
Nie ma czegoś takiego jak pech i szczęście, jest tylko twoja wola (chce lub nie chce) i zamiar by działać i mieć, to tak jak wolą jest podniesienie ręki i za nią idzie zamiar, lecz gdy ominiesz wole to zamiar może iść jeszcze wcześniej, ale wtedy idziesz zgodnie z duszą i stwarzasz życie swym zewnętrznym zamiarem, czyli twa potężną częścią o jakiej ludzie zdążyli zapomnieć i wydaje im się że bez niej mogą szczęście osiągnąć...
Nie chce mi się tłumaczyć dokładnie tematu...
Więc tak w skrócie:
1) Obniż ważność wewnętrznych(cech osobowych) i zewnętrznych (to i to ma do mnie taką wartość a tamto taką), pamiętaj że przeważnie otrzymasz to czego nie chcesz, gdyż znasz doskonale emocje strachu i są one zawsze wyższe od tych pozytywnych, gdyż jak byś znał te pozytywne to byś się tu nie pytał.
2) Od wahadeł nie uciekniesz i nie możesz z nimi wygrać walką, można jedynie je uniknąć (gdy trafi w pustkę, czyli gdy nie ma o co się zaczepić, gdyż nie ma ważności) lub skumulować je ( czyli szanuje że jesteś i kocham cie że istniejesz, lecz ja ide inną drogą gdzie nie występują cechy jakie reprezentujesz).
3) Wątpliwości ma umysł, dusza wie. Więc czemu masz depresje? Z powodu utraconej miłości do swej duszy. Pamiętaj że to co cie spotkało było jedynie doświadczeniem które miało doprowadzić cie tu gdzie jesteś teraz, do tego miejsca w teraz, gdy możesz wybrać czego naprawdę chcesz?
Nie nakładaj poczucia winy, gdyż nie jesteś niczego nikomu winien, a to co cie spotkało to jedynie twój wybór, choć pewnie chciałeś by stało się coś przeciwnego, lecz zawsze stawało się to co nie miało się zdarzyć, gdyż dusza zabiera cię tam gdzie ty chcesz, a chcesz tam gdzie jest większa siła emocji. Dusza nie mówi poprzez słowa, a poprzez czucie.
4) By usłyszeć głos duszy, musisz uciszyć wrzaski umysłu. Umysł wrzeszczy gdyż musi wszystko kontrolować. Bycie częścią boga nie polega na kontroli, lecz na samym byciu. Dlatego umysł który uważa się za Boga musi o wszystko walczyć z innymi bogami, gdyż będąc osobno działa tylko i wyłącznie tak ile ma informacji w sobie. Dlatego tak wielkie nakłady są na edukacje i ślepe wierzenia że to szczęście człowiekowi da. Cały szkopuł w początkowej ominiętej sprawie, którą omija się zaraz na początku, tego kim się jest naprawdę. Jeśli tego się dowiesz to wszystko ucichnie, gdyż straci wszystko ważność, gdyż wtedy wiesz że jak masz zamiar taki być to taki dokładnie jesteś i wiesz że zawsze możesz być inny, gdyż tylko twój zamiar określa to czym akurat jesteś, bez niego jesteś Sobą całym.

Sama medytacja nie jest ważna, ważny jest cel tej medytacji, a właściwiej czego szukasz.
Jeśli chcesz siebie zmienić to wizualizuj siebie jak się stajesz takim jakim chcesz się widzieć, nie jako ostatni skończony obraz, a bardziej się skup na procesie jak do tego dochodzisz, jeśli nie wiesz jak, to nie ważne, zaufaj sobie, a pokarzesz sobie jak...

Tylko ty sam możesz skończyć z grą w rzeczywistość i stać się panem własnego losu.
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

lukkk85
Posty: 7
Rejestracja: 20 sierpnia 2010, o 09:40
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jaka medytacja??

Postautor: lukkk85 » 24 sierpnia 2010, o 19:35

Masz rację, nie kocham siebie, wręcz przeciwnie, nie potrafię siebie zaakceptować takim jakim jestem. Nie wiem jak zmienić wzorce mojego zachowania, działania w codziennym życiu, tak aby inni zaczęli mnie postrzgać inaczej. Full Moon napisał o tym fajnie w jednym z artykułów

Ego ma silną potrzebę przeżycia, jeżeli nie może z jakiś przyczyn działać w świecie zewnętrznym, zacznie sobie tworzyć sztuczny świat. W tym momencie zaczynasz fantazjować. W twojej głowie pojawiają się marzenia, fantazje, stajesz się uczestnikiem pochłaniających uwagę wydarzeń. Jeżeli nie utrzymasz świadomości – zaśniesz lub przeleci obok ciebie ładny kawałek czasu. Aby poradzić sobie w tym stanie świadomości będziesz potrzebował koncentracji umysłu, ale o tym w następnym artykule.

Im częściej będziesz uspokajał umysł tym lepiej będzie Ci to wychodziło. Będziesz też czerpał korzyści wynikające z tej nowej umiejętności:

# zapanujesz nad stresem,
# twoje myślenie będzie jaśniejsze, bardziej klarowne,
# sprawy, które wydawały się nie do rozwiązania, staną się wykonalne.


Mniej więcej tak to czuję, że mój pi*****k w głowie bierze się właśnie od tych fantazji. Często przychodzą mi do głowy wymyślone sytuacje, w których zachowuję się śmiało, otwarcie względem innych. To przeszkadza strasznie w codziennym życiu, i bardzo je kompiluje. Chciałbym uspokoić swoj umysł, i jednocześnie być takim jak bym chciał być, poprostu zacząć żyć naprawdę.
I czy mógłbym prosić o jakieś fajne metody relaksacyjne, bo samo oddychanie w wolnym tempie itp. jakoś nie przynoszą rezultatu, czasem tylko nakilka chwil. Dzięki w każdym razie za odpowiedzi.

Awatar użytkownika
catharsis
Posty: 136
Rejestracja: 3 stycznia 2007, o 16:30
Reputacja: 0

Re: Jaka medytacja??

Postautor: catharsis » 24 sierpnia 2010, o 20:43

możesz spróbować treningu relaksacyjnego Jacobsona (do pobrania tutaj http://www.relaksacja.pl/do_pobrania_za_darmo.html ), może akurat przypadnie Ci do gustu :)
I tak...pozytywny stosunek do siebie samego jest bardzo ważny.

___________________________________________________________________

http://kino5.pl/pl,3718.html link polecajacy, zarejestruj sie:)

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jaka medytacja??

Postautor: SAM » 25 sierpnia 2010, o 08:55

Mógł bys to smiało wszystko zmienić, tylko do tego potrzebna jest ci dusza...

Fajnym sposobem relaksacyjnym jest śpiewanie, nie musisz śpiewać jakiś tekstów umysłowych, pozwól duszy się otworzyć i śpiewaj coś na początku jak : uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuullllllllllllllluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu itp...

zauważysz jak bedziesz się stawał coraz gorętszy, poczujesz wtedy obecność swej duszy i jak się chce przez ciebie wysłowić. Jak znowu ją zaprosisz to ona da ci wszystko co chcesz.
Ważne by umysł dał wple, by dusza wybierała w każdym wariancie jaki jest stworzony i nie, ona wie co dokładnie jej potrzeba, czyli Ciebie...

Wiesz niekiedy warto zrobić coś głupiego, wtedy obniżysz swe ważności (czyli takie sprawy na jakie twój umysł powie: "jak zrobisz to i to, to ci i ci zrobią tak") Wierz mi lub nie, lecz co zrobi twa dusza, jest zawsze unikatowe i przepiękne.

Pozdrowionka.
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: Niewinny » 26 sierpnia 2010, o 13:09

Zamiast takich pierdół jak to co piszą ci ci wszyscy ludzie to ćwicz nap*****nie się.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: SAM » 26 sierpnia 2010, o 14:07

Z kim?

Przecież całe życie to robi, tak jak reszta ludzkości, biją się z samym sobą... :lol:
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: Niewinny » 26 sierpnia 2010, o 14:08

SAM pisze:Z kim?

Przecież całe życie to robi, tak jak reszta ludzkości, biją się z samym sobą... :lol:


Z powietrzem, ćwicz kopnięcia uderzenia itp.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: SAM » 26 sierpnia 2010, o 14:11

Po co?

No chyba że wierzy, że nie umie... :-P

Jak przychodzi co do czego to się działa, no chyba że w swym scenariuszu się wybrało jaki wynik, a zawsze tak jest, więc poco wybierać takie scenariusze...

Ale w gruncie rzeczy chodzi o to by się skupić na robieniu czegoś i odkryciu że jest coś jeszcze oprócz systemu analitycznego... ;-)
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: Niewinny » 26 sierpnia 2010, o 14:12

SAM pisze:Po co?

No chyba że wierzy, że nie umie... :-P

Jak przychodzi co do czego to się działa, no chyba że w swym scenariuszu się wybrało jaki wynik, a zawsze tak jest, więc poco wybierać takie scenariusze...

Ale w gruncie rzeczy chodzi o to by się skupić na robieniu czegoś i odkryciu że jest coś jeszcze oprócz systemu analitycznego... ;-)


No tak gadanie, to twoje działanie.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: SAM » 26 sierpnia 2010, o 14:22

codziennie się bije.

Walka jest poto by pokazać ci że nigdy tak nie wygrasz, by to zrozumieć nie musisz wcale nikogo udwrzyć, lecz to nie znaczy że nie dostaniesz, jakims cudem...

Mi się zdarzyło, pare razy tak że widząc osiłków, umysł stwierdził "co za osiłki, zmieniamy kierunek by nie dostać" i dodałem od Siebie "Bardzo niefajnie by było dostać i ten ból potem, co za uczucie..." I dostałem.

Innym razem, już byłem mądrzejszy i wszystko kontrolowałem swą uwagą, jednak w pewnym momencie nie zauważyłem czegoś i się ocknołem z rozbitą głową...
To mnie nauczyło że nie jestem wstanie wszystkiego kontrolować samą uwagą, zostało tylko jedno wyście...

Ukochać Siebie, zawierzyć Sie Siebie Samemu i nie tworzyć dramatów, gdyż nie były one już celem mego doświadczenia...

Bo tak naprawdę dramat można łatwo wykreować, lecz komedie już trudniej, a to dlatego że przyjmuje się wszystko za pewnik, a tak naprawdę nie jest...
wystarczy w każdej chwili zmienić to...

;-)
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

lukkk85
Posty: 7
Rejestracja: 20 sierpnia 2010, o 09:40
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jaka medytacja??

Postautor: lukkk85 » 28 sierpnia 2010, o 10:58

Wreszcie mam chwile czasu zeby cos napisac. Chlopaki odbieglisci od tematu i od tego co pytalem, chcialm powiedziec ze zainteresowalem sie treningiem schultza, i staram sie cwiczyc. Mial moze ktoś z tym kontakt?

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Jaka medytacja??

Postautor: Prometeusz » 29 sierpnia 2010, o 14:48

Cześć

Ja miałem kontakt z tym systemem. Ćwicz ćwicz, przyda Ci się wytrwałość.

W dziale 'zapiski własne' możesz pisać dziennik, jak Ci idzie z czym do przodu, z czym do tyłu, to pomaga.

Pozdrawiam.

lukkk85
Posty: 7
Rejestracja: 20 sierpnia 2010, o 09:40
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: lukkk85 » 30 sierpnia 2010, o 19:23

No napewno się przyda, zwłaszcza że zwykle jak za coś się biorę to potem to olewam. Ale potrzebuję zmian bo tak jak obecnie nie mogę już funkcjonować. I pierwsze ćwiczenia już nawet wychodzą, tzn. wywoływanie uczucia ciężaru w kończynach:) zobaczymy jak będzie dalej

Niewinny
Posty: 1752
Rejestracja: 9 lipca 2014, o 03:59
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Jaka medytacja??

Postautor: Niewinny » 1 września 2010, o 00:15

lukkk85 pisze: I pierwsze ćwiczenia już nawet wychodzą, tzn. wywoływanie uczucia ciężaru w kończynach:) zobaczymy jak będzie dalej


:lol:

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

: Jaka medytacja??

Postautor: SAM » 1 września 2010, o 14:02

Jak się weźmie tabletkę na ból głowy to zawsze się ma fazę...

:)

Przyjacielu, dokładnie mówiliśmy o tym o co pytasz :)
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/


Wróć do „Medytacje, Afirmacje i Modlitwy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość