Psychiczny wampiryzm

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
Ksenia

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Ksenia » 22 września 2014, o 15:50

Pomimo wielu zagrożeń jestem optymistką i wierzę w lepszy świat, chociaż bombardowani jesteśmy złymi wiadomościami i nieciekawymi statystykami... :)

http://skuteczna-psychoterapia.pl/gw_na ... ieci_2.php

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: aartefax » 22 września 2014, o 22:32

Full Moon pisze:Inteligencja oczywiście pomaga sobie radzić z trudnościami i osoby inteligentne i które nabyły dobrych kompetencji w szkole np. czytania ze zrozumieniem, lepiej radzą sobie w życiu. Ale to są wszystko badania robione dziesiątki lat temu, gdzie środowisko społeczne było diametralnie różne od tego które jest teraz.


Chodzi mi o to żeby uzasadniać swoje tezy w oparciu o jakieś argumenty.
A dla mnie w tym konkretnym przypadku argumentem są jakieś badania naukowe.
Dla mnie krytyczne myślenie dotyczy tekstów wypowiadanych przez użytkowników jak i też jakichś artykułów.

Już taki jestem że jak ktoś coś powie to zaraz szukam uzasadnienia tego na internecie i niestety zwykle tego nie znajduję, albo znajduje coś zupełnie sprzecznego.

Nie ma sensu przyswajać sobie jakiejś fałszywej wiedzy.

W tym pierwszym badaniu losy tych ludzi były śledzone przez 24 lata(a nie zakończyło się kilkadziesiąt lat temu) i zakończyło się niedawno a wyniki są tak przygniatające, że jest to niemożliwe, że mogło dojść do tak radykalnych zmian tak jakby teraz je przeprowadzono w okresie jednego roku.
Skoro trwało ono tak długi czas to widocznie ze względów metodologicznych .
Także warto zwrócić uwagę na pokazną próbkę.
Ale chętnie zobaczyłbym jakieś inne badanie zaprzeczające tym badaniom które tu przytoczyłem.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Kocur » 23 września 2014, o 02:28

Ogólnie zgadzam się co do zasady ale jakoś nie mogę się zgodzić z tezą, że język świadczy o tym jacy jesteśmy. Tak to było na początku ale teraz czerpiemy z kultury często to co nam się podoba i języki się pomieszały jak w Babilonie :) Teraz już nie idzie rozpoznać po tym człowieka. Po wyglądzie też nie bardzo, raczej po treści tego co mówi i tym czy robi to z przekonaniem. A treść i tak podlega subiektywnej ocenie. Często to psychopata przyjmuje pozę łagodnego baranka a zmęczony jego towarzystwem człowiek mówi językiem pełnym przemocy i nienawiści. Zobaczcie na baby od Rydzyka - one czują się dominowane a używają same języka dominacji żeby nadać sobie znaczenia. Ten model akurat wg mnie jest całkowicie nietrafiony :)

Full Moon pisze:Z danych, które znam wynika, że co raz więcej dzieci ma problemy emocjonalne. Rośnie inteligencja, ale jednocześnie dzieci z wyższą inteligencją nie radzą sobie w życiu bo są bombardowane szumem informacyjnym.


Dokładnie tak o moim problemie powiedziała kiedyś psycholożka, z którą rozmawiałem :) Mechanizm jest taki, że inteligentny człowiek widzi motywacje ludzi do różnych działań i brak podstaw w ich poglądach ale nie potrafi sobie zbudować swoich poglądów, które będą niezakłócone. I chyba paradoksalnie to jest największy impuls do przebudzenia bo dzięki temu podróżuje się po różnych modelach a potem dostrzega się, że to modele a pomiar na ich podstawie zawsze generuje wynik jakiego się spodziewamy :D

aartefax pisze: No ale gdzieś napisałeś na samym początku(kilka tyg wcześniej) że reptilianie to pewnik i pisałeś że trochę Cię to denerwowało że koledzy nie wierzą w Twoje doświadczenia.


Nie pamiętam, to był okres, w którym było bardzo źle bo całkowicie rozwaliły się moje dotychczasowe przekonania a model uwzględniających istoty z wyższej gęstości jako zniewalające nas (można ich nazywać jak się chce, nie chodzi mi przecież o realne jaszczury) jest jednym z najlogiczniejszych i rozwalających umysł. To ta teoria o krokodylach, nad którą się tu rozprawiałem a jest w swojej konstrukcji tak okropna, że chyba nie sposób w to wierzyć i cieszyć się życiem.

aartefax pisze:A czym jest oświecenie?
Czy to aby nie stan szczęścia i wewnętrznej wolności?


Nie tak na to patrzę. Co by stało na przeszkodzie żeby każdy od razu się z tym rodził? Ale nie, jest cierpienie przez miliony wcieleń żeby w końcu się oświecić dzięki porzuceniu wszystkich pragnień i prowadzeniu spokojnego czyt nudnego życia. Wewnętrzna błogość ma nie być związana z odpowiednimi czynnościami tylko ma być bezwarunkowa co jest całkowitym odjęciem wartości tych czynności i ogólnie życia jako takiego. Jeśli chcesz być w ten sposób oświecony musiałbyś zrezygnować z sedna tego życia czyli przyjemności i dobrych relacji z innymi ludźmi, wyrzec się siebie bo to tylko ego (okropne).

aartefax pisze:Jak ktoś wierzy w niebo czy piekło to musi być nieszczęśliwy?
A jak ktoś wierzy w reinkarnację to też ma być nieszczęśliwy?


Jedni lubią zapach kwiatów a inni jak im nogi śmierdzą. Jedno nie implikuje drugiego ale można to uznać za regułę mającą kilka wyjątków. W końcu oświecenie zostało wymyślone przez Buddę w celu uwolnienia się od paskudnej reinkarnacji i cierpienia, które stoi za każdą czynnością życiową a przebudzenie, o którym ja mówię powoduje, że te czynności mają właśnie ogromny sens tylko doceniasz je tu i teraz - to nie jest cierpienie, to był tylko negatywny osąd rzeczywistości i zły przyjęty model :)

aartefax pisze:
Przecież wierzący nie porównują się z Bogiem więc nie może istnieć ten problem niedowartościowania przez to że ktoś wierzy.



Porównują się. Podświadomość robi to za nich, a oni nawet o tym nie wiedzą. Dlatego religia jest tak groźna.

aartefax pisze: Jak nie wprowadzisz do swojego życia wytycznych to się musisz prędzej czy pózniej stoczyć.



Nie o to chodzi żeby nie wprowadzać wytycznych tylko żeby to robić na bieżąco a nie jako reguły, które rządzą naszym życiem. Ma być spontanicznie a reguły to wewnętrzne ustalenia zgodne z tym co myślę a nie coś co sobie narzucam.

Dezinformacja jest najgorszym co obecnie istnieje w cywilizacji. http://www.youtube.com/watch?v=RLegE8qU-3c&hd=1
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 23 września 2014, o 08:27

Kocur pisze:Ogólnie zgadzam się co do zasady ale jakoś nie mogę się zgodzić z tezą, że język świadczy o tym jacy jesteśmy.


Nasz język świadczy o naszym języku :-P , a to jest częścią nas, przynajmniej w kwestii sposobu w jaki się komunikujemy, a w dalszym ujęciu o dialogu wewnętrznym i sposobie podejmowania decyzji. Staram się nie oceniać ludzi po języku. Lecz zauważyłem, że każdy ma naleciałości jednego i drugiego sposobu komunikacji. Więc to nie budzi moich podejrzeń i staram się zwracać uwagę bardziej na treść niż formę, choć czasami jest to utrudnione. Natomiast jeśli ktoś wypowiada się "zbyt pięknie i poprawnie, aby to było prawdziwe" to wtedy zapala mi się lampka ostrzegawcza. Ludzi co nie wiedzą nic o komunikacji stają się bezbronni, nie rozumieją, że można przejść trening, aby wykorzystywać sztuczki komunikacyjne. Dlatego po części się z Tobą zgodzę, wszystko zależy od tego, czy jest to naturalna i szczera forma komunikacji danego człowieka, czy może przedmiotowe jego użycie.

Ta koleżanka o której wcześniej wspomniałem, ona od początku z domu wyniosła asertywny sposób komunikacji, ale wiem, że później się jeszcze doszkoliła. I się tylko śmieję jak czasami stosuje na mnie tricki jakby prosto z podręcznika wyjęte. Kobiety są szczególnie zdolne w kwestiach językowych, potrafią kota 3 razy odwrócić. :D No, ale do niej mam akurat pewność, że stosuje to w sposób etyczny, bardziej, by podbudować jakąś osobę niż do jakiś własnych celów (chociaż dla niej to jest rozrywka). Nawet ma koleżanki psycholożki, które przychodzą do niej jak na "terapie" xD

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Kocur » 23 września 2014, o 09:07

Asertywny sposób komunikacji jest najlepszy :) Mowa podręcznikowa nie jest zła. Ja potrafię mówić nieraz idealnie propagandowo bo zależy mi na dobrym odbiorze u rozmówcy i potrafię obalać to co ludzie mówią kiedy się mylą a niestety to się często zdarza ;) Mi się wydaje, że akurat zdolności językowe nie zależą od płci tylko od zdolności językowych a w dyskusji lepsi są mężczyźni. Kobiety wg mnie w ogóle nie potrafią dyskutować i mało tego to one są podatne na manipulacje tam gdzie większość facetów od razu widzi spisek :) Ja lubię przebywać tylko i wyłącznie z ludźmi, którzy mają cięte riposty i abstrakcyjny humor a to jest niby agresywna czyli negatywna cecha. Mnie niepokoją ci małomówni i tajemniczy ludzie a tacy często wydają się poza podejrzeniami. Ci niepoprawni politycznie i ekstrawertycy chyba mniej kłamią :)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 23 września 2014, o 11:00

To co mówisz to nie jest reguła, ale mam podobne odczucia. Szczególnie co do tego:
Mnie niepokoją ci małomówni i tajemniczy ludzie a tacy często wydają się poza podejrzeniami.


Niektórzy z nich co stworzą sobie jeszcze magnetyczną osobowość to potrafią mieć duży wpływ na otoczenie, a nikt nie dostrzega co jest pod tą całą maską. Albo nie wiem, może dostrzegają, ale nie chcą sobie tego uzmysłowić i tak ciągnie ich jak muchy do miodu i jakby automatycznie, jak w hipnozie przyjmują wszystko bez żadnych wątpliwości.

Mi się wydaje, że akurat zdolności językowe nie zależą od płci tylko od zdolności językowych a w dyskusji lepsi są mężczyźni. Kobiety wg mnie w ogóle nie potrafią dyskutować i mało tego to one są podatne na manipulacje tam gdzie większość facetów od razu widzi spisek :)


W dyskusjach na argumenty - tak. W grach psychologicznych, jesteśmy daleko za murzynami w stosunku do kobiet. :-P Masz też racje, że zdolności językowe nie zależą do końca od płci, a kobiety są bardziej narażone na manipulacje bo myślą "sercem" a nie rozumem. Jednak z drugiej strony, one biologicznie mają lepiej rozwiniętą część mózgu związaną z językiem, szybciej uczą się mówić i szybciej opanowują posługiwanie się językiem co daje im ewolucyjną przewagę w czasach takich jak nasze. Natura zawsze obdarowuje po równo ;-) więc są plusy i minusy każdej pozycji.

aartefax
Posty: 650
Rejestracja: 11 lipca 2012, o 10:42
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: aartefax » 23 września 2014, o 12:46

Kocur pisze:
Dokładnie tak o moim problemie powiedziała kiedyś psycholożka, z którą rozmawiałem :) Mechanizm jest taki, że inteligentny człowiek widzi motywacje ludzi do różnych działań i brak podstaw w ich poglądach ale nie potrafi sobie zbudować swoich poglądów, które będą niezakłócone. I chyba paradoksalnie to jest największy impuls do przebudzenia bo dzięki temu podróżuje się po różnych modelach a potem dostrzega się, że to modele a pomiar na ich podstawie zawsze generuje wynik jakiego się spodziewamy :D


Wierzysz więc w to co mówi jakaś psycholożka, a jednak z tego co Cię czytałem to do psychologii zachodniej raczej przychylny nie jesteś.
Psycholożki wiele twierdzą lecz jakoś to się często zupełnie nie pokrywa się z badaniami naukowymi.
No np nie bardzo chcą przyjąć do wiadomości tych badań które mówią o różnicach w budowie mózgu kobiet i mężczyzn.


Kocur pisze:Nie pamiętam, to był okres, w którym było bardzo źle bo całkowicie rozwaliły się moje dotychczasowe przekonania a model uwzględniających istoty z wyższej gęstości jako zniewalające nas (można ich nazywać jak się chce, nie chodzi mi przecież o realne jaszczury) jest jednym z najlogiczniejszych i rozwalających umysł. To ta teoria o krokodylach, nad którą się tu rozprawiałem a jest w swojej konstrukcji tak okropna, że chyba nie sposób w to wierzyć i cieszyć się życiem.


Czyli tak bardziej precyzyjniej masz pewnie na myśli jakieś demony.Tak?


Kocur pisze:Nie tak na to patrzę. Co by stało na przeszkodzie żeby każdy od razu się z tym rodził? Ale nie, jest cierpienie przez miliony wcieleń żeby w końcu się oświecić dzięki porzuceniu wszystkich pragnień i prowadzeniu spokojnego czyt nudnego życia. Wewnętrzna błogość ma nie być związana z odpowiednimi czynnościami tylko ma być bezwarunkowa co jest całkowitym odjęciem wartości tych czynności i ogólnie życia jako takiego. Jeśli chcesz być w ten sposób oświecony musiałbyś zrezygnować z sedna tego życia czyli przyjemności i dobrych relacji z innymi ludźmi, wyrzec się siebie bo to tylko ego (okropne).


Wiele rzeczy może stać na przeszkodzie do szczęścia i ktoś może mieć do tego jakieś predyspozycje wynikające z budowy mózgu, a także środowisko jak i też dom rodzinny może temu sprzyjać.
A dalej to już zapewne wziałes z New Age których mistrzowie dużo dużo mówią o szkodliwych wpływach systemu a sami tworzą jakieś dogmaty,systemy a które w dodatku nie są oparte na niczym tylko na własnych mniemaniach nie mających zupełnie żadnych podstaw.
Co może skomplikować życie w niemiłosierny sposób.
Stąd te niekończące się rozkminki na tego typu forach prowadzące do nikąd.
Dogmat dogmatowi nierówny.
Porzucając jakieś przekonania wzięte z kultury w chodzisz w następne przekonania wzięte z przekazu jakichś oświeconych.

Ktoś sobie wymyślił co znaczy być oświeconym,i ustalił warunki.

I co ma mi to dać?

Jesteś pewny co do prawdziwości swoich obecnych przekonań?
Skąd możesz być pewny że człowiek się w coś wciela i to do tego aż miliony wcieleń.

Poprostu jak coś czytasz czy oglądasz youtubiki to tym przesiąkasz i możesz przyjmować to za prawdę zupełnie bezkrytycznie.


aartefax pisze:Jak ktoś wierzy w niebo czy piekło to musi być nieszczęśliwy?
A jak ktoś wierzy w reinkarnację to też ma być nieszczęśliwy?


Kocur pisze:Jedni lubią zapach kwiatów a inni jak im nogi śmierdzą. Jedno nie implikuje drugiego ale można to uznać za regułę mającą kilka wyjątków. W końcu oświecenie zostało wymyślone przez Buddę w celu uwolnienia się od paskudnej reinkarnacji i cierpienia, które stoi za każdą czynnością życiową a przebudzenie, o którym ja mówię powoduje, że te czynności mają właśnie ogromny sens tylko doceniasz je tu i teraz - to nie jest cierpienie, to był tylko negatywny osąd rzeczywistości i zły przyjęty model :)


Buddyści wierzą w reinkarnację,więc się od niej nie uwalniają(nie w taką samą jak w Hinduizmie).
Wiara w niebo czy piekło nie powoduje w obecnych czasach,że zapominasz o życiu tym rzeczywistym i przecież osoby duchowne też twierdzą że należy skupić się na tu i teraz.
Raczej prawie każdy wierzący żyje o wiele bardziej tym co ziemskie niż tym co niebiańskie,a niebo daje tylko nadzieje że ze śmiercią nie znikasz i łatwiej poradzić sobie z cierpieniem i z trudnościami losu.
Potrzebujesz na to badań naukowych?
Są tacy co zupełnie odlatują ale takich jest zupełnie znikoma ilość.

Chyba duchowość Ignacjańska naciska na ten aspekt szczególnie.
Ciesz się chwilą i drobnostkami.

Kocur pisze:Porównują się. Podświadomość robi to za nich, a oni nawet o tym nie wiedzą. Dlatego religia jest tak groźna.



Jak mi to udowodnisz?
To że Bóg jest w podswiadomości to dlaczego miałbym się znim porównywać?
Przecież to dogmat nie potwierdzony niczym.
Na tej podstawie mogę stwierdzić żę muszę porównywać się z każdym bo podswiadomość gromadzi masę informacji.


Kocur pisze:Nie o to chodzi żeby nie wprowadzać wytycznych tylko żeby to robić na bieżąco a nie jako reguły, które rządzą naszym życiem. Ma być spontanicznie a reguły to wewnętrzne ustalenia zgodne z tym co myślę a nie coś co sobie narzucam.


Też czyste new agowskie podejście do sprawy.
Zupełnie nierealne. żyjesz w społeczeństwie i musisz przyjąć pewne reguły czy ci się podoba czy nie.
Przepisy zasady,wartości moralne.
Bez tego to byłby chaos dopiero.
Klamsto wielokrotnie powtarzane staje sie prawda.

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: villah » 23 września 2014, o 16:47

@Full ja nie traktuje umysłu, jako indywiduum w każdym człowieku tylko jako całość. uważam że umysł czerpie wiedzę również ze złych uczynków, z porażek, z degeneracji,a co idzie za tym również w tym kierunku się roziwja. Tak samo nie wierze ze mam jaki kolwiek umysł, jest jeden wielki umysł. wierze także że myśli nie są tworzone w mózgu, mózg je tylko odbiera, jest anteną :) trzeba dobrze nastroic własną antenę, żeby odbierała tylko dobre fale :)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 23 września 2014, o 17:24

villah pisze:@Full ja nie traktuje umysłu, jako indywiduum w każdym człowieku tylko jako całość. uważam że umysł czerpie wiedzę również ze złych uczynków, z porażek, z degeneracji,a co idzie za tym również w tym kierunku się roziwja. Tak samo nie wierze ze mam jaki kolwiek umysł, jest jeden wielki umysł. wierze także że myśli nie są tworzone w mózgu, mózg je tylko odbiera, jest anteną :) trzeba dobrze nastroic własną antenę, żeby odbierała tylko dobre fale :)


Tak też można patrzeć :) Wszystko zależy od punktu widzenia i od tego z jakiego modelu w danym momencie korzystamy, który jest najlepszy dla zobrazowania danego zjawiska. Lecz oczywiście w ten sposób też można patrzeć i to dla mnie też ma sens. :)

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: villah » 23 września 2014, o 17:29

Nie korzystam z modelu, korzystam z mojej głowy i doświadczeń. Podczas silnego oswiadczenia psylocybinowego widziałem dokładnie, że myśli przychodzą do nas z zewnątrz.

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 23 września 2014, o 17:31

To też jest koncept - czyli model. Po za modelami jest tylko to co nienazwane ;-)

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: villah » 23 września 2014, o 17:33

W jakim sensie koncept? że przewidujemy tak? tylko ja tego doswiadczyłem więc to nie model czy koncept tylko doświadczenie ;-)

Awatar użytkownika
Prometeusz
Posty: 1615
Rejestracja: 21 marca 2008, o 15:56
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Prometeusz » 23 września 2014, o 17:41

Krzesła też doświadczamy, a są pewnym modelem w naszej głowie. Jeśli powiedzieć komuś "idź zerwij mi tamte kwiaty" to żeby zaszła komunikacja to dwoje musi mieć koncept "kwiaty" i koncept "zrywania" i koncept "mi" i koncept "wskazania" w głowie.

Jak mi mówisz "istnieje tylko jeden wielki umysł" to jest to koncept i model, nawet jeśli dotyczy percepcji bez modeli. :)

villah
Posty: 1257
Rejestracja: 2 marca 2010, o 21:45
Reputacja: 0

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: villah » 23 września 2014, o 17:48

No tak, teraz rozumiem ;-)

Kocur
Posty: 1341
Rejestracja: 20 maja 2014, o 06:51
Reputacja: 0
Płeć: M

Re: Psychiczny wampiryzm

Postautor: Kocur » 23 września 2014, o 18:04

Z tymi grami psychologicznymi chyba się do końca nie mogę zgodzić. Ja te kobiece manipulacje od razu dostrzegam bo są naładowane emocjonalnie a mężczyźni potrafią chyba dużo więcej zataić. Kobiety oczywiście dużo częściej prowadzą te gierki ale myślę, że ich główną kartą przetargową w ewolucji jest umiejętność stworzenia wokół siebie aury wyjątkowości. Zakochujemy się w takich kobietach bo są wyjątkowe a one nas mężczyzn postrzegają jak normalnych ludzi. Myślę, ze w tym tkwi ta ich przewaga, że nadają mniejszą ważność konkretnemu mężczyźnie a większą związkowi jako takiemu - w końcu dla nich celem jest dziecko a dla nas kobiety :)

aartefax pisze:Wierzysz więc w to co mówi jakaś psycholożka, a jednak z tego co Cię czytałem to do psychologii zachodniej raczej przychylny nie jesteś.


Nie wierzę ale w tym przypadku się z nią zgadzam nie dlatego, że tak powiedziała tylko dlatego, że ja sam tak wtedy myślałem. Gubiły mnie zawsze 2 rzeczy - przymus poznania prawdy i kojarzenie faktów, duża koncentracja i dobra pamięć, myślenie oparte o porównania i negowanie tego co dla ludzi wydaje się oczywiste bo tak się utarło. No i niestety lenistwo w typowo ziemskich sprawach co dawało mi jeszcze więcej czasu na rozkminy.
aartefax pisze:
Czyli tak bardziej precyzyjniej masz pewnie na myśli jakieś demony.Tak?



To była akurat teoria o implantach energetycznych w duszy. Reptilianie to byłaby rasa, która nas stworzyła lub zniewoliła duchowo. Patrząc na świat pełen cierpienia i bezsensu to mi się wtedy zgadzało.

aartefax pisze:Jesteś pewny co do prawdziwości swoich obecnych przekonań?
Skąd możesz być pewny że człowiek się w coś wciela i to do tego aż miliony wcieleń.


Teraz już nie mam tych przekonań o wcieleniach. Te teorie były oparte jedynie o swoją nieobalalność ale tak też jest z solipsyzmem co nie oznacza, że odzwierciedla on prawdę.

Guru faktycznie tylko mieszają zamiast ułatwiać, tu się zgadzam w 100%

aartefax pisze:
Buddyści wierzą w reinkarnację,więc się od niej nie uwalniają(nie w taką samą jak w Hinduizmie).


Oświecenie wyzwala od karmy dzięki czemu można się już nie wcielać i być na wieczność w stanie nirwany.

aartefax pisze:Wiara w niebo czy piekło nie powoduje w obecnych czasach,że zapominasz o życiu tym rzeczywistym i przecież osoby duchowne też twierdzą że należy skupić się na tu i teraz.


Ale czekają na szczęście po śmierci a tu i teraz jest cierpienie. Poza tym to jest bez sensu, że Bóg miałby nam dawać to życie skoro potem jest życie wieczne. Jeśli mamy poznać dobro i zło to skutkiem wygnania z raju musi być reinkarnacja. Bez tego nie ma to żadnej logiki i aż dziwne,że ludzie w to wierzą. Gdyby nie ocenzurowali Biblii wywalając z niej reinkarnację żeby móc straszyć piekłem może chrześcijaństwo miałoby sens.

aartefax pisze:
Jak mi to udowodnisz?
To że Bóg jest w podswiadomości to dlaczego miałbym się znim porównywać?
Przecież to dogmat nie potwierdzony niczym.
Na tej podstawie mogę stwierdzić żę muszę porównywać się z każdym bo podswiadomość gromadzi masę informacji.



Bo podświadomość właśnie tak działa, że porównuje obiekty i teorie w czasie rzeczywistym. Do spostrzeżenia tego doprowadziła mnie akurat samoobserwacja. Z każdym musisz się porównywać, tak samo jak porównujesz smak jedzenia, muzykę - to jest poza świadomością ale dostajesz do niej impuls o podjętej decyzji np te winogrona są dobre, ta piosenka jest średnia, ta dziewczyna jest piękna itd :) Dlaczego jest piękna? Bo mózg porównuje samice i wybiera te, które mu pasują a Ty dostajesz impuls w wiadomej postaci. Jeśli pan Zdzichu kradnie to automatycznie czujesz się uczciwy bo nie kradniesz. To są tak oczywiste automatyzmy, że chyba nie muszę tego tłumaczyć i udowadniać. Bez tego mechanizmu Twój mózg nie mógłby funkcjonować. Mózg przetwarza ileś tam milionów czy miliardów informacji na sekundę, jak zjesz jakiś psychodelik wywołujący halucynacje to zobaczysz na własne oczy namiastkę tych procesów :D

aartefax pisze:Też czyste new agowskie podejście do sprawy.
Zupełnie nierealne. żyjesz w społeczeństwie i musisz przyjąć pewne reguły czy ci się podoba czy nie.
Przepisy zasady,wartości moralne.
Bez tego to byłby chaos dopiero.



Nie muszę niczego przyjmować. Moje wartości moralne i reguły wynikają z mojego wnętrza a nie społecznych reguł, które przeważnie są głupie i łamane. One są ustalane tylko po to żeby ludzie czuli, że je łamią. Im więcej zakazów, nadzorów tym więcej patologii. Sztywno stosować do reguł powinni się ludzie pozbawieni empatii ale oni tego i tak nie zrobią więc te zasady nie są potrzebne. Empatia powinna decydować o tym jaką decyzję podejmujemy a religijna sztucznie narzucona moralność niestety bardzo ingeruje w empatię i niektórzy katolicy wręcz wyłączają ją podczas dyskusji na tematy religijne. Ważniejsza jest dla nich koncepcja Boga niż relacje międzyludzkie.

villah
psylocybina pokazała Ci zawartość Twojej podświadomości połączoną z rozkminą na ten temat. Ja miałem wizję (bez narko), że myśli pojawiają się w naszym umyśle, który je generuje i to my sami je wytwarzamy i zmieniając przekonania możemy zmieniać treść wytwarzanych myśli. Mózg dokonuje mnóstwo procesów i prób dopasowań a do świadomości trafiają te, które wyciąga nasze nastawienie do nich. Po skunie zaś miałem rozkminę, że myśli latają sobie wokół nas i wyżej są lepsze a niżej gorsze i my możemy się do nich dostrajać. Nie ma to i tak większego znaczenia:)
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości