Medytacja kończąca wiedzę
Medytacja kończąca wiedzę
Ruch myśli dusza postrzega w głowie przez dostosowanie się do pierwotnych częstotliwości mózgu. Ruch emocji dusza postrzega w sercu przez dostosowanie się do jego pierwotnego rytmu. Przy czym dostosowanie, częstotliwość i rytm nie są pojęciami technicznymi bo musiałyby dotyczyć wielu aktualnych stanów mózgu i serca. Pierwotność ich aktywności można doświadczyć jedynie w absolutnej ciszy od interpretacji i poszukiwań. Wtedy owa pierwotność sama się odsłania. Ty pilnujesz tylko swego nieporządku, bo tylko przez dostrzeganie chwili jego powstawania można doświadczyć ciszy od niego. Ta cisza zaś jest niczym nie uwarunkowaną wolnością od znanego.
Medytacja kończąca wiedzę
Poznanie na zewnątrz winno służyć temu, co wewnętrzne
Poznanie skierowane na zewnątrz służy jedynie do podtrzymywania wnętrza w zewnętrznym ciele. Oczywiście wewnętrzny człowiek otrzymuje impulsy, natchnienia działania na zewnątrz ale wszystko wychodzi z wnętrza. Jeśli zaś wnętrze chce poznać zewnętrze by zapomnieć o sobie to zadaje ciału zmysłowemu cierpienia, gdyż każde takie działanie nie wiąże się z przetrwaniem ciała, ale z urozmaiceniem mu życia a przecież ono jest nastawione jedynie na przetrwanie by uniknąć śmierci. Tak naprawdę ciało zmysłowe nie jest zainteresowane dodatkowymi doznaniami gdyż jeśli się mu je zadaje to musi ono dokonywać translacji tego na język przetrwania i traci przez to dużo energii fizycznej a jeszcze więcej psychicznej. Przecież myśl i emocja służą ciału do przetrwania, a nie do zajmowania się tym dla zabawy, dla zabicia nudy, pustki. Pustka i nuda właśnie powstaje wtedy gdy myśl i emocja są wykorzystywane do celów, do których nie służą. Wtedy to nadwyrężona myśl i emocja tracąc pierwotną energię karłowacieją, stając się pamięcią werbalną i uczuciem. Tak rozpoczyna się każdy proces dezintegracji osobowości, chaos, wyniszczenie fizyczne i wycieńczenie psychiczne czego rezultatem jest upadek moralny.
Poznanie skierowane na zewnątrz służy jedynie do podtrzymywania wnętrza w zewnętrznym ciele. Oczywiście wewnętrzny człowiek otrzymuje impulsy, natchnienia działania na zewnątrz ale wszystko wychodzi z wnętrza. Jeśli zaś wnętrze chce poznać zewnętrze by zapomnieć o sobie to zadaje ciału zmysłowemu cierpienia, gdyż każde takie działanie nie wiąże się z przetrwaniem ciała, ale z urozmaiceniem mu życia a przecież ono jest nastawione jedynie na przetrwanie by uniknąć śmierci. Tak naprawdę ciało zmysłowe nie jest zainteresowane dodatkowymi doznaniami gdyż jeśli się mu je zadaje to musi ono dokonywać translacji tego na język przetrwania i traci przez to dużo energii fizycznej a jeszcze więcej psychicznej. Przecież myśl i emocja służą ciału do przetrwania, a nie do zajmowania się tym dla zabawy, dla zabicia nudy, pustki. Pustka i nuda właśnie powstaje wtedy gdy myśl i emocja są wykorzystywane do celów, do których nie służą. Wtedy to nadwyrężona myśl i emocja tracąc pierwotną energię karłowacieją, stając się pamięcią werbalną i uczuciem. Tak rozpoczyna się każdy proces dezintegracji osobowości, chaos, wyniszczenie fizyczne i wycieńczenie psychiczne czego rezultatem jest upadek moralny.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 24 gości