,,Podzieliliśmy ten proces na cztery stopnie czy etapy, które podsumujemy jeszcze raz gwoli jasności:
1. Bycie niezadowolonym z tego co świadomość oparta na ego, ma ci do zaoferowania, tęskniąc za “czymś więcej”: początek końca.
2. Uświadomienie sobie powiązań do świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie emocji i myśli, które za tym idą: środek końca.
3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umrzeć w tobie, zrzucając kokon, stając się swoim nowym własnym Ja: koniec końca.
4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu w tobie, motywowanej przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.
Etap pierwszy: ego nie spełnia już wymagań
Przejście od świadomości opartej na ego do świadomości serca, zaczyna się z doświadczaniem wewnętrznej pustki. Sprawy, które zwykle przyciągały twoją pełną uwagę, albo sytuacje w których uczestniczysz, teraz wydają się puste czy sztampowe. Niektóre sprawy tracą swoje zwykłe znaczenie, czujesz się przegrany.
Najpierw doświadczasz pustki, świadomość ogarnięta jest strachem i w następstwie tego zaczynasz mieć potrzebę, aby się ciągle potwierdzać. Ciągle szukasz zewnętrznego uprawomocnienia, ponieważ nie chcesz stanąć przed podstawowym lękiem przed odrzuceniem i samotnością. Ten silny lęk i potrzeba zewnętrznego uprawomocnienia, długo mogą być ukryte jako prawdziwy motyw wielu z twoich czynów. Twoje całe życie może być zbudowane na nich, bez twojej świadomości tego motywu. Może jesteś poinformowany o niejasnym niepokoju, albo napięciu wewnątrz. Ale często ważne wydarzenie, takie jak zerwanie związków, wyjazd ukochanego, czy strata pracy, zjawia się po to, by zaprosić cię do prawdziwego zbadania czego to napięcie czy niepokój rzeczywiście dotyczy.
Gdy ego jest w centrum twojej uwagi, twoja świadomość i twoje emocjonalne życie są pogrążone w skurczu. Kulisz się w strachu i z tej pozycji jesteś w ciągłej defensywie. Kiedy jesteś na etapie ego, zawsze doświadczasz braku, potrzebujesz więcej. Podstawa twoich myśli, uczuć i czynów jest czarną dziurą, pustką, która nigdy nie może być zapełniona całkowicie. To jest dziura strachu, miejsce zasłonięte cieniem, dopóki nie wprowadzisz tam swojej świadomości. Pustka jest cieniem, o czym jesteś trochę poinformowany, ale nie chcesz tam wejść.
Na tym etapie, twoje związki z Bogiem albo Wszystkim-Co-Jest charakteryzują się uczuciami oddzielenia. Głęboko wewnątrz czujesz się samotny i opuszczony. Czujesz się rozbitym, nic nieznaczącym fragmentem, bez żadnego celu. A ponieważ ukrywasz ten strach przed sobą, doświadczasz tego okrężną drogą jako cień.
Ludzie panicznie boją się stawać przed wewnętrzną pustką z pełną świadomością. Oni panicznie boją się spotkania z ich wewnętrzną ciemnością, zobaczyć ją i zbadać. Jednakże, jeśli nie staniesz przodem do tego, to tkwi tam, i będziesz zmuszony rozwinąć “strategie przetrwania”, aby uczynić życie znośnym. Strategia ego zawsze polega na spychaniu problemu na peryferie, zamiast do centrum. Ego stara się rozwiązać problem przez przekręcanie twojej świadomości na zewnątrz. Próbuje łagodzić wewnętrzny ból przez poszukiwanie zewnętrznych energii. Energie, które szczególnie bardzo lubi, to uznanie, podziw, pochwała, uwaga etc. W ten sposób ego tworzy pozorną odpowiedź na głęboką tęsknotę duszy za jednością, bezpieczeństwem i miłością.
Ta tęsknota sama w sobie jest bardzo ważna i prawdziwa. To jest Bóg dzwoniący do ciebie. To jest twoja własna natura krzycząca do ciebie. Jesteś Bogiem! Bóg jest energią jedności, bezpieczeństwa i miłości. Każdy tęskni za bezwarunkową miłością i objęciem tej Energii, którą nazywacie Bogiem. W istocie ta tęsknota jest tęsknotą za byciem całkowicie świadomym tej jedności, twojego własnego Boskiego Ja. Twoja własna boskość jest twoim kluczem do bezwarunkowej miłości. Możesz to odnaleźć przez przedostawanie się przez strach i ciemność jaka cię otacza, Zauważając jak to skrycie, wewnątrz się toczy, nie na zewnątrz. Robisz to używając twojej świadomości jako światła, które przepędza cienie. Świadomość jest światłem. Dlatego nie potrzebuje walczyć z ciemnością; zwykła świadomość ją rozpuszcza. Przez uruchomienie swojej wewnętrznej świadomości cuda rzeczywiście cię spotkają.
Ego, jednakże, przeciąga w dokładnie przeciwną stronę. Zdaje sobie sprawę z potrzeby miłości i bezpieczeństwa, ale dąży do odpowiadania na tę potrzebę bez stawania przed wewnętrzną ciemnością i strachem. Aby to osiągnąć to stosuje pewien “chwyt”, zamienia potrzebę miłości na potrzebę aprobaty i uznania przez innych ludzi. Zamienia potrzebę jedności i harmonii na potrzebę prześcigania się i wyróżniania na plus. Więc myślisz, że być kochanym to być podziwianym za twoje osiągnięcia, nie musisz już wchodzić do wewnątrz po miłość; po prostu musisz pracować bardziej! W taki oto sposób ego usiłuje kontrolować poprzez strach.
Wasza oryginalna tęsknota za miłością i błogością jedności teraz ulega deformacji opartej na przekonaniach. Ciągle szukacie zewnętrznego uprawomocnienia, które daje jakąś chwilową gwarancję. Wasza świadomość w zasadzie jest skupiona na zewnętrznym świecie. Liczycie się z poglądami innych i bardzo się przejmujecie tym, co ludzie myślą o was. To ma dla was bardzo duże znaczenie, ponieważ wasze poczucie własnej wartości zależy od tego. Tak naprawdę, wasze poczucie własnej wartości obniża się coraz bardziej, odkąd oddajecie swoją moc zewnętrznym siłom, które osądzają was za wasze zewnętrzne role, nie za wasze bycie prawdziwym.
Przez tak długi czas to głęboko zakorzenione poczucie porzucenia i samotności nie zostało złagodzone. W rzeczywistości nawet pogarsza się, ponieważ odmawiacie patrzenia na to. To, na co nie chcecie spojrzeć, staje się waszą „ciemną stroną”. Strach, gniew i negatywne moce wzrastają przez to i mogą wpływać na was, nasilone przez odmowę zajrzenia do swego środka. Ego może być bardzo uporczywe w tłumieniu w sobie pewnych wątpliwości, intuicji i uczuć; nie uwolni kontroli tak łatwo.
Co dostrzegasz jako “zło” w swoim świecie jest zawsze wynikiem trzymania się osobistej mocy. To wymaga rezygnacji z kontroli i akceptacji wewnętrznego strachu i ciemności.
Pierwszy stopień do oświecenia to poddanie się temu “co jest”. Oświecenie znaczy, że dopuszczasz wszystkie aspekty siebie, rozjaśniając je światłem twojej świadomości. Oświecenie nie znaczy, że jesteś świadomy w pełni wszystkiego w tobie, ale że jesteś skłonny do stanięcia przed każdym aspektem świadomie.
Oświecenie równa się miłości. Miłość oznacza, że akceptujesz siebie takiego jakim jesteś.
Wewnętrzna ciemność to poczucie porzucenia w głębi waszej duszy, ten cały wasz wielki strach jest tymczasowy. Ten etap ego jest właśnie pierwszym krokiem w rozwoju i większym poszerzaniu świadomości. W tym etapie robicie pierwszy skok w kierunku zindywidualizowanej, boskiej świadomości.
Narodziny indywidualnej świadomości, twoje narodziny jako “oddzielnej duszy” można porównać z doświadczeniem zostania zostawionym w pokoju, odseparowanym od Matki/Ojca. To jest porównywalne z traumą narodzin w waszym materialnym świecie. W macicy doświadczacie oceanicznego poczucia jedności z matką. Kiedy się narodzicie, tracicie tą jedność.
Z powodu tej traumy narodzin – mówiąc teraz o narodzinach duszy – dusza doświadcza tego wewnętrznego rozdarcia; musiała rozstać się ze wszystkim, co uważała za rzecz oczywistą.
Nowo narodzona dusza tęskni za powrotem do nieświadomego doświadczania jedności, z której wyszła i która jest pamięcią Domu. Ponieważ to jest niemożliwe, dusza zaczyna doświadczać wielkiego strachu, uczucia pustki i wątpliwości. Ten wewnętrzny ból i dezorientacja stopniowo zaczynają tworzyć podłoże do przejęcia mocy przez ego. Dusza musi zająć się strachem i bólem, a ego obiecuje dostarczyć rozwiązania. Ego podtrzymuje perspektywę władzy i kontroluje świadomość duszy. Dusza, czując się bezsilna i zagubiona, poddaje się i chowa głęboko własną miłość.
Ego jest tą częścią duszy, która jest ukierunkowana na materialny, zewnętrzny świat. W istocie, ego jest instrumentem duszy dla objawiania się, przebywając w fizycznym świecie w czasie i przestrzeni. Ego daje skupioną świadomość. Czyni świadomość konkretną poza tym oceanicznym “oto jestem”, poza tym “jestem wszystkim”. Ego dokonuje równoległego przesunięcia wewnętrznych impulsów do konkretnego działania w materii. To jest ta twoja część, która obejmuje odstęp pomiędzy twoją nie-fizyczną duchową częścią a fizyczną częścią.
Dla duszy, która jest nie-fizyczna i duchowa, to jest całkiem nienaturalne być zagubioną w czasie i przestrzeni. Dusza jest zasadniczo niezależna od jakiejkolwiek materialnej formy. Gdy marzysz o czymś, po prostu kontaktujesz się z tą możliwością i swoją wolną częścią. Ego, z drugiej strony, związuje i fiksuje. To umożliwia ci funkcjonowanie w rzeczywistości fizycznej. Jako takie, ego odgrywa bardzo cenną rolę, która nie ma nic wspólnego z “dobrem” albo “złem”. Kiedy jest to utrzymywane w równowadze, ego jest stanem neutralnym i niezastąpionym narzędziem dla duszy, która przebywa na Ziemi w ciele fizycznym.
Jakkolwiek, kiedy ego zaczyna wyznaczać świadomość duszy, zamiast pełnić funkcję jego narzędzia, dusza wychodzi z równowagi. Gdy ego dyktuje duszy (czyli cecha charakterystyczna świadomości opartej na ego), ego chce nie tylko transponować wewnętrzne impulsy w materialną formę, ale ono będzie kontrolować i wybiórczo powstrzymywać te impulsy. Ego wtedy przedstawia zniekształcony obraz rzeczywistości. Doprowadzone do zachwiania równowagi ego, jest zawsze w pogoni za władzą i kontrolą i w ten sposób interpretuje wszystkie fakty w pozytywnym albo negatywnym świetle.
To jest całkiem pouczające odkryć motywy waszych działań opartych na kontroli i władzy. Spróbujcie zobaczyć, jak często chcecie nagiąć rzeczy albo ludzi do swojej woli, nawet jeżeli to jest ze szlachetnych pobudek. Jak często denerwujecie się przez rzeczy nie idące po waszej myśli? Należy zdawać sobie sprawę, że ta potrzeba kontroli jest zawsze strachem przed utratą kontroli. Więc zastanówcie się: jakie jest ryzyko w uwalnianiu kontroli, z odpuszczania potrzeby przewidywania? Przed czym jest w was ten najgłębszy strach?
Cena, jaką płacicie teraz za utrzymanie rzeczy pod “całkowitą kontrolą” jest taka, ze wasze nastawienie do życia jest napięte i powściągliwe.
Gdy ośmielacie się żyć z wewnętrznego natchnienia, robicie jedynie to, co przynosi wam radość, to stworzy naturalny i prawdziwy porządek w waszym życiu. Będziecie odprężeni i szczęśliwi bez potrzeby, by wpływać na przepływ życia. To odbywa się bez strachu: przebywacie w całkowitym zaufaniu do tego, co przyniesie wam życie. Czy możecie tak żyć?
Dla młodej duszy, problem ze świadomością opartą na ego jest niemal nieunikniony. Ego oferuje wyjście z problemu strachu i porzucenia; to zmienia twoją uwagę od “co jest wewnątrz” do “co mogę dostać od zewnętrznego świata”. Nie jest to prawdziwym rozwiązaniem problemu, ale wydaje się przynosić chwilową ulgę. Wykorzystywanie władzy i kontroli nad swoim otoczeniem może sprawiać wam tymczasowe zadowolenie, dawać „kopa”. Jest to przelotne odczucie, które może się bardzo podobać, budzić podziw i szacunek. To łagodzi twój ból przez chwilę. Ale to nakręca cię abyś musiał wysilić się jeszcze raz, musisz być milszy, bardziej pomocny.
Proszę, zapamiętajcie tę informację, że ten sztandar ego, może być dla was zarówno cukierkiem jak i goryczą, zarówno dawaniem jak i braniem, dominujący i służalczy. Wiele z tego, co jest dawane pozornie bezinteresownie jest nieświadomym wołaniem o uwagę, miłość i uznanie od odbiorcy prezentu. Gdy zawsze lubisz i dajesz innym, po prostu ukrywasz się przed sobą. Aby więc zrozumieć co oznacza dominacja ego, niekoniecznie musicie myśleć o okrutnych tyranach takich jak Hitler albo Saddam Hussein. Utrzymujcie to w prostocie; pilnujcie swoją codzienność. Obecność dominacji ego może być rozpoznana po potrzebie, by kontrolować sprawy. Przykładem może być, że chcecie by pewne osoby zachowywały się w szczególny sposób. Urzeczywistniacie to, wymuszając pewne wzory zachowania. Jesteście ulegli i słodcy, na przykład i próbujecie nie zadawać bólu, nie raniąc czyjekolwiek uczucia. Jest jednak potrzeba kontroli za tym zachowaniem. “Oczywiście, chcę byś mnie kochał, więc nie będę się ci sprzeciwiać”. To jest sposób myślenia oparty na strachu. To jest strach przed staniem się sobą, strach przed odrzuceniem i porzuceniem. Co wydaje się być słodkim i miłym jest faktycznie formą wyrzeczenia. To jest ego w akcji.
Dopóki ego rządzi waszą duszą, będziecie musieli odżywiać się energią innych, aby dobrze się czuć. Wydaje się, że musicie zasłużyć na akceptację innych ludzi, od jakiejś mocy na zewnątrz was. Jakkolwiek, świat wokół was nie jest trwały. Nigdy nie możecie opierać się na czymkolwiek, nie możecie liczyć na stałe uznanie czy to małżonka, szefa, czy rodziców. Dlatego musicie pracować przez cały czas, zawsze oczekując “porcji aprobaty”, na którą zasłużyliście. To wyjaśnia wasze zdenerwowanie, ponieważ utknęliście na etapie ego, który nie może dostarczyć wam prawdziwej miłości i poczucia własnej wartości. Rozwiązanie, które proponuje ta trauma porzucenia jest faktycznie beczką bez dna. Prawdziwą misją świadomości młodej duszy jest zostać rodzicem, którego się zagubiło.
Proszę, zdawajcie sobie sprawę z tego, że struktura ziemskiego życia oznacza przebieg zaczęcia jako bezsilne dziecko, dorośnięcia do bycia osobą dorosłą, niezależną, która potrafi opiekować się sobą. Jak często klucz do rzeczywistego szczęścia w waszym życiu tkwi w tym, że stajecie się swoim własnym ojcem i opiekujecie się sobą, dajecie sobie miłość i zrozumienie, nie oczekując zrozumienia od innych. Na większym, metafizycznym poziomie, o którym tu mówimy, oznacza to zrozumienie, że jesteście Bogiem, nie jedną z jego drobnych, zabłąkanych owieczek. To jest realizacja, która zaprowadzi was do Domu. To jest realizacja, która przyniesie do waszego serca to, kim jesteście, która jest miłością i boską mocą.
Koniec etapu ego pojawia się w zasięgu wzroku, kiedy dusza zdaje sobie sprawę, że powtarza wciąż taki sam cykl czynów i myśli. Ego traci swoją dominację, kiedy dusza staje się zmęczona i utrudzona walką w poszukiwaniu nieuchwytnego skarbu. Dusza wtedy zaczyna podejrzewać, że obietnice tej gry są błędne, że tak naprawdę nie ma w tym niczego co przynosi zwycięstwo. Gdy dusza zaczyna mieć dosyć prób bycia górą przez cały czas, to wtedy zaczyna uwalniać kontrolę.
Zużywając mniej energii do panowania nad myślami i zachowaniami, energetyczna przestrzeń otwiera i uwzględnia nowe i różne doświadczenia. Początkowo, kiedy wchodzicie w ten etap, właśnie możecie czuć się bardzo zmęczeni i puści w środku. Rzeczy, które wcześniej uznawaliście za ważne wydają się teraz całkowicie nic nieznaczące. Również wypływające na powierzchnię strachy nie mają klarownej czy bezpośredniej przyczyny. To mogą być niejasne strachy przed śmiercią, albo utratą ukochanego. Co więcej, gniew może pojawić się w związku z sytuacjami w waszej pracy czy w małżeństwie. Wszystko co wyglądało na oczywiste, teraz jest niepewne. Świadomość oparta na ego wychodzi z ukrycia, by stanąć na przeszkodzie temu, co w końcu się wydarzy.
Stopniowo pokrywka z garnka unosi się, wszystkie rodzaje niepohamowanych uczuć i strachów wyskakują i zajmują twoją świadomość, siejąc wątpliwości i zamieszanie w twoim życiu. Do tego momentu, funkcjonowałeś w dużej mierze na autopilocie. Wiele myśli i emocjonalnych wzorów zdarza się automatycznie; pozwalasz im przechodzić bez oporu. To daje jedność i stabilność twojej świadomości. Jakkolwiek, kiedy wzrasta twoja świadomość, rozwija się, twoja osobowość staje się rozszczepiona na dwoje. Jedna twoja część chce trzymać się dawnych obyczajów; a twoja druga część szuka nowych sposobów i staje twarzą w twarz z przykrymi odczuciami w tobie, takimi jak gniew, strach czy wątpliwości.
Z rozwojem świadomości pojawiają się myśli, pod koniec etapu ego, które są często doświadczane jako intruz psujący zabawę, grę. Ta nowa świadomość porusza wszystko, co wyglądało na oczywiste wcześniej i to wzbudza w was uczucia, że nie wiecie jak się tym teraz zająć. Gdy zaczynacie wątpić we wzory przekonań oparte na ego, pojawia się całkowicie nowy punkt widzenia w waszej świadomości. To jest częścią przejścia z władzy do miłości.
Życie zgodne z nakazami ego jest bardzo represyjne. Służysz trochę przestraszonemu dyktatorowi, który dąży do władzy i kontroli, nie tylko nad twoim środowiskiem ale szczególnie nad tobą. Twoje spontanicznie płynące uczucia i zachowania są powściągane przez tego dyktatora. Ego nie lubi spontaniczności za bardzo. To powstrzymuje cię od swobodnego wyrażania twoich uczuć, od tej pory uczucia i zachowania są niepohamowane i nieprzewidywalne, co jest niebezpieczne dla ego. Ego pracuje ukrywając się za maskami.
Jeśli twoje ego dyktuje ci, “bądź słodki i taktowny, zdobądź uznanie ludzi”, systematycznie zaczynasz powstrzymywać uczucia niezadowolenia i gniewu w tobie. Jeśli zaczynasz wątpić w wykonalność tego nakazu te powstrzymywane uczucia pojawiają się jeszcze raz po raz. Uczucia nie giną, jeśli są powstrzymywane. One nadal są żywe i zyskują na intensywności im dłużej je powstrzymujesz.
Kiedyś doświadczacie w duszy pustkę i wątpliwości, które są tak charakterystyczne dla dobiegającego kresu etapu ego, możecie spotkać i stanąć przed wszystkimi emocjami i uczuciami, które były ukrywane wcześniej w ciemności. Te uwięzione emocje i uczucia są bramą wejściową dla waszego największego własnego Ja. Przez badanie, przez prawdziwe zbadanie tego, co naprawdę czujecie, przywracacie sobie swoją spontaniczność i integralność, tę waszą rolę, która jest również nazywana waszym „wewnętrznym dzieckiem”. Nawiązując kontakt z waszymi prawdziwymi emocjami i uczuciami wchodzicie na drogę do wyzwolenia. Przechodzicie do świadomości opartej na sercu.
Od Ego do Serca II
Odkrywanie twoich wewnętrznych ran
Rozpoznaliśmy cztery etapy transformacji ze świadomości opartej na ego do świadomości opartej na sercu.
1. Bycie niezadowolonym z tego co świadomość oparta na ego, ma ci do zaoferowania, tęskniąc za “czymś więcej”: początek końca.
2. Uświadomienie sobie powiązań do świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie emocji i myśli, które za tym idą: środek końca.
3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umrzeć w tobie, zrzucając kokon, stając się swoim nowym własnym Ja: koniec końca.
4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu w tobie, motywowanej przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.
W tym rozdziale, omówimy etap drugi.
Gdy przestajecie identyfikować się z ego, najpierw czujecie się zdezorientowani co do tego, kim jesteście. To zamieszanie może być głębokie i bardzo filozoficzne w swej naturze. Zaczynacie stawiać pytania dotyczące sensu życia, co jest dobre a co złe, zastanawiacie się, co czujecie naprawdę w przeciwieństwie do tego, czego inni was nauczyli jak macie czuć i myśleć. Te pytania są nagle bardzo ważne dla was i one mają bezpośredni wpływ na życiowe wybory, których dokonujecie. Patrzycie na siebie i myślicie: Czy to jestem ja? Czy to jest to, czego ja chcę? Trudno jest teraz robić wybory, ponieważ już nic nie jest oczywiste.
Tak naprawdę, teraz robisz krok do tyłu, krok do głębokiej, skrytej części. Uświadamiasz sobie swoje głębsze części, części, które są mniej uwarunkowane przez twoje wychowanie i przez społeczeństwo. Otrzymujesz migawki z tego, kim naprawdę jesteś: twojej wyjątkowości, twojej indywidualności. Zauważasz, że jest część w tobie, która nie jest zależna od niczego wokół ciebie, twoich rodziców, twojej pracy, twoich związków, również od twojego ciała. Tak jest, kiedy ty – po trochu – zaczynasz odkrywać swoją boskość, swoją część, która jest całkowicie nieoprawiona i wieczna.
Tak naprawdę, jesteście wszystkimi wielowymiarowymi istotami; możecie manifestować siebie w kilku innych rzeczywistościach w tym samym czasie. Nie obowiązuje was czas liniowy. Wasza obecna osobowość jest jednym aspektem z wielowymiarowego istnienia, jakim jesteście. Kiedy zdacie sobie sprawę, że wasze obecne wyrażenie w ciele fizycznym jest po prostu jednym waszym aspektem, przekroczycie to i będziecie mogli nawiązywać kontakt z waszym większym własnym Ja, którym jesteście.
Ale zanim tego dokonacie, wcześniej musicie uleczyć wasze zranione części.
Życie zgodnie z nakazami i żądaniami ego wywołało psychiczne rany w tobie. Puszczanie świadomości ego początkowo stwarza zamieszanie, wątpliwość i dezorientację. Po pierwszym kroku wchodzisz w następny etap: to jest etap zauważania, rozumienia i leczenia twoich wewnętrznych ran. Będziemy mówić o tym etapie teraz.
Kontrola ego od długiego czasu opierała swoje czyny i myśli na strachu. W pewnym sensie bezwzględnie dążyliście do posiadania władzy, uznania i kontroli. Czyniąc tak, zadawaliście kłam swojej własnej naturze. Wasze zachowanie opierało się na najdalszych standardach od waszych własnych, prawdziwych potrzeb. Co więcej, nie byliście zdolni, aby naprawdę kochać kogokolwiek, ponieważ używaliście miłości z potrzeby rządzenia czy dominacji. Ten cały stan świadomości zaatakował integralność waszej duszy. Dusza cierpiała podczas panowania ego.
Gdy wyplątujecie się z uchwytu i ucisku ego, ten wewnętrzny ból staje się bardziej dla was widoczny. Wszystko staje się dla was widoczne, nagie i surowe, pozbawione masek. Jednakże, nie wiecie jeszcze jak poradzić sobie z tym bólem, ponieważ wciąż jeszcze jesteście pogrążeni w zamieszaniu i dezorientacji. Najczęściej przedostajecie się przez etap osądzania swoich wewnętrznych ran, ponieważ one wydawały się prowadzić was do szkodliwych sposobów zachowania: uzależnienie, depresja, niepohamowane huśtawki nastrojów, problemy z przekazywaniem trudności w intymnych związkach.
Ten pogląd na temat siebie zadaje duszy więcej bólu, ponieważ ona właśnie zaczęła kierować się w kierunku Światła. Dusza uwalnia potrzebę władzy i kontroli, wzrasta jej wrażliwość… a następnie potyka się w samokrytyce.
Wielu ludzi chodzi jakby nigdy nic, tak jakby nie znajdując gruntu pomiędzy ego i sercem. Szukają pełniejszej miłości rzeczywistości, ale oni są wciąż w zasięgu bata ego.
Tak naprawdę, to nie jest twoja wewnętrzna przykrość, która sprawia, że czujesz się ofiarą tego, co uważasz za „negatywną rysę” w sobie. To jest ocenianie przykrości, która powoduje w tobie negatywny obraz. Kiedy patrzysz na siebie z nastawieniem akceptacji, nie oceniasz uzależnienia, przygnębienia, nie bierzesz udziału w dramacie. Właściwie widzisz, że wewnętrzny ból, który czułeś, zmniejsza się i odchodzi w najłagodniejszy i możliwie najmilszy sposób.
Najważniejszym krokiem drugiego etapu, od ego do serca, jest to, że stajesz się skłonny do zrozumienia swojego wewnętrznego bólu: zaakceptować go, zrozumieć jego pochodzenie i pozwalać temu być.
Jeśli możesz dostrzec ze zrównoważoną świadomością, że istota strachu jest właściwa dla wszystkich wyrażeń ego, wszedłeś w rzeczywistość świadomości opartej na sercu. Jakiekolwiek naganne zachowanie dostrzegasz u kogoś i czujesz ból, samotność i potrzebę samoobrony, nawiązuj kontakt z duszą, akceptując negatywne zachowanie. Gdy tylko zauważasz strach w duszy, możesz wybaczyć. To nawiązuje przede wszystkim do związku ze sobą samym.
Weź coś, czego naprawdę nie cierpisz, coś, co naprawdę myślisz, że cię denerwuje, że powinieneś być już wolny od tego dawno temu. To może być brak pewności siebie, albo lenistwo, albo zniecierpliwienie, albo uzależnienie: coś, co czujesz, że nie powinno już ciebie dotyczyć. Teraz spróbuj zrozumieć prawdziwy motyw tej cechy albo skłonności. Co zmusza cię, byś odczuwał albo robił tę rzecz w kółko? Czy możesz dostrzec odrobinę strachu w zasięgu twojej motywacji?
Zauważysz, jak szybko, kiedy zdasz sobie z tego sprawę, że czujesz strach, staniesz się łagodny dla tego uczucia w środku siebie, jakbyś mówił: “Oh, o rety, nie wiedziałem, że aż tak się obawiasz! Pomogę ci”. Pojawi się w tobie miłość i przebaczenie.
Pod warunkiem, że nie osądzasz zachowań strachu, takich jak agresja, uzależnienie, uległość, próżność, etc. jako “złe”, “podłe” albo “głupie”. Osądzanie tego jest działalnością strachu. Zauważ, że kiedy osądzasz, stajesz się surowy dla siebie. Poczuj, jak coś zaciska się w tobie, poczuj jak zaciskasz wargi i oczy stają się zimne. Dlaczego musimy osądzać rzeczy? Co jest za tym pragnieniem osądzania wszystkich rzeczy jako dobra i zła? Jaki jest strach za tą potrzebą osądów? To jest strach przed stawaniem przed naszą własną wewnętrzną ciemnością. To jest, w gruncie rzeczy, strach przed życiem.
W odpuszczaniu świadomości ego będziesz musiał rozwinąć całkowicie nowe spojrzenie na różne sprawy. Ten sposób spojrzenia najlepiej przedstawia je jako neutralne, to po prostu znaczy, że dostrzegasz i nie oceniasz rzeczy, które po prostu są. Przyczyna i skutek w świadomości ego może być uwolniona, jeżeli zauważysz co jest istotą strachu wewnątrz ciebie, wtedy ego naprawdę stanie się przezroczyste dla ciebie. Cokolwiek jest przezroczyste dla ciebie, może zostać uwolnione kiedy tylko zechcesz.
Każdy człowiek zna strach. Każdy z was zaznaje ciemności i samotności, zostaje złapanym w strachu. Gdy strach jest ukazany otwarcie w obliczu dziecka, większość ludzi reaguje natychmiast przez wyciąganie swoich rąk. Gdy jednak strach jest ukazany w okrężny sposób, kiedy nosi maski przemocy i brutalności, wydaje się niewybaczalny. Im bardziej niszczące i okrutne zachowanie, tym trudniej zauważyć strach i pustkę za tym.
Jeszcze możesz zrobić tak:
Z głębokości twojego własnego doświadczenia strachu i nieutulonego żalu, możesz nawiązać kontakt z silnym lękiem w duszach morderców, gwałcicieli i przestępców.
Możesz zrozumieć ich czyny. A jeśli zrobisz tak, opierając się swoim własnym doświadczeniom z ciemnością, możesz wtedy to odpuścić. Możesz pozwolić odejść temu bez potrzeby osądzania czegokolwiek. Jeśli naprawdę zrozumiesz strach jako moc, która jest w tobie, jeśli dokładnie rozpoznasz to przez twoje życiowe doświadczenia, możesz odpuścić osądzanie. Strach nie jest ani dobry ani zły. Strach istnieje i ma pewną rolę w tej grze.
W pewien sposób, który jest bardzo trudny do wyrażenia w ludzkich słowach, strach jest błogosławieństwem jak i również torturą. Zresztą to był wasz wybór, strach w waszej rzeczywistości nie został wam narzucony. Byliście bogami, że tak powiem, którzy pozwolili strachowi odgrywać ważną rolę w waszej rzeczywistości. Zrobiliście tak nie dla torturowania siebie, ale aby stwarzać rzeczywistość, która ma więcej substancji, więcej “pełni” niż świat wyłącznie oparty na miłości. Zdaję sobie sprawę, że to może brzmieć niewiarygodnie, ale może intuicyjnie możecie pojąć to, co próbuję tu powiedzieć.
Strach jest realną częścią tworzenia. Gdzie jest strach, tam nie ma miłości. Kiedy nie ma miłości, miłość może być odnaleziona w nowe i nieprzewidywalne sposoby. Cała gama uczuć może być zbadana a nawet stworzona przez nieobecność miłości. Braku miłości możecie być świadomi na różne sposoby. Obecność miłości może być odczuta tylko na tle strachu. W innym wypadku, kiedy wszystko jest nią przeniknięte, nie zauważylibyście jej jako takiej.
Więc przez stworzenie strachu, przez wyrzucenie siebie z impetem na zewnątrz z oceanu miłości, która otaczała was, pozwoliliście sobie doświadczyć miłości po raz pierwszy.
Rozumiecie?
Nie stworzyliście miłości, ale stworzyliście doświadczenie miłości. Musieliście stworzyć coś przeciwnego niż miłość i wykorzystaliście strach jako instrument. My na drugiej stronie zasłony możemy wyraźniej widzieć duchową rolę, którą ten strach odgrywa w waszej rzeczywistości. Dlatego, na okrągło was błagamy, abyście nie osądzali. Bardzo proszę, nie oceniajcie strachu i ciemności, która to powoduje, czy to w sobie czy w kimkolwiek. Wszyscy jesteście stworzeni z miłości i do miłości wrócicie.
Gdy wprowadzacie zmianę w etapie drugim, w procesie przejścia od ego do serca i jesteście konfrontowani ze swoją wewnętrzną przykrością, strachem przed tym, prosimy was byście patrzyli na to ze zrozumieniem i akceptacją.
Po uświadomieniu sobie waszej wewnętrznej przykrości i strachu, możecie początkowo przedostawać się przez okres samokrytyki za swoje destrukcyjne zachowanie. Może wydawać się, że to was ciągnie do tyłu. W tym punkcie jesteście w strefie zagrożenia, tracicie grunt pomiędzy ego i sercem. Wiecie, że chcecie zlikwidować stare, ale nie możecie objąć nowego, ponieważ jesteście zatrzaśnięci w zwątpieniu w siebie i w samokrytyce. Punkt zwrotny następuje, kiedy przestajecie osądzać siebie - co najmniej przez chwilę.
To się zdarzy dopiero, kiedy jesteście gotowi spojrzeć na siebie z zainteresowaniem i otwartością, dopiero wtedy wejdziecie do rzeczywistości świadomości opartej na sercu. Wcześniej jedynie przyrównujecie się do nienaturalnego standardu albo ideału przez większość czasu i szybko spadacie w dół. Bijecie się za to, a następnie próbujecie jeszcze raz narzucać sobie formę, którą stworzyliście dla siebie w swojej głowie.
Ten rodzaj perfekcjonizmu, mówię wam, jest morderczą bronią. To jest całkiem coś przeciwnego miłości. Miłość naprawdę nie porównuje się i co ważniejsze, nigdy nie chce zmuszać was do niczego czy zmieniać was w jakikolwiek sposób. Miłość nie ma żadnego poglądu na to, jaka powinna być. Sama kategoria “powinność” jest nieobecna w świadomości serca. Zobaczcie sercem, moralne kategorie są po prostu sposobami tłumaczenia rzeczywistości „podzielonej”. One są pomysłami w waszej głowie i jak wiecie, one mogą różnić się niezwykle dla każdego. Sama potrzeba, by ustalić standardy i definiować dobro, jest prekursorem ludzkich konfliktów i wojen. To nie jest za dobry pomysł, to leży u podłoża potrzeby kontrolowania i fiksacji, powoduje agresję i sprzeczności.
Polityczne, osobiste albo duchowe ideały, standardy zdrowia, piękna i zdrowia psychicznego, wszystko to dostarcza wam standardów, jakie rzeczy powinny być, jak powinniście zachowywać się. Wszyscy próbują zdefiniować co jest dobrem.
Ale Miłość nie jest zaciekawiona definicją Dobra. Nie jest zaciekawiona ideami, ale rzeczywistością. Miłość zajmuje się tym co jest rzeczywiste.
Serce jest ciekawe wszystkiego, co jest, każdego waszego rzeczywistego wyrażenia, niszczącego i konstruktywnego. To po prostu dostrzega; to po prostu tam jest, otacza was swoją obecnością, jeśli na to pozwalacie.
Jeśli otwierasz się przed rzeczywistością miłości, rzeczywistością serca, to uwalniasz swoje przekonania, akceptujesz, kim jesteś w tym momencie. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś kim jesteś z mnóstwa powodów, które teraz sprawdzasz i badasz.
Gdy taki moment przychodzi, to jest wielkie błogosławieństwo dla duszy. Możesz teraz uzdrowić siebie. Będziesz wracał czasami do samokrytyki, ale teraz masz zamiar pamiętać, jak czuje się miłość. I gdy chociaż raz to poznasz, będziesz chciał znaleźć to jeszcze raz, ponieważ to będzie dla ciebie jak zapach słodkich perfum. Ponownie w Domu.
W drugim etapie, przejścia od ego do serca, nawiązujesz bliższy kontakt ze sobą. Bliżej przyjrzysz się swojemu bagażowi z przeszłości. Przeżywasz ponownie bolesne wspomnienia jeszcze raz, wspomnienia z tego życia, może wspomnienia z minionych żyć. Psychiczny bagaż niesiesz ze wszystkich swoich żyć, one są znakiem twojej obecnej tożsamości. Możesz patrzeć na ten bagaż jako walizkę pełną ubrań. Odgrywałeś wiele ról dawniej, przyjmowałeś wiele tożsamości, właśnie jak kawałki, części garderoby. Tak mocno osadziłeś się w niektórych rolach, że patrzysz na nie jako na swoją tożsamość. “To jest mną”, sądzisz, że składasz się z takich ról. To, co naprawdę badasz, to jak jak te role zaakceptować, jednakże, pamiętaj, że nie jesteś nimi. Nie jesteś psychologicznymi rolami albo tożsamościami, jak przypuszczasz. Nie jesteś swoim ubraniem. Używałeś tych ról, z potrzeby duszy – z potrzeby doświadczania.
Dusza cieszy się ze wszystkich doświadczeń, ponieważ one są częścią procesu uczenia się, do którego dusza zobowiązała się. Wszystkie doświadczenia są pomocne i cenne pod tym względem.
Gdy bierzesz bliższe spojrzenie na swoje własne role albo tożsamości, szybko zauważasz, że były to przykre i również traumatyczne doświadczenia w twojej przeszłości, które tkwią głęboko w tobie. Wyglądasz na nieumiejącego odpuścić to. Pozostało to jako twoja „druga skóra”, zamiast zwykła część garderoby.
Są to trudne elementy w twojej przeszłości, kawałki, które teraz powstrzymują twoje prawdziwe życie, kochanie życia. Utożsamiłeś się tak bardzo z tymi rolami, że myślisz, że jesteś nimi. Z powodu tego czujesz, że jesteś ofiarą i wyciągasz z tego negatywny wniosek o życiu. Ale te doświadczenia życiowe nie muszą być takie; one właśnie trzymają te role w świadomości twojej duszy, co spowodowało uraz.
To są te role, które potrzebują teraz uleczenia. Zrobisz to przez ponowne wchodzenie do przeszłości, ale ze świadomością bardziej kochającą i mądrą, niż miałeś kiedykolwiek wcześniej. W drugim etapie zmiany, w procesie z ego do serca, leczysz wydarzenia z przeszłości przez otaczanie ich twoją dzisiejszą świadomością. Przez ponowne doświadczanie ich, darując im serce i zrównoważone skupienie uwolnisz te traumatyczne role ze swojej przeszłości.
Trauma występuje, kiedy ponosisz wielką stratę albo ból, albo zło, i nie możesz zrozumieć, dlaczego to się zdarza. Masz wiele traumatycznych doświadczeń z wielu z twoich żyć. Faktycznie, świadomość duszy podczas etapu ego, powodowała urazy od początku: jest utrata Jedności albo Domu, które pamiętasz ale tego nie rozumiesz.
Gdy wracasz w wyobraźni do oryginalnego, traumatycznego wydarzenia i otaczasz to świadomością serca, zmieniasz swoją oryginalną odpowiedź na wydarzenia. Zmieniasz to przerażenie i niedowierzanie, po prostu tylko rejestrujesz to co się wydarzyło. W regresji, po prostu notujesz to co się zdarzyło i tak stwarzasz miejsce na duchowe zrozumienie. Gdy taki spokój jest obecny, zostajesz ponownie mistrzem swojej rzeczywistości. Możesz teraz dojść do zdrowej akceptacji wydarzeń, od tej pory rozumiesz w sercu co to znaczy i akceptujesz każdą rzecz, która się wydarza. Możesz wyczuwać w sercu, że jest odrobina wolnego wyboru, dar we wszystkim, co się wydarza, zatem rośniesz w akceptacji twojej własnej odpowiedzialności w tych wydarzeniach. Gdy akceptujesz swoją własną odpowiedzialność, możesz podążać do przodu.
To następuje dopiero, kiedy podchodzisz do swoich własnych, minionych tożsamości tak jak aktorzy to robią ze swoimi rolami i to pozwoli ci pójść dokąd zechcesz. Możesz wtedy wejść do świadomości opartej na sercu. Już nie złapiesz się jakiegokolwiek aspektu, którym byłeś dawniej: ofiarą czy agresorem, mężczyzną czy kobietą, czarnym czy białym, biednym albo bogatym, etc. Jeśli mógłbyś podchodzić zabawowo do aspektów dwoistości i po prostu wykorzystywać je, kiedykolwiek to przynosi ci radość i inwencję twórczą,to uchwyciłeś sens życia na Ziemi. Doświadczysz wielkiego szczęścia i coś w rodzaju powrotu do Domu. Tak jest, ponieważ nawiązujesz kontakt ze świadomością leżącą u podłoża twoich innych ról i tożsamości. Stykasz się ponownie ze swoją własną, boską świadomością, rzeczywistością, ze wszystko jest jednością: pokrótce, rzeczywistością miłości.
Zakończymy ten rozdział dając wam dwie medytacje, które mogą pomóc wam nawiązać kontakt ze strumieniem jedności, z tym strumieniem boskiej świadomości, która jest najgłębszym prądem we wszystkich waszych doświadczeniach.
Medytacja 1 - jakie psychologiczne cechy, które pamiętasz, najczęściej powodują u ciebie największe problemy w twoim życiu? Nazwij dwie takie cechy.
- Skup się na czymś przeciwnym do tych cech. Więc jeśli wybrałeś “irytacja” albo “niepewność”, teraz skupiasz się na ich odpowiednikach: cierpliwość i wiara w siebie. Bądź świadomym tych energii przez moment.
- Wejdź do wewnątrz i poszukaj tych energii w sobie. Podaj trzy przykłady z twojego własnego życia, w którym zaprezentowałeś te pozytywne cechy.
- Kiedy poczujesz te pozytywne cechy, pozwól aby ta energia przepłynęła przez ciebie i poczuj jak to utrzymuje cię w równowadze.
Medytacja 2 - odpręż się i pozwól twojej wyobraźni podróżować ponownie do momentu, w którym czułaś się bardzo szczęśliwa. Weź pierwszą rzecz, która przyjdzie ci na myśl. Poczuj to szczęście jeszcze raz.
- Teraz wróć do momentu, w którym poczułaś się bardzo nieszczęśliwa. Poczuj istotę tego, co wtedy czułaś.
- Zauważ, co było wspólne dla obu tych doświadczeń. Poczuj, co było takie samo w obu momentach.
Obie te medytacje mają uświadomić ci leżącą u podłoża świadomość, zawsze obecną “twoją jaźń” we wszystkich tych doświadczeniach. To wszechobecne naczynie świadomości, przewoźnik twoich doświadczeń jest świętym Tobą. To jest twoje wejście do rzeczywistości poza dwoistością: rzeczywistości serca.
Od Ego do Serca III
Odejście od starego ciebie
Przechodzenie ze starego etapu ego do świadomości opartej na sercu odbywa się w kilku stopniach:
1. Bycie niezadowolonym z tego co świadomość oparta na ego, ma ci do zaoferowania, tęskniąc za “czymś więcej”: początek końca.
2. Uświadomienie sobie powiązań do świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie emocji i myśli, które za tym idą: środek końca.
3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umrzeć w tobie, zrzucając kokon, stając się swoim nowym własnym Ja: koniec końca.
4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu w tobie, motywowanej przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.
Teraz będziemy mówić o trzecim etapie. Ale zanim to zrobimy, chcemy zwrócić uwagę, że to przejście nie odbywa się po prostej i liniowej drodze. Są momenty, w których możesz cofać się do etapu, który już zostawiłeś. Ale takie wycofanie może później doprowadzić cię do dużego kroku naprzód. Więc okrężne drogi mogą okazać się skrótami. Co więcej, duchowa droga każdej duszy jest jedyna i wyjątkowa. Tak więc plan, który wam dostarczamy, składający się z czterech etapów, powinien być wyobrażony sobie po prostu jako sposób uwydatniania któregoś z punktów zwrotnych. Plany i kategorie są jedynie instrumentami, które próbują określić rzeczywistość, która nie może zostać uchwycona przez mentalność, twoją umysłową część.
Kiedy pogodziliście się ze swoimi wewnętrznymi ranami i wyleczyliście części swojej świadomości z urazów, jak to opisaliśmy w poprzednim rozdziale, wasza energia zmienia się. Odpuszczasz starego siebie. Kierujesz się ku pokojowi w zupełnie innym sposobie życia i doświadczania. W tym rozdziale chcielibyśmy wyjaśnić co się zdarza, kiedy energetycznie uwalniasz ego w zrównoważonej świadomości. To co zdarza się energetycznie, kiedy uwalniasz dominację ego i przechodzisz do świadomości opartej na sercu, to czakra serca zaczyna mieć pierwszeństwo przed czakrą woli czyli trzecią czakrą.
Czakry są to wibracje energii, które poruszają się wzdłuż twojego kręgosłupa. Odpowiadają wszystkim ośrodkom energetycznym w szczególnych życiowych tematach, na przykład “duchowość” (czakra korony), “komunikacja” (czakra gardła), albo “emocje” (czakra pępka). Czakry są do pewnego stopnia częścią materialnej rzeczywistości, ponieważ one są połączone z konkretnymi miejscami w twoim ciele. Ale nie są widoczne dla fizycznego oka, więc możesz mówić, że zostają pomiędzy duchem a materią; one przerzucają nad nimi most. One zakładają cel wejścia dla ducha (twojej świadomości duszy), odpowiadając wymaganiom materialnej formy i stwarzając rzeczy, które zdarzają się w twoim życiu.
Czakra serca, zlokalizowana w środku twojej klatki piersiowej, jest miejscem energii miłości i jedności. Serce doprowadza energie, które jednoczą się i harmonizują. Gdy zwrócisz swoją uwagę na to centrum przez chwilę, możesz poczuć coś, jakby ciepło się otwierało. Jeśli nie czujesz niczego, po prostu spróbuj innym razem.
Czakra poniżej serca, nazywana „splotem słonecznym” znajduje się obok twojego żołądka. To jest miejsce woli. To jest centrum, które skupia twoją energię do rzeczywistości fizykalnej. Dlatego to jest czakra, która jest pokrewna kwestiom inwencji twórczej, witalności, ambicji i osobistej mocy.
Ego i wola ściśle się wiążą ze sobą. Wolna wola umożliwia ci skupienie na czymś, albo na zewnątrz albo wewnątrz. Wyobrażenia o twojej rzeczywistości, zarówno swojej jak i innych, pozostają pod wpływem pragnień. Twoje pragnienia często są wymieszane ze strachem. Często pragniesz czegoś, ponieważ czujesz, że tego potrzebujesz; jest w tym zawarty brak albo niedostatek. Z powodu strachów, które są obecne w wielu z twoich pragnień, splot słoneczny kieruje się często energią ego. Ego specjalnie wyraża się przez splot słoneczny.
Dzięki aktowi woli, ego dosłownie wywiera nacisk na rzeczywistość. Rzeczywistość musi dostarczyć tego w co ego chce wierzyć. Ego pracuje ze zbiorem podstawowych przypuszczeń na temat tego, jak pracuje rzeczywistość, a w tym wszystkim jest strach. Ono przedstawia bardzo wybiórczy obraz rzeczywistości, odkąd jego punkt widzenia jest skierowany w kierunku twoich własnych potrzeb i strachów. Co więcej, ono musi osądzić wszystko co zauważa. Nie ma w tym żadnego spokoju, czy po prostu zauważania sprawy. Wszystko musi zostać podzielone na kategorie, zostać opatrzone etykietką z napisem dobry albo zły.
Gdy żyjesz od serca, nie ma żadnej nakładki pochodzącej z przekonań, przez które interpretujesz albo wartościujesz fakty. Nie posiadasz silnych przekonań na żaden już temat. Częściej stajesz się obserwatorem. Odkładasz moralne poglądy na jakąkolwiek kwestię, zaczynasz czuć, że nie możesz zrozumieć wszystkich sytuacji. Poglądy zawsze mają coś do powiedzenia o tym, ale serce nie jest zaciekawione definicjami. Zawsze próbuje wykroczyć poza wyglądające na określone i zdefiniowane. Serce jest otwarte, badające, i gotowe aby ponownie badać, gotowe by wybaczać.
Gdy wykorzystujesz ego ze zrównoważoną siłą woli, możesz wyczuwać pulsację w twojej czakrze splotu słonecznego. Wykorzystywanie twojej woli w taki oto sposób jest energetycznym wydarzeniem, którego możesz być uważnie świadomy, jeśli tego chcesz. Ilekroć poczujesz to pociągnięcie, towarzyszące silnemu pragnieniu, by działać na swój sposób, próbujesz forsować rzeczywistość do swoich pragnień. Próbujesz forsować swoje przekonania do rzeczywistości.
Gdy działasz od serca, zgadzasz się na płynięcie rzeczy; nie popychasz ani nie wymuszasz.
Jeśli pracujesz bardzo mocno by coś osiągnąć i nie potrafisz wielokrotnie dojść do celu, proszę spytaj swoją czakrę, energetyczne centrum, co robisz. Co więcej, możesz nastrajać się do swojego serca i możesz pytać, dlaczego ta rzecz nie pracuje, albo dlaczego musisz wkładać w to tak dużo energii.
Często próbujesz uświadomić sobie pewne cele bez prawdziwego kontaktu ze swoim wnętrzem, bez sprawdzenia w swoim sercu, czy to jest to, co naprawdę służy twojej wewnętrznej drodze do mądrości i inwencji twórczej. Co więcej, nawet jeżeli twoje cele przedstawiają twoje najsilniejsze, szczere pragnienia, możesz mieć nierealistyczne oczekiwania w jaki sposób te rzeczy mają się zdarzyć. Możesz być na etapie, który nie pochodzi z serca, ale z osobistej woli.
Jest naturalny rytm dla wszystkich rzeczy, i to niekoniecznie musi mieć tempo jakiego pożądasz. Realizacja twoich celów wymaga, by energia została przesunięta. Zmiany energetyczne często wymagają więcej czasu niż możesz oczekiwać albo chcieć. Tak naprawdę, zmiany energetyczne są mniej istotne niż twoja zmiana.
Gdy dojdziesz do swoich celów, nie będziesz już sobą. Zostaniesz rozszerzoną wersją swojego obecnego własnego ja, napełnisz się większą mądrością, większą miłością i będziesz miał więcej mocy wewnętrznej. Czas, który zajmie spełnienie twoich celów jest czasem, którego potrzebuje zmiana twojej świadomości w taki sposób, aby twoja upragniona rzeczywistość mogła wejść w twoją obecną rzeczywistość. Więc jeśli chcesz przyśpieszyć rzeczy, robisz na siebie nacisk i nie jesteś w rzeczywistości.
Często nawet musisz odpuścić swój cel, być otwartym na otrzymanie. To brzmi paradoksalnie. Ale tak naprawdę, mówimy tylko to, że musisz tylko w pełni akceptować twoją bieżącą rzeczywistość, zanim możesz zrobić krok do przodu ku nowemu. Jeśli nie akceptujesz swojej bieżącej rzeczywistości i trzymasz swoje cele w napięciu, nie posuwasz się do przodu.
Niczego nie zabraknie w twojej rzeczywistości o ile będziesz ją kochać. Kochanie tego równa się “podążanie ku wolności”. Kiedy naprawdę obejmujesz swoją bieżącą rzeczywistość i akceptujesz to jako twoje tworzenie, to nie może niczego brakować, ponieważ zaprzeczałoby to jakiejś twojej części. Mówisz “nie” swojej części, która stworzyła tę rzeczywistość dla ciebie. Chciałbyś oderwać tę niechcianą część od siebie i posunąć się do przodu.
Ale nie możesz stwarzać pełniejszej miłości rzeczywistości z nienawiści do samego siebie. Nie możesz “chcieć siebie" w nowej rzeczywistości przez odpychanie niechcianych części. Siła woli tu nie służy ci.
Twoje pragnienia mają nawiązać kontakt z twoim sercem. Energie rozumienia i akceptacji są prawdziwie podstawowymi częściami składowymi nowej i dającej większą satysfakcję rzeczywistości.
Gdy nawiązujesz kontakt z rzeczywistością serca, pozwalasz rzeczywistości być. Nie próbujesz jej zmieniać; ty po prostu uważnie obserwujesz to co jest.
Gdy serce zostaje w tobie uznane, centrum woli (splot słoneczny) pogodzi się z tym. Wolna wola ego nie zostanie wyeliminowana, od tej pory zacznie naturalnie służyć w roli tłumaczenia energii z wymiaru świadomości do poziomu rzeczywistości fizykalnej. Kiedy to tłumaczenie jest prowadzone przez serce, energia woli współpracuje i płynie bez wysiłku. Nie jest popychana ani nie jest zmuszana. Wtedy następuje synchronia: niezwykły zbieg okoliczności wydarzeń, który znacznie zwiększa realizację twoich celów. Wydaje się cudowne dla ciebie, kiedy rzeczy współdziałają w taki sposób. Ale tak naprawdę, to zdarza się przez cały czas, kiedy tworzysz od serca. Łatwość jest cechą charakterystyczną tworzenia od serca.
Stwarzając swoją rzeczywistość serca precyzyjnie, inwencja twórcza nie opiera się na determinacji i silnej woli, ale na otwartym sercu. Bycie otwartym i chłonnym na nowe i nieznane, jest podstawą bycia prawdziwym twórcą.
Jedynym kluczem do prawdziwej inwencji twórczej, jest zrozumienie, że nic nie musicie robić: nie musicie zarabiać, skupiać się, zasługiwać. Ta umiejętność umieszcza twoją świadomość w chłonnym, ale bystrym tworzeniu.
Jedynie przez niewiedzenie, przez trzymanie rzeczy w otwartości możesz stwarzać miejsce na wejście czegoś nowego w twoją rzeczywistość.
To przebiega przeciwnie do tego, co mówi literatura nowego wieku, co oznacza “kreuj swoją rzeczywistość”. Prawdą jest, że stwarzasz swoją rzeczywistość przez cały czas. Twoja świadomość jest twórcza, czy jesteś o tym poinformowany czy nie. Gdy jednak chcesz stworzyć swoją rzeczywistość świadomie, wiele książek i terapii uczy was, że jest niezbędne aby zrozumieć, że najmocniejsza forma stwarzania nie opiera się na woli (byciu aktywnym) ale na samoświadomości (będąc chłonnym).
Cała zmiana w materialnym świecie, na przykład w obszarach pracy, związków albo twojego materialnego otoczenia, jest odbiciem zmian na wewnętrznym poziomie. Jedynie kiedy proces przemiany wewnętrznej jest zakończony, materialna rzeczywistość może reagować odbijaniem tego z powrotem co ciebie, przez zmianę okoliczności w twoim życiu.
Gdy próbujesz stworzyć wolą, na przykład przez skupianie albo wyobrażanie sobie twoich celów przez cały czas, ignorujesz przemianę wewnętrzną czyli prawdziwy warunek wstępny zmiany. Stwarzasz w sztuczny sposób i to przynosi ci rozczarowanie. Nie stwarzasz z głębi swojej duszy.
Dusza rozmawia z tobą w chwilach milczenia. Naprawdę słuchasz jej głosu, kiedy zaczynasz nie wiedzieć. Często dusza mówi bardzo wyraźnie, czasami machasz ręką i poddajesz się. Co zdarza się, gdy machasz ręką i poddajesz się, to to, że stajesz się otwarty na nowe. Uwalniasz wszystkie swoje oczekiwania i jesteś naprawdę chłonny na to co jest.
Desperacja jest spowodowana przez zdecydowane przekonania, które miałeś na temat tego, co powinno zdarzać się w twoim życiu. Gdy rzeczywistości nie udaje się odpowiedzieć na te przekonania, stajesz się rozczarowany i również zrozpaczony w pewnym momencie.
Jednakże kiedy uwalniasz mocne oczekiwania i ośmielasz się być otwartym na nowe, możesz dostrzec dobrą stronę tej rozpaczy, dzięki której ponownie nawiązujesz kontakt ze swoją duszą. Możesz stawać się wyciszony, chłonny i możesz otwierać się na to, co ci to mówi bez rozczarowania na poczatku.
Tak długo jak ty “wiesz dokładnie czego chcesz”, często ograniczasz możliwości, które są energetycznie dostępne dla ciebie. Ta nowa rzeczywistość, której szukasz, czy to praca, czy związki, czy lepsze zdrowie, zawiera wiele pierwiastków, które są ci nieznane. Często myślisz, że pragnienie jest czymś co znasz (miła praca, kochający partner) projektowane w przyszłość. Ale to tak nie jest. To, co naprawdę robisz przez tworzenie nowej rzeczywistości to wychodzenie poza własne psychologiczne granice. I nie możesz wiedzieć teraz co leży za tymi granicami.
Możesz wyczuwać bardzo wyraźnie, że jest coś tam bardzo pożądanego, ale nie musisz zawężać tego przez skupianie albo wyobrażanie sobie tego. Po prostu nie możesz się doczekać tego z poczuciem otwartości i ciekawości.
Naprawdę, aby stworzyć najbardziej pożądaną rzeczywistość dla siebie akceptowanie samego siebie jest dużo ważniejsze, niż skupianie twoich myśli albo twojej woli. Nie możesz stwarzać czegoś, czym nie jesteś. Możesz wygłaszać mantry tysiące razy i stwarzać wiele pozytywnych wizerunków w twoim umyśle, ale dopóki nie zastanowisz się, co naprawdę czujesz (na przykład gniew, depresja, niepokój), to stwarzasz tylko zamieszanie i wątpliwość. (“Pracuję tak ciężko a nic się nie wydarza”)
Akceptacja samego siebie jest formą miłości. Miłość jest największym magnesem dla pozytywnych zmian w twoim życiu. Jeśli kochasz i akceptujesz siebie za to kim jesteś, przyciągniesz okoliczności i ludzi, którzy odzwierciedlają twoją dbałość o siebie. To jest tak proste.
Poczuj twoją własną energię, wszystkie swoje uczucia. Poczuj jak piękny i szczery jesteś teraz, we wszystkich twoich walkach i smutkach. Jesteś piękny, z całą swoją „niedoskonałością” i „wadami”. Jest to jedyny warunek, który ma znaczenie.
Obejmij to, kim jesteś, bądź zrelaksowany ze sobą, możesz spójrz na “wiele twoich skaz” z poczuciem humoru. Doskonałość nie jest opcją, jak wiesz. To jest poprostu złudzenie.
Stwarzając swoją rzeczywistość z serca możesz dostrzec swoje Światło tu i teraz. Przez rozpoznawanie tego, przez uświadomienie sobie tego, siejesz nasiona, które urosną i będą nabierać kształtu na fizycznym poziomie.
Gdy Bóg/Bogini stworzyła cię jako indywidualną duszę, nie wywierała na ciebie swojej woli. Po prostu była sobą i w pewnym momencie poczuła, że jest coś “gdzieś na zewnątrz” co jest warte zbadania. Nie wiedziała dokładnie co to było, ale to sprawiło, że poczuła się, jakby to można nazwać, zakochana. I postanowiła bez dalszych ceregieli, że zasługuje na doświadczanie tej nowej i kuszącej rzeczywistości. Była trochę zakochana również w sobie!
I tak przyjęliście życie jako indywidualne dusze i Bogini zaczęła doświadczać życie przez was. Jakie są te doświadczenia – szczegóły tworzenia doświadczeń – Bóg się tym niespecjalnie przejmuje. Właśnie kocha siebie i jest otwarta na zmiany. I to są naprawdę jedyne elementy potrzebne wam, abyście mogli stwarzać swoją własną, doskonałą rzeczywistość: miłość do siebie i chęć do śmiałego przedsięwzięcia nowego.
Dostosowanie się do życia w świadomości serca
Stwarzanie od serca jest potężniejsze i wymaga mniej wysiłku niż stwarzanie z ego. Nie musisz przejmować się szczegółami; właśnie musisz być otwartym na wszystko to, kim jesteś, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz.
Z tej otwartości, możesz od czasu do czasu wyczuwać pewne pociągnięcie. Możesz czuć pociąg w kierunku pewnych spraw. To pociągnięcie jest w rzeczywistości cichym szeptem twojego serca; to jest twoja intuicja. Gdy działasz z intuicji, jesteś ciągnięty a nie popychany. Nie działasz do czasu, dopóki nie poczujesz na wewnętrznym poziomie, że to jest właściwy czas do do działania.
Ponieważ jesteś mocno przyzwyczajony do popychania, na przykład używania swojej woli do tworzenia rzeczy, energetyczna zmiana z ego do serca jest bardzo dla ciebie trudna. Zmiana wymaga potężnego “zwolnienia”. Aby tak naprawdę nawiązać kontakt z przepływem twojej intuicji, świadomie musisz postarać się, aby “nie robić” i pozwolić wszystkiemu by było. Dotychczas byłeś przyzwyczajony nie słyszeć intuicji i jej nie używać. Jesteś bardzo przyzwyczajony do opierania swoich czynów na myśleniu i sile woli. Pozwalasz swoim myślom na ustalanie swoich celów i używasz swoją wolę do ich realizacji. To jest zupełnie w opozycji do tworzenia opartego na sercu.
Gdy żyjesz od serca, słuchasz swojego serca, a następnie działasz stosownie do tego. Nie myślisz, słuchasz ze stanem gotowości i otwierasz świadomość na to, co mówi ci twoje serce. Serce mówi przez twoje uczucia, nie przez twój umysł. Głos serca najlepiej może być słyszany, gdy poczujesz się cichy, rozluźniony i zrelaksowany.
Serce wskazuje ci drogę do najpełniejszej miłości i radosnej rzeczywistości. Jego szepty i propozycje nie opierają się na racjonalnych zapatrywaniach. Możesz rozpoznawać głos swojego serca po jego lekkości i nutce radości w tym. Jest w tym lekkość, ponieważ serce nie narzuca; nie ma żadnych sznurków przymocowanych do jego propozycji. Twoja „jaźń serca” nie jest przywiązana do twoich decyzji i kocha cię cokolwiek zrobisz.
Życie od serca nie oznacza, że stajesz się bierny albo ospały. Pozwalając rzeczom być bez szufladkowania ich jako dobre lub złe, nie skupiając się na zewnątrz wymaga dużo siły. Potrzeba siły, aby być całkowicie obecnym, stanąć przed wszystkim, co jest i uczciwie na to spojrzeć. Możesz czuć się pusty albo przygnębiony albo zdenerwowany, ale nie próbujesz odpychać tych rzeczy. Wszystko co robisz to otoczenie ich swoją świadomością.
Nie rozumiesz prawdziwej mocy swojej świadomości. Twoja świadomość jest ze Światła. Gdy trzymasz coś w swojej świadomości, to się zmienia przez właśnie to. Twoja świadomość jest uzdrawiającą mocą, jeśli nie przywiązujesz do tego swojego myślenia i twojego uzależnienia od “działania.” Twoje życie jest przepełnione dyktaturą umysłu i woli, wyższości myślenia i działania.
Zauważ, że zarówno umysł jak i wola kierują się ogólnymi zasadami. Są to ogólne zasady logicznego myślenia, są to zasady logiki. Są to ogólne strategie dla przetwarzania myśli w materię; są to zasady “kierowania projektem”. Ale to wszystko to ogólne założenia. Powszechne wskazówki i zasady zawsze mają techniczny składnik. One odnoszą się ogólnie do wszystkiego jak również do najbardziej indywidualnych przypadków; w innym wypadku byłyby mało wykorzystane.
Teraz, intuicja pracuje zupełnie inaczej. Intuicja zawsze jest dostosowana do jednej osoby, w jednym szczególnym momencie. To jest bardzo indywidualne. Dlatego nie może to być poddawane racjonalnej analizie albo ogólnym zasadom.
Żyć i działać zgodnie z twoją intuicją wymaga wysokiego poziomu zaufania dla twoich wyborów, które są wtedy wyłącznie oparte na tym co czujesz, że jest dla ciebie dobre, nie o to, co mówią zasady innych ludzi.
Życie od serca w ten sposób, wymaga nie tylko by uwolnić zwyczaje zbyt częstego korzystania z twojego umysłu i siły twojej woli; to również wymaga abyś naprawdę zaufał sobie.
To będzie wymagać trochę czasu, by nauczyć się słuchać swojego serca, ufać jego wiadomościom i działać zgodnie z nimi. Ale im częściej tak zrobisz, tym bardziej zrozumiesz, że jedynie dzięki rezygnacji ze zmartwień i wątpliwości na rzecz mądrości swojego własnego serca, znajdziesz wewnętrzny pokój.
Gdy pójdziesz tą drogą i wejdziesz w trzeci etap transformacji z ego do serca, znajdziesz po raz pierwszy wewnętrzny spokój. Zdasz sobie sprawę, że to pragnienie kontrolowania rzeczywistości poprzez myślenie i wolę czyni cię niespokojnym i pełnym obaw.
Gdy zwalniasz kontrolę, pozwalasz magiczności życia rozwinąć się. Wszystko co masz teraz do zrobienia, to słuchać. Być uważnym na to, co zdarza się w twoim życiu i jakie są twoje uczucia w kierunku innych ludzi, o czym marzysz i czego pragniesz. Gdy jesteś uważny na to, co dzieje się w tobie, rzeczywistość dostarczy ci wszystkie potrzebne informacje potrzebne do działania.
Na przykład, możesz być świadomy o pragnieniu w twoim sercu miłosnego związku, w którym naprawdę rozumiesz się z innym. Jeśli właśnie zauważasz to i akceptujesz tę tęsknotę bez próby działania, będziesz zdumiony jak wszechświat na to odpowie. Bez wyciągania wniosków, ale tylko utrzymywanie tęsknoty w Świetle swojej świadomości, twoja prośba będzie usłyszana i dostaniesz odpowiedź.
To może trwać dłużej niż oczekujesz, ponieważ muszą zajść zmiany energetyczne, które są niezbędne, aby spełnienie tej tęsknoty mogło się dokonać. Ale jesteś mistrzem, twórcą twojej energetycznej rzeczywistości. Jeśli tworzysz to ze strachu, rzeczywistość odpowie stosownie. Jeśli tworzysz to z zaufania i poddania, otrzymasz wszystko, czego pragniesz a nawet więcej.
Od Ego do Serca IV
Otwarcie na Ducha
Rozróżniliśmy cztery etapy przejścia od świadomości opartej na ego do świadomości opartej na sercu:
1. Bycie niezadowolonym z tego co świadomość oparta na ego, ma ci do zaoferowania, tęskniąc za “czymś więcej”: początek końca.
2. Uświadomienie sobie powiązań do świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie emocji i myśli, które za tym idą: środek końca.
3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umrzeć w tobie, zrzucając kokon, stając się swoim nowym własnym Ja: koniec końca.
4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu w tobie, motywowanej przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.
Teraz będziemy mówić o ostatnim, czwartym etapie otwierania się na Ducha.
Kiedy doszedłeś do czwartego etapu, znalazłeś w sobie miejsce pokoju i ciszy. Często nawiązujesz kontakt z ciszą w swoim sercu, którą znasz jako wieczność. Wszystko to co doświadczasz jest bliskie temu nieograniczonemu i wszechogarniającemu istnieniu.
To miejsce pokoju i ciszy w tobie nazywa się też Duchem.
W twoich ezoterycznych tradycjach jest rozróżnienie między duchem, duszą i ciałem.
Ciało jest fizycznym miejscem zamieszkania duszy przez ograniczoną ilość czasu.
Dusza jest nie-fizyczną, psychologiczną ostoją doświadczenia. Ona zbiera doświadczenia z wielu żyć. Dusza rozwija się z czasem i powoli nabiera piękna wielo-fasetowego kamienia. Każda ścianka odzwierciedla inny typ doświadczenia i wiedzy na nim opartej.
Duch nie zmienia się ani nie wzrasta
Duch jest poza czasem i przestrzenią. Duch w tobie jest wieczną, ponadczasową częścią ciebie będący jednością z Bogiem, który cię stworzył. Ta Boska świadomość jest podstawą twojego wyrażenia się w czasie i przestrzeni. Narodziłeś się z królestwa niczym niezmąconej świadomości i niesiesz w sobie część tej świadomości przez wszystkie twoje wcielenia w materialnej formie.
Dusza bierze udział w dwoistości. Jest dotknięta i odmieniona przez doświadczenia w dwoistości. Duch jest poza dwoistością. Jest tłem, na którym wszystko rozwija się i wzrasta. Jest Alfą i Omegą, którą po prostu możesz nazwać Istnieniem albo Źródłem.
Cisza, zewnętrzna i szczególnie wewnętrzna jest najlepszym wejściem do doświadczania tej zawsze obecnej energii, która jest Tobą w twoim najgłębszym rdzeniu. W ciszy, możesz nawiązywać kontakt z najcudowniejszą i oczywistą rzeczą, która jest Duchem, Bogiem, Źródłem, Istnieniem.
Dusza niesie wspomnienia z wielu inkarnacji. Wie i rozumie dużo więcej niż twoja ziemska osobowość. Dusza jest połączona z pozazmysłowymi źródłami wiedzy, takimi jak twoje minione osobowości, przewodnicy czy znajomi z astralnych przestrzeni. Pomimo tego związku, dusza może być pogrążona w zamieszaniu, nieświadoma swojej faktycznej natury. Pewne doświadczenia mogą spowodować w duszy uraz i dlatego może ona pozostawać w miejscu ciemności przez jakiś czas. Dusza ciągle ewoluuje i zyskuje zrozumienie dwoistości właściwej dla życia na ziemi.
Duch jest nieruchomym punktem w tym rozwoju. Dusza może być pogrążona w ciemności albo w oświeceniu, ale nie Duch. Duch jest czystym istnieniem, czystą świadomością. Nie jest światłem ani ciemnością. Jest jednością leżącą u podłoża całej dualności. Kiedy doszedłeś do czwartego etapu zmiany z ego do serca, łączysz się z Duchem. Łączysz się ze swoją Boskością.
Łączenie się z Bogiem w sobie jest jak wynurzanie się z dualności pozostając w pełni obecnym i ugruntowanym. W tym stanie twoja świadomość jest wypełniona głęboką ale cichą ekstazą; mieszanką pokoju i radości.
Zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś zależny od niczego na zewnątrz ciebie. Jesteś wolny. Jesteś w tym świecie, ale naprawdę nie z tego świata.
Łączenie się z duchem w tobie nie jest czymś, co zdarza się raz na zawsze. To jest wolny i stopniowy proces, w którym łączysz się i odłączasz i ponownie łączysz się... Stopniowo skupienie twojej świadomości przechodzi od dwoistości do jedności. To ponownie ukierunkowuje się odkrywając, ze ostatecznie jest pociąganym w stronę ciszy raczej niż do myśli i emocji. Przez ciszę nazywamy tu bycie w pełni scentrowanymi i obecnymi w stanie nieosądzającej świadomości.
Nie ma żadnych ustalonych metod albo sposobów, by to osiągnąć. Kluczem do łączenia się ze swoim Duchem nie jest podążanie za jakąś dyscypliną (jak medytacja czy posty, itp.), ale prawdziwe zrozumienie – zrozumienie, że to jest cisza, która zabierze cię do Domu, a nie twoje myśli czy emocje.
To rozumienie rośnie wolno, kiedy coraz bardziej jesteś świadomy o mechanizmie twoich myśli i emocji. Odpuszczasz stare zwyczaje i otwierasz się na nową rzeczywistość świadomości opartej na sercu. Świadomość oparta na ego wewnątrz ciebie więdnie i powoli umiera.
Śmierć nie jest czymś co robisz; to jest coś, czemu pozwalasz się wydarzyć. Poddajesz się procesowi umierania. Śmierć jest innym słowem na zmianę, transformację. Tak zawsze jest. Śmierć jest zawsze uwalnianiem starego i otwarciem na nowe. W tym procesie nie ma ani jednego momentu w który ty “nie istniejesz”, w którym nie żyjesz według waszej definicji. Śmierć według waszej definicji jest złudzeniem. To jest tylko strach przed zmianą, który sprawia, że lękasz się śmierci.
Obawiasz się nie tylko umierania fizycznego, lecz także umierania emocjonalnego i psychicznego przez całe swoje życie. Ale bez śmierci rzeczy stałyby się zastałe i sztywne. Zostałbyś jeńcem starych form: zużytym ciałem, przestarzałymi myślokształtami, ograniczonymi emocjonalnymi reakcjami. Czyż nie jest to duszące? Śmierć jest wyzwolicielką. Śmierć jest kaskadą słodkiej wody, która otwiera stare, zardzewiałe bramy i wypycha cię do nowych obszarów doświadczenia.
Nie lękaj się śmierci. Nie ma żadnej śmierci, jedynie zmiana.
Przejście ze świadomości opartej na ego do życia skupionego na sercu jest w wielu wypadkach doświadczeniem śmierci. Im bardziej identyfikujesz się z Duchem, z Bogiem w sobie, tym bardziej uwalniasz się od rzeczy, którymi się martwiłeś, lub w które wkładałeś wiele energii. Zdajesz sobie sprawę na coraz głębszych poziomach, że naprawdę nie musisz niczego robić, ale być. Kiedy identyfikujesz się ze swoim byciem, zamiast chwilowymi myślami i emocjami, które przechodzą przez ciebie, to natychmiast wpływa na twoje życie. Duch nie jest czymś abstrakcyjnym. Jest rzeczywistością, którą naprawdę możesz przyjąć do swojego życia. Bycie w kontakcie z tym najczystszym ze Źródeł ostatecznie zmieni wszystko w twoim życiu. Bóg albo Źródło albo Duch jest w swojej naturze twórczy, ale w sposób, który jest dla ciebie niemal niezrozumiały.
Duch jest cichy i trwały, a jednak twórczy. Rzeczywistość Boska naprawdę nie może być pojęta przez umysł. To możesz tylko czuć. Jeśli pozwolisz temu wejść do swojego życia i rozpoznasz to jako szept swojego serca, wszystko wolno zacznie wracać na swoje miejsce. Gdy jesteś dostrojony do rzeczywistości Ducha, cichej świadomości, która stoi za wszystkimi z twoich doświadczeń, przestajesz popychać albo wymuszać rzeczywistość swoją wolą. Pozwalasz rzeczom wrócić do swego naturalnego stanu istnienia. Zostajesz swoim naturalnym, prawdziwym Sobą. To wszystko następuje w harmonijny, znaczący sposób. Doświadczasz, że rzeczy przychodzą razem w sposób, który ma swój naturalny rytm, naturalny przepływ. Wszystko co masz robić, to dostroić się do tego świętego rytmu i odpuścić strachy i nieporozumienia, w które chciałbyś interweniować.
Pomagając innym z poziomu Ducha
Kiedy zrobiłeś przejście od ego do świadomości opartej na sercu, jesteś mniej więcej nieprzerwalnie w połączeniu z boskim przepływem wewnątrz. W takim stanie bycia nie ma potrzeby ani pragnienia pomagania innym, przychodzi to do ciebie naturalnie. Przyciągasz to do siebie ale nie poprzez swoją wolę. Energetycznie teraz emitujesz pewną wibrację. Coś jest obecne w twoim polu energetycznym, co przyciąga do ciebie ludzi. To nie jest coś, co robisz ale coś, kim jesteś. W twojej energii dostępna jest wibracja, która może pomóc innym w nawiązywaniu kontaktu z ich własnym boskim Ja.
Możesz być dla nich lustrem, w którym mogą zobaczyć jak trudny problem czy sytuacja zostaje uwolniona i odmieniona przez energię rozwiązania. Mogą wyczuć tę energię rozwiązań, która zawsze jest oparta na kontakcie z boskim Ja, będącym w każdym.
Możesz nauczyć ich czegoś i to nauczanie zaczyna się od bycia sobą. Nie przez dostarczanie wiedzy czy wykorzystywanie pewnych metod do nauk i uzdrowień. To zachodzi przez pozwalanie sobie być prawdziwie tym, kim jesteś i przez wyrażanie swojego radosnego istnienia, to jest najbardziej pomocne. Jest to dzielenie siebie z innymi, w którym udostępniasz dla nich przestrzeń uzdrawiania, którą oni mogą dla siebie wybrać albo i nie.
Jako uzdrowiciel albo terapeuta, naprawdę musisz tylko być w kontakcie z boskim, wewnętrznym przepływem, z cichą świadomością Ducha. To jest naprawdę to połączenie, które porusza ludzi i wznosi ich do wyższego, wolnego stanu świadomości, jeśli oni to wybiorą. Jeśli tak, to przyjdzie to do nich w rytmie i przepływie, który jest najodpowiedniejszy dla nich.
Bycie dla innych w taki sposób ma bardzo neutralny ton odczuwania. Reprezentuje to poziom niezaangażowania, gdzie uwalniasz swoje osobiste pragnienie, aby zmienić albo "uleczyć" innych. Takie pragnienie odczuwane przez wszystkich świetlnych pracowników na pewnym etapie nie bierze się z prawdziwego zrozumienia wewnętrznej drogi, którą ludzie chcą podążać, aby odnaleźć swoje własne prawdy. Większość ludzi musi zejść do podstaw w pewnych kwestiach, zanim będą gotowi prawdziwie je odpuścić. Gdy tak zrobią, naprawdę znajdą „własne” rozwiązania kwestii i to sprawi im głębokie zadowolenie. Może rozpoznajesz to w swoim własnym życiu i problemach, z którymi się borykałeś. Proszę, pamiętaj o tym i nie walcz, by powstrzymywać ludzi przed “spadaniem na samo dno”. Jeśli oni są zdeterminowani, by tam się znaleźć i tak to się stanie, bez względu na to co powiesz czy zrobisz.
Najlepiej nie być zaangażowanym emocjonalnie z ludźmi, którym pomagasz. Emocjonalne zaangażowanie zaprasza osobistą wolę do uleczania, albo zmieniania innych. To osobiste pragnienie nie pomaga innym; to w rzeczywistości może powodować bloki w ich uzdrawiającym procesie. Kiedy chcesz, aby ludzie się zmieniali, nie jesteś w przestrzeni miłości i przyzwolenia. Oni to wyczuwają. Możesz myśleć, że obserwujesz i czytasz ich, ale oni są również twoimi uważnymi czytelnikami!
Czwarty etap przejścia od ego do serca jest o przemienianiu poziomu duszy i wznoszeniu się do poziomu Ducha. Oczywiście, nie mamy zamiaru mówić, że dusza jest w jakiś sposób “mniejsza” niż Duch. Sednem sprawy jest: jesteś większy i obejmujesz więcej niż twoja dusza. Dusza jest narzędziem dla doświadczenia. Przez identyfikowanie się z Duchem w sobie, z twoim boskim Ja, wszystkie rzeczy, których doświadczyłeś w wielu, wiele życiach wracają na swoje miejsce. Wynosisz się ponad doświadczenia przez nie utożsamianie się z żadnym z nich. To wywiera uzdrawiający wpływ na duszę."
Tekst skopiowany z netu.
Autor nie jest dla mnie ważny, bo liczy się tylko Esencja.


